OCENY ZA MECZ: CHELSEA 1:1 ARSENAL

Autor: Filip Olszewski Dodano: 30.11.2025 21:24 / Ostatnia aktualizacja: 30.11.2025 21:24

Spotkanie z Arsenalem kończymy z dużym niesmakiem, ale patrząc na okoliczności, jeden punkt i ciągła walka to dobry rezultat. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami redakcji.

 

Robert Sanchez – 7
Trzy kluczowe i bardzo ładne interwencje sprawiają, że Robert staje się cichym bohaterem tego remisu. Dodatkowo, jak na to, że miał aż 60 kontaktów z piłką, mylił się bardzo rzadko. Nie boję się stwierdzić, że Bobby w tym sezonie buduje sobie solidny pomnik i wymazuje błędy przeszłości świetną grą na linii i niesamowitym mentalem.

Marc Cucurella – 6
Marc przez prawie całe spotkanie skutecznie blokował ataki Saki, jednak przez szybko otrzymaną żółtą kartkę musiał grać mniej agresywnie, przez co brakowało mu pewności siebie w wielu sytuacjach.

Trevoh Chalobah – 7
Trevoh po raz kolejny dał nam nadzieję na większą stabilność obrony w przyszłości i w znacznej mierze przyczynił się do tego, że straciliśmy dzisiaj tylko jedną bramkę. Wszyscy mamy świadomość, że ma on duże braki w umiejętnościach w porównaniu z resztą wyjściowych obrońców topowych zespołów Premier League, ale nadrabia to walecznością i takimi momentami jak dzisiejsza bramka.

Wesley Fofana – 7
Kolejne spotkanie z Fofaną w wyjściowym składzie udowadnia nam, że obrońca o takim profilu otwiera drogę do lepszej gry. Wesley jest w tym sezonie kluczem do sukcesu i jego obecność sprawia, że gramy dużo spokojniej. Dzisiaj popełnił mały błąd przy bramce rywala, ale ciężko jest go w 100% winić za tę sytuację.

Malo Gusto – 6
Był wszędzie, ale niestety znowu za mało produktywnie. Malo daje Niebieskim duże pole do popisu w grze pozycyjnej i pressingu, jednak dalej za mało dokłada konkretów.

Moises Caicedo – 3
Niestety, kiedy gra się na takim ryzyku jak Moises, błąd musiał się w końcu zdarzyć. Bardzo brzydki i niepotrzebny faul, który kosztował nas potencjalnie trzy punkty, sprawia, że doczekaliśmy się pierwszego od bardzo dawna słabego meczu Caicedo. Dobrze, że trafiają się tak rzadko.

Reece James – 8
Świetny, wręcz kapitalny mecz naszego kapitana, który niestety został przyćmiony stratą punktów. Reece był dzisiaj dosłownie wszędzie, gdzie musiał być. Skutecznie blokował każdy groźniejszy atak The Gunners i w dynamiczny sposób przenosił piłkę na połowę przeciwnika. Dodatkowo dołożył przepiękną asystę z rzutu rożnego. Podsumowując, nieważne, czy Reece gra na środku obrony, boku, wahadle czy w środku pola – jest po prostu topowy i zaczyna wyglądać lepiej niż przed plagą kontuzji, która dotykała go przez ostatnie lata.

Enzo Fernandez – 7
Wyjątkowo jak na siebie solidny w obronie i pressingu, a do tego świetnie kontrolował tempo spotkania i w bardzo dobry sposób otwierał kontrataki podczas gry w dziesiątkę. W ważnych meczach zawsze „dowozi” poziom i tutaj nie było inaczej.

Pedro Neto – 7
Pedro ma swoje wady i były one też dzisiaj widoczne. Brakuje mu dryblingu, momentami za późno podejmuje decyzje o podaniu czy wejściu w pojedynek, nie ma też efektywnych strzałów i dośrodkowań. To, co Portugalczyk ma, to zaangażowanie, prędkość i zadziorność. Może być po 70 minutach ciężkiej gry, ale i tak odpali torpedę do kontry, doskoczy do rywala po swojej stronie czy strzeli z wolnej pozycji. Dzisiaj nie było inaczej i dlatego muszę wyróżnić go notą powyżej wyjściowej. Jeśli Pedro doda do swojej gry jeden z wymienionych przeze mnie wcześniej elementów, to stanie się naprawdę topowym skrzydłowym.

Estevao – 5
Wchodził w dryblingi, kreował okazje i oddawał groźne strzały, niestety wszystko nieskutecznie. Z odrobiną więcej szczęścia kończyłby ten mecz z asystą lub golem, ale niestety jego występ musiał zakończyć się w połowie z powodu czerwonej kartki Caicedo.

Joao Pedro – 6
Joao jak zawsze pracował na dobro całej drużyny swoim ustawieniem i sprawiał wiele problemów obronie Arsenalu. Niestety, nie udawało mu się dochodzić do dogodnych okazji i za mało dawał w polu karnym, stąd został zmieniony w 55. minucie i nie mógł bardziej udowodnić swojej wartości.

 

Rezerwowi:

Alejandro Garnacho – 4
Wchodził w ciężkim momencie dla drużyny i dostał całą połowę na pokazanie czegoś ekstra, niestety bezskutecznie. Co by było, gdyby zamiast niego wszedł Gittens lub na boisku zostałby Estevao? Możemy teraz tylko rozmyślać.

Liam Delap – 4
Zmiana na duży minus. Zabrał nam dużo w grze pozycyjnej, za rzadko wychodził do kontr i nie wygrywał pojedynków powietrznych

Filip23

Filip Olszewski

Wieloletni kibic Chelsea i FC Barcelony, entuzjasta statystyk piłkarskich i współzałożyciel Celnie Podcast gdzie możecie słuchać Blue Monday, programu o naszych Niebieskich.

Dodatkowo, student biznesu międzynarodowego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, fan Minnesoty Timberwolves i miłośnik książek fantasy.


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close