Konferencja prasowa Enzo Mareski przed meczem z Arsenalem
Dodano: 28.11.2025 23:18 / Ostatnia aktualizacja: 28.11.2025 23:18Enzo Maresca spotkał się z mediami przed nadchodzącym meczem z Arsenalem.
Derby, a dodatkowo mecz na szczycie! Chelsea zawalczy z Arsenalem, czyli z aktualnym liderem Premier League. Omówiono szans The Blues na tytuł, kontuzje i przede wszystkim dostępność Palmera:
Czy Palmer jest już w formie na tyle, żeby zagrać jutro?
— Tak, jest do naszej dyspozycji.
Czy oprócz tego masz jakieś nowe informacje o stanie kadry?
— Nie. Jedynie co to do częściowych treningów z nami wrócił Dario Essugo, co nas bardzo cieszy.
Czy jest dla Ciebie trudno, żeby Estêvão grał w każdym meczu?
— Zawsze dla piłkarzy jest dobre, aby grali regularnie kiedy dają z siebie wszystko. Później prowadzi to do pozytywnych rozterek kogo umieścić od pierwszych minut.
Arsenal jest liderem ligi i jest pierwszy w Lidze Mistrzów. Co Twoim zdaniem jest ich przewagą?
— Przede wszystkim umiejętności obronne. Każdy zespół ma problem nie tyle by strzelić im gola, co w ogóle wykreować szansę. Do tego potrafią dobrze atakować. Na pewno zrobią wszystko, żeby z nami wygrać.
Moisés Caicedo i Declan Rice są aktualnie najlepszymi pomocnikami w lidze. Czy to między nimi będzie się toczyć kluczowa walka?
— W Premier League jest masa dobrych zawodników, w tym pomocników. Są wśród nich Moisés, Declan, ale i Rodri, Anderson z Nottingham Forest, Guimaraes z Newcastle. I można tak wymieniać.
Czy zatem walka między pomocnikami będzie kluczowa w niedzielę?
— Odegra to ważną rolę, ale nie najważniejszą. Najważniejsza jest gra całych jedenastek i do tego zawodników którzy wejdą z ławki. Większość obrazu nie stanowi jego całości. To będzie wielki mecz lidera z wiceliderem.
Jak wygracie to będziecie tracili tylko trzy punkty do Arsenalu. Przed sezonem nei było wielkich oczekiwań wobec Chelsea, że wygrają Premier League. Czy jednak teoretyczny triumf zbliży Was do tego celu?
— Jest za wcześnie, żeby o tym mówić. To końcówka listopada, jeszcze przed nami następne pół sezonu. Dopiero przełom lutego, marca pokaże nam w jakim jesteśmy miejscu.
Czy Twoim zdaniem Arsenal jest bardziej wymagającym rywalem niż Barcelona?
— W moim odczuciu to kolejne spotkanie na szczycie. Za nami spotkanie z Barceloną, wygraliśmy i to nas cieszy. Teraz przed nami następne wyzwanie. Najważniejsze są dla nas trzy punkty.
Czy czuć, że nastawienie na treningach jest zupełnie inne?
— Mamy bardzo dobre nastawienie, bo dobrze nam idzie w Premier League, a do tego idzie na solidnie w Lidze Mistrzów. Cieszy nas to, że jesteśmy coraz lepsi i poprawiamy swoją grę.
Atmosfera na Stamford Bridge była niesamowita. Czy taki doping jest dla Was atutem?
— Bez wątpienia potrzebujemy właśnie takiego wsparcia fanów. Najbardziej nas cieszy dzielenie się radością z wygranej właśnie w takim otoczeniu.
Czy Wasze nastawienie po meczu z Barceloną będzie dla Was pomocne?
— Tak, moi gracze cały czas rozmawiają o minionym meczu. Od zawsze jednak widziałem, że ten zespół potrafi pokonywać zespoły z topu. W tamtym sezonie w Premier League mieliśmy dobre momenty, potem pokonaliśmy w finale Klubowych Mistrzostw Świata PSG. Na pewno w tym sezonie trzeba wyróżnić starcia z Liverpoolem oraz Barceloną. Czasem udaje nam się wygrać, czasem nie udaje. Ale najważniejsze jest to, że zawsze podejmujemy rzucone wyzwanie.
Arsenal jest mocny ze stałych fragmentów. Czy masz na to pomysł?
— Staramy się bronić najlepiej jak umiemy. Arsenal wyrobił sobie normę, że potrafią strzelić ze stałych fragmentów każdemu zespołowi. Z Bayernem chociażby strzelili pierwszego gola z rożnego. To system, który działa bardzo dobrze, ale postaramy się skutecznie przeciwko niemu bronić.
Czy wszyscy się cieszą, że Palmera wraca?
— Tak, wszyscy jesteśmy uradowani. Jego koledzy z drużyny, my jako sztab, a przede wszystkim sam Cole. Jest jakby nie patrzeć piłkarzem i chce po prostu grać w piłkę, a teraz w końcu zaczął regularnie trenować.
Czy obrońcy powinni być w strachu przeciwko duetowi Palmer - Estêvão?
— Mogą zagrać razem, ale to wszystko zależy od danego spotkania. Kibice chcą ich zobaczyć razem, ale sami musimy zadbać o odpowiedni balans.
Widać poprawę mentalną w zespole. Jak starasz się na to wpływać?
— Niejednokrotnie już mówiłem - zwycięską mentalność budują wygrane mecze. Zmierzamy w dobrym kierunek. Mamy graczy w szatni, którzy są liderami i dojrzali w tym aspekcie. Jest to bardzo ważne dla ogólnego rozwoju składu.
Czego oczekujesz od gry Palmera?
— Wiele, gdyż prawdopodobnie jest to nasz najlepszy zawodnik. Cieszymy się, że wrócił, ale potrzebuje czasu żeby wrócić do pełni formy. W przeszłości radził sobie fantastycznie i wiemy, że zrobi to w przyszłości.
- Źródło: football.london
Fofana: Pokonanie Arsenalu jest jak najbardziej możliwe
29.11.2025 15:59
Chelsea - Arsenal. Bukmacher daje 222 zł za wytypowanie drużyny z golem!
29.11.2025 12:20
Meczyki: Piłkarz Jagielloni Białystok obserwowany przez Chelsea!
29.11.2025 09:19
Bukmacher daje 300 PLN za gola w meczu Chelsea - Arsenal
29.11.2025 09:05
BBC: Była pracownica Chelsea przyznała się do zdefraudowania znacznej kwoty pieniędzy na szkodę klubu
28.11.2025 18:26
Enzo: Cucurella gra jak bestia!
28.11.2025 09:36
Sky Sports: Chelsea wznowiła kontakt z przedstawicielami Mike'a Maignana
27.11.2025 19:38
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.