Fot. Chelsea FC

Colwill: Nie powinniśmy dążyć do wyrównania za wszelką cenę

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 19.09.2026 09:27 / Ostatnia aktualizacja: 19.09.2026 09:27

Pod nieobecność kontuzjowanego Reece'a Jamesa Levi Colwill pełnił funkcję kapitana we wczorajszym meczu z Brentfordem. Anglik nie zdołał jednak poprowadzić swoich kolegów do zwycięstwa, gdyż Chelsea przegrała z Pszczołami aż 0:3.

W pierwszej połowie dobre okazje bramkowe mieli Pedro Neto i Morgan Rogers, jednak żaden z nich nie zdołał pokonać bramkarza rywali. W drugiej połowie Pszczoły zagrały odważniej i strzelił trzy bramki, dzięki czemu zwyciężyły.

– To był trudny mecz – zaczął Levi Colwill. Przede wszystkim, strata gola po stałym fragmencie gry nie jest czymś dobrym, a później próbowaliśmy bardziej zaatakować, przez co być może za bardzo się odsłoniliśmy. Wykonywaliśmy zbędne podania.

– Uważam, że powinniśmy zachować spokój i nie dążyć do wyrównania za wszelką cenę. Trzeba było wierzyć, że wyrównujący gol nadejdzie, jeśli dalej będziemy grać swoje. Wydaje mi się, że za bardzo naciskaliśmy, a rywale wykorzystali to i zranili nas po kontratakach.

– Brentford strzelił drugiego gola, a później trzeciego, co bardzo w nas uderzyło i zabolało nas. W drugiej połowie nie byliśmy wystarczająco dobrzy, to oczywiste, nie byliśmy wystarczająco dobrzy i podczas przerwy reprezentacyjnej czeka nas dużo pracy.

– Nie możemy liczyć tylko na to, że ofensywna trójka wybawi nas z kłopotów. Pozostali muszą pomagać im w jak największym stopniu. Obrońcy, pomocnicy, napastnicy – wszyscy musimy pomagać sobie nawzajem w większym stopniu. Zdecydowanie mamy jeszcze dużą przestrzeń do poprawy – dodał obrońca Chelsea.


Źródło: Chelsea FC

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close