Fot. Chelsea FC

The Athletic: Xabi Alonso będzie miał coś, czego nie mieli jego poprzednicy

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 04.06.2026 08:44 / Ostatnia aktualizacja: 04.06.2026 08:47

Gdy nastanie lipiec, Xabi Alonso oficjalnie rozpocznie pracę jako menedżer Chelsea. Stoi przed nimi wiele wyzwań, a największym z nich jest poukładanie rozbitej drużyny po trudnym i nieudanym sezonie. Hiszpan będzie miał jednak coś bardzo ważnego, czego nie mieli jego poprzednicy: czas na spokojną pracę z piłkarzami.

Niebawem rozpoczną się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Zaledwie ośmiu piłkarzy Chelsea, którzy występowali w jej barwach w sezonie 2025/26, weźmie udział w tym turnieju. Cztery lata temu na mundialu w Katarze wystąpiło dwunastu piłkarzy The Blues, a osiem lat temu w Rosji jedenastu.

Wielu czołowych piłkarzy Chelsea zostanie w domach i będzie mogło skupić się na przygotowaniach do następnego sezonu. Choć brak powołania dla João Pedro, Andreya Santosa, Cole'a Palmera czy Estêvão może być zaskakujący, o tyle fakt, że powołania nie otrzymał m.in. Alejandro Garnacho nie powinien nikogo dziwić. Ci, którzy liczyli na powołanie, a nie otrzymali go, mogą być zmotywowani, by udowodnić swoją jakość.

Poprzednicy Xabiego Alonso musieli liczyć się z napiętym terminarzem i w zasadzie nie mieli czasu na spokojną pracę z drużyną. Liam Rosenior zachęcał swoich piłkarzy, by mając kilka dni wolnego w środku tygodnia w lutym szukali słońca. Piłkarze Chelsea grają, praktycznie nieprzerwanie, od 18 miesięcy, co jest związane choćby z Klubowymi Mistrzostwami Świata. Enzo Maresca bardzo często rotował składem, by piłkarze zachowali świeżość.

Powołania na mundial nie otrzymał Cole Palmer, dla którego będzie to pierwsze wolne lato od 2022 r. Z punktu widzenia regeneracji fizycznej będzie to bardzo ważne. Podobnie jest w przypadku Levi'a Colwilla, który wrócił do gry dopiero pod koniec sezonu.

Latem Chelsea rozegra pięć meczów towarzyskich w Australii, Hongkongu, Indonezji i Malezji. Choć nie będą one tak intensywne jak mecze turniejowe, to z pewnością pomogą w przygotowaniach do nowego sezonu.

Największym beneficjentem małej liczby powołań piłkarzy Chelsea na mistrzostwa świata będzie Xabi Alonso. Spośród pięciu stałych trenerów za rządów BlueCo Hiszpan będzie jedynym, który będzie mógł pracować z większością zespołu przez całe lato. Graham Potter i Liam Rosenior rozpoczęli pracę w trakcie sezonu, zaś Enzo Maresca trafił do klubu, gdy wielu zawodników było na mistrzostwach Europy. Mauricio Pochettino miał najwięcej czasu na treningi, ale objął klub w trakcie dużych zmian kadrowych.

Styl preferowany przez Xabiego Alonso nie będzie wymagał radykalnej zmiany w stosunku do jego poprzedników. Nastąpi subtelna adaptacja, a dostępność znacznej liczby zawodników pomoże mu szybciej wdrożyć swoje pomysły. Na większości pozycji Hiszpan będzie miał wystarczająco wielu zawodników, by prowadzić normalne treningi. Wyjątkiem będzie lewa obrona, bowiem Marc Cucurella i Jorrel Hato wystąpią na mistrzostwach świata. Bez wątpienia bardzo cenna będzie dostępność Levi'a Colwilla. Anglik wrócił już do gry po długiej przerwie i pod nieobecność Enzo czy Jamesa będzie pomagał kolegom w organizacji gry.

Preferowanym przez nowego menedżera Chelsea ustawieniem jest 3-4-2-1. Czasami Hiszpan decyduje się na grę z czwórką w obronie. Dostępność tak wielu zawodników w okresie przygotowawczym pomoże mu ocenić, jaka formacja będzie najlepiej pasowała do obecnej kadry i czy potrzebne są wzmocnienia – jeśli tak, na jakiej pozycji.

W przyszłym sezonie Chelsea nie wystąpi w europejskich pucharach więc nie wszyscy piłkarze będą odgrywać ważne role. Niektórzy zostaną sprzedani lub wypożyczeni. Kandydatów do gry na pozycji napastnika jest aż pięciu więc naturalne jest, że część z nich będzie musiała odejść.

Xabi Alonso nie będzie miał do dyspozycji na początkowym etapie przygotowań piłkarzy, których przyszłość w klubie nie jest pewna. Enzo Fernández i Marc Cucurella nie są przekonani, czy dalej chcą dalej grać na Stamford Bridge. Nowy menedżer będzie też musiał podjąć decyzję w sprawie Nicolasa Jacksona, który wróci z wypożyczenia. Władze klubu są gotowe dać mu drugą szansę, ale Alonso najpierw chciałby z nim popracować. Do drużyny ma także dołączyć Mike Penders, który ma za sobą udane wypożyczenie do Strasbourga i choć jest on wysoko ceniony, to Alonso także będzie chciał z nim popracować przez pewien czas.

Dużo czasu na treningi i wypoczęci zawodnicy to luksusy, na które poprzednicy Xabiego Alonso nie mogli liczyć. Zadaniem nowego menedżera, którego nie był w stanie zrealizować Mauricio Pochettino, będzie przygotowanie piłkarzy do udanego rozpoczęcia sezonu w sierpniu.


Źródło: The Athletic

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close