Zakończyć słaby sezon w dobrym stylu! Sunderland – Chelsea [zapowiedź]
Dodano: 23.05.2026 13:01 / Ostatnia aktualizacja: 23.05.2026 13:02Bezpośrednia walka o europejskie puchary czeka Chelsea w ostatniej kolejce sezonu Premier League. W niedzielę, 24 maja, The Blues zmierzą się na wyjeździe z Sunderlandem w meczu, który może zdecydować o tym, kto zakończy rozgrywki z przepustką do europejskich rozgrywek. Początek spotkania na Stadium of Light zaplanowano na godzinę 17:00 czasu polskiego. Wszystkie mecze 38. kolejki Premier League rozpoczną się o tej samej porze, dlatego kibiców czeka wyjątkowo emocjonująca multiliga.
We face Sunderland away on the final day. 🔜 pic.twitter.com/vFXlnFrWEZ
— Chelsea FC (@ChelseaFC) May 21, 2026
Przed sezonem nastroje panujące wśród kibiców The Blues były bardzo dobre. Enzo Maresca swój pierwszy sezon w roli trenera Chelsea zakończył z dwoma trofeami – Ligą Konferencji i Klubowym Mistrzostwem Świata. Obecna kampania jednak była daleka od ideału. Najlepiej świadczy o tym fakt, że włoski trener w styczniu przestał być menedżerem londyńskiej drużyny, choć nie tylko wyniki o tym przesądziły.
W miejsce Mareski zatrudniono Liama Roseniora, ale pobyt Anglika w zachodnim Londynie trwał jedynie przez trzy miesiące, a w tym czasie Chelsea przegrała m.in. pięć meczów z rzędu w Premier League, nie strzelając ani jednego gola. Z tego też powodu aspiracje o awans do Ligi Mistrzów trzeba było zamienić w walkę o awans do jakichkolwiek europejskich pucharów. Niemniej Roseniora w klubie już nie ma, a nowym menedżerem od przyszłego sezonu będzie Xabi Alonso. Natomiast od miesiąca tymczasowym trenerem jest Calum McFarlane, pod wodzą którego The Blues odnieśli we wtorek (19 maja) pierwsze ligowe zwycięstwo od 4 marca.
Dzięki temu, choć jeszcze kilka tygodni temu Chelsea bardziej oglądała się za siebie niż w stronę miejsc premiowanych grą w Europie, sytuacja przed ostatnią serią spotkań pozostaje otwarta. Londyńczycy wciąż mogą awansować nawet do Ligi Europy, jednak do tego potrzebują nie tylko korzystnego wyniku w starciu z Sunderlandem, ale również pomocy ze strony innych zespołów.
Starcie z drużyną ze Stadium of Light zapowiada się jednak wyjątkowo wymagająco. Beniaminek rozgrywa znakomity sezon i przed ostatnią kolejką nadal liczy się w walce o pierwszy awans do europejskich pucharów od ponad pięciu dekad. Drużynę Régisa Le Brisa od Chelsea dzieli w tabeli zaledwie punkt, co sprawia, że niedzielny mecz może okazać się klasycznym starciem „wszystko albo nic”.
Arsenal cannot be caught. They are the 2025/26 Premier League champions. pic.twitter.com/McXpjEs0Bd
— Premier League (@premierleague) May 19, 2026
Dla Chelsea zwycięstwo oznaczałoby co najmniej awans do Ligi Konferencji, a przy korzystnych wynikach Brighton i Brentford nawet miejsce w Lidze Europy. Sunderland znajduje się w trudniejszym położeniu, Czarne Koty muszą wygrać i liczyć na potknięcia rywali. Stawka spotkania jest więc ogromna dla obu stron, mimo że mowa o drużynach ze środka tabeli.
Z perspektywy Chelsea sytuacja jest o tyle interesująca, że ewentualny awans do Ligi Konferencji niekoniecznie byłby przez wszystkich na Stamford Bridge przyjęty z entuzjazmem. The Blues triumfowali już w tych rozgrywkach w poprzednim sezonie pod wodzą Enzo Mareski, a część kibiców obawia się, że kolejna kampania w trzecich co do prestiżu europejskich rozgrywkach mogłaby bardziej przeszkodzić w odbudowie drużyny niż jej pomóc. Z drugiej strony brak gry w Europie również niesie ryzyko stagnacji, szczególnie dla zespołu będącego w trakcie kolejnej przebudowy.
Niedzielny mecz będzie również ostatnim spotkaniem Caluma McFarlane’a w roli tymczasowego szkoleniowca Chelsea. Wiele uwagi skupi się więc nie tylko na samym wyniku, ale również na podejściu zespołu i atmosferze wokół drużyny po wyjątkowo burzliwych miesiącach. The Blues spróbują odnieść dwa ligowe zwycięstwa z rzędu po raz pierwszy od przełomu stycznia i lutego, kiedy pokonywali kolejno Brentford, Crystal Palace, West Ham United i Wolverhampton Wanderers.
Problemem pozostaje jednak forma wyjazdowa. Chelsea nie wygrała ligowego meczu poza Stamford Bridge od początku marca, gdy rozbiła Aston Villę 4:1. Od tamtej pory londyńczycy regularnie tracili punkty na wyjazdach, dlatego przed wyprawą na Stadium of Light wśród kibiców dominuje raczej ostrożny optymizm niż pełna wiara w szczęśliwe zakończenie sezonu. Mimo wszystko promykiem nadziei było zwycięstwo z Tottenhamem.
Podsumowanie meczu Chelsea z Tottenhamem
Chelsea wreszcie przełamała fatalną serię i po ponad dwóch miesiącach bez ligowego zwycięstwa sięgnęła po komplet punktów w Premier League. We wtorkowy wieczór The Blues pokonali Tottenham Hotspur 2:1 w derbowym starciu na Stamford Bridge.
Początek spotkania nie należał do najbardziej widowiskowych. Obie drużyny podeszły do meczu dość ostrożnie, a choć Tottenham częściej utrzymywał się przy piłce, niewiele z tego wynikało. Chelsea była dobrze zorganizowana w defensywie i skutecznie neutralizowała próby rywali jeszcze przed własnym polem karnym.
The Blues wyglądali na zespół spokojniejszy i lepiej przygotowany taktycznie. W 18. minucie londyńczycy wykorzystali swoją pierwszą poważną szansę. Pedro Neto zagrał do Enzo Fernándeza, a Argentyńczyk zdecydował się na uderzenie z dystansu i trafił do siatki. Był to gol nie tylko efektowny, ale również niezwykle ważny z perspektywy przebiegu meczu.
Enzo from range! ☄️#CFC | #CHETOT pic.twitter.com/UmJwbtXua0
— Chelsea FC (@ChelseaFC) May 20, 2026
Po objęciu prowadzenia Chelsea zaczęła wyglądać coraz pewniej. Gospodarze dobrze radzili sobie pod pressingiem Tottenhamu, szybciej operowali piłką i kontrolowali wydarzenia na boisku. Nadal brakowało jednak klarownych sytuacji bramkowych. Najbliżej podwyższenia wyniku ponownie był Enzo Fernández, który po rzucie wolnym z ostrego kąta trafił w poprzeczkę. Chwilę później swoich sił spróbował również Cole Palmer, ale jego strzał minimalnie minął słupek.
Po przerwie tempo spotkania wyraźnie wzrosło. Tottenham ruszył do odrabiania strat i próbował zepchnąć Chelsea do defensywy, jednak drużyna Caluma McFarlane’a nie ograniczała się wyłącznie do obrony. The Blues odpowiadali szybkimi atakami, dzięki czemu mecz stał się znacznie bardziej otwarty niż w pierwszej połowie.
Mimo większej intensywności długo brakowało konkretnych okazji z obu stron. Tottenham pierwszy celny strzał oddał dopiero po niespełna godzinie gry, gdy po rzucie rożnym głową uderzał Richarlison, jednak Robert Sánchez nie miał większych problemów z interwencją.
Kluczowy moment spotkania nastąpił w 67. minucie. Po przejęciu piłki w środku pola Chelsea błyskawicznie ruszyła z kontratakiem. Cole Palmer uruchomił Pedro Neto na prawym skrzydle, Portugalczyk dograł na dalszy słupek do Enzo Fernándeza, a Argentyńczyk przytomnie zgrał piłkę do Andreya Santosa. Brazylijczyk zachował zimną krew i spokojnym strzałem zdobył swoją pierwszą ligową bramkę dla Chelsea.
Andrey. 💙✊#CFC | #CHETOT pic.twitter.com/K9BBxBUPyZ
— Chelsea FC (@ChelseaFC) May 20, 2026
Tottenham nie zamierzał się jednak poddawać. Kilka minut później Koguty złapały kontakt po szybkiej akcji zakończonej golem Richarlisona. Brazylijczyk wykorzystał sprytne zagranie Pape Matara Sarra i z bliskiej odległości pokonał Sáncheza.
Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Tottenham rzucił wszystkie siły do ataku, a Chelsea musiała momentami bronić się bardzo głęboko. The Blues mieli okazje do wyprowadzenia kontrataków, jednak brakowało im spokoju w decydujących momentach. Mimo presji ze strony rywali londyńczycy utrzymali prowadzenie do ostatniego gwizdka i wreszcie mogli cieszyć się z długo wyczekiwanego zwycięstwa.
Aktualna dyspozycja Sunderlandu
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wielu ekspertów typowało Sunderland do natychmiastowego powrotu do Championship. Po awansie do Premier League klub przeszedł latem sporą przebudowę, a brak doświadczenia na najwyższym poziomie miał szybko odbić się na wynikach drużyny Régisa Le Brisa. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Na kolejkę przed końcem sezonu Czarne Koty znajdują się w górnej połowie tabeli i wciąż liczą się w walce o europejskie puchary.
Na Wearside panują obecnie ogromne nadzieje, ponieważ Sunderland może zakończyć sezon nie tylko przed odwiecznym rywalem, Newcastle United, ale również z przepustką do europejskich rozgrywek po raz pierwszy od 1973 roku. Przed ostatnią kolejką beniaminek traci zaledwie punkt do Chelsea i Brentfordu, które zajmują miejsca dające szansę gry w Europie.
Forma Sunderlandu w ostatnich tygodniach daje kibicom powody do optymizmu. Pod koniec kwietnia wydawało się, że Black Cats definitywnie wypisali się z wyścigu o Europę po dwóch kolejnych porażkach. Drużyna zareagowała jednak bardzo dobrze i w maju pozostaje niepokonana. Sunderland zanotował serię trzech spotkań bez porażki, a największe wrażenie zrobiło efektowne zwycięstwo 3:1 przeciwko Evertonowi w poprzedniej kolejce.
Wilson Isidor adds the third 🎯🇭🇹 pic.twitter.com/mFIsluz2Ox
— Sunderland AFC (@SunderlandAFC) May 17, 2026
Historia meczów bezpośrednich pomiędzy Chelsea a Sunderlandem
Bilans bezpośrednich starć w erze Premier League zdecydowanie przemawia na korzyść Chelsea. The Blues wygrali aż 23 ligowe mecze z Sunderlandem, przegrali osiem razy i tylko dwa spotkania zakończyły się remisem. Londyńczycy zdobyli w tych pojedynkach 79 bramek, tracąc 42 gole.
Chelsea może również pochwalić się bardzo solidnym bilansem wyjazdowych spotkań przeciwko Sunderlandowi. The Blues przegrali tylko jeden z ostatnich trzynastu ligowych meczów na stadionie Czarnych Kotów, odnosząc dziesięć zwycięstw i notując dwa remisy.
Obecny sezon przyniósł jednak ważne przełamanie ze strony Sunderlandu. W październikowym meczu na Stamford Bridge beniaminek sensacyjnie wygrał 2:1 i teraz stoi przed szansą skompletowania pierwszego ligowego dubletu nad Chelsea od sezonu 2000/2001.
Tamto spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla The Blues. Już w pierwszych minutach Pedro Neto uruchomił Alejandro Garnacho, który zdobył wówczas swoją premierową bramkę w barwach Chelsea i dał gospodarzom prowadzenie. Londyńczycy długo kontrolowali przebieg meczu, jednak mieli ogromne problemy z rozbijaniem głęboko ustawionej defensywy Sunderlandu.
Goście wyrównali po dość chaotycznej akcji po dalekim wrzucie z autu. Piłka odbiła się od kilku zawodników w polu karnym Chelsea i ostatecznie trafiła pod nogi Wilsona Isidora, który z bliskiej odległości pokonał bramkarza The Blues. Po zdobyciu gola Sunderland praktycznie całkowicie wycofał się na własną połowę i konsekwentnie utrudniał Chelsea tworzenie klarownych sytuacji.
Londyńczycy długo bili głową w mur, a gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, Sunderland zadał decydujący cios w doliczonym czasie gry. Chemsdine Talbi wykorzystał kontratak i zapewnił swojej drużynie sensacyjne zwycięstwo na Stamford Bridge.
W ostatnich latach oba zespoły mierzyły się ze sobą znacznie rzadziej, co wynikało z faktu, że Sunderland przez długi czas występował w niższych ligach. Mimo tego w przeszłości dochodziło do wielu pamiętnych spotkań z udziałem obu zespołów. W sezonie 2016/2017 The Blues prowadzeni przez Antonio Conte pokonali Sunderland 5:1 w ostatniej kolejce rozgrywek, świętując zdobycie mistrzostwa Anglii. Z kolei kilka miesięcy wcześniej Chelsea wygrała na Stadium of Light 1:0 po golu Cesca Fàbregasa.
Fabregas with the winner! 👏 pic.twitter.com/1Yzk0Vcg2b
— Chelsea FC (@ChelseaFC) May 22, 2026
Nie brakowało jednak również bolesnych momentów dla londyńczyków. W 2014 roku Sunderland sensacyjnie wygrał na Stamford Bridge 2:1, przerywając serię 77 meczów Chelsea bez porażki u siebie pod wodzą José Mourinho w Premier League. Dwa lata później Czarne Koty pokonały The Blues 3:2 na własnym stadionie, mocno komplikując londyńczykom końcówkę fatalnego sezonu 2015/2016.
Sytuacja kadrowa Chelsea i Sunderlandu
Chelsea przystąpi do ostatniego meczu sezonu z kilkoma znakami zapytania dotyczącymi składu, choć sytuacja kadrowa The Blues wygląda nieco lepiej niż jeszcze kilka tygodni temu. Największą niewiadomą pozostaje występ João Pedro, który opuścił wtorkowe derby z Tottenhamem z powodu drobnego urazu. W klubie panuje jednak umiarkowany optymizm, że Brazylijczyk będzie gotowy do gry przeciwko Sunderlandowi.
Po opuszczeniu derbów z Tottenhamem do kadry meczowej powinien wrócić również Reece James. Kapitan Chelsea był oszczędzany po ostatnich problemach zdrowotnych, ale wszystko wskazuje na to, że będzie gotowy na występ na Stadium of Light. Levi Colwill również powinien znaleźć się wyjściowej jedenastce. Niepewny pozostaje natomiast występ Roméo Lavii, który opuścił dwa ostatnie spotkania z powodu drobnego urazu. Na pewno przeciwko Sunderlandowi nie zagrają Estevão oraz Jamie Gittens.
Sunderland zmaga się natomiast z większymi problemami kadrowymi przed ostatnią kolejką sezonu. Pod znakiem zapytania stoi występ Omara Alderete, który w poprzednim meczu z Evertonem musiał opuścić boisko już po 23 minutach gry. Sztab medyczny gospodarzy będzie monitorował jego stan do ostatnich godzin przed niedzielnym spotkaniem.
Na pewno nie zagra Dan Ballard, który odbędzie ostatni mecz zawieszenia po czerwonej kartce otrzymanej na początku maja przeciwko Wolverhampton. Problemy zdrowotne nadal wykluczają również Romaine’a Mundle’a, Bertranda Traoré oraz Simona Moore’a.
Sędziowie meczu Sunderland – Chelsea
Sędzia główny: Chris Kavanagh
Asystenci: Dan Cook, Ian Hussin
Sędzia techniczny: Lewis Smith
VAR: Matthew Donohue
Asystent VAR: Eddie Smart
Dla Chrisa Kavanagha będzie to już czwarte spotkanie Chelsea prowadzone w obecnym sezonie. Wcześniej arbiter sędziował wygrane mecze The Blues z Nottingham Forest oraz Charlton Athletic, a także domową porażkę 0:3 z Manchesterem City w ubiegłym miesiącu.
Przewidywany skład Chelsea
Sánchez; James, Chalobah, Colwill, Cucurella; Caicedo, Santos; Palmer, Enzo, Neto; Pedro.
- Źródło: własne
Analiza: Enzo ponownie okazał się kluczowy
20.05.2026 14:34
Andrey Santos: Musimy ciężko pracować do ostatniego dnia sezonu
20.05.2026 14:18
Skrót: Chelsea FC 2:1 Tottenham Hotspur FC
20.05.2026 10:21
Składy: Chelsea FC vs. Tottenham Hotspur FC
19.05.2026 20:03
Premier League. Chelsea - Tottenham gdzie oglądać? Transmisja TV i online (19.05.2026)
19.05.2026 07:10
BBC: Calum McFarlane znajdzie się w sztabie Xabiego Alonso
18.05.2026 16:40
OCENY ZA MECZ: Chelsea 0:1 Manchester City
17.05.2026 15:50

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Gramy wyjazd z Sunderlandem, który ma teoretyczne szanse na LKE. My bronimy LKE i gramy o LE, ale nie wszystko od nas zależy. Zobaczymy, zapowiada się walka do końca.
Skład: Sanchez - Gusto/Chalobah/Collwill/Cucu - Caicedo/Santos - Palmer/Enzo/Neto - JPedro
nawet jak jakimś cudem wygramy to pewnie będzie cieżko z drugim meczem, brighton musi wygrać żeby załapać się na LE i teoretycznie nawet jeszcze moga skończyć na miejscu 6 co przy korzystnym układzie innych meczów może dać LM. u siebie zawsze są dość mocni ( nie tylko w meczach z nami xD ) natomiast muły nie mają takiego parcia na ten mecz. no ale może się uda, byle nie konferencja. lepiej już skończyć z niczym, drużyna Alonso nie potrzebuje czwartkowych meczów na kaukazie.
Trzeba zrobić wszystko żeby ten mecz wygrać. Jutro po raz pierwszy będę kibicował MUłom żeby chociaż zremisowali z mewami i dali nam LE.