Chelsea zadecyduje o przyszłości Barkleya po zakończeniu sezonu

Autor: Maciej Dreśliński Dodano: 02.02.2021 15:18 / Ostatnia aktualizacja: 02.02.2021 15:18

Ross Barkley został wypożyczony z Chelsea do Aston Villi do końca obecnego sezonu. Klub zaczeka do zakończenia rozgrywek i wtedy zadecyduje, czy Ross Barkley dołączy na stałe do The Villans. 

 

Chelsea zaczeka do lata z podjęciem decyzji odnośnie przyszłości Rossa Barkleya. Pomocnik został wypożyczony do Aston Villi we wrześniu. Anglik chciał regularnie występować w pierwszym składzie. Na Stamford Bridge nastąpiła w międzyczasie zmiana trenera i mówi się, że Thomas Tuchel omówi sytuację z Deanem Smithem na koniec sezonu. 

 

Barkley miał dobry początek w Aton Villi, gdzie strzelił dwa gole i zaliczył osiem asyst zanim doznał kontuzji w listopadzie. Dean Smith jest pełen pochwał dla pomocnika i wyjawił, że obiecał mu, że pomoże mu dostać się do kadry Anglii latem. Ross wrócił do gry w piątek w meczu z Southampton. Stracił siedem ligowych meczów, a teraz strzelił decydującego gola w wygranym 1:0 meczu ze Świętymi. 

 

Pomocnik wypożyczony z Chelsea ma imponujący wkład w wyniki Aston Villi. Jego relacje z Olliem Watkinsem i Jackiem Grealishem są bardzo dobre. Mimo to, Dean Smith powiedział, że nie było jeszcze żadnych rozmów odnośnie stałej umowy dla Barkleya.

 

– Nie było żadnych rozmów. Skontaktowaliśmy się z Chelsea na początku sezonu w sprawie wypożyczenia i jesteśmy wdzięczni, że dostaliśmy na to zgodę. On gra z uśmiechem na twarzy i cieszy się chwilą. 

 

Ross Barkley ma jeszcze ponad dwa lata obowiązującego kontraktu w Chelsea. Może jednak dołączyć do Aston Villi latem na stałe. Uważa się, że zarówno klub jak i zawodnik są szczęśliwi patrząc na sytuację pod koniec sezonu. Notowania Anglika mogą wzrosnąć do maja, jeśli będzie nadal w dobrej formie. Z tego powodu Aston Villa być może straciła okazję do podpisania kontraktu w okazyjnej cenie. Thomas Tuchel może też chcieć powrotu Barkleya do Chelsea, po tym, jak odrzucił go Frank Lampard. 

Źródło: Daily Mail

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

FanTheBlues
komentarzy: 903
02.02.2021 17:41

Barkley musi wrócić,to solidny zawodnik,udowadnia teraz w AV.A i u nas spisywał się dobrze.Jego główna zaleta to że potrafi oddawać silne i celne strzały z dystansu.

yarexq V2
komentarzy: 1551
02.02.2021 18:01

U nas by się to przydało, mało kto ma chęci ku temu.

Kosa
komentarzy: 85
02.02.2021 16:30

Ciekawe jakby potoczyła się przygoda Rossa, Rubena czy Billego, gdyby zarząd zamiast ściągać kosztownych Niemców, pozwolił Frankowi kompleksowo przetestować naszych chłopaków w boju. Nie jest tajemnicą, że te wypożyczenia były pokłosiem zakontraktowania nowych zawodników i mam nadzieję, że mimo wszystko nie odpuścimy ich tak łatwo. Szanuję Brakleya za to jaką drogę przebył od paskudnej kontuzji w młodym wieku, do profesjonalnej piłki w której się obecnie znajduje i chciałbym ponownie zobaczyć go w niebieskiej koszulce. Najgorszym sprzymierzeńcem Anglika jest chyba jego głowa, bo liczba głupich wybryków z jego strony czy po prostu braku profesjonalizmu jest dość długa i to wydaje się być największą przeszkodą w osiągnięciu wyższego szczebla w karierze tego zawodnika. Mimo wszystko patrząc przez pryzmat dotychczasowej gry w naszych szeregach, był to niemal zawsze; z małymi wyjątkami; zawodnik solidny i dobrze radzący sobie w lidze angielskiej. Był pewien okres, przed bodaj dwoma laty pod koniec roku, jeszcze za kadencji Maurizio, gdzie Barkley grał na tyle dobrze, że był praktycznie zawodnikiem pierwszego składu, dostał powołanie do reprezentacji Anglii, gdzie też notował dobre występy, no ale później najpierw kontuzja, następnie pozaboiskowe wybryki mocno to wszystko zaprzepaściły. Mimo wszystko liczę na ambicję Anglika i udowodnienie swojej wartości, bo póki co prezentuje się w Aston Villi dość pozytywnie.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close