Fot. Hull City

Szybko zapomnieć o wpadce ligowej i pewnie awansować do kolejnej rundy FA Cup! Hull City – Chelsea [zapowiedź]

Autor: Kacper Strojwąs Dodano: 12.02.2026 17:59 / Ostatnia aktualizacja: 12.02.2026 22:55

Po bolesnym remisie z Leeds United Chelsea stanie w piątkowy wieczór (13 lutego) przed kolejnym wyzwaniem. Na MKM Stadium The Blues powalczą z Hull City o awans do 1/8 finału Pucharu Anglii. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:45.

Czasu na rozpamiętywanie ligowego remisu 2:2 z Leeds United nie było wiele. Drużyna Liama Roseniora musi szybko przenieść koncentrację na najstarsze klubowe rozgrywki świata. Dla szkoleniowca Chelsea będzie to spotkanie szczególne – niespełna dwa lata temu, w maju 2024 roku, rozstał się z Hull City. Teraz wraca na MKM Stadium jako menedżer londyńskiego klubu i z jasnym celem: awansować do następnej rundy.

Historia zdecydowanie przemawia za The Blues. Hull nie potrafi pokonać Chelsea od 1988 roku, a kolejne wizyty londyńczyków kończyły się dla nich niepowodzeniem. Co prawda gospodarze, finaliści FA Cup z 2014 roku, po raz pierwszy od 2020 roku zameldowali się w czwartej rundzie i będą chcieli wykorzystać szansę na najlepszy występ w tych rozgrywkach od 2018 roku, jednak to Chelsea przystępuje do meczu w roli faworyta.

Rosenior, który w sezonie 2023/24 był o krok od wprowadzenia Hull do baraży o awans do Premier League, od czasu rozstania z klubem zbudował swoją markę. Udany okres pracy w Strasbourgu otworzył mu drzwi do Stamford Bridge, a początek przygody w zachodnim Londynie może napawać optymizmem. Mimo pewnych wątpliwości co do stylu gry, bilans siedmiu zwycięstw w dziesięciu ostatnich spotkaniach we wszystkich rozgrywkach to wynik, który daje solidne podstawy do wiary w sukces.

Chelsea ma też dodatkową motywację. Przed rokiem przygoda z FA Cup zakończyła się na tym etapie po porażce 1:2 z Brighton na Amex Stadium. Od czasu trzech finałów z rzędu w latach 2020-2022, The Blues notowali w tych rozgrywkach zarówno słabe wyniki, ale i też dobre, jak choćby półfinał w sezonie 2023/2024. Powtórzenie tamtego wyniku, a może nawet coś więcej, z pewnością zadowoliłoby kibiców.

The Blues będą jednak musieli szybko zapomnieć o bolesnym remisie z Leeds United z wtorkowego wieczoru. Bolesny, ponieważ strata punktów w tym przypadku nie powinna się przydarzyć.

Podsumowanie meczu Chelsea z Leeds United

W spotkaniu 26. kolejki Premier League Chelsea zremisowała z Leeds United 2:2, choć przez długi czas miała mecz pod pełną kontrolą. The Blues prowadzili już 2:0 i dominowali zarówno w posiadaniu piłki, jak i liczbie sytuacji bramkowych, jednak seria indywidualnych błędów sprawiła, że zwycięstwo wymknęło się z rąk.

Od pierwszych minut zespół Liama Roseniora narzucił swój rytm gry. Chelsea cierpliwie budowała akcje i szukała okazji do szybkich ataków. Efekt przyszedł w 24. minucie, po świetnym podaniu Cole’a Palmera João Pedro wykorzystał wolną przestrzeń w polu karnym i efektownym strzałem otworzył wynik spotkania.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Chelsea kontrolowała wydarzenia na boisku, a w 57. minucie podwyższyła prowadzenie. João Pedro wywalczył rzut karny, a jedenastkę na gola pewnie zamienił Palmer. Wydawało się, że londyńczycy bez większych problemów dowiozą korzystny rezultat.

Sytuacja odwróciła się jednak po godzinie gry. Najpierw Leeds zdobyło bramkę kontaktową z rzutu karnego po spóźnionej interwencji Moisésa Caicedo, a kilka minut później doprowadziło do wyrównania, wykorzystując chaos i błędy w defensywie Chelsea.  Trzeba jednak pamiętać, że druga bramka nie powinna zostać uznana, ponieważ futbolówka odbiła się w trakcie akcji od łokcia jednego z zawodników Leeds.

The Blues stracili kontrolę nad spotkaniem i choć w końcówce ruszyli do ataku, zabrakło skuteczności, ponieważ znakomitej okazji nie wykorzystał Cole Palmer. Anglik fatalnie bowiem spudłował z trzeciego metra, gdy dostał piłkę od Caicedo. Ostatecznie mecz zakończył się remisem, który dla Chelsea jest bez wątpienia sporym rozczarowaniem.

Co wiemy o Hull City?

Hull City Association Football Club to profesjonalny klub z Kingston upon Hull w hrabstwie East Riding of Yorkshire. Obecnie „Tygrysy” występują w Championship, a swoje domowe spotkania rozgrywają na MKM Stadium, gdzie przenieśli się w 2002 roku z Boothferry Park. Tradycyjne barwy klubu to czarno-bursztynowe pasy, od których wzięła się ich przydomek. Lokalnymi rywalami Hull są m.in. Grimsby Town i Scunthorpe United.

Klub został założony w 1904 roku, a już rok później dołączył do Football League. Na przestrzeni dekad Hull wielokrotnie balansowało między drugim a trzecim poziomem rozgrywkowym. W XXI wieku rozpoczął się jednak najbardziej dynamiczny okres w historii klubu. Po dwóch kolejnych awansach w latach 2003-2005, The Tigers w 2008 roku po raz pierwszy wywalczyli promocję do Premier League, wygrywając finał play-offów z Bristol City.

Hull nie zdołało na dłużej zadomowić się w elicie – w kolejnych latach klub kilkukrotnie spadał i wracał do najwyższej klasy rozgrywkowej. Największym sukcesem w krajowych pucharach pozostaje finał FA Cup w 2014 roku. Mimo prowadzenia 2:0, The Tigers przegrali wówczas po dogrywce z Arsenalem 2:3.

Ostatnie sezony to dla Hull czas dużych zmian i niestabilności. W listopadzie 2022 roku funkcję trenera objął Liam Rosenior, który poprawił organizację gry i był o krok od wprowadzenia zespołu do baraży o Premier League w sezonie 2023/24. Mimo udanej kampanii i nominacji do nagrody dla menedżera sezonu Championship, w maju 2024 roku został zwolniony z powodu różnic w wizji prowadzenia zespołu.

Po jego odejściu klub przeszedł kadrową rewolucję – odeszło kilku kluczowych zawodników, w tym Jacob Greaves i Jaden Philogene, a także gracze wypożyczeni, którzy stanowili o sile drużyny. Kolejni trenerzy nie zdołali ustabilizować sytuacji. Sezon 2024/25 Hull zakończyło walką o utrzymanie, a latem 2025 roku stery przejął Bośniak Sergej Jakirović.

Aktualna dyspozycja Hull City

Do niedawna Hull znajdowało się w bardzo dobrej formie. Ich dobra seria rozpoczęła się od wyeliminowania Blackburn Rovers z FA Cup po rzutach karnych. Po tym zwycięstwie zespół z MKM Stadium wygrał cztery mecze z rzędu w Championship. Ostatnie dwa mecze to jednak brak wygranej.

Bezbramkowy remis z Watfordem oraz domowa porażka 2:3 z Bristol City sprawiły, że The Tigers przystępują do meczu z Chelsea w nienajlepszych nastrojach. Mimo to Hull zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli Championship. Po 31 kolejkach ma na koncie 54 punkty i traci siedem „oczek” do liderującego Middlesbrough.

Jednocześnie jednak forma Hull na własnym stadionie w 2026 roku jest nierówna. W pięciu domowych meczach Hull odniosło dwa zwycięstwa (w tym jedno po serii jedenastek), raz zremisowało i dwukrotnie schodziło z boiska pokonane. Warto też podkreślić, że piątkowe starcie będzie dla nich pierwszym meczem z zespołem Premier League od stycznia 2023 roku – wtedy w FA Cup ulegli u siebie Fulham 0:2.

Historia meczów bezpośrednich pomiędzy Chelsea a Hull City

Historia rywalizacji z Hull City zdecydowanie przemawia na korzyść Chelsea. W FA Cup The Blues mierzyli się z „Tygrysami” ośmiokrotnie i za każdym razem wychodzili z tej konfrontacji zwycięsko. To imponujący bilans – jedynie Leicester City może pochwalić się podobnym osiągnięciem, mając komplet ośmiu wygranych w pucharowych starciach z Birmingham City.

Dwa ostatnie pojedynki w tych rozgrywkach miały miejsce w 2018 i 2020 roku. W obu przypadkach Chelsea dotarła później aż do finału. W lutym 2018 roku na Stamford Bridge londyńczycy rozbili Hull 4:0 w piątej rundzie. Dublet zanotował Willian, a na listę strzelców wpisali się także Pedro i Olivier Giroud, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach klubu. Tamten sezon zakończył się triumfem w całych rozgrywkach po zwycięstwie nad Manchesterem United na Wembley.

Dwa lata później, w styczniu 2020 roku, w czwartej rundzie na MKM Stadium było znacznie trudniej. Gole Michy’ego Batshuayiego i Fikayo Tomoriego dały Chelsea prowadzenie 2:0. Co ciekawe, wówczas bramkę kontaktową zdobył Kamil Grosicki, co sprawiło, że końcówka była nerwowa. Ostatecznie The Blues wygrali 2:1 i ponownie zameldowali się w finale FA Cup.

Warto cofnąć się jeszcze do 1999 roku, gdy Chelsea wygrała na Boothferry Park aż 6:1 w trzeciej rundzie. Hat-trick Gustavo Poyeta oraz bramki Chrisa Suttona, Roberto Di Matteo i Dennisa Wise’a rozpoczęły marsz po trofeum. Londyńczycy byli wówczas ostatnim zespołem, który zdobył Puchar Anglii na starym Wembley.

Ogólny bilans wszystkich spotkań również jest bardzo korzystny dla Chelsea. Na 48 rozegranych meczów The Blues wygrali 34, zremisowali 10 i przegrali zaledwie cztery razy. Co więcej, są niepokonani w 16 ostatnich starciach z Hull (14 zwycięstw i dwa remisy), a The Tigers ostatni raz pokonali londyńczyków w 1988 roku i było to ich jedyne zwycięstwo w 35 meczach na przestrzeni ponad wieku.

Również wizyty na stadionie Hull w ostatnich latach przynosiły dobre rezultaty. Od 2010 roku Chelsea nie przegrała tam ani jednego spotkania, regularnie wywożąc komplet punktów lub, w najgorszym wypadku, remis.

Sytuacja kadrowa Chelsea i Hull City przed meczem

Chelsea podejdzie do piątkowego starcia z kilkoma absencjami. Marc Cucurella, który we wtorek przeciwko Leeds opuścił boisko w przerwie z powodu problemów z mięśniem dwugłowym uda, dołączył do grona nieobecnych. Na liście kontuzjowanych znajdują się już Levi Colwill, Dário Essugo oraz Jamie Gittens.

Roméo Lavia wrócił co prawda do treningów z zespołem, ale nie ma co się spodziewać jego powrotu do kadry meczowej w piątkowym spotkaniu.. Przed meczem oceniony zostanie stan zdrowia Reece’a Jamesa, Filipa Jörgensena oraz Tosina Adarabioyo.

Hull także nie jest wolne swoje problemy kadrowe. Semi Ajayi pauzuje od czasu występu w Pucharze Narodów Afryki z powodu urazu mięśniowego. Kontuzje wykluczają również Mohameda Belloumiego, Cody’ego Drameha, Darko Gyabiego, Mattsa Crooksa oraz Eliota Matazo.

Największe zagrożenie w ofensywie Hull stanowią Oli McBurnie i Joe Gelhardt, którzy zdobyli odpowiednio 12 i 10 bramek w Championship. Warto zwrócić uwagę także na Ryana Gilesa – lewego obrońcę, który ma już osiem asyst na drugim poziomie rozgrywkowym w Anglii.

Sędziowie meczu Hull City – Chelsea

Sędzia główny: Farai Hallam

Asystenci: Alistair Nelson, Andrew Dallison

Sędzia techniczny: John Busby

System VAR nie będzie używany.

Dla Faraia Hallama będzie to pierwsze spotkanie Chelsea, które poprowadzi w roli sędziego głównego.

Przewidywany skład Chelsea

Sánchez; Gusto, Acheampong, Badiashile, Hato; Santos, Enzo; Neto, Estêvão, Garnacho; Delap

kacper01

Kacper Strojwąs

Student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej z pasją do sportu, a przede wszystkim piłki nożnej, którą interesuje się od najmłodszych lat. Od 2012 roku kibic Chelsea, co z czasem przerodziło się w fascynację całą angielską Premier League. Regularnie śledzi również zmagania w innych dyscyplinach, takich jak siatkówka, sporty zimowe, czy sporty motorowe. Wolne chwile ponadto chętnie spędza na oglądaniu filmów i seriali.

 


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

FanTheBlues
komentarzy: 3874
12.02.2026 23:57

Rywal obowiązkowo do ogrania. Choć wiadomo jak się nam gra przeciwko słabszym rywalom.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close