Tańce-wygibańce w obronie, zero energii i zero pomysłu na grę. Kolejny rozczarowujący występ i kompromitująca porażka. Everton FC 3:0 Chelsea FC
Dodano: 21.03.2026 20:24 / Ostatnia aktualizacja: 21.03.2026 20:24To był kolejny trudny wieczór dla kibiców Chelsea. W meczu 31. kolejki Premier League podopieczni Liama Roseniora po bardzo słabym występie i wielu popełnionych błędach przegrali z Evertonem 0:3. Bohaterem spotkania został Beto, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zaliczył jedną asystę.
Pierwsze minuty były trudne dla piłkarzy Chelsea, bowiem nie byli oni skoncentrowani i popełnili kilka kardynalnych błędów. Najpierw zbyt długo z wybiciem piłki zwlekał Robert Sánchez. Beto był bliski wykorzystania tego błędu, jednak bramkarz Chelsea leżąc zdołał trącić futbolówkę, czym utrudnił zadanie swojemu przeciwnikowi.
W kolejnych minutach proste i poważne błędy popełnili też Moisés Caicedo i Jorrel Hato. W obu przypadkach piłkarze Evertonu stworzyli zagrożenie w polu karnych gości, ale gola nie zdołali strzelić.
Z czasem gra The Blues nieco się poprawiła, ale wciąż była daleka od choćby dobrej. Podopieczni Liama Roseniora stworzyli kilka szans, ale tak naprawdę żadna z nich nie doprowadziła do poważnego zagrożenia pod bramką Evertonu. Techniczny strzał ze skraju pola karnego oddał João Pedro, zaś po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kilku piłkarzy Niebieskich podjęło próbę strzału, ale wszystkie te działania okazały się nieskuteczne.
Everton tylko na chwilę oddał inicjatywę, ponieważ w 33. minucie po ładnej szybkiej akcji wyszedł na prowadzenie. Będący ostatnio w bardzo dobrej formie James Garner perfekcyjnie zagrał długie podanie za linię obrony do Beto, ten wygrał pojedynek biegowy z Wesley'em Fofaną i efektowną podcinką pokonał Roberta Sáncheza.
W ostatniej fazie pierwszej połowy Chelsea podjęła kilka prób, ale tak naprawdę ani razu nie stworzyła poważnego zagrożenia pod bramką rywali. The Blues grali wolno, przewidywalnie, nie potrafili wypracować sobie dogodnej pozycji strzeleckiej i brakowało im energii.
Po przerwie obraz gry wyglądał bardzo podobnie. Chelsea nieco częściej utrzymywała się przy piłce, ale nie przełożyło się to na ilość sytuacji bramkowych. The Blues wciąż byli ospali, brakowało im zaangażowania i woli walki. Popełniali sporo technicznych błędów i nie podejmowali ryzyka. Everton utrzymywał skromne prowadzenie.
Pierwszą dobrą okazję bramkową Niebiescy stworzyli sobie po godzinie gry. Po serii krótkich podań Enzo Fernández zdecydował się na techniczne uderzenie. Jordan Pickord z trudem wybił piłkę na rzut rożny.
Chwilę później Everton podwyższył prowadzenie. Po nieudanym podaniu Andreya Santosa w środkowej strefie boiska piłkę przejął Idrissa Gueye, który natychmiast zagrał do Beto. Portugalczyk wykorzystał niezdecydowanie Wesleya Fofany, spokojnie przygotował sobie pozycję do strzału i mocno uderzył. Robert Sánchez był dobrze ustawiony, gdyż został trafiony piłką, ale popełnił błąd i przepuścił futbolówkę. Ta nieznacznie przekroczyła linię bramkową. Sytuacja The Blues stała się wówczas bardzo trudna.
Piłkarze Liama Roseniora starali się podjąć walkę, ale to nie był ich dzień. Wejście na boisko Estêvão w 70. minucie nieco ożywiło grę Niebieskich. Brazylijczyk trafił w poprzeczkę dośrodkowując z rzutu rożnego i przeprowadził kilka efektownych rajdów. Nie miał jednak wystarczającego wsparcia.
W 76. minucie Everton ostatecznie podciął skrzydła piłkarzom Chelsea. Beto wygrał pojedynek główkowy z Wesley'em Fofaną przed polem karnym po długim wybiciu Jordana Pickforda, zagrał do Ilimana Ndiaye, a ten wykorzystał niezdecydowanie pozostałych obrońców Chelsea, wbiegł w pole karne i pięknym uderzeniem skierował piłkę do bramki.
W ostatniej fazie meczu The Toffees skupili się na obronie prowadzenia i nie musieli podejmować zbędnego wysiłku. Inną sprawą jest to, że The Blues nie zmuszali ich do tego, gdyż ich gra wciąż była zadziwiająco spokojna i pozbawiona życia.
Do końca spotkania wynik nie zmienił się. Chelsea była daleka choćby od strzelenia gola honorowego i tym samym w bardzo słabym stylu przegrała z Evertonem 0:3. The Blues zagrali bez zapału, popełnili wiele indywidualnych błędów i byli wyraźnie słabsi od swoich rywali.
Everton FC 3:0 Chelsea FC (1:0). Bramki: Beto 33', 62', Iliman Ndiaye 76'
Everton FC: Jordan Pickford; Jake O'Brien, James Tarkowski (c), Michael Keane, Witalij Mykołenko; James Garner, Idrissa Gueye; Dwight McNeil (Jarrad Branthwaite 78'), Kiernan Dewsbury-Hall (Tim Iroegbunam 89'), Iliman Ndiaye (Merlin Röhl 89'); Beto (Thierno Barry 81')
Chelsea FC: Robert Sánchez; Malo Gusto (Alejandro Garnacho 46'), Wesley Fofana, Jorrel Hato, Marc Cucurella; Moisés Caicedo (Tosin Adarabioyo 78'), Roméo Lavia (Andrey Santos 57'); Cole Palmer, Enzo Fernández (c), Pedro Neto (Estêvão 71); João Pedro (Liam Delap 78')
- Źródło: własne
Analiza: Rozbita Chelsea wyczekuje zakończenia sezonu
22.03.2026 08:10
Gdzie oglądać finał Carabao Cup 2026? Transmisja Arsenal - Manchester City
22.03.2026 07:54
The Telegraph: Kibice Chelsea i Strasbourga planują wspólny protest
22.03.2026 07:26
Hato: Nic nie jest jeszcze przekreślone
22.03.2026 07:14
Skrót: Everton FC 3:0 Chelsea FC
21.03.2026 20:51
Składy: Everton FC vs. Chelsea FC
21.03.2026 17:15
Premier League: Transmisja Everton - Chelsea. Gdzie oglądać w TV i online? (21.03.2026)
21.03.2026 07:43
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Co do Roseniora to ja bym mu tak bardzo to nie ubliżał on poprostu jest jeszcze za słaby na tak silna ligę i tak mocnych zawodnikow z rozbudowanym ego. Jest pracownikiem korpo i nie wiem na ile mog odmowic ofercie nie do odrzucenia. Pozatym chciał jak każdy z nas skorzystać z okazji z wypromowania się w duzo mocniejszej lidze ale nie pękło. Co do nowego trenera nikt tu nie przyjdzie z dorobkiem i nazwiskiem ażeby promować chore pomysły amerykancow. Nie mogąc mieć realnego wpływu na swoją drużynę. Co do kadry ci co chcą odejść niech odchodzą byle by się kasa zgadzała. Aczkolwiek jak czytam wypowiedzi Enzo który zachowuje się jak obrażone dziecko a swoją pracą nie pokazuje żadnej chęci do zmiany gry drużyny i pomocy a nawet jest szkodnikiem po jego błędzie była druga bramka to łapy opadaja
- pozycja bramkarz: nie mamy żadnego chociażby przeciętnego
- obrona: tylko James się nadaje , reszta to banda nieudaczników, na czele z KuKu
- pomoc: Caicedo, Enzo, Estevao, reszta to same pizdeczki na czele z fatalnym Palmerem
- atak: tylko Joa Pedro się nadaje
My mamy tak naprawdę tylko 5 graczy, którzy nadają się na ten poziom. A wydane ponad 2.5 mld w 4 lata. To jest największą tragedią w historii piłki kopanej.
Murem za Roseniorem.
Ja tylko jedno. Możemy już zamknąć rozdział pt. Robert Sanchez w tym klubie, czy może jeszcze jakichś pseudofanów tego "talentu" znajdziemy?
Kogo widzielibyście w dłuższej perspektywie jako następcę Roseniora? Na pewno powinien to być w końcu trener z jajami i taki co coś osiągnęł, żeby miał autorytet. Skupmy się na realnych opcjach. Może Oliver Glasner? (po sezonie będzie wolny, bo odchodzi z CP)
dawać mcfarlane jako interim do końca sezonu, rosenior to trenerski klaun niestety, szkoda że nie odrzucił oferty - wyszłoby lepiej dla nas i dla niego samego, dalej by sobie trenował na spokojnie we francji. no ale trudno, trzeba to zakończyć. dostanie i tak ładną odprawę za 6 letni kontrakt. i dobrze, niech idioci tracą kasę.
Wygląda na to że piłkarze stracili szacunek i nie chcą grać dla tego trenera. W takiej sytuacji robi się zmianę trenera. Niestety. Długo ta przygoda nie trwała i znowu będzie pośmiewisko że zmieniamy trenera co 3 miesiące.
Ale z drugiej strony lepsze to i próba ratowania sezonu niż pozostanie przy tej beznadziejnej grze.
Już wiadomo że Rosenior się nie nadaje i w wakacje będzie zmiana. Więc nic nie szkodzi żeby zrobić zmiane wcześniej. Dobro klubu ważniejsze niż jego kariera.
Do top 4 strata caly czas mała i bez problemu wyobrażam sobie że jakiś strażak z autorytetem jak kiedyś Hiddink mógłby nam jeszcze sezon uratować.
korporacyjny bełkot o długofalowej strategii.
Przepraszam ze tak cisnąłem po Maresce... za niego chuj...a grali ale miał jakąś koncepcję, pomysł i jak zaczeli od niego wymagać to on zaczął wymagać od klubu wzmocnien.
Tak jak ktoś napisał wrzucili wufefiste pod jadący pociąg i pewnie mu karierę sędziowska skończyli...
To ze druzyna nic nie gra to wiadomo od dawna. Potrzebny trener z jajem na juz, musi byc nazwisko z autorytetem albo znów skoczymy z kwiatka na kwiatek i bajka sie nam powtórzy...
Chłop miał spokojną fuche w Strasburgu, to wzięli go w środku sezonu do tego pierdolnika i wrzucili pod jadący pociąg.
Ale ten "Kołczingowiec" za dychę z tymi karteczkami też nie lepszy. Więcej wuefistów na stanowisko trenera. Kibice wytrzymają.
Ludzie się śmiali z Xaviego, ale gdzie Xavi a gdzie ten karteczkowiec w kawowym płaszczu.
Hiszpan wygrał LaLige i na pewno autorytet w szatni miałby o wiele większy.
Niestety, ale do sprzątania po poprzednim wuefiście potrzeba było kogoś mocniejszego. Nie znałem Roseniora do czasu pierwszej ploty łączącej go z Chelsea. Na pierwszych zdjęciach wyglądał mi jak gość wykreowany przez AI do Football Managera. Miałem jednak nadzieję, jako kibic, że da radę. I widziałem pozytywy na początku. No ale rzeczywistość jest jaka jest. Właściciele jeden błąd naprawili robiąc kolejny.
Rosenior musi jak najszybciej wypierdalać . Niech stosuje swoje karteczki gdzie indziej.
Może coś sie uda uratować!
Zaraz się zlecą zje** od Maresci i będą go porównywać do Roseniora.
Uprzedzę was i od razu powiem ze nie ma do KOGO porównywać.
Jestem rozczarowany przebiegiem końcówki sezonu . Czuję się jak kibic Wolverhapton chociaż Wilki prezentują ostatnio lepsza formę od naszych asów xD.
Pierdlisz głupoty.
Ciągle podkreślam fakt zdobycia przez niego 2 trofeum. Jednak przed zwolnieniem grali słabo. W moim odczuciu wynikało to z faktu przeforsowania organizmu piłkarzy oraz braku zmiennika 1 do 1 dla Colwilla.
Każdy trener ma swoje minusy ale koniec końców są rozliczani z rezyltatów.
Rosenior ma chujową końcówkę swojej pracy, nie ma opcji, żeby go nie zwolnili.
P.s
Ni chuja nie posmakujemy jeszcze długo triumfu, którego posmakowalismy za Maresci.
Takie są fakty.
No pierd*le tak sam jak ty .
Zawsze marzyłem żebyśmy mieli żałosny tytuł ligi konferencji i zdobyli miedzysezonowy tytuł o tak podniosłej nazwie.
W mojej wypowiedzi chodziło o to, że po erze Maresci nie ma jak porównać jego prace bo przyszedł jeszcze gorszy WF'sta.
Poza tym to równie dobrze moge napisać że Poch zrobił dobra robotę na końcu pracy , a Enzo leciał na jego ukształtowaniu pilkarzy.
A tak w ogóle to oba finały załatwił mu Palmer. Bo jeśli dobrze pamiętam to Pellegrini zrobił łysemu miazgę taktyczną i gdyby nie błysk Palmera to Betis dojechałby z tym 1:0. I to byłby blamaż wszechczasów. O finale z PSG nawet nie ma co pisać, bo to był show jednego aktora.
zgadza się, nie ma do kogo porównywać. Rosenior to były asystent Rooneya w derby, zdobywca 7 miejsca w potężnej ligue 1 ze strasbourgiem. więcej pisać nie trzeba.
To chyba był ostatni mecz Roseniora
Jak to dobrze że teraz do kwietnia przerwa, bo tego gówna nie idzie oglądać. Takie BVB przegrywało do przerwy 0;2, a mimo to po zmianie stron potrafili 3 gole strzelić i wygrać mecz. A u nas to nawet 1 nie strzelą, bo pomysłu na grę nie ma. Byłem za Roseniorem, ale serio mam go już dość.
Rosenior wypad
Czwarta porażka z rzędu, trzeci mecz bez strzelonej bramki i ostatnie cztery mecze to w sumie 12 bramek straconych przy dwóch strzelonych, świetny prognostyk przy wejściu w decydującą fazę sezonu.
Tego się już po prostu nie da oglądać od czasów przyjścia nowych właścicieli coraz mniej mam Ochoty oglądać zawsze czekałem na mecze Chelsea jak by to było święto teraz mi to obojętne przetrwałem wiele z tym klubem ale patrząc co oni z nim robią to już nigdy tutaj dobrze nie będzie
Właściciele ok robią duzo złego., ale poszczególne piłkarze czy oni mają resztę honoru grając w tym klubie przynosząc co mecz wstyd i upokorzenie każdemu kibiców.To jest kurwa cyrk i zenada.
Zgadzam się. Główny powód chyba taki że Romek brał trenerów z jajami i nie bał się takich. A Ci biorą popychadła. I efekt mamy. Załamka.
4 mecze
Stosunek bramek 2-12
2 kurwa na 12, sięgneliśmy dna
Dokładnie tak
¯\_(ツ)_/¯
Wstydu ciag dalszy.......Jesteście beznadziejną zgrają piłkarzyków za grube miliony funtów.
ciężki mecz do oglądania jedyny pozytyw powrót estevao który po wejściu na boisku przez 20min był według mnie jednym z najlepszych piłkarzy w tym meczu
To teraz oficjalka, że Rosenior out i karuzela kręci się dalej :)
Rosenior wypierdalaj!
Niesamowite, że niezostał zwolniony po 1 połowie rewnżu z psg!!!
Oni trzymali Pottera przez pół sezonu to nie zwolnią informatyka po kilku meczach
Racja, caly czas zastanawiałem się kogo mi przypomina. Okazuje się, że informatyka.
Pierwsze mecze mnie kupiły, od meczu z psg zjazd w dół hiperloop!