Recenzja: Lubiany przez wszystkich
Dodano: 04.06.2026 17:07 / Ostatnia aktualizacja: 04.06.2026 17:15Choć jestem kibicem Chelsea, a do Barcelony nie pałam sympatią, to gdy dowiedziałem się, że żona Andrés Iniesta poroniła będąc w zaawansowanej ciąży, było mi po prostu smutno. Szkoda mi było, że tak wielka tragedia spotkała tak wielkiego piłkarza, którego po prostu trzeba cenić, za to, jakie ma umiejętności i co prezentuje sobą na boisku, a nie za to, jakie barwy reprezentuje. Andrés Iniesta był piłkarzem, którego szanowali wszyscy kibice, nawet przeciwnych drużyn.
Dla każdego kibica Chelsea Andrés Iniesta kojarzy się ze słynnym golem strzelonym w półfinale Ligi Mistrzów na Stamford Bridge. Hiszpan skierował piłkę do bramki pięknym uderzeniem zza pola karnego w doliczonym czasie gry i po pełnym kontrowersji meczu dał swojej drużynie awans do finału. Wówczas serca kibiców Chelsea pękły, a kibiców Barcelony wypełniły się euforią. Rok później Iniesta ponownie stał się bohaterem, gdy strzelił gola dającego reprezentacji Hiszpanii zwycięstwo w mistrzostwach świata.
Sytuacji i meczów potwierdzających klasę Andrésa Iniesty jest bez liku. Mało kto wie jednak, że ten były znakomity piłkarz zmagał się swego czasu z poważnymi problemami psychicznymi, miał głęboką depresję i to w czasie, gdy pod względem piłkarskim był na szczycie. W swojej najnowszej autobiografii "Głowa też gra" opowiedział, jak trudnym doświadczeniem było dla niego rozstanie z rodziną, jak cierpiał, gdy będąc dzieckiem musiał opuścić rodzinny dom. Czuł się osamotniony, a trenując w akademii Barcelony, gdzie zawsze dawał z siebie wszystko, wyczekiwał na każde spotkanie z najbliższymi.
Słowo "rodzina" przewija się w tej książce wielokrotnie. Andrés Iniesta nie wstydzi się mówić o swoich słabościach i wprost przyznaje, że najbliżsi są dla niego najważniejsi. To oni byli dla niego ukojeniem przez lata kariery. Iniesta osiągnął najwyższy poziom, a mimo to czuł się przytłoczony. Uwaga ludzi, mediów były dla niego trudne i teraz naprawdę trudno w to uwierzyć mając w pamięci to, jak wspaniałym był piłkarzem, z jaką gracją i klasą poruszał się po boisku. Jak sam przyznał, dopiero w Japonii odnalazł spokój, gdy przeniósł się tam u schyłku kariery.
W swojej autobiografii Andrés Iniesta ujawnia, jak wiele musiał zapłacić za bycie na szczycie, co stracił i co zyskał dzięki piłkarskiej karierze. W książce znajdują się też liczne wypowiedzi jego najbliższych. Wszyscy mówią o jego wrażliwości oraz pracowitości, wytrwałości i cierpliwości. Andrés Iniesta był nie tylko wspaniałym piłkarzem, ale także jest wspaniałym człowiekiem i choć sława i kariera dużo mu zabrały, to nigdy się nie poddawał, walczył i starał się być oparciem dla innych. Jego historia jest dobrą lekcją dla wszystkich i pokazuje, że nawet mając swoje problemy, można walczyć ze wszystkich sił, osiągnąć sukces i być przy tym oparciem dla innych.

(fot. własne)
Raport z mundialu – finał
20.07.2026 19:05
The Athletic: Morgan Rogers trafi do Chelsea. Jak do tego doszło?
19.07.2026 19:35
"Ma wszystko, by stać się drugim Thibaut Courtois". Czy Mike Penders pójdzie w ślady swojego rodaka?
19.07.2026 14:01
Argentyna - Hiszpania: gdzie oglądać finał MŚ 2026? Transmisja TV i stream online za darmo
19.07.2026 09:00
Raport z mundialu – mecz o 3. miejsce
19.07.2026 08:21
Romano: Morgan Rogers zostanie piłkarzem Chelsea!
18.07.2026 20:04
Raport transferowy The Athletic: Chelsea chce wzmocnić obronę i atak
18.07.2026 18:38
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.