Boski João Pedro prowadzi drużynę do bezcennego zwycięstwa! Aston Villa FC 1:4 Chelsea FC
Dodano: 04.03.2026 22:35 / Ostatnia aktualizacja: 05.03.2026 09:22W hicie 29. kolejki Premier League Chelsea po bardzo dobrym spotkaniu pokonała Aston Villę 4:1. The Villans szybko objęli prowadzenie, ale później to podopieczni Liama Roseniora dominowali. Trzy gole strzelił João Pedro, a raz na listę strzelców wpisał się Cole Palmer.
Od pierwszych minut byliśmy świadkami ciekawego spotkania. Aston Villa bardzo dobrze rozpoczęła ten mecz i już w trzeciej minucie wyszła na prowadzenie. Leon Bailey wygrał pojedynek z Jorrelem Hato na prawej stronie, zagrał do Douglasa Luiza, a ten technicznym strzałem skierował piłkę do bramki Chelsea. Wydaje się, że defensywa The Blues zachowała się w tej sytuacji zbyt biernie.
Chelsea chciała szybko odpowiedzieć i ciężko pracowała na wyrównującego gola. Podopieczni Liama Roseniora tworzyli sobie okazje bramkowe, ale brakowało im skuteczności.
Pierwszą dobrą okazję Niebiescy mieli po wrzutce Alejandro Garnacho. Argentyńczyk precyzyjnie dośrodkował do João Pedro, ale strzał głową napastnika został instynktownie obroniony przez Emiliano Martíneza. Później dwie okazje miał Cole Palmer. Anglik najpierw uderzył w dystansu, ale wprost w bramkarza The Villans, a następnie otrzymał dobre podanie z głębi pola, wybiegł na czystą pozycję, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie musiał odegrać do Alejandro Garnacho, którego uderzenie zostało zablokowane.
Dużo zamieszania w szeregach obronnych Aston Villi sprawiał Alejandro Garnacho. Argentyńczyk był aktywny na lewym skrzydle, często wbiegał w pole karne, ale jego próby strzałów pozostawiały wiele do życzenia.
Chelsea uczciwie pracowała na wyrównującego gola i strzeliła go w 35. minucie po krótkiej, ale bardzo konkretnej akcji. Enzo Fernández zagrał za linię obrony do wybiegającego na wolną przestrzeń Malo Gusto. Ten uniknął spalonego i w odpowiednim tempie podał do wbiegającego João Pedro. Brazylijczyk nie popełnił błędu i skierował piłkę do bramki.
W dalszej części pierwszej połowy spotkanie było wyrównane i interesujące. Chelsea dłużej utrzymywała się przy piłce, ale Aston Villa wyprowadziła kilka bardzo groźnych kontrataków. Po dwóch z nich dobre okazje mieli Ollie Watkins i Morgan Rogers, ale w obu przypadkach świetnie interweniował Filip Jørgensen. Po jednym z kontrataków Ollie Watkins pokonał bramkarza Chelsea, ale po interwencji VAR-u gol został anulowany z uwagi ma pozycję spaloną napastnika.
W doliczonym czasie gry Chelsea wyszła na prowadzenie. Alejandro Garnacho wygrał pojedynek na lewym skrzydle, zagrał do Enzo Fernándeza, a ten delikatną podcinką zagrał piłkę w pole karne do João Pedro. Brazylijczyk świetnie obrócił się i technicznym uderzeniem skierował futbolówkę do bramki.
Kilka minut później pierwsza połowa, która obfitowała w emocje i zwroty akcji, dobiegła końca.
W drugiej części gry Chelsea nie zatrzymywała się. 10 minut od wznowienia gry londyńczycy podwyższyła prowadzenie. The Blues wyprowadzili dobrą szybką akcję. Cole Palmer zagrał na prawą stronę do Reece'a Jamesa, ten mocno dośrodkował, Emiliano Martínez wybił piłkę przed siebie, ale dopadł do niej Cole Palmer, który mocnym uderzeniem bez przyjęcia skierował futbolówkę do bramki. Po interwencji bramkarza The Villans piłka otarła się jeszcze o tułowie João Pedro i tym samym Brazylijczykowi zaliczono asystę.
Chelsea nadal grała dobrze, była skoncentrowana i cały czas starała się stwarzać zagrożenie pod bramką rywali.
W 64. minucie podopieczni Liama Roseniora przeprowadzili kolejną bardzo dobrą akcję, która dała im gola. Cole Palmer posłał długie podanie za linię obrony do Alejandro Garnacho, ten uniknął spalonego, wbiegł w pole karne i wyłożył piłkę João Pedro. Ten wykończył akcję i tym samym skompletował hat-tricka.
Końcowa faza spotkania przebiegła w spokojnym tempie. Chelsea miała bardzo bezpieczną przewagę i skupiła się na bronieniu jej Z kolei piłkarze Aston Villi wyglądali na zrezygnowanych i rzadko stwarzali zagrożenie pod bramką Niebieskich.
W ostatnich minutach obie drużyny miały dobre okazje bramkowe. Alejandro Garnacho miał stuprocentową szansę po tym, jak piłkę wyłożył mu Marc Cucurella, ale uderzył wprost w interweniującego Emiliano Martíneza. Z kolei Tammy Abraham trafił w poprzeczkę. Wynik nie uległ jednak zmianie i Chelsea mogła cieszyć się z pewnego i bardzo ważnego zwycięstwa.
Aston Villa FC 1:4 Chelsea FC (1:2). Bramki: Douglas Luiz 3' – João Pedro 35', 45', 64', Cole Palmer 55'
Aston Villa FC: Emiliano Martínez; Matty Cash (Lamare Bogarde 46'), Ezri Konsa (c), Tyrone Mings, Ian Maatsen; Douglas Luiz (Ross Barkley 63'), Amadou Onana; Leon Bailey (Alysson 63'), Morgan Rogers, Emiliano Buendía (Jadon Sancho 63'); Ollie Watkins (Tammy Abraham 72')
Chelsea FC: Filip Jørgensen; Malo Gusto (Roméo Lavia 75'), Wesley Fofana (Tosin Adarabioyo 80'), Trevoh Chalobah, Jorrel Hato; Reece James (c), Moisés Caicedo; Cole Palmer (Andrey Santos 85'), Enzo Fernández (Marc Cucurella 80'), Alejandro Garnacho; João Pedro (Liam Delap 85')
- Źródło: własne
talkSPORT: Latem Chelsea będzie chciała sprzedać Alejandro Garnacho
20.04.2026 13:03
Analiza: Kolejny nieudany wieczór Chelsea
19.04.2026 08:29
Caicedo: Wszystko robiliśmy dobrze. Zabrakło nam tylko szczęścia
19.04.2026 07:50
Skrót: Chelsea FC 0:1 Manchester United FC
19.04.2026 07:24
Składy: Chelsea FC vs. Manchester United FC
18.04.2026 19:45
Roméo Lavia: Chcemy naprawić obecną sytuację i wrócić do wygrywania
18.04.2026 08:28
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Mecz jaki był każdy widział. 3B+ zawsze robią robotę. Pewnie, że mogło być inaczej, ale to my strzeliliśmy 4 bramki i zainkasowaliśmy 3 oczka. W tabeli już lepiej. Nie ma może szału i LM ciągle nie jest pewna, ale przynajmniej prawie wszystko jest w naszych rękach.
Musimy kupić Morgana Rogersa. Powinniśmy już go kupić zeszłego lata, ale chłopak hamletyzował i AVL też nie była zbyt przychylna. Dziś to już mus. Będzie drogo, może nawet blisko trzech cyfr, ale musimy go mieć. Dwóch panów G out i prawie się uzbiera. Do tego będzie trzech napastników na zbyciu - też ładna kasa powinna wpaść. Powinno starczyć na Rogersa i SO i strzelbę.
KTBFFH
Bardzo dobry wynik chodź był czas że wisiał na włosku . Mecz bardzo otwarty co nam pasowało . Mogliśmy wykorzystać więcej zwłaszcza Garnacho i Palmer po jeden 100 procentowej akcji mieli . Cieszy wynik . Dalej widać podobny schemat że nasi potrafią zagrać mecz dobry gdy muszą tylko potem kolejne spotkania już nie są z takim nastawieniem .
Śmieszna sprawa że menadżer bez doświadczenia w premierleague i w ogóle bez dużego doświadczenia obejmując zespół bez formy w środku sezonu robi takie wyniki.
A tymczasem Maresca mówił to o Joao Pedro "Joao będzie strzelał gole i asystował. Nie będzie strzelał 20 goli rocznie. To zupełnie inny profil napastnika."
Tak wyglądają statystyki Joao Pedro i Palmera u "geniusza" Maresci i nowego trenera:
Joao Pedro u Maresci 24 występów 7 goli 4 asysty, średnia goli asyst na mecz 0.45
Joao Pedro u Roseniora 12 występów 10 goli 4 asysty, średnia goli asyst na mecz 1.41
Palmer u Maresci 10 występów 4 gole 0 asyst, średnia goli asyst na mecz 0.4
Palmer u Roseniora 9 występów 6 goli 3 asysty, średnia goli asyst na mecz 1.33
Jak ktoś uważa że Maresca nie ograniczał potencjału ofensywnych piłkarzy to ma coś z deklem.
Poprawka
Joao Pedro u Maresci 24 występów 7 goli 4 asysty, średnia goli asyst na mecz 0.45
Joao Pedro u Roseniora 12 występów 10 goli 4 asysty, średnia goli asyst na mecz 1.16
Palmer u Maresci 10 występów 4 gole 0 asyst, średnia goli asyst na mecz 0.4
Palmer u Roseniora 9 występów 6 goli 3 asysty, średnia goli asyst na mecz 1.0
Jeszcze 1 asysty brakowało u Joao Pedro z ostatniego meczu
Joao Pedro u Maresci 24 występów 7 goli 4 asysty, średnia goli asyst na mecz 0.45
Joao Pedro u Roseniora 12 występów 10 goli 5 asysty, średnia goli asyst na mecz 1.25
Palmer u Maresci 10 występów 4 gole 0 asyst, średnia goli asyst na mecz 0.4
Palmer u Roseniora 9 występów 6 goli 3 asysty, średnia goli asyst na mecz 1.0
W przypadku Palmera to liczby kłamią, wszyscy go tu oglądamy co tydzień i jest tak samo irytujący w całym sezonie. Wczoraj to był raczej wyjątek od reguły. Nie zliczę ile on zalicza dryblingów w stylu Garnaczo czyli wbiegnięcie w obrońcę i strata piłki, strzały ciągle ma słabe. Jego rzekomy postęp to ładowanie goli z karnych, no nie rob jaj. Zamiast zakłamywać rzeczywistość to warto się zastanowić co się musi stać żeby on wrócił do optymalnej formy.
Na dziś on jest w formie przeciętnej i lubi się zesrać w kluczowych momentach, niczym jakiś Dżekson.
Liczby nie kłamią, to taktyka Maresci powodowała że dostawali tak mało karnych.
23/24 za Pochettino Chelsea dostała 18 karnych w 51 meczach średnia 0.35
24/25 za Maresci Chelsea dostała 11 karnych w 64 meczach średnia 0.17
25/26 za Maresci Chelsea dostała 4 karne w 28 meczach średnia 0.14
25/26 za Roseniora Chelsea dostała 7 karnych w 14 meczach średnia 0.5
Jak przed Marescą dostawali dużo więcej karnych i po Maresce dostają dużo więcej karnych to o czym to świadczy?
Sędziowie się uwzięli akurat na tego menadżera czy może sposób gry nudny przewidywalny i powolny z rzadkimi rajdami w pole karne powodował że przeciwnicy nie faulowali na rzut karny?
Z każdym półroczem Palmer miał gorsze statystyki odkąd trenerem był Maresca, a tu nagle przychodzi trener z ligi francuskiej i Palmer zaczyna strzelać i asystować, czy z karnego czy z rożnego nieważne, nie chce mi się sprawdzać ile miał za Pochettino karnych ale pewnie też nie mało. Idę spać, jak coś to odpiszę jutro.
Ja widzę różnicę w tym jak Palmerowi odskakiwała piłka w pierwszych meczach, a jak grał w ostatnim meczu.
Nie wiem dlaczego rzuty karne miałyby się nie wliczać w statystyki, Lampard według google strzelił 43 gole z karnych w premierleague dla Chelsea, Messi 60 dla Barcelony w lidze, C. Ronaldo 61 dla Realu w lidze, rzuty karne to część gry.
Palmer za Pochettino 9 goli z karnych w lidze czyli jego statystyki w 33 meczach to nie 22 gole i 11 asyst co daje łącznie gol lub asysta średnio co mecz, ale zaledwie 13 goli i 11 asyst. Rzeczywiście karne zakłamują rzeczywistość. Jeszcze trzeba by się zastanowić czy każde ostatnie podanie to asysta, może wyjdzie na to że te 11 asyst to nie były podania w której zawodnik miał pustą bramkę przed sobą, ale szanse na gol nie były wysokie. Wtedy statystyki Palmera będą jeszcze niższe. Albo odliczyć te gole które padły po błędach bramkarza, to przecież też nie była zasługa Palmera, lepszy bramkarz by obronił tak słabe strzały. Paranoja.
Na deser statystyki zdobytych goli przez całą drużynę z tego sezonu i dwóch poprzednich
23/24 za Pochettino 51 meczów 107 goli strzelonych średnia 2.09 trzeba pamiętać że zespół był w przebudowie i zaczęli dobrze grać w drugiej części sezonu
24/25 za Maresci 64 meczów 137 goli strzelonych średnia 2.14
jeśliby odliczyć puchar amatorów czyli ligę konferencji to 51 meczów 95 goli strzelonych średnia 1.86
25/26 za Maresci 28 meczów 54 goli strzelonych średnia 1.92
25/26 za Roseniora 14 meczów 35 goli strzelonych średnia 2.5 z czego 3 mecze z Arsenalem najlepsza defensywa ligi
Tutaj z samej ligi połówki sezonów żeby zobaczyć jak rozwijała się ofensywnie drużyna za Pochettino, jaki zespół dostał Maresca i jak się "rozwijała" ofensywnie drużyna za Maresci
23/24 za Pochettino pierwsze 19 meczów w lidze 31 goli średnia 1.63
23/24 za Pochettino drugie 19 meczów w lidze 46 goli średnia 2.42
Taką maszynę do zdobywania goli dostał Maresca
24/25 za Maresci pierwsze 19 meczów w lidze 38 goli średnia 2.0
24/25 za Maresci drugie 19 meczów w lidze 26 goli średnia 1.36
25/26 za Maresci pierwsze 19 meczów w lidze 32 gole średnia 1.68
25/26 za Roseniora pierwsze 8 meczów w lidze 19 goli średnia 2.375
Maresca w ofensywie cofnął drużynę do stanu jaki był w pierwszej części sezonu za Pochettino.
Chelsea za Roseniora zdobywa prawie tyle goli co za Pochettino w drugiej części sezonu.
Jak ktoś dalej nie widzi korelacji to już nic nie poradzę.
Maresca przez to że nie potrafił zarządzać drużyną miał lepsze pierwsze części sezonu kiedy drużyna nie była tak zmęczona jak w drugiej części więc strach pomyśleć co by grali w tym roku jakby Chelsea go nie zwolniła.
Chyba nie jasno się wyraziłem, mnie gole z karnych nie interesują za bardzo skoro Palmer ma problem oddać strzał w sytuacji kiedy ma przed sobą tylko bramkarza, a do bramki jest z 15 metrów i z takiej akcji nie mamy nic. Karne mógłby strzelać Enzo i byśmy mieli tyle samo goli, albo może jednego mniej. Teraz mamy przed sobą takie mecze gdzie każdy detal się liczy, bo przeciwnik wykorzysta błąd i głupie decyzje pod bramkąrywala np Palmera czy Neto mogą nas wyrzucić z LM równie łatwo jak zwarcie w mózgu Badiashila. Maresci bronić nie zamierzam, bo okazał się szczurem i drugi raz pod rząd spuścił nas w kibel w grudniu i teraz Rosenior to odkręca. W trzecim sezonie Maresci mógłby być ten sam scenariusz. A samego Roseniora ocenimy po sezonie. Teraz ma dobrą serię, ale czy samym Jao Pedro zawojuje ligę mistrzów? Nie wiadomo co się dzieje z Estevao, jakieś tajemnicze kontuzje.
Oglądałem skróty z drugiej połowy sezonu za Pochettino gdzie była najlepsza wersja Palmera i to nie było tak że mu wszystko wychodziło, też potrafił marnować łatwe sytuacje.
Problemem drużyny w tym sezonie było wyczerpanie fizyczne i taktyka ograniczająca piłkarzy w ofensywie.
Teraz powoli poprzez rotację i mniejszą ilość meczów wracają do normalnej dyspozycji fizycznej.
Poprzez zmianę taktyki na bardziej bezpośrednią jest wykorzystywany potencjał piłkarzy.
Więc 2 problemy są zażegnywane dlatego wyniki są lepsze niż w grudniu.
Ja nie oceniam Roseniora za ten sezon bo już pisałem, uznaje ten sezon za stracony, jak awansują do ligi mistrzów to dobrze, a jak nie to wcale się nie zdziwię. Daję Roseniorowi czas na zapoznanie drużyny, na poznanie premierleague, a oceniać go będę w przyszłym sezonie jak dostanie okres przygotowawczy i czas na wdrożenie swojej taktyki czy tam kilku wariantów taktyk.
W tym momencie to jest jako ratownik w beznadziejnej sytuacji i radzi sobie świetnie.
Co do ligi mistrzów to powinni już odpaść z PSG, to jednak o wiele lepsza drużyna od Chelsea. Mają wszystko lepsze od formy, od piłkarzy, od defensywy, od doświadczonego trenera, od stałego trenera a nie nowego i tak dalej...
Co do karnych Palmera to u Maresci był pierwszym do strzelania i u Roseniora jest.
Jak już chcesz statystyki bez karnych to u Maresci 10 meczów 3 gole 0 asyst a u Roseniora 2 gole 3 asysty więc średnia z 0.3 na 0.5, ale tak jak napisałem mnóstwo goli strzelił z karnego za Pochettino i nikt nie pisał że byle kto może strzelać karne, tak samo jak Lewandowski pobijał rekord bundesligi w strzelonych golach to nikt nie pisał że Lewandowski strzelił 8 goli z karnego. Raczej wszyscy się zachwywacli ilością strzelonych goli i pobitym rekordem.
Nie ma czegoś takiego że liczy się ilość goli piłkarza bez karnych, pierwszy raz się z czymś takim spotykam żeby piłkarzowi zarzucać że strzela gole z rzutów karnych.
Nie mogłem obejrzeć na żywo, ale wynik tak mnie pozytywnie zaskoczył, że postanowiłem obejrzeć mecz z odtworzenia... I jestem zaskoczony jeszcze bardziej.
Czy to znak, że ten trudniejszy terminarz daje nadzieję na lepszą Chelsea? Bo Chelsea jest tym lepsza, im bardziej musi? Na pewno powrót takich piłkarzy, jak Lavia, Cucu czy Estevao dałby taką nadzieję.
A Pedro obecnie jest tak dobry, że zastąpienie go Delapem obroni się tylko z przeciwnikami z niższych lig. No i pozytywna zmiana na bramce. Filip z piłką przy noże to wygląda jak Platini w porównaniu do Sancheza.
Zastanawiam się czy ta zmiana na bramce jest stała, Aston Villa bez formy, i te ich zmiany Sancho i Barkley,Abraham, dodajmy Maatsena i wychodzi 4 byłych naszych, co dodało dodatkowego smaku. Inteligencja Palmera przy podaniach nie ma sobie równych, za jechaliśmy my ich środkiem pola z Reece na czele, dobry występ wielu zawodników. Wiadomo kto najlepszy Joa Pedro, zaczyna mieć stabilna wysoką formę. Garnacho poza wieloma strzeleniami piłki w pole karne mógł bez problemu strzelić gola, uratował się asysta, tak czy inaczej obecnie to on robi najwięcej szumu na boku, pozytywny Hato i Gusto. Zobaczymy czy to był wypadek przy pracy i wrócimy na własne tory w następnym spotkaniu, mam nadzieję że tak się nie stanie.
Chłop się rozstrzelał. Bardzo dobrze, oby tak dalej.
Brak słów. Nie wierzyłem po stracie gola na samym początku.
Coś niesamowitego!!!
Joao był magicznie skuteczny.
Kolejka dla nas, Utd przegrały z Newcastle grajacym w 10tkę!
Różnie to się mogło potoczyć pod koniec 1 połowy. Centymetry nas uratowały przy spalonym Watkinsa. Joao Pedro najlepszy gracz sezonu póki co. Nadzieja zostaje na resztę sezonu.
W pięknym stylu wracamy do walki o LM. Brawo The Blues.
Błędy po obu stronach, ale to my mamy na papierze 3 pkt, hat-trick napastnika i brak czerwonej kartki - dziękuję.