Fot. Chelsea FC

Colwill: Zagraliśmy naprawdę dobrą piłkę

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 10.05.2026 08:27 / Ostatnia aktualizacja: 10.05.2026 08:27

Wczoraj Chelsea zremisowała z Liverpoolem 1:1. Levi Colwill, który zagrał w tym meczu od pierwszej minuty, przyznał, że jego drużyna zagrała na dobrym poziomie, co pozawala z cichym optymizmem patrzeć w przyszłość.

Dla Anglika był to pierwszym w tym sezonie występ od pierwszej minuty, bowiem latem ubiegłego roku doznał poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry na wiele miesięcy.

– Zagraliśmy naprawdę dobrą piłkę i zasłużyliśmy na trzy punkty, ale taki jest futbol – przyznał Levi Colwill. To był krok naprzód i dobry znak przed meczem z Manchesterem City. Chcemy pojechać na Wembley i wygrać.

– Uważam, że nasza gra w obronie, pomijając gola na początku meczu, była świetna. Czwórka obrońców, bramkarz i Moi, który nam pomagał, wszyscy byli znakomici. Broniliśmy się razem, graliśmy jak drużyna, walczyliśmy i myślę, że to widzieliście.

– Okres, kiedy nie mogłem grać, był naprawdę trudny, ale koledzy byli dla mnie niesamowici. Sztab również, nie mógłbym prosić o nic więcej. Dali mi najlepsze warunki, bym mógł wrócić do gry silny i w dobrej formie i mam nadzieję, że dalej tak będzie. Wszystko zawdzięczam sztabowi i fizjoterapeutom, wszyscy się mną opiekowali i nie jestem w stanie dać im za to wystarczająco dużo kwiatów. Naprawdę mi pomogli.

– Kiedy wracasz na boisko, gdy tak bardzo tęskniłeś za piłką, chcesz po prostu dać z siebie maksimum dla drużyny. Myślę, że ten czas to pokorne przypomnienie, że wszystko może się zdarzyć i niczego nie można być pewnym.

– Wszyscy mówią, że rozwinąłem się, gdy nie grałem. Czuję się silniejszy, silniejszy psychicznie. Cała ta ciężka praca bardzo mi pomogła. Jestem teraz lepszym piłkarzem i człowiekiem, dzięki temu, co przeszedłem i myślę, że było to widać na boisku. Czuję się dojrzalszy i po prostu staram się pomagać wszystkim, jak tylko mogę.

– To było niesamowite. Przed meczem nie odczuwałem żadnego zdenerwowania. Byłem po prostu podekscytowany, gdy wychodziłem na boisko. Po całej tej ciężkiej pracy, którą włożyłem, byłem szczęśliwy, że mogę być na boisku.

– Czułem się niesamowicie, gdy po meczu mogłem stanąć przed kibicami i podziękować im za wsparcie. Czekałem na to osiem czy dziewięć miesięcy. To było tak, jakbym ponownie nawiązał z nimi kontakt. Chciałem pokazać im swoją miłość do nich – dodał środkowy obrońca.


Źródło: Chelsea FC

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close