Voucher Canal+online Superbet VOUCHER CANAL+ONLINE NA 90 DNI Odbierz voucher Canal+online na 90 dni w Superbet
Fot. Chelsea FC

Cenny remis w hicie kolejki. Zatrzymujemy lidera, mimo gry w osłabieniu przez ponad połowę meczu. Chelsea FC 1:1 Arsenal FC

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 30.11.2025 19:26 / Ostatnia aktualizacja: 01.12.2025 11:45

W hicie 13. kolejki Premier League Chelsea zremisowała na Stamford Bridge z Arsenalem 1:1. The Blues przez ponad połowę meczu grali w osłabieniu, gdyż pod koniec pierwszej części gry czerwoną kartką ukarany został Moisés Caicedo. Chwilę po przerwie zawodnicy Enzo Mareski wyszli na prowadzenie po trafieniu Trevoha Chalobaha, ale Kanonierzy doprowadzili do wyrównania po golu Mikela Merino. Więcej goli w tym spotkaniu nie padło.

Od pierwszych minut oglądaliśmy twarde wyrównane spotkanie. Początkowo Arsenal częściej utrzymywał się przy piłce, ale Chelsea nie ustępowała i przez pewien czas to ona była stroną przeważającą.

Na Stamford Bridge działo się wiele, ale sytuacji bramkowych nie oglądaliśmy zbyt często. Chelsea bardzo dobrze broniła dostępu do swojej bramki, dobrze odpierała kolejne ataki i nie dopuszczała rywali do swojego pola karnego. Niebiescy wyprowadzili też kilka dobrych kontrataków. Po jednym z nich Estêvão zgarnął odbitą od obrońcy piłkę, ale w dobrej sytuacji uderzył wysoko ponad poprzeczką.

W kolejnych minutach The Blues mieli kolejne okazje, jednak nie były to okazje stuprocentowe. Estêvão ponownie uderzył ponad poprzeczką, zaś João Pedro przechwycił piłkę tuż przed polem karnym rywali, ale minimalnie zbyt długo zwlekał z decyzją i obrońcy Arsenalu zdążyli zażegnać zagrożenie.

W 38. minucie sytuacja Chelsea skomplikowała się. Moisés Caicedo spóźnił się z interwencją i wyprostowaną nogą trafił w nogę Mikela Marino na wysokości kostki. Początkowo sędzia pokazał mu żółtą kartkę, ale po interwencji VAR-u zmienił decyzję i pokazał pomocnikowi Chelsea czerwoną kartkę.

Mimo gry w osłabieniu The Blues nie ustępowali i odpierali kolejne ataki. Gabriel Martinelli oddał groźne uderzenie zza pola karnego, ale Robert Sánchez nie dał się zaskoczyć i obronił uderzenie. Podopieczni Enzo Mareski starali się też kontratakować, jednak gra w osłabieniu utrudniała im to. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Chelsea kapitalnie rozpoczęła drugą połowę. Najpierw po wrzutce Reece'a Jamesa z rzutu wolnego groźny strzał głową oddał João Pedro, ale David Raya znakomicie obronił uderzenie i wybił piłkę na rzut rożny. Z narożnika dośrodkował ponownie Reece James, a najwyżej do piłki wyskoczył Trevoh Chalobah, który musnął piłkę i w ten sposób skierował ją do bramki.

Po stracie gola Mikel Arteta szybko przeprowadził dwie zmiany, a na boisku pojawił się m.in. były piłkarz Chelsea Noni Madueke. Kanonierzy napierali bardzo intensywnie i w 59. minucie dopięli swego. Bukayo Saka dośrodkował z prawego skrzydła, a Mikel Merino idealnie wbiegł w pole karne i strzałem głową pokonał Roberta Sáncheza.

Mecz toczył się na bardzo wysokim poziomie. Arsenal, co oczywiste, częściej utrzymywał się przy piłce, ale Chelsea nie cofnęła się i atakowała, gdy tylko miała taką możliwość. The Blues grali twardo, a na szczególne słowa pochwały zasługiwał Reece James, który świetnie sprawował się w linii pomocy, często odbierał piłkę i dobrze rozgrywał.

Postawa piłkarzy Chelsea mogła się podobać i zasługiwała na uznanie. Niebiescy, choć grali w osłabieniu, starali się atakować, a mierzyli się przecież z aktualnym liderem Premier League. The Blues oddali znacznie więcej strzałów. Wynik był sprawą i otwartą.

Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i mecz zakończył się remisem. W końcówce widać było zmęczenie u piłkarzy obu drużyn, ale jednocześnie zaangażowanie i wolę walki. 

Chelsea FC 1:1 Arsenal FC (0:0). Bramki: Trevoh Chalobah 48' – Mikel Merino 59'

Chelsea FC: Robert Sánchez; Malo Gusto, Wesley Fofana, Trevoh Chalobah, Marc Cucurella; Reece James (c), Moisés Caicedo; Estêvão (Alejandro Garnacho 46'), Enzo Fernández, Pedro Neto; João Pedro (Liam Delap 55')

Arsenal FC: David Raya; Jurrien Timber, Cristhian Mosquera, Piero Hincapié, Riccardo Calafiori (Myles Lewis-Skelly 46'); Eberechi Eze (Viktor Gyökeres 72'), Martín Zubimendi (Martin Ødegaard 57'), Declan Rice; Bukayo Saka (c), Mikel Merino, Gabriel Martinelli (Noni Madueke 57')


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Bryan
komentarzy: 1441
01.12.2025 22:16

Ten mecz potwierdził, że mamy bardzo dobrą drużynę. Niestety, po raz kolejny mogliśmy też przekonać się, dlaczego jest to „tylko” bardzo dobra drużyna. Znów zobaczyliśmy, czego nam brakuje do miana wielkiej drużyny.

Tym czymś jest po prostu dojrzałość. Wielokrotnie już mówiłem, że nadal zdarzają nam się błędy, które nie powinny mieć miejsca na tym poziomie. Oczywiście zawsze mogą zdarzyć się potknięcia, ale nie w takiej ilości. Tymczasem u nas one powtarzają się stale. Wczoraj takim niewybaczalnym błędem było oczywiście zachowanie Caicedo. Chłopak ewidentnie nie wytrzymał napięcia. Zrozumiałbym, gdyby ratował nas takim faulem przed utratą bramki. W środku pola przy normalnej grze nie ma prawa tak się zachowywać. Paradoksalnie to trochę dobrze, że mu się nie upiekło. Może ta czerwień da mu trochę do myślenia.

Żeby nie było, doceniam ten remis. Doceniam postawę drużyny. Doceniam to, że po prostu nikt nie przestraszył się Arsenalu i że potrafiliśmy narzucić swoje warunki gry. Piękna bramka Chalobaha, niesamowity Reece James, solidny Robert Sanchez – plusów w tym meczu było bardzo dużo i trzeba się tym cieszyć.

Wydaje się, że zespół idzie w dobrym kierunku. Czas pokaże, czy nadal będziemy zmierzać w tę stronę.

ChelseaGol
komentarzy: 4743
02.12.2025 08:43

Ja dodam coś od siebie, zgadzam się co do czerwonej kartki dla Caicedo,tak mimo wszystko nie możemy grać, plus jest taki że odpocznie sobie od grania na jakiś czas, dwa,to pokaże nam jak zagramy bez Caicedo?
Oczywiście za niego zagra Santos, środek pola w takim meczu przeciwko Leeds będzie arcy ważny!.
Kolejna rzecz to Maresca i będzie miał dużo do myślenia kto ma zagrać jutro, Palmer zacznie dostawać minuty, jest Garnacho, Esevao,Gittens, Pedro i Delph?
Może mieć mały ból głowy żeby dobrać taktykę pod zawodników?

Leeds to przede wszystkim, kontry, jakieś przejecie piłki w środkowej części boiska, rzuty rożne i też.....rzuty z autu,na wysokości pola karnego naszego zespołu, tutaj widzę mogą upatrywać szansę na zdobycie bramki.
My będziemy częściej przy piłce,oni będą chcieli jak najdłużej utrzymać czyste konto.
Co do zespołu w którym kierunku zmierza?
Ja osobiście poczekam do stycznia/Lutego, Grudzień to ciężki momentu, dużo gier, wiele może się zdarzyć,rok temu na przełomie Grudnia/Stycznia zgubiliśmy formę.

Midnite
komentarzy: 1354
01.12.2025 19:01

Widzę, że co ważniejsze już podsumowaliście. To ja napiszę, że na ten moment przestaje najeżdżać na Mareske. Po ostatnich meczach widzę drużynę, która naprawdę może wejść na ten wyższy stabilny poziom, na który tak długo czekamy. A on sam nie dość, że dobrze ustawił zespół to jeszcze nauczył się zarządzać zmianami.

Grawpolo
komentarzy: 2331
01.12.2025 18:51

Mecz jaki był każdy widział. Była naprawdę duża szansa, żeby dojść lidera na 3 oczka. Niestety skończyło się remisem i spadkiem na 3 miejsce w tabeli.

Oceny poszczególnych piłkarzy za mecz już się szeroko ukazały. Ja napiszę tylko krótko o Garnacho - co się dzieje z tum chłopakiem??? Tak beznadziejnego występu nie spodziewałem się. Zagrał 45 minut i tylko 13 kontaktów z piłką. Mniej więcej co 3 minuty. Praktycznie bez wpływu na grę. A ja widziałem go w podstawie na ten mecz!!!

W środę wyjazd do słabujących Leeds. Jesteśmy faworytami i powinno był dobrze.

KTBFFH


eGzid
komentarzy: 1006
01.12.2025 12:36

To co Essugo szybki powrót i za Caicedo?

Grawpolo
komentarzy: 2331
01.12.2025 19:25

Raczej na pivocie para James/Enzo. To było już grane i sprawdza się dobrze.

W kolejności wyboru do gry Essugo jest chyba nawet za Santosem, a przed kontuzjowanym Lavią.

KTBFFH

Chelsea ?
komentarzy: 1868
01.12.2025 12:18

Ciekawe na ile ta czerwona kartka i brak Caicedo wpłynie na naszą grę z Leeds

ChelseaGol
komentarzy: 4743
01.12.2025 10:11

Caicedo mimo wszystko nie powinien tak ostro traktować atakować,ale cóż zdarza się najlepszym,mimo wszystko 1 pkt cenny grając przez 60 min w 10 Arsenalem.
Z Leeds bez Caicedo z Palmerem po powrocie z kontuzji,za Caicedo zagra Santos,mimo wszystko ciekawi mnie gra bez Caicedo?:)
3 mecze ma pauzy to odpocznie sobie.

Pap
komentarzy: 62
30.11.2025 22:09

Powinniśmy to wygrać. Byliśmy lepsi nawet w 10. Nie ma co obwiniać Caicedo, mecz był ostry. A kibice tego śmiesznego klubu niech nabiorą pokory, bo wygrywać mecze, a nie wygrywać trofeów, to tak jak nie wygrywać nic.

Pogromca
komentarzy: 507
30.11.2025 21:46

Caicedo wygrał tytuł debila miesiąca. On powinien takich czerwonych dostać kilka w tamtym sezonie, ale cudem mu się upiekało. Taki sam poziom debilizmu jak co Jackson, jak można tak kosić w środku boiska? Z takim podejściem to zapomnijcie o walce o duże tytuły. Gdyby to był półfinał Ligi mistrzów to by nas już nie było w turnieju.
Szkoda tej kartki, bo jestem prawie pewien że byśmy to wygrali. Estevao dochodził do strzałów i czuję, że jakby nie strzelił to by załatwił kondonom czerwo. James - co to jest za wielki piłkarz. 10/10. Brawo dla Chalobaha za uratowanie nam dupy tym golem i za dobre obrony, on ma mocną głowę. Na takie trudne mecze jak dziś, Barcę czy PSG wychodzi jak po swoje. Jak ktoś jeszcze tutaj ma zamiar wytykać palcami Sancheza to niech może się zastanowi po co żyje na tym świecie i marnuje cenny tlen. Sanchez w tym sezonie to światowy bramkarz i nie mogę się nadziwić jaki zrobił postęp. Niestety, przez głupotę naszych asów zostaje nam walka o top4. Może w LM zajdziemy chociaż daleko.

Stary Alfer
komentarzy: 1029
30.11.2025 20:42

Tym razem Caicedo sie nie upiekło i w głupi sposób nas osłabił. Kości trzeszczały jak to w derbach to i kartki sie sypały.
Fajnie sie patrzy na nasz pressing. wreszcie wygląda jak powinien od początku i widać tego efekty, nawet w 10 przy tak wysokiej intensywności nasi dali radę. i to po wyoutowaniu naszego najlepszego gracza wydajacego sie niezbędnym do takiej gry, ale tu wielka zasługa Jamesa. Kontuzje omijają kapitana to i wszedł na swoj poziom czyli klasa światowa nawet nie grając na nominalnej pozycji. Kiedy mozna bylo dużo zarzucić Maresce tak ostatnio jego decyzję jak dla mnie bardzo dobre. Zobaczymy jak druga czesc sezonu, bo i w Leicester i u nas wyglądało to gorzej.
Sanchez juz zagrał najlepszy sezon dla nas choć do końca jeszcze daleko. Obrona wygląda lepiej jak wie ze może na nim polegać i śmiało klepać piłkę a w pierwszej połowie podawali do niego często. Dwie super interwencję a przy stracie większej winy nie ponosi. Za gola choć nie bezpośrednio obwinilbym Delapa. To po jego kiepskim pospiesznym podaniu do Neto i stracie piłki oraz szansy na dobrą kontrę padła bramka.
Brawo niebiescy za walkę i grę bo rywal wymagajacy a mial przewagę jednego chłopa. Brawo :)

Sheva7
komentarzy: 123
30.11.2025 20:40

Fajnie było oglądać jak chlopaki zostawiają serducho na boisku. Szkoda czerwa. Garnacho zaczyna mnie niepokoić. Nic nie wnosi do gry. Dużo przyjemniej ogląda się Gittensa, którego czesto ten drybling gubi, ale przynajmniej próbuje. Garnacho wygląda w tych meczach jak prawiczek na pierwszej randce. Strasznie niepewny.

FanTheBlues
komentarzy: 3844
30.11.2025 19:30

Brawo dla naszych za walkę i za ten cenny remis. Gdyby nie to czerwo, to mogliśmy spokojnie wygrać. 4senal był dziś do ogrania.

thesabr3
komentarzy: 2477
30.11.2025 19:28

Świetny mecz w naszym wykonaniu , szkoda tej czerwonej bo mogliśmy to wygrać w pełnym składzie

blue1
komentarzy: 1109
30.11.2025 19:27

W tych okolicznościach bardzo cenny 1 punkt.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close