Złota szansa Mounta

Autor: Piotr Różalski Dodano: 24.06.2019 22:08 / Ostatnia aktualizacja: 24.06.2019 22:13

Z dość dużym dystansem podchodzę do pomrukiwania części "niebieskiej" społeczności reprezentującej stronę pesymistów w kontekście wpływu nałożonego zakazu transferowego na najbliższą kampanię.

 

Z ukazującym się na horyzoncie Frankiem Lampardem w roli trenera, wraz z w dużym stopniu odmienionym zapleczem, dla Chelsea to idealny moment na reset i rozejrzenie się wokół Cobham. Trzeba się liczyć z tym, że kilku z 41 piłkarzy przebywających przez ostatni rok na wypożyczeniu zostanie wyłonionych do uzupełnienia kadry "The Blues" na najbliższe zmagania, a wśród nich mogą znaleźć się tacy, którzy będą kandydować do miana odkrycia sezonu.

 

W tej publikacji poruszę sylwetkę jednego z moich faworytów, który stoi przed doskonałą okazją, by przekonać do swojej postawy przyszłego szkoleniowca. Bynajmniej nie w taki sposób jak Maurizio Sarri długo przyzwyczajał się do Calluma Hudson-Odoia.

 

 

Mason Mount, bo o nim mowa, jawi się w oczach wielu fanów klubu Romana Abramowicza jako doskonały, perspektywiczny gracz, stworzony na podobieństwo Lamparda. Nic dziwnego – bardzo podobna charakterystyka na boisku, szansa na wprowadzenie się do drużyny w podobnej fazie kariery jak Frank w 2001 roku, czy też status pracoholika podczas sesji treningowych to tylko parę punktów zbieżnych.

 

Co najważniejsze, 20-latek w oczach "Lampsa" to przetestowana i rekomendowana marka. W ostatnim sezonie obaj mieli doskonałą okazję zainicjować współpracę między sobą w Derby County. Od razu zaiskrzyło, czego dowodem są słowa często wypowiadane na temat Masona na różnych konferencjach i w wywiadach.

 

– Uwielbiam w nim wszystko to, co posiada. Jego postawa jest wspaniała i chce dobrze wykonywać swoją pracę. Sprowadziłem go tutaj, ponieważ potrzebowaliśmy piłkarza z taką kreatywnością i wielkim wysiłkiem wkładanym w swój rozwój. Sam postaram się uczynić go jeszcze lepszym graczem.

 

– Na obecne czasy jest typem zawodnika, który posiada wszystkie atrybuty potrzebne do jego boiskowej roli. Jego forma wskazuje tendencję zwyżkową i to w takiej lidze jak Championship, gdzie gra się naprawdę trudno.

 

 

 – Jest zdesperowany, aby czynić postępy, odnosić sukcesy. Mam za cel po sezonie odesłać go do Chelsea mówiąc mu, że zrobił krok, dwa, a może nawet trzy kroki do przodu, aby znaleźć się w podstawowym składzie – powiedział Frank na temat Mounta w rozmowie dla TalkSPORT w marcu tego roku.

 

4-3-3 to najczęściej wystawiana formacja przez Lamparda w zeszłym sezonie, zaś Mount ustawiał się najwyżej z całej drugiej linii, mając za plecami wsparcie pomocników odpowiadających za wstrzymywanie ataków rywala. Obecność Toma Huddlestone'a i Bradleya Johnsona pozwalała na wiele swobody w ofensywnej grze Masona. Energia, jaką 20-latek wydzielał podczas poruszania się bez piłki na połowie rywala, momentami miała przełożenie na odrobinę magii. Kiedy Mount otrzymywał podanie od jednego z partnerów, potrafił dość szybko, nawet z pierwszego kontaktu, i mądrze zagrać piłkę między obrońców rywala, otwierając napastnikowi lub skrzydłowym drogę do wykończenia akcji groźnym strzałem.

 

Statystyki Masona wśród wszystkich jego partnerów z linii pomocy "The Rams" prezentują się okazale. Wystarczy nadmienić, że przy Johnsonie, mającym na koncie trochę więcej występów w przebiegu całego sezonu, wychowanek akademii Chelsea okazał się lepszy w dokładności podań (76,6 do 75,6 procent). Uśmiechu na twarzy dodaje również fakt, że Mount był ciut lepszy w rubryce udanych odbiorów piłki (średnio 2,5 do 2,4 co mecz) oraz w blokowaniu podań przeciwnika (0,8 do 0,5). Warto podkreślić, że przecież przebywający wcześniej w Vitesse Arnhem gracz nie odpowiada głównie za defensywną grę. Nie ma co się dziwić, że wraz z Wilsonem i Fikayo Tomorim wymieniano go jako lidera swojej formacji.

 

 

Jak bardzo ważnym ogniwem w układance "Lampsa" był Mount świadczy fakt, że podczas absencji zawodnika spowodowanej urazem, "Baranki" kiepsko sobie radziły z osiąganiem dobrych rezultatów. W okresie od lutego do początku marca, Derby potrafiło zwyciężyć rywala tylko raz na sześć podejść. Dodatkowym paliwem dla Mounta okazało się pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Anglii w październiku 2018 roku, kiedy to zaimponował Garethowi Southgate'owi podczas spotkania Carabao Cup z Manchesterem United na Old Trafford.

 

Wraz z prawdopodobnym powrotem Mateo Kovačicia do Realu Madryt i czasochłonnym powrotem do zdrowia Loftus-Cheeka, szanse Masona na przywdzianie statusu podstawowego zawodnika składu Chelsea wzrastają diametralnie, nie wspominając już o nałożonym embargo na transferowe wzmocnienia. Jeżeli Mount będzie w stanie wykorzystać pełnię swoich możliwości, sumiennie wiercąc dziurę w strefie obronnej przeciwnika i mając za plecami ochronę większego kalibru w postaci N'golo Kanté i Jorginho, możemy stać się świadkami narodzin kolejnego, stałego bywalca ze szkółki "The Blues".

 

Przez samego 20-latka zostało udowodnione, że sprawdza się jako boiskowa "ósemka" lub "dziesiątka". W zupełności jak kiedyś Lampard, który przez 13 lat swojej służby na Stamford Bridge wspinał się na szczyt rankingu najlepszych strzelców Chelsea w historii. Czy można sobie wymarzyć lepszego mentora niż nie znającego się jak nikt inny na swoim fachu doradcy, niż tego, który na długie lata zostanie zapamiętany jako jedna z ikon Premier League? Rok owocnej współpracy za nimi i wątpliwe, aby nagle coś miało pęknąć. Przeczucie przeczuciem, ale jak to mawiał klasyk: "we will see what time will tell".

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Pocholere
komentarzy: 6
03.07.2019 18:58

Ma papiery na bycie jeszcze lepszym od Lampsa.

Live Chat

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close