Dries Mertens w Chelsea – czy to ma sens?

Autor: Bartek Lis Dodano: 05.05.2020 17:04 / Ostatnia aktualizacja: 05.05.2020 17:08

Napastnik to jedna z najbardziej newralgicznych pozycji w piłce nożnej. Obecnie na rynku jest niedobór piłkarzy, którzy są do kupienia i prezentują wysoki poziom gry na „9”. Zadanie jest jeszcze trudniejsze, gdy tak jak w przypadku Chelsea, masz już w klubie zdolnego, młodego napastnika, ale potrzebujesz tego drugiego, który będzie musiał czasem przełknąć gorycz siedzenia na ławce, ale będzie gotowy do wejścia w wielkich meczach i pokazania swojej klasy.

 

Dries Mertens to obecnie łakomy kąsek. Belgowi kończy się kontrakt w Neapolu, a poprzez swoje występy we Włoszech wyrobił sobie dobre nazwisko w europejskim futbolu. Głośno mówi się o tym, że Frank Lampard mocno zabiega o to, aby ten zawodnik trafił na Stamford Bridge. Ale czy jest to dobry pomysł? Moim zdanie tak. Przeanalizujmy pewne fakty.

 

Mertens to już 32-letni napastnik, co powoduje, że zarówno jego cena, jak i doświadczenie przemawiają za tym, aby go sprowadzić do klubu. Ponadto jest graczem skutecznym. W poprzednich sezonach w barwach Napoli zdobywał 16, 18 i 28 bramek tylko w lidze! Fakt, z każdym sezonem było ich mniej, ale i pozycja Mertensa w klubie słabła przez dobre występy Arkadiusza Milika. Ale pomijając już te liczby, Mertens to przede wszystkim kompletnie inny rodzaj piłkarza niż Tammy Abraham. Zacznijmy od heatmap obu tych zawodników z tego sezonu (grafika ze strony sofascore)

 

 

Heatmapa to obraz pokazujący w jakich rejonach boiska najczęściej porusza się dany zawodnik. Tammy Abraham (górny obrazek)  to napastnik pola karnego, poruszający się wzdłuż osi szesnastki, bardzo rzadko wychodzący na skrzydła. Mertens to przeciwieństwo, częste poruszanie się dalej od bramki rywala, zejścia do boków, zwłaszcza na lewe skrzydło, skąd Belg często schodzi z piłką do środka. W polu karnym pojawia się rzadko, bo i jego atuty temu nie sprzyjają, ma w końcu jedynie 169cm wzrostu. Pokazuje to również statystyka pojedynków powietrznych, która poniekąd wiąże się ze stylem gry zespołu. Abraham jest zmuszony stoczyć średnio 6 takich pojedynków w meczu, z czego 50% z nich wygrywa. Mertens ma ich 0.4 na mecz. To najpewniej spowodowałoby zmianę stylu gry Chelsea, a co za tym idzie mniejszą przewidywalność.

 

Obaj zawodnicy oddają w meczach podobną liczbę strzałów. U Belga to 2.7 strzałów na mecz, u Anglika 2.8. Jednak co warte zauważenia, aż 1.2 z prób Mertensa jest spoza pola karnego, podczas gdy u Abrahama to jedynie 0.2. To potwierdzenie heatmapy – Mertens stwarza większe zagrożenie z głębszych rejonów boiska, a to przekłada się w kolejne liczby. Belg notuje więcej asyst (w tym sezonie 7 do 4), więcej kluczowych podań ( 1.9 do 0.8) i wciela się w role rozgrywającego posyłając długie podania, czego unika Anglik. Różnicę widać także w grze defensywnej, gdzie Belg zalicza o połowę więcej odbiorów od Tammy’ego. Wynika to oczywiście z głębszego poruszania się po boisku.

 

 

Jakiś czas temu mówiono, że Edinson Cavani ma wzmocnić atak Chelsea i ten pomysł był pozytywnie odbierany. Mertens znajduje się na podobnym etapie kariery co Cavani, przez co rola drugiego napastnika, który ma stanowić niejednokrotnie wzmocnienie składu w ważnych meczach, wydaje się być dla niego odpowiednia. Już w ostatnim czasie w Napoli siadał często na ławce, grywając w co drugim meczu. Wydaje mi się, że taka rotacja z Abrahamem wyszłaby obu na dobre, a najbardziej skorzystałby na tym zespół. Mertens dzięki temu, że posiada kompletnie inne atuty od Anglika byłby dla The Blues idealnym piłkarzem do tego, by mieszać style gry, urozmaicać ofensywę, a Frank Lampard pokazał w tym sezonie, że lubi eksperymenty i ceni sobie posiadanie wielu rozwiązań. Do tego dochodzi elastyczność Belga, która pozwalałaby mu grać również na skrzydle, czy też w trakcie meczu rotować pozycjami choćby z Pulisiciem czy nawet Masonem Mountem.

Pozostaje zatem pytanie, co w takim wypadku stanie się z Olivierem Giroud, bo odejście Michy Batshuayi’a wydaje się przesądzone. Po przyjściu tak dobrego napastnika jak Mertens rywalizacja o skład byłaby ogromna i posiadanie dwóch napastników po trzydziestce może wydawać się niepotrzebne. Póki co to jednak jedynie gdybanie, a w świecie piłki wydarzy się jeszcze wiele, zanim ruszy okienko transferowe.

 

 

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

yarexq V2
komentarzy: 552
06.05.2020 13:35

Mertens jest tak wszechstronny i nadal klasowy, że nam się z pewnością przyda. A gdyby miał 5 lat mniej to by był transfer-złoto.

Omen
komentarzy: 102
06.05.2020 08:55

Super napisane, i rzeczowe argumenty. Przemówił do mnie ten tekst.

MarJanusz
komentarzy: 44
06.05.2020 01:36

Jetem za, Może przez rok czy dwa mocno nam pomóc w lidze i i w Europie, a na dodatek może coś Abraham się przy nim rozwinąć, bo myślę, że on jest naszym podstawowym napadziorem w głowie Franka na przyszłe lata, tak więc jak najbardziej na tak, bo chyba sprawa z Wernerem jest raczej przesądzona i trafi do LFC a nie do nas niestety

ChelseaGol
komentarzy: 252
05.05.2020 23:26

Zawodnik za Free jakim jest Mertens sądzę że byłby bardzo ważnym element dla drużyny.. Jestem za i trzeba się starać o niego.

Live Chat

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close