Pokonać trzecioligowca i zachować szansę na jedyne trofeum w sezonie! Chelsea – Port Vale [zapowiedź]
Dodano: 03.04.2026 09:42 / Ostatnia aktualizacja: 03.04.2026 09:42Chelsea powalczy o awans do półfinału tegorocznego FA Cup i jednocześnie spróbuje uniknąć jednej z największych sensacji tej edycji, gdy w sobotni wieczór (4 kwietnia, godzina 18:15) na Stamford Bridge zawita trzecioligowe Port Vale.
Londyńczycy przystępują do tego meczu w trudnym momencie sezonu. Weekend rozpoczynają na szóstej pozycji w Premier League, a kilka tygodni temu pożegnali się z Ligą Mistrzów po porażce z PSG. W praktyce oznacza to, że Puchar Anglii pozostaje ich ostatnią realną szansą na zdobycie trofeum w obecnych rozgrywkach. Jednocześnie zespół prowadzony przez Liama Roseniora spróbuje przełamać niekorzystną serię i uniknąć piątej kolejnej porażki.
Różnica poziomów między obiema drużynami jest bardzo wyraźna – aż 61 miejsc w ligowej hierarchii. Chelsea zajmuje miejsce w czołówce Premier League, natomiast Port Vale znajduje się na samym dole tabeli League One. Mimo tej dysproporcji mecze FA Cup wielokrotnie pokazywały, że niżej notowane zespoły potrafią sprawiać niespodzianki.
Historia i statystyki zdecydowanie przemawiają jednak za gospodarzami. Chelsea ośmiokrotnie zdobywała Puchar Anglii – więcej triumfów mają jedynie Arsenal (14) i Manchester United (13). Ostatni raz londyńczycy sięgnęli po to trofeum w 2018 roku, pokonując w finale Manchester United 1:0 po rzucie karnym wykorzystanym przez Edena Hazarda. Warto też przypomnieć, że już w 1915 roku Chelsea była pierwszym klubem ze stolicy, który dotarł do finału tych rozgrywek.
Dla The Blues będzie to 37. ćwierćfinał FA Cup w historii. Klub może pochwalić się bardzo dobrym bilansem na tym etapie – awansował w sześciu ostatnich ćwierćfinałach i w dziewięciu z dziesięciu poprzednich. Ostatnia porażka w tej fazie miała miejsce w 2016 roku, kiedy Chelsea przegrała na wyjeździe z Evertonem 0:2. Łącznie londyńczycy wygrali 27 z 40 ćwierćfinałów w tych rozgrywkach. Jeśli chodzi o mecze u siebie, ostatni raz odpadli na tym etapie w 2003 roku po przegranej z Arsenalem.
Jeszcze bardziej jednostronnie wyglądają statystyki dotyczące spotkań z zespołami z niższych lig. Chelsea awansowała w 64 z ostatnich 66 takich pojedynków w FA Cup, w tym wygrała 25 kolejnych. W szerszej perspektywie, od sezonu 2015/2016, londyńczycy zwyciężyli we wszystkich 37 meczach krajowych pucharów przeciwko niżej notowanym rywalom.
Ostatnim zespołem spoza najwyższej ligi, który wyeliminował Chelsea w FA Cup, było Bradford City. W 2015 roku drużyna z League One, zajmująca wówczas szóste miejsce, wygrała na Stamford Bridge 4:2, przerywając serię 12 kolejnych domowych zwycięstw The Blues w tych rozgrywkach.
Sobotni mecz będzie dopiero czwartym przypadkiem w historii, gdy Chelsea zmierzy się z zespołem z trzeciego poziomu rozgrywkowego na etapie ćwierćfinału FA Cup.
Chelsea’s best FA Cup goal, as voted by our fans, is this historic Drogba goal! 😍
— Chelsea FC (@ChelseaFC) April 1, 2026
Dyspozycja Chelsea w ostatnich tygodniach
Forma Chelsea w ostatnim czasie pozostawia wiele do życzenia. Od momentu zwycięstwa 4:2 po dogrywce nad Wrexham w piątej rundzie FA Cup, londyńczycy przegrali cztery kolejne spotkania, zarówno w Premier League, jak i Lidze Mistrzów. W tym okresie zdobyli zaledwie dwa gole, tracąc aż dwanaście. Z drugiej strony ofensywa zbliża się do okrągłego wyniku – drużynie brakuje już tylko czterech goli, by osiągnąć barierę 100 trafień w obecnym sezonie.
Chelsea stanie więc przed szansą uniknięcia piątej z rzędu porażki – ostatni raz tak zła seria miała miejsce wiosną 2023 roku, jeszcze za kadencji Franka Lamparda. Do poprawy pozostaje również gra w defensywie – londyńczycy zachowali tylko jedno czyste konto w ostatnich 15 meczach we wszystkich rozgrywkach.
Szczególnie bolesne było odpadnięcie z europejskich rozgrywek. Chelsea została rozbita przez PSG w 1/8 finału aż 2:8 w dwumeczu. Równie niepokojąco wygląda ich postawa na krajowym podwórku – porażki 0:1 z Newcastle oraz 0:3 z Evertonem, ta ostatnia tuż przed przerwą reprezentacyjną, wyraźnie zwiększyły presję na Liamie Roseniorze.
FT.#CFC | #EVECHE pic.twitter.com/2F3Nh7k2BH
— Chelsea FC (@ChelseaFC) March 21, 2026
Sytuacja w lidze również nie jest komfortowa. The Blues tracą sześć punktów do czwartego miejsca, które zajmuje Aston Villa, a walka o awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów zaczyna się komplikować. W tej sytuacji FA Cup jawi się jako jedyna realna szansa na uratowanie sezonu i zdobycie trofeum.
Dotychczasowa droga londyńczyków w obecnej edycji Pucharu Anglii wyglądała jednak bardzo solidnie. Najpierw wysoko pokonali Charlton Athletic 5:1, następnie wyeliminowali Hull City po zwycięstwie 4:0, a w poprzedniej rundzie, tak jak wspomniano, po zaciętym meczu, uporali się z Wrexham (4:2 po dogrywce). Teraz po raz pierwszy od aż 97 lat zmierzą się z Port Vale.
Indywidualnie wyróżnia się Joao Pedro, który w 2026 roku zdobył już 11 bramek we wszystkich rozgrywkach – najwięcej spośród wszystkich piłkarzy Premier League w tym okresie.
Co wiemy o Port Vale?
Port Vale to klub z długą i bogatą historią, choć nigdy nie należał do ścisłej elity angielskiego futbolu. Zespół z Burslem, dzielnicy Stoke-on-Trent, obecnie występuje w League One, czyli na trzecim poziomie rozgrywkowym. Przydomek The Valiants oraz nazwa klubu nawiązują do doliny portów przy kanale Trent–Mersey.
Założony w 1876 roku klub rozgrywa swoje mecze na stadionie Vale Park, który może pomieścić około 16 800 widzów. Obiekt został otwarty w 1950 roku, a przed nim znajduje się pomnik Roya Sprosona – legendy zespołu, który rozegrał aż 842 oficjalne spotkania. Największym rywalem Port Vale pozostaje Stoke City, a ich pojedynki znane są jako Potteries Derby.
Mimo ponad 100 lat historii Port Vale nigdy nie zagrało na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Anglii i jest pod tym względem rekordzistą – spędziło aż 113 sezonów w Football League bez awansu do pierwszej ligi. Najlepszy ligowy wynik osiągnęło w sezonie 1930/31, zajmując piąte miejsce na zapleczu elity. Największy sukces w FA Cup to półfinał w sezonie 1953/54.
To właśnie do tamtego osiągnięcia Port Vale nawiązuje w obecnej edycji rozgrywek – drużyna dotarła do ćwierćfinału dopiero po raz drugi w historii. Co więcej, już teraz zapisała się w tej kampanii, eliminując zespół Premier League – Sunderland – po raz pierwszy od sezonu 1995/96, gdy sensacyjnie wyeliminowała Everton.
Last time out in the @EmiratesFACup... 😏
— Port Vale Football Club (@OfficialPVFC) April 1, 2026
A moment we'll never forget!#PVFC | #PVFC150 pic.twitter.com/3WeMkPqqpF
Ostatnie lata to dla klubu mieszanka wzlotów i upadków. Po problemach finansowych i spadkach udało się odbudować pozycję – w sezonie 2024/25 Port Vale wywalczyło awans do League One. Obecne rozgrywki są jednak bardzo trudne. Drużyna zajmuje ostatnie, 24. miejsce w tabeli, mając 31 punktów i aż 14 „oczek” straty do bezpiecznej strefy, przy ośmiu kolejkach do końca.
Forma wyjazdowa również nie napawa optymizmem. Od początku roku The Valiants rozegrali osiem meczów na wyjazdach we wszystkich rozgrywkach – wygrali trzy i przegrali pięć. Ostatnia porażka 0:4 z Wycombe była już trzecią z rzędu poza własnym stadionem.
Warto też spojrzeć na ich wyniki z poprzedniego sezonu. W League Two zajęli drugie miejsce i wywalczyli awans, jednak w pucharach nie odgrywali większej roli – odpadli już w pierwszych rundach FA Cup i Carabao Cup.
Historia meczów bezpośrednich pomiędzy Chelsea a Port Vale
Sobotnie spotkanie będzie pierwszym starciem Chelsea z Port Vale od 97 lat. Co ciekawe, wszystkie dotychczasowe mecze między tymi drużynami odbywały się wyłącznie na poziomie dawnej Second Division, w latach 1905-1929, i nigdy wcześniej nie spotkały się one w FA Cup.
Łącznie zespoły mierzyły się 14 razy. Bilans przemawia na korzyść Chelsea, która wygrała siedem spotkań, cztery zremisowała i trzy przegrała.
Ostatni bezpośredni pojedynek miał miejsce w kwietniu 1929 roku – wówczas Port Vale wygrało u siebie 1:0. Z kolei ostatnia konfrontacja na Stamford Bridge, rozegrana kilka miesięcy wcześniej (listopad 1928), zakończyła się remisem 3:3. Co istotne, poza tym jednym wynikiem Chelsea wygrała wszystkie pozostałe mecze domowe przeciwko The Valiants.
Historia tych spotkań kryje też kilka ciekawostek. W swoim debiutanckim sezonie na zapleczu angielskiej elity bramkarz Chelsea, Willie Foulke, obronił aż cztery rzuty karne – w tym dwa w krótkim odstępie czasu pod koniec wygranego 7:0 meczu z Burslem Port Vale. To właśnie to spotkanie pozostaje najwyższym zwycięstwem londyńczyków w historii rywalizacji. Najwyższa wygrana Port Vale miała miejsce w sezonie 1906/07, gdy pokonali Chelsea 2:0.
W kontekście personaliów warto dodać, że jedynym piłkarzem, który został bezpośrednio sprzedany między tymi klubami, był szkocki reprezentant Jock Cameron – w 1913 roku przeniósł się z Chelsea do Port Vale. W barwach The Blues rozegrał łącznie 194 spotkania. W późniejszych latach zdarzały się również wypożyczenia – w 1991 i 1993 roku do Port Vale trafiali odpowiednio Joe Allon i Steve Livingstone.
Sytuacja kadrowa Chelsea i Port Vale przed meczem
Chelsea będzie musiała radzić sobie bez kilku kluczowych zawodników. Z powodu urazów nie zagrają: Reece James, Jamie Gittens, Levi Colwill, Trevoh Chalobah oraz Filip Jörgensen. Do gry powinien natomiast wrócić Benoît Badiashile, który opuścił ostatni mecz z Evertonem z powodu choroby.
Port Vale również nie będzie w pełnym składzie. Z powodu kontuzji pauzować będą Ben Heneghan, George Byres i Jayden Stockley, a stan Ryana Croasdale’a zostanie oceniony tuż przed meczem.
Sędziowie meczu Chelsea – Port Vale
Sędzia główny: Farai Hallam
Asystenci: Richard West, Steven Meredith
Sędzia techniczny: Andy Madley
VAR: Neil Davies
Asystent VAR: Peter Bankes
Farai Hallam poprowadzi swoje drugie spotkanie Chelsea w tym sezonie – wcześniej był arbitrem przy wygranej 4:0 nad Hull City w czwartej rundzie FA Cup w lutym. System VAR będzie używany we wszystkich spotkaniach tej rundy.
Przewidywany skład Chelsea
Sánchez; Gusto, Acheampong, Sarr, Hato; Lavia, Santos; Neto, Estêvão, Garnacho; Delap
- Źródło: własne
BBC: Calum McFarlane znajdzie się w sztabie Xabiego Alonso
18.05.2026 16:40
OCENY ZA MECZ: Chelsea 0:1 Manchester City
17.05.2026 15:50
The Telegraph: Piłkarze Chelsea podekscytowani perspektywą pracy z Xabim Alonso
17.05.2026 08:08
The Telegrapgh: Czego kibice Chelsea mogą się spodziewać po Xabim Alonso?
17.05.2026 07:58
James: Chciałem przeprosić wszystkich kibiców za naszą dyspozycję
17.05.2026 07:53
Gusto: Teraz musimy się skupić na lidze
17.05.2026 07:40
Romano: Xabi Alonso będzie nowym menedżerem Chelsea!
16.05.2026 19:30

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
1 połowa bezwstydu. Gusto najlepszy.
Bez wstydu***
Ciekawe jaki cyrk dziś nasi odstawią ?
Gramy ćwierćfinał FA Cup z drużyną z League One. Jesteśmy faworytami i pewnie wygramy, nawet bez pomocy Enzo.
Od samego wyniku ważniejsze co dalej, bo projekt i sama drużyna znalazła się na ostrym zakręcie. Zobaczymy, choć tym razem nie jestem optymistą.
Składu nie podaję, bo dzisiaj jest nieistotny.
KTBFFH
Kurde moim zdaniem Enzo właśnie pokazał światu że ten klub idzie w złą stronę mimo słupki w tabelkach sie zgadzają.
Jeżeli otwarcie mowi ze chce grac w klubie walczącym o trofea a nie w wiecznym projekcie to ja go rozumiem i mu kibicuje, ostatnio także Cucurela chyba zasugerował ze chce rywalizować z najlepszymi o puchary a nie byc częścią długiego tzw. Projektu. Obaj wchodzą w swoj Prime a kariera trwa tylko 15 lat maks.
Patrząc na sytuacje z PSG gdzie ręcznik jorgensen podaje do rywala i zachowanie Enzo który miał mega wku...rw to widać ze mu zależy.
Jeszcze z dwóch zawodników do końca sezonu zwróci tak uwagę np. ( Caicedo Palmer ) I na przyszły sezon będziemy wyglądać jak Totki bo Ci lepsi odejdą.
Zarząd zamiast karać zawodnika za ambicje sportowe powinien usiąść i powiedzieć ze przeznaczy latem z 300mln + sprzeda kilku słabych i zainwestuje hajs w 4 graczy 25+ z najlepszych klubów którzy coś w życiu zdobyli.
niby czysta formalność a jednak ta drużyna potrafi zaskoczyć, nie mniej powinniśmy przejść i zameldować się w półfinale. co będzie potem? zapewne w pape. a w lidze wszystko zależy od liverpoolu który ma napięty terminarz, jak dalej będzie dawał dupy to może będzie walka do ostatniej kolejki o to 5 miejsce chociaż wątpie, my gramy jeszcze gorzej niż oni.
Enzo kranie odsunięty od składu na najbliższe dwa mecze!!!
Teraz to już nasza drużyna posypie się jak domek z kart.
Poziom GÓWNa przekroczył stan krytyczny i się szambo przelało.
Teraz następni będą chcieli czmychnąć.
Bye bye LM.
Oczywiście, że Enzo nie jest wyjątkiem i za nim pójdą następni. Na przykład taki Palmer, hamletyzuje od grudnia - będę grać, nie będę grać, a to noga, a to palec, a to przeziębienie. Ciągle coś.
Takich asów w podstawie mamy kilku - Enzo, Neto, Cucu, Palmer, Jorgi, nie wiem czy nie Estevao. Enzo tylko otworzył drzwi. Trzeba skorzystać z okazji i wypuścić smród, który zebrał się w szatni. Przy okazji wpadnie parę groszy więc będzie na nowe zakupy. Musimy tylko kupić piłkarzy w prime, którzy tu przyjdą zdobywać trofea i zarabiać poważne pieniądze, a nie dorastać piłkarsko , bo inaczej staniemy się klubem typu Brighton.
KTBFFH
Właściciele i zarząd wypowiedzieli się, że nie zmienią podejścia. Są zadowoleni z projektu. W wypowiedzi pokreślali, że dla nich niskie i niewygórowane pensje są podstawą funkcjonowania klubu.
Tak samo kupowanie młodych zawodników z dużym potencjałem.
Brak LM z 2 razy z rzędu może zmieni ich podejście, na razie potencjalny brak LM w przyszłym sezonie nie jest dla nich problemem...
No to jednak Brighton. Nie da się trzymać Mistrza Świata na głodowej pensji. Nie w piłce nożnej.
Za dobre pieniądze niech idzie, z niewolnika nie ma pracownika. Całą szatnię zatruje. Nie ma ludzi nie zastąpionych. W jego miejsce topór i będzie nawet lepiej.
KTBFFH
trudny mecz. cieżko jednoznacznie okreslić faworyta. będzie ciekawie.