Fot. Chelsea FC

Piękny gol rozstrzygnął sparing w Hongkongu – Chelsea 0:1 Juventus

Autor: Sebastian Romanowski Dodano: 05.08.2026 15:38 / Ostatnia aktualizacja: 05.08.2026 15:38

Chelsea przegrała z Juventusem 0:1 w kolejnym meczu przedsezonowego tournée. Spotkanie rozegrane w Hongkongu długo nie przynosiło wielu emocji, a o jego losach przesądziło kapitalne uderzenie Edona Zhegrovy w drugiej połowie. Dla Xabiego Alonso był to przede wszystkim kolejny test szerokiej kadry i okazja do sprawdzenia wielu młodych zawodników.

Od pierwszych minut Juventus próbował wysoko pressować, utrudniając Chelsea wyprowadzanie piłki od własnej bramki. Londyńczycy potrzebowali kilku minut, by złapać odpowiedni rytm, jednak z czasem zaczęli coraz częściej kontrolować posiadanie piłki.

Najwięcej zagrożenia Chelsea stwarzała prawą stroną boiska. Bardzo aktywny był Geovany Quenda, który kilkukrotnie dobrze współpracował z Alessandro Palestrą. To właśnie po jednej z takich akcji Palestra dośrodkował w pole karne, jednak defensywa Juventusu zdołała wybić piłkę na rzut rożny. Chwilę wcześniej Quenda posłał również groźne dośrodkowanie na głowę Danny'ego Welbecka, lecz napastnik Chelsea nie zdołał skierować piłki w światło bramki.

Po drugiej stronie boiska Juventus najgroźniejszy był po akcjach Jeremy'ego Bogi, który sprawiał problemy defensywie The Blues. Robert Sánchez musiał interweniować po uderzeniu z dystansu, a wcześniej niepewnie zachował się przy jednym z dośrodkowań. Chelsea mogła również odetchnąć z ulgą, gdy Manuel Locatelli nie wykorzystał dogodnej okazji po wcześniejszym zablokowaniu strzału przez Tosina Adarabioyo.

Mimo przewagi w posiadaniu piłki Chelsea długo nie potrafiła stworzyć stuprocentowej okazji. Swoich szans próbowali Moisés Caicedo oraz Jamie Gittens, którego dryblingi na lewym skrzydle regularnie sprawiały problemy obrońcom Juventusu. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Po przerwie Xabi Alonso dokonał wielu zmian. Na boisku pojawili się między innymi Mike Penders, Mamadou Sarr, Estevao i Nicolas Jackson, a Juventus również przeprowadził serię roszad.

Chelsea po wznowieniu gry wyglądała jeszcze lepiej. Bardzo aktywny był Palestra, który dwukrotnie znalazł się w dogodnych sytuacjach strzeleckich, lecz najpierw uderzył nieczysto, a następnie jego strzał nie sprawił większych problemów Mattii Perinowi. Chwilę później Penders popisał się dobrą interwencją po groźnym dośrodkowaniu Zhegrovy, a Estevao odpowiedział świetnym prostopadłym podaniem otwierającym drogę do kolejnej akcji Chelsea.

W 58. minucie Nicolas Jackson odebrał piłkę w środkowej strefie boiska i ruszył z szybkim kontratakiem, mając przed sobą kilku partnerów. Senegalczyk został jednak ostro zatrzymany przez Douglasa Luiza, który obejrzał żółtą kartkę. Faul wywołał spore niezadowolenie wśród zawodników Chelsea.

Choć to Chelsea sprawiała wrażenie zespołu bliższego zdobycia bramki, decydujący cios zadali piłkarze Juventusu. W 68. minucie Edon Zhegrova otrzymał piłkę około 25 metrów od bramki i bez przyjęcia oddał fenomenalny strzał lewą nogą. Piłka wpadła w samo okienko bramki Mike'a Pendersa, który nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.

Po stracie gola Alonso posłał do gry kolejnych młodych zawodników. Na murawie zameldowali się między innymi Aaron Anselmino, Josh Acheampong, Dastan Satpaev, Dário Essugo oraz Liam Delap. W końcówce na boisku pojawił się również Mychajło Mudryk, wracający do gry po dłuższej przerwie.

Chelsea próbowała odpowiedzieć, jednak Juventus bardzo dobrze kontrolował przebieg spotkania. Najbliżej wyrównania londyńczycy byli po rzucie wolnym Estevao oraz dośrodkowaniu Mudryka z lewej strony, które pewnie wyłapał Perin. Chwilę wcześniej doszło jeszcze do przepychanek pomiędzy Roméo Lavią, Liamem Delapem i zawodnikami Juventusu, za które żółtą kartkę obejrzał Bremer.

Ostatecznie The Blues musieli uznać wyższość włoskiego zespołu. Mimo porażki Chelsea przez długie fragmenty prezentowała się lepiej od rywala i częściej utrzymywała się przy piłce, jednak po raz kolejny zabrakło skuteczności pod bramką przeciwnika. Dla Xabiego Alonso był to kolejny wartościowy sprawdzian przed startem sezonu oraz okazja do przyjrzenia się młodym zawodnikom, którzy w drugiej połowie stanowili większość składu na boisku.

Chelsea: Sanchez (46' Penders) ; Palestra (65' Acheampong), Fofana (66' Subuloye), Tosin (46' Sarr), Hato (66' Anselmino); Caicedo (66' Essugo), Nicoll-Jazuli (67' Lavia); Quenda (46' Estevao Willian), Joao Pedro (66' Delap), Gittens (65' Satpajew); Welbeck (46' Jackson, 82' Mudryk)

Niewykorzystani rezerwowi: Sharman-Lowe, Curd, Slonina, Diakite, Watson, Walsh, Kellyman, Kavuma-McQueen, Neto

 

sebek9403

Sebastian Romanowski

Kibic Chelsea od 2007 – czyli od czasów, gdy Drogba strzelał, a ja jeszcze miałem wolne weekendy. Po godzinach pasjonat siatkówki i motoryzacji.

Ojciec dwójki dzieci, testujący granice snu, cierpliwości i wytrzymałości psychicznej – z sukcesami! Życie to nie FIFA, ale staram się grać w pierwszym składzie.


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Grawpolo
komentarzy: 2648
05.08.2026 18:05

Drugi mecz z rzędu w plecy. Wprawdzie to pre-season, ale porażka to porażka.

Nie jest tragicznie, ale powodów do optymizmu nie ma.

Kilku panów powinniśmy pożegnać już teraz, paru powinno dostać jeszcze szansę.


KTBFFH

Garden
komentarzy: 806
05.08.2026 17:49

Joao Pedro to już nie mógł patrzeć na to co Jackson wyprawia, już nawet się nie wkurwiał, tylko śmiał z tego błazna pod nosem

Alturiack89
komentarzy: 173
05.08.2026 16:51

Pomijając fakt, że to tylko pre-sezon. To nasza kadra to jest żart jeśli chodzi o ilość i to się nie zmienia od kilku lat. Porównałbym to do "kasety losującej" gdzie my musimy na razie liczyć, że akurat uda się wyłapać formę u "wylosowanych" do składu zawodników, problem polega na tym, że w tej kasecie jest pier**liard kulek.

BLUE BERRY
komentarzy: 115
05.08.2026 16:27

Nie ma co się łudzić, że to będzie jakiś wyjątkowy sezon.
Podejrzewam top 4 i to na samym dole.
Wiem że to za wcześnie tak rokować, jednak oczu się nie oszuka.
Nie jestem wrogiem Xabiego, ale z tym składem to za wcześnie o podbijaniu czegokolwiek.
Trzeba jeszcze trochę szrotu się pozbyć i się zgrać.

pawelwa
komentarzy: 134
05.08.2026 16:18

Tak dobrze się nie zaczyna do Alonso
Słabizna straszna drugi mecz do tylu .

Qszu
komentarzy: 590
05.08.2026 16:14

Dwa sparingi i oba na dziurę. Pięknie się to zaczyna dla Xabiego. Kreatywność w obu na mocną dwóję. Co jeszcze Dżekson robi w tym klubie?! Mudryk wrócił w wielkim stylu... O co tu kaman xd

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close