Tańce-wygibańce w obronie, zero energii i zero pomysłu na grę. Kolejny rozczarowujący występ i kompromitująca porażka. Everton FC 3:0 Chelsea FC
Dodano: 21.03.2026 20:24 / Ostatnia aktualizacja: 21.03.2026 20:24To był kolejny trudny wieczór dla kibiców Chelsea. W meczu 31. kolejki Premier League podopieczni Liama Roseniora po bardzo słabym występie i wielu popełnionych błędach przegrali z Evertonem 0:3. Bohaterem spotkania został Beto, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zaliczył jedną asystę.
Pierwsze minuty były trudne dla piłkarzy Chelsea, bowiem nie byli oni skoncentrowani i popełnili kilka kardynalnych błędów. Najpierw zbyt długo z wybiciem piłki zwlekał Robert Sánchez. Beto był bliski wykorzystania tego błędu, jednak bramkarz Chelsea leżąc zdołał trącić futbolówkę, czym utrudnił zadanie swojemu przeciwnikowi.
W kolejnych minutach proste i poważne błędy popełnili też Moisés Caicedo i Jorrel Hato. W obu przypadkach piłkarze Evertonu stworzyli zagrożenie w polu karnych gości, ale gola nie zdołali strzelić.
Z czasem gra The Blues nieco się poprawiła, ale wciąż była daleka od choćby dobrej. Podopieczni Liama Roseniora stworzyli kilka szans, ale tak naprawdę żadna z nich nie doprowadziła do poważnego zagrożenia pod bramką Evertonu. Techniczny strzał ze skraju pola karnego oddał João Pedro, zaś po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kilku piłkarzy Niebieskich podjęło próbę strzału, ale wszystkie te działania okazały się nieskuteczne.
Everton tylko na chwilę oddał inicjatywę, ponieważ w 33. minucie po ładnej szybkiej akcji wyszedł na prowadzenie. Będący ostatnio w bardzo dobrej formie James Garner perfekcyjnie zagrał długie podanie za linię obrony do Beto, ten wygrał pojedynek biegowy z Wesley'em Fofaną i efektowną podcinką pokonał Roberta Sáncheza.
W ostatniej fazie pierwszej połowy Chelsea podjęła kilka prób, ale tak naprawdę ani razu nie stworzyła poważnego zagrożenia pod bramką rywali. The Blues grali wolno, przewidywalnie, nie potrafili wypracować sobie dogodnej pozycji strzeleckiej i brakowało im energii.
Po przerwie obraz gry wyglądał bardzo podobnie. Chelsea nieco częściej utrzymywała się przy piłce, ale nie przełożyło się to na ilość sytuacji bramkowych. The Blues wciąż byli ospali, brakowało im zaangażowania i woli walki. Popełniali sporo technicznych błędów i nie podejmowali ryzyka. Everton utrzymywał skromne prowadzenie.
Pierwszą dobrą okazję bramkową Niebiescy stworzyli sobie po godzinie gry. Po serii krótkich podań Enzo Fernández zdecydował się na techniczne uderzenie. Jordan Pickord z trudem wybił piłkę na rzut rożny.
Chwilę później Everton podwyższył prowadzenie. Po nieudanym podaniu Andreya Santosa w środkowej strefie boiska piłkę przejął Idrissa Gueye, który natychmiast zagrał do Beto. Portugalczyk wykorzystał niezdecydowanie Wesleya Fofany, spokojnie przygotował sobie pozycję do strzału i mocno uderzył. Robert Sánchez był dobrze ustawiony, gdyż został trafiony piłką, ale popełnił błąd i przepuścił futbolówkę. Ta nieznacznie przekroczyła linię bramkową. Sytuacja The Blues stała się wówczas bardzo trudna.
Piłkarze Liama Roseniora starali się podjąć walkę, ale to nie był ich dzień. Wejście na boisko Estêvão w 70. minucie nieco ożywiło grę Niebieskich. Brazylijczyk trafił w poprzeczkę dośrodkowując z rzutu rożnego i przeprowadził kilka efektownych rajdów. Nie miał jednak wystarczającego wsparcia.
W 76. minucie Everton ostatecznie podciął skrzydła piłkarzom Chelsea. Beto wygrał pojedynek główkowy z Wesley'em Fofaną przed polem karnym po długim wybiciu Jordana Pickforda, zagrał do Ilimana Ndiaye, a ten wykorzystał niezdecydowanie pozostałych obrońców Chelsea, wbiegł w pole karne i pięknym uderzeniem skierował piłkę do bramki.
W ostatniej fazie meczu The Toffees skupili się na obronie prowadzenia i nie musieli podejmować zbędnego wysiłku. Inną sprawą jest to, że The Blues nie zmuszali ich do tego, gdyż ich gra wciąż była zadziwiająco spokojna i pozbawiona życia.
Do końca spotkania wynik nie zmienił się. Chelsea była daleka choćby od strzelenia gola honorowego i tym samym w bardzo słabym stylu przegrała z Evertonem 0:3. The Blues zagrali bez zapału, popełnili wiele indywidualnych błędów i byli wyraźnie słabsi od swoich rywali.
Everton FC 3:0 Chelsea FC (1:0). Bramki: Beto 33', 62', Iliman Ndiaye 76'
Everton FC: Jordan Pickford; Jake O'Brien, James Tarkowski (c), Michael Keane, Witalij Mykołenko; James Garner, Idrissa Gueye; Dwight McNeil (Jarrad Branthwaite 78'), Kiernan Dewsbury-Hall (Tim Iroegbunam 89'), Iliman Ndiaye (Merlin Röhl 89'); Beto (Thierno Barry 81')
Chelsea FC: Robert Sánchez; Malo Gusto (Alejandro Garnacho 46'), Wesley Fofana, Jorrel Hato, Marc Cucurella; Moisés Caicedo (Tosin Adarabioyo 78'), Roméo Lavia (Andrey Santos 57'); Cole Palmer, Enzo Fernández (c), Pedro Neto (Estêvão 71); João Pedro (Liam Delap 78')
- Źródło: własne
The Telegraph: Brak awansu do Ligi Mistrzów wpłynie na pensje piłkarzy Chelsea
06.05.2026 16:04
BBC: Piłkarze Chelsea zobojętnieli. Nie potrafią walczyć i nie boją się kolejnych porażek
06.05.2026 12:39
McFarlane: Powrót Colwilla to wspaniała wiadomość
06.05.2026 12:18
talkSPORT: Chelsea nawiązała wstępny kontakt z Xavim!
05.05.2026 19:39
Analiza: Chelsea nie zasłużyła na awans do Ligi Mistrzów
05.05.2026 17:01
Komunikat Chelsea ws. Jessego Derry'ego
05.05.2026 16:30
The Athletic: Kolejne protesty kibiców Chelsea
05.05.2026 13:27
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Potter wygrywa z Polską w takim stylu że szok...
Dawać go jeszcze raz do CFC, czuję że teraz by odpalił
Mecz w Sztokholmie pokazuje, że bez topora z prawdziwego zdarzenia, nic poważnego wygrać się nie da. Graliśmy lepiej, ale szwedzkie drewniaki z IKEI 5 razy podeszli pod nasze pole karne i strzelili 3 bramki. Taktyka 3B jeszcze raz się sprawdziła. Gdybyśmy mieli chociaż jednego topora już tak łatwo by nie poszło.
W lato musimy nabyć zawodnika o takiej charakterystyce. Jak odejdzie Enzo to zrobi się miejsce obok Caicedo.
KTBFFH
Enzo, Palmer i Cucu wyrazili chęć zmiany drużyny. Kolejno: Real, MU, Barca. Jedynie szkoda Enzo, bo naprawdę udowodnił swoje umiejętności. Palmer i Cucu, są tak żenująco słabi, że jeśli odejdą, to tak naprawdę będzie to wzmocnienie dla nas.
Druga sprawa dotyczy trenera. Rosenior jest sfrustrowany sytuacją w klubie. Dostał ofertę od naszego rywala. Czyżby łajba CFC zatonęła jeszcze w tym sezonie?
z tym że wyrazili chęć to duża przesada, było coś typu że rozważyliby to. nie mniej, mam wywalone i nawet ciesze się że takie słowa od nich padają. w starej Chelsea oczywiście takich graczy od razu byśmy zwyzywali ale w tym pierdolniku który mamy - moim zdaniem takie gadanie tylko na plus, to pstryczek w pysk dla aktualnych właścicieli którzy doprowadzili Chelsea do takiego stanu że czołowi gracze nie widzą za bardzo sensu dalej uczestniczyć w tym "projekcie" i prawidłowo, rozmawiamy tu o poważnych graczach z ambicjami, mistrzem świata, europy, finaliście ME, którym co kilka miesięcy zmienia się trenera i to co jeden to gorszy ( z wyjątkami) i wiecznie dokupuje "super talenty" z których pożytku brak ( tutaj też wyjątki; Estevao ). To jest polityka klubowa na miare Brighton, no ale czego oczekiwać przecież nasi dyrektorzy sportowi właśnie stamtąd przyszli i robią z nas klub na ich poziomie.
Enzo w repce z golem.
Dobre 56 minut z golem. Niestety pewnie latem odejdzie, Miejmy nadzieję, że za grubą kasę. Nam zostanie Caicedo z Lavią. Też nie tak źle, a jest szansa, że klub kupi topora z prawdziwego zdarzenia. Potrzebujemy uszczelnienia przedpola, dodatkowe centymetry w polu karnym też by się przydały.
Kiedyś miałem pomysł cofnięcia i przysposobienia do tej pozycji Armando. Fizyczność, szybkość była, technika użytkowa, której mu brakuje tu jest mniej istotna, pozostała tylko nauka pozycjonowania . Przy odrobinie chęci mógł zostać wielkim graczem, ale chciał być bardzo przeciętnym napastnikiem. Bladziutko wypadł w meczu w Warszawie.
KTBFFH
Jeszcze się okaże, że z Enzo odejdzie Palmer.
Co raz więcej tego typu plotek.
Zawodnicy zdali sobie sprawę w jakim gównie tkwi klub.
Daję maks rok i Caiceido odejdzie do topowego klubu, relanie walczącego o trofea.
P.s. Lavia to nie zawodnik, to bohater komiksów - człowiek szkło ;)
Na dzisiaj mamy 4 graczy na światowym poziomie.
W mojej opinii zostanie tylko James. Enzo, Palmer i Caicedo pójdą zarabiać 300 tys fula tygodniowo gdzieś indziej. Taka kolej rzeczy w profesjonalnej. Przy okazji może trafią też jakieś trofeum?
Lavia ma potencjał, ale nie ma zdrowia. Zgadzam się.
KTBFFH
Przerwa reprezentacyjna. Zobaczymy w jakim stanie wrócą z wojaży nasze asy.
KTBFFH
Tyle lat, tyle wydanej kasy a nadal brak nam podstawowego bramkarza. Przecież to woła o pomstę do nieba. Tyle kupić a zapomnieć o podstawowych pozycjach jakimi są bramkarz i obrońcy. Płakać się chce jak to widzę.
Podoba mi się ten Wasz niczym nieskrępowany optymizm, że trener ma tu jakiekolwiek znaczenie. Niestety muszę Wam powiedzieć, że niestety NIE MA ŻADNEGO. Tak się dzieje w klubach, w których zarząd sam sobie sprowadza piłkarzy i nie pyta trenera o zdanie, tak się dzieje w klubach, które biorą ludzi bez charakteru, żeby spokojnie wszystkim rządzić - czyli zatrudnia trenerów takich jak my. U nas nie będzie żadnego trenera z jajami, z osiągnięciami czy czymkolwiek bo zarząd takich nie chce. U nas będą wuefiści, informatycy, księgowi lub ludzie zmuszeni do objęcia posady trenera jak Rosenior wbrew swojej woli bo mieli pecha, że pracowali w innej filli tego samego klubu. Przypominam, Tuchel który jest lekkim furiatem , miał dla Amerykanów zdecydowanie za mocny charakter, został moim zdaniem wyczyszczony w ogóle przed sezonem, ale zaczął go bo nie wypadało go przed kibicami zwolnić bez powodu przed sezonem, więc czekali do pierwszego problemu. Pochettino jak chciał uświadomić zarządowi, że głupią drogą idą to wyleciał mimo progresu w ostatniej fazie pracy. Maresca długo siedział cicho, ale jak zaczął narzekać to też wyleciał. Pomijając wszystko, patrząc na kwestie sportowe to te zmiany też są bez sensu bo różnice między trenerami u nas są defacto w detalach. Czym się zasadniczo różni jakość gry zespołu w drugiej części Pocha, za Maresci czy teraz za Roseniora? Jak są w lepszej dyspozycji to grają trochę lepiej, jak są w słabszej to trochę gorzej ogólnie będąc zespołem który jest w stanie być 4 jeśli inni punktują słabo lub 8 jak inni punktują lepiej. To są nasze widełki i wyżej nie będziemy bo tej kadry na to nie stać, a Ci trenerzy też są z drugiej pułki. Nawet topowa dyspozycja zespołu za tych trenerów to i tak mniej niż najsłabsze momenty większości trenerów za Romana. Za Romana większość wylatywała będąc wyżej w tabeli niż kiedykolwiek za Boehly'ego jak tylko dawała jakiekolwiek oznaki, że może nie wypełnić celu na sezon. No ale wtedy mieliśmy lepszych piłkarzy, braliśmy najlepszych trenerów i wymagania były brutalne. Teraz Chelsea to paraBrighton i zastanawiamy się nad pierdołami typu "rozwój", "progres", "proces", "projekt" - dawniej nie było u nas takich słów i było dużo lepiej. Dopóki idioci z Ameryki nie zmienią diametralnie koncepcji to naprawdę obojętne kto jest trenerem i jak wygląda gra bo to albo będzie konstans z drobnymi detalami, albo w dłuższej perspektywie droga Tottenhamu. To politykę trzeba zmienić w pierwszej kolejności i to jako społeczność klubu musimy wymusić, a nie łudzić się, że z grupy 4 niezłych piłkarzy i piątego wybitnego ale bez zdrowia i 20 młodych zapychaczy z jakością na granicy poziomu Premier League lub poniżej tej granicy dojdziemy kiedykolwiek do akceptowalnego poziomu.
Czy te wyniki pozwolą zmądrzeć zarządowi to się okaże . Moim zdaniem nie możemy zmienić pół składu co sezon . Wielu mogło zostać i nikt by nie mógł mieć pretensji . W tym momencie Jackson za Liama to plus , George w sumie był lepsza opcją niż nasi obaj , Sterling właśnie mógł zostać z George i nie trzeba było wydać 100 milionów od tak . Hall to też dobry pomocnik jako uzupełnienie składu i wtedy w sezonie mogła być tam rotacja , wymiana Hall na Hato też chyba nie na plus . Pewnie znalazło by się jeszcze kilku . Nawet Disasi na środku pewnie więcej by dał niż Tosin . Więc trzeba troszkę stabilizacji na rynku i faktycznie tworzenie zespołu bo jest kilku z długimi kontraktami którzy mają to trzymać ale non stop mają zmienianych partnerów co ich denerwuje i oni też będą chceli odejść .
Czytam komentarze i to nie jest tak że ten zagrał źle, Fofana słaby, Delap zero gry jako napastnik,a to Chalobah nie dojeżdża itd...
Tutaj nie chodzi o indywidualności,my nie mamy zespołu,po tym spotkaniu w LM z PSG 5:2 to było więcej niż porażka, zespół nasz odpuścił już chyba sezon,ten mecz z Evertonem jakby na zwolnienie Roseniora, takie mam przeczucie?
Za Mareski,ten mecz z Barceloną,co to było, szok że wygraliśmy,a po tym meczu.....?
Nie poszliśmy za ciosem,za Mareski też było słabło, tylko przeciwnicy grali podobnie, teraz jakby wziąć pod uwagę,w firmie MU, Tottenham,AV, Liverpool,City,to my już na początku grudnia bylibyśmy na jakimś 10 miejscu,a na dzień dzisiejszy, ciężko wyobrazić sobie przy takiej formie gdzie byłby nasz zespół?
Inne zespoły w dużej mierze pomogły nam być w top 4 tak długi czas.
Jeszcze wspomnę i tej karze od FA, sądzę że i tak nas oszczędzili, dając karę przede wszystkim finansową,bo na przełomie października 2025 r były wiadomości że mogą nawet odjąć nam pkt, teraz wyobrazić sobie że odejmują nam 10/12 pkt,to wtedy była była presją jeszcze większa.
Jest to taki pozytyw, że nie odjęli nam pkt za to,mimo wszystko.
Po przerwie gramy x 2 z drużynami z Manchesteru.
Teoretycznie w tej formie a dosłowanie każdy gra padakę, nie mamy szans na wygrane.
Jak tak się stanie to będziemy mieli 4 porażkę z rzędu w końcowej, decydującej fazie sezonu.
Gdzie tu poprawa w stosunku do Maresci?
Po 1szym meczu z Psg wszystko się posypało.
Nie wierzyłem, że po fatalnym meczu z Newcastle zagramy jeszcze gorzej z Evertonem!!!
Każdy trener miał tych samych patałachów.
Jedni wyciskali z tego maksa czyli ostatnio Tuchel. Inni jak Poch jako tako ogarniali ten burdel.
Maresca ogarniał, mimo wad, całkiem dobrze - LM i dwie wygrane w finałach.
Dla mnie Maresce amreykańce wyciągnęli z kapelusza, byłem zaskoczony, że sobie poradził.
Teraz będzie trudniej, obstawiam, że po tych wszystkich wydatkach i naruszeniach zasad Ffp, będziemy kupować mniej i tańsze opcje, bez hitowych nazwisk.
Tak więc trener, który tu przyjdzie będzie musiał znowu wycisnąć maksa z tego co mamy a mamy chujnie z grzybnią jeśli chodzi o obronę i atak ;)
Jeśli chodzi o bramkę to liczę na Pendersa, Sanchez może zostać jako zmiennik.
Tu bez transferu dwóch porządnych środkowych obrońców nic nie zdziałamy. O ile w następnym sezonie między słupki wskoczy Penders i raczej to bedzie upgrade to na ŚO oprócz Colwilla ktory nie wiadomo jak bedzie gral po tak ciężkiej kontuzji (a raczej czy zdrowie dopiszę) nie mamy pewnych stabilnych obroncow. Jest jeszcze Chalobah którego hamburgery na siłę wypychali, ale on powinien pełnić rolę Tosina a Alebabolo szukac nowego pracodawcy. Badia moze miec umiejętności i potencjał ale co z tego jak gość pęka psychicznie i brak mu pewności, a i ze zdrowiem też słabo. Maresca chciał kogoś za Colwilla ale nie dostał bo blokowało by to ponoć rozwój Acheamponga, ktory i tak częściej gra na bokach a w srodku mamy częściej niż powinni być Tosina oraz Badyla. Fofana leń bez zaangażowania, który czesto odpuszcza zamiast naciskać do ostatniej chwili i nie ważne, że sytuacja wydaje sie stracona, sama presja na napastnika i pościg moze dużo zdziałać.
Dodajmy do tego naszych bramkarzy którzy nie potrafia a wymaga sie wręcz od nich gry nogami i mamy to co mamy. Pamiętacie Alfiego Gilchrista? Moze i brakowało mu umiejętności ale to byl pitbull dla którego nie bylo straconych piłek. Dlatego co by nie mówić o Enzo zawsze będę go cenił za waleczność i mental zwycięzcy, bo większość kopaczy tutaj to bezjajeczne przegrywy.
Enzo to w tej chwili nasz najlepszy zawodnik.
KTBFFH
Słabe pocieszenie ale co mają czuć kibice Totkow przegrywają u siebie może utrzymanie
Mecz jaki był każdy widział. Tragiczna postawa i taki sam wynik. Przegraliśmy z bardzo przeciętnym, może poza bramkarzem, zespołem. Z taką grą trudno będzie zająć pozycję gwarantującą udział w LM. Do końca sezonu jeszcze 7 kolejek i 21 oczek do zdobycia. Ile zdobędziemy???
Z Evertonem nie byliśmy faworytami, ale nie spodziewałem się, że tak łatwo oddamy mecz. Niby statystyki się zgadzają, ale efekt na boisku katastrofalny.
Jeszcze raz warto wspomnieć o kolejnym pustym przebiegu Delapa. Chłopak idzie na rekord. Brawo.
Po co na siłę forsować Lavię/Santosa, którzy niewiele dają i przestawić Enzo na pozycję 10, skoro jako pivot Enzo sprawdzał się bardzo dobrze, a z nim na 10 mamy o jednego ofensywnego gracza mniej.
Zastanawia mnie też, dlaczego w podstawie wybiegł Fofana? Mało było wstydu w meczach z PSG???
KTBFFH
Niestety, ale Rosenior po ciekawym początku zaczął wymyślać piłkarzom pozycje na nowo, jak Mareska i to go też gubi. Oczywiście, że Enzo powinien śmigać obok Caicedo i tam rozrzucać piłki. Chciałoby się, żeby w składzie było więcej opcji na "10". Jest tylko Palmer, który lepiej wygląda z boku i jest totalnie pod formą. W poprzednim sezonie w kadrze na tej pozycji byli jeszcze Nkunku i Felix. Ale tutaj trzeba również podziękować łysemu, że kazał im grać w Lidze Konferencji, gdy w lidze "wojowali" Madueke czy Jackson. Innymi słowy...2 miliardy i nie ma komu grać na większości pozycji.
Wyrok już przez tutejszych ekspertów wydany, zwolnić Roseniora, co z tego że objął drużynę w tragicznej formie, co z tego że nawet Maresca z półtora rocznym doświadczeniem w Chelsea miał w ostatnie 7 meczów w lidze 1 zwycięstwo, co z tego że Rosenior dopiero poznaje drużynę, ligę i presję w takim klubie jak Chelsea.
Po co dawać trenerowi bez doświadczenia szansę w nowym sezonie jak będzie mógł wdrożyć swoją taktykę i pomysły tak jak się to powinno robić.
Nie poradził sobie obejmując zespół w połowie sezonu który w ostatnie 9 meczów w lidze miał 1 zwycięstwo to zdecydowanie należy go zwolnić i zatrudnić następnego trenera z zerowym doświadczeniem, na pewno będzie lepiej.
Maresca dostając świetnie ułożoną drużynę przez Pochettino potrafił mieć w poprzednim sezonie w lidze 5 meczów bez zwycięstwa, w tym sezonie w 7 meczów 1 zwycięstwo, ale na pewno chłop bez żadnego doświadczenia w zespole bez formy poradzi sobie lepiej w środku sezonu.
Gratuluję optymizmu lub głupoty jeśli takie mieliście oczekiwania. Pisałem to już kilka razy ten sezon był skończony po pierwszej słabej połowie sezonu.
Z tą obroną to i Tuchel miałby problemy żeby w środku sezonu to poskładać, ale trener z półtora rocznym doświadczeniem w lidze francuskiej na pewno sprawi że Chelsea wygra wszystkie mecze.
To napisłem przed meczem z Arsenalem:
"Może dwa ostatnie ligowe mecze przemówią do rozumu ludziom którzy wymagają w każdym meczu zwycięstwa i zrozumieją, że w aktualnej formie wyniki były o wiele lepsze niż powinny być.
Teraz lanie od Arsenalu, porażka z Aston Villą, remis/porażka z Newcastle, wygrana z Evertonem, porażki z Manchesterami i Chelsea będzie walczyć o 5 miejsce żeby nie skończyć na 6."
Nie spodziewałem się zwycięstwa z Villą i porażki z Evertonem, ale ilośc punktów zdobytych jest taka sama.
Jeśli zarząd nie zamierza sprowadzić trenera z dużym doświadczeniem to nie ma sensu zmieniać Roseniora, na pewno będzie lepiej jak dostanie nie zajechaną drużynę i okres przygotowawczy. Wtedy sprawiedliwie będzie oceniać Marescę i Roseniora, w tym momencie to dwie różne okoliczności. No i dobrze jakby Chelsea grała w przyszłym sezonie w lidze konferencji, wtedy znowu będzie można mówić że trener osiągnął wspaniały wynik i zdobył TROFEUM.
Tutaj zmiana trenera na kolejnego mlokosa i dalej ingerencja właścicieli w drużynę nie ma żadnego sensu. Natomiast dobry trener z dorobkiem i brak właścicieli w szatni byłby ruchem być może dobrym. Natomiast nie obarczał bym cała wina Roseniora
Kibice myślą emocjonalnie. To normalne. Czy Rosenior nadaje się, by w dłuższej perspektywie prowadzić? Osobiście nie sądzę. Oczywiście, że są okoliczności łagodzące, takie jak objęcie zespołu po Maresce, a nie od razu po Pochettino. Czyli zespołu bez wypracowanego zupełnie niczego. Niemniej czy Liam ma umiejętności i przede wszystkim charyzmę by prowadzić drużynę Chelsea w dłuższej perspektywie? Pierwszego nie mogę mu odmówić. Nie mam kompetencji. Natomiast charyzmy jak najbardziej. On nie wygląda jak człowiek, który umie "porwać" zespół. Nie wygląda jak człowiek, który wścieka się po porażkach. Nie wygląda jak człowiek, który odważyłby się nie podać ręki przeciwnikowi po przegranym sromotnie meczu. Żadnej złości. Tylko przerażenie i pustka w oczach. Zupełnie jak jego poprzednik. I to mnie martwi.
Który trener z dorobkiem miałby chęc tutaj przyjść? Nawet Glasner czy Iraola. Iraola odmówił już Chelsea ale nie wiem czy z powodu tego że był to środek sezonu czy nie chce uczestniczyć w tym "wspaniałym" projekcie.
Chciałem bardziej uwypuklić śmieszne oczekiwania kibiców względem Roseniora i teraz wielkie oburzenie i wyzywanie tego trenera.
Szanse na to że będzie w tym sezonie osiągał lepsze wyniki od Maresci były prawie zerowe.
Szanse na przejście PSG prawie zerowe, różnie w piłce nożnej bywa ale przy racjonalnym podejściu nie mieli szans.
Szanse na bycie w pierwszej 4 prawie zerowe, na 5 miejsce też małe szanse.
A takie były wymagania kibiców które czytałem na tej stronie.
Jak Maresca miał w 7 meczów w lidze 1 zwycięstwo to nie czytałem wyzwisk na temat Maresci i chęci jego zwolnienia tylko wyzywanie piłkarzy że są za słabi.
Teraz jak Rosenior ma w 6 meczach w lidze 1 zwycięstwo to już piłkarze nie są winni tylko niedoświadczony trener.
Niesamowite jak ludzie sobie potrafią wmawiać różne rzeczy w bardzo podobnej sytuacji.
Mi jest trudno ocenić Roseniora na podstawie Chelsea bo tak jak napisałem, nie ma żadnego logicznego argumentu że:
1. trener bez doświadczenia w premierleague
2. trener bez doświadczenia w takim klubie jak Chelsea
3. trener bez dużego doświadczenia ogólnie
4. w środku sezonu
5. w zespole bez formy
6. w pogarszającym się zespole w każdym półroczu za Maresci
7. w zajechanym zespole pod względem fizycznym
będzie osiągał lepsze wyniki od Maresci w tym sezonie.
Jak dostanie cały następny sezon to będzie można powiedzieć coś na ten temat, w tym momencie pełni rolę strażaka który miał ratować Chelsea i osiągnąć co najmniej 5 miejsce. Czy było logiczne tego od niego wymagać? Według mnie nie, jedyny sens w jego zatrudnieniu jest danie mu zaadaptowania się w tym sezonie w premierleague i w Chelsea i prawdziwy test będzie w przyszłym sezonie.
Co do Roseniora to ja bym mu tak bardzo to nie ubliżał on poprostu jest jeszcze za słaby na tak silna ligę i tak mocnych zawodnikow z rozbudowanym ego. Jest pracownikiem korpo i nie wiem na ile mog odmowic ofercie nie do odrzucenia. Pozatym chciał jak każdy z nas skorzystać z okazji z wypromowania się w duzo mocniejszej lidze ale nie pękło. Co do nowego trenera nikt tu nie przyjdzie z dorobkiem i nazwiskiem ażeby promować chore pomysły amerykancow. Nie mogąc mieć realnego wpływu na swoją drużynę. Co do kadry ci co chcą odejść niech odchodzą byle by się kasa zgadzała. Aczkolwiek jak czytam wypowiedzi Enzo który zachowuje się jak obrażone dziecko a swoją pracą nie pokazuje żadnej chęci do zmiany gry drużyny i pomocy a nawet jest szkodnikiem po jego błędzie była druga bramka to łapy opadaja
- pozycja bramkarz: nie mamy żadnego chociażby przeciętnego
- obrona: tylko James się nadaje , reszta to banda nieudaczników, na czele z KuKu
- pomoc: Caicedo, Enzo, Estevao, reszta to same pizdeczki na czele z fatalnym Palmerem
- atak: tylko Joa Pedro się nadaje
My mamy tak naprawdę tylko 5 graczy, którzy nadają się na ten poziom. A wydane ponad 2.5 mld w 4 lata. To jest największą tragedią w historii piłki kopanej.
Murem za Roseniorem.
Ja tylko jedno. Możemy już zamknąć rozdział pt. Robert Sanchez w tym klubie, czy może jeszcze jakichś pseudofanów tego "talentu" znajdziemy?
Kogo widzielibyście w dłuższej perspektywie jako następcę Roseniora? Na pewno powinien to być w końcu trener z jajami i taki co coś osiągnęł, żeby miał autorytet. Skupmy się na realnych opcjach. Może Oliver Glasner? (po sezonie będzie wolny, bo odchodzi z CP)
dawać mcfarlane jako interim do końca sezonu, rosenior to trenerski klaun niestety, szkoda że nie odrzucił oferty - wyszłoby lepiej dla nas i dla niego samego, dalej by sobie trenował na spokojnie we francji. no ale trudno, trzeba to zakończyć. dostanie i tak ładną odprawę za 6 letni kontrakt. i dobrze, niech idioci tracą kasę.
Wygląda na to że piłkarze stracili szacunek i nie chcą grać dla tego trenera. W takiej sytuacji robi się zmianę trenera. Niestety. Długo ta przygoda nie trwała i znowu będzie pośmiewisko że zmieniamy trenera co 3 miesiące.
Ale z drugiej strony lepsze to i próba ratowania sezonu niż pozostanie przy tej beznadziejnej grze.
Już wiadomo że Rosenior się nie nadaje i w wakacje będzie zmiana. Więc nic nie szkodzi żeby zrobić zmiane wcześniej. Dobro klubu ważniejsze niż jego kariera.
Do top 4 strata caly czas mała i bez problemu wyobrażam sobie że jakiś strażak z autorytetem jak kiedyś Hiddink mógłby nam jeszcze sezon uratować.
korporacyjny bełkot o długofalowej strategii.
Przepraszam ze tak cisnąłem po Maresce... za niego chuj...a grali ale miał jakąś koncepcję, pomysł i jak zaczeli od niego wymagać to on zaczął wymagać od klubu wzmocnien.
Tak jak ktoś napisał wrzucili wufefiste pod jadący pociąg i pewnie mu karierę sędziowska skończyli...
To ze druzyna nic nie gra to wiadomo od dawna. Potrzebny trener z jajem na juz, musi byc nazwisko z autorytetem albo znów skoczymy z kwiatka na kwiatek i bajka sie nam powtórzy...
Chłop miał spokojną fuche w Strasburgu, to wzięli go w środku sezonu do tego pierdolnika i wrzucili pod jadący pociąg.
Ale ten "Kołczingowiec" za dychę z tymi karteczkami też nie lepszy. Więcej wuefistów na stanowisko trenera. Kibice wytrzymają.
Ludzie się śmiali z Xaviego, ale gdzie Xavi a gdzie ten karteczkowiec w kawowym płaszczu.
Hiszpan wygrał LaLige i na pewno autorytet w szatni miałby o wiele większy.
Niestety, ale do sprzątania po poprzednim wuefiście potrzeba było kogoś mocniejszego. Nie znałem Roseniora do czasu pierwszej ploty łączącej go z Chelsea. Na pierwszych zdjęciach wyglądał mi jak gość wykreowany przez AI do Football Managera. Miałem jednak nadzieję, jako kibic, że da radę. I widziałem pozytywy na początku. No ale rzeczywistość jest jaka jest. Właściciele jeden błąd naprawili robiąc kolejny.
Rosenior musi jak najszybciej wypierdalać . Niech stosuje swoje karteczki gdzie indziej.
Może coś sie uda uratować!
Zaraz się zlecą zje** od Maresci i będą go porównywać do Roseniora.
Uprzedzę was i od razu powiem ze nie ma do KOGO porównywać.
Jestem rozczarowany przebiegiem końcówki sezonu . Czuję się jak kibic Wolverhapton chociaż Wilki prezentują ostatnio lepsza formę od naszych asów xD.
Pierdlisz głupoty.
Ciągle podkreślam fakt zdobycia przez niego 2 trofeum. Jednak przed zwolnieniem grali słabo. W moim odczuciu wynikało to z faktu przeforsowania organizmu piłkarzy oraz braku zmiennika 1 do 1 dla Colwilla.
Każdy trener ma swoje minusy ale koniec końców są rozliczani z rezyltatów.
Rosenior ma chujową końcówkę swojej pracy, nie ma opcji, żeby go nie zwolnili.
P.s
Ni chuja nie posmakujemy jeszcze długo triumfu, którego posmakowalismy za Maresci.
Takie są fakty.
No pierd*le tak sam jak ty .
Zawsze marzyłem żebyśmy mieli żałosny tytuł ligi konferencji i zdobyli miedzysezonowy tytuł o tak podniosłej nazwie.
W mojej wypowiedzi chodziło o to, że po erze Maresci nie ma jak porównać jego prace bo przyszedł jeszcze gorszy WF'sta.
Poza tym to równie dobrze moge napisać że Poch zrobił dobra robotę na końcu pracy , a Enzo leciał na jego ukształtowaniu pilkarzy.
A tak w ogóle to oba finały załatwił mu Palmer. Bo jeśli dobrze pamiętam to Pellegrini zrobił łysemu miazgę taktyczną i gdyby nie błysk Palmera to Betis dojechałby z tym 1:0. I to byłby blamaż wszechczasów. O finale z PSG nawet nie ma co pisać, bo to był show jednego aktora.
zgadza się, nie ma do kogo porównywać. Rosenior to były asystent Rooneya w derby, zdobywca 7 miejsca w potężnej ligue 1 ze strasbourgiem. więcej pisać nie trzeba.
To chyba był ostatni mecz Roseniora
Jak to dobrze że teraz do kwietnia przerwa, bo tego gówna nie idzie oglądać. Takie BVB przegrywało do przerwy 0;2, a mimo to po zmianie stron potrafili 3 gole strzelić i wygrać mecz. A u nas to nawet 1 nie strzelą, bo pomysłu na grę nie ma. Byłem za Roseniorem, ale serio mam go już dość.
Rosenior wypad
Czwarta porażka z rzędu, trzeci mecz bez strzelonej bramki i ostatnie cztery mecze to w sumie 12 bramek straconych przy dwóch strzelonych, świetny prognostyk przy wejściu w decydującą fazę sezonu.
Tego się już po prostu nie da oglądać od czasów przyjścia nowych właścicieli coraz mniej mam Ochoty oglądać zawsze czekałem na mecze Chelsea jak by to było święto teraz mi to obojętne przetrwałem wiele z tym klubem ale patrząc co oni z nim robią to już nigdy tutaj dobrze nie będzie
Właściciele ok robią duzo złego., ale poszczególne piłkarze czy oni mają resztę honoru grając w tym klubie przynosząc co mecz wstyd i upokorzenie każdemu kibiców.To jest kurwa cyrk i zenada.
Zgadzam się. Główny powód chyba taki że Romek brał trenerów z jajami i nie bał się takich. A Ci biorą popychadła. I efekt mamy. Załamka.
4 mecze
Stosunek bramek 2-12
2 kurwa na 12, sięgneliśmy dna
Dokładnie tak
¯\_(ツ)_/¯
Wstydu ciag dalszy.......Jesteście beznadziejną zgrają piłkarzyków za grube miliony funtów.
ciężki mecz do oglądania jedyny pozytyw powrót estevao który po wejściu na boisku przez 20min był według mnie jednym z najlepszych piłkarzy w tym meczu
To teraz oficjalka, że Rosenior out i karuzela kręci się dalej :)
Rosenior wypierdalaj!
Niesamowite, że niezostał zwolniony po 1 połowie rewnżu z psg!!!
Oni trzymali Pottera przez pół sezonu to nie zwolnią informatyka po kilku meczach
Racja, caly czas zastanawiałem się kogo mi przypomina. Okazuje się, że informatyka.
Pierwsze mecze mnie kupiły, od meczu z psg zjazd w dół hiperloop!