W końcówce wszystko się posypało. Było obiecująco, a skończyło się srogim laniem. Paris Saint-Germain FC 5:2 Chelsea FC
Dodano: 11.03.2026 22:55 / Ostatnia aktualizacja: 12.03.2026 08:33W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Chelsea po ambitnej walce przegrała z Paris Saint-Germain 2:5. The Blues dwukrotnie doprowadzali do remisu, ale ostatecznie musieli przełknąć gorycz porażki. Spotkanie stało na wysokim poziomie. The Blues przez długi czas toczyli wyrównany pojedynek, ale w końcówce popełnili kilka indywidualnych błędów, które doprowadziły do utraty goli.
Już od pierwszych minut nie można było narzekać na brak emocji. Tempo gry nie było co prawda najwyższe, ale obie drużyny grały ofensywnie i potrafiły dochodzić do sytuacji strzeleckich. Jako pierwsza dobrą okazję bramkową stworzyła sobie Chelsea. Reece James dośrodkował z prawego skrzydła, a atakujący piłkę João Pedro nie oddał celnego strzału.
W 10. minucie PSG wyszło na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony João Neves zgrał piłkę głową do Bradleya Barcoli, ten przyjął ją i potężnym uderzeniem lewą nogą pokonał Filipa Jørgensena. Duńczyk nie miał szans na skuteczną interwencję.
W kolejnych minutach można było odnieść wrażenie, że to Chelsea prezentuje lepszą grę. The Blues mieli przewagę w środkowej strefie boiska i wyprowadzili kilka szybkich ataków. Enzo Fernández spróbował swoich sił uderzeniem zza pola karnego, a po dynamicznym rajdzie Pedro Neto obrońcy PSG z trudem zdołali zażegnać zagrożenie.
Do wyrównania doszło w 28. minucie. Enzo Fernández wypatrzył na prawej stronie niepilnowanego Malo Gusto, posłał do niego wysoką, ale precyzyjną piłkę, Francuz opanował ją i mocnym, choć nie do końca czystym uderzeniem, pokonał Matwieja Safonowa. Rosjanin miał kontakt z futbolówką i był bliski jej wybicia, jednak ostatecznie nie zdołał zapobiec utracie gola.
Po doprowadzeniu do remisu piłkarze Chelsea nieco osiedli na laurach i zaczęli oddawać inicjatywę rywalom. Spotkanie wciąż było otwarte i nie można było można narzekać na nudę.
W ostatnich minutach pierwszej połowy paryżanie ponownie wyszli na prowadzenie. Wszystko zaczęło się od ataku Chelsea. Reece James zagrał z prawego skrzydła do Cole'a Palmera, ten mocno uderzył z pierwszej piłki, ale Mawiej Safonow instynktownie obronił uderzenie. Piłkarze PSG zdołali wyprowadzić błyskawiczny kontratak, posłali długą piłkę do Ousmane'a Dembélé, a ten ograł Wesleya Fofaną i Marka Cucurellę i technicznym uderzeniem pokonał Filipa Jørgensena. Była to bardzo ładna akcja francuskiego napastnika.
Kilka minut później pierwsza część gry dobiegła końca.
W drugiej połowie spotkanie nadal stało na bardzo wysokim poziomie, a piłkarze Chelsea ambitnie walczyli o ponowne doprowadzenie do wyrównania. Ich postawa naprawdę mogła się podobać. The Blues ciężko pracowali bez piłki i nie pozwalali rywalom na chwilę wytchnienia.
Przed upływem godziny gry podopieczni Liama Roseniora strzelili drugiego gola. Pedro Neto przejął piłkę w okolicach linii środkowej, popędził z nią lewym skrzydłem, po czym idealnie zagrał do wbiegającego w pole karne Enzo Fernándeza. Argentyńczyk odpowiednio ułożył stopę i mocnym uderzeniem skierował piłkę do bramki.
W kolejnych minutach spotkanie było bardzo wyrównane. Częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale Chelsea była cierpliwa i czekała na swoją szansę.
W 74. minucie PSG po raz trzeci w tym spotkaniu wyszło na prowadzenie. Paryżanie wykorzystali fatalny błąd Filipa Jørgensena. Duńczyk zagrał wprost pod nogę Bradleya Barcoli, ten zagrał do Chwiczy Kwaracchelii, który odegrał do Vitinhi. Portugalczyk efektownym lobem skierował futbolówkę do bramki.
Chelsea po raz kolejny musiała zabrać się za odrabianie strat i ambitnie walczyła. The Blues nie poddawali się, ale nie potrafili zagrozić bramce PSG.
PSG wyglądało na drużynę pewną siebie, grało spokojnie i w końcówce potwierdziło swoją jakość. W 86. minucie Chwicza Kwaracchelia bardzo ładnym uderzeniem ze skraju pola karnego skierował piłkę do bramki The Blues. Cała akcja zaczęła się od straty Reece'a Jamesa w środkowej strefie boiska.
W doliczonym czasie gry paryżanie zadali kolejny cios i po kontrataku Chwicza Kwaracchelia strzelił swojego drugiego gola. Tym samym spotkanie zakończyło się zwycięstwem PSG 5:2. Piłkarze Chelsea przez długi czas toczyli wyrównany bój z mistrzami Francji, ale w końcówce stracili koncentrację i ponieśli wysoką porażkę.
Paris Saint-Germain FC 5:2 Chelsea FC (2:1). Bramki: Bradley Barcola 10', Ousmane Dembélé 40', Vitinha 74', Chwicza Kwaracchelia 86', 90' – Malo Gusto 28', Enzo Fernández 57'
Paris Saint-Germain FC: Matwiej Safonow; Achraf Hakimi, Marquinhos (c), Willian Pacho, Nuno Mendes; Warren Zaïre-Emery (Lucas Hernandez 78'), Vitinha, João Neves; Désiré Doué (Chwicza Kwaracchelia 62'), Ousmane Dembélé (Lee Kang-in 69'), Bradley Barcola (Senny Mayulu 78')
Chelsea FC: Filip Jørgensen; Malo Gusto (Alejandro Garnacho 88'), Wesley Fofana, Trevoh Chalobah, Marc Cucurella; Reece James (c), Moisés Caicedo; Cole Palmer (Roméo Lavia 83'), Enzo Fernández, Pedro Neto; João Pedro (Liam Delap 83')
- Źródło: własne
Wnioski pomeczowe: PSG 5:2 Chelsea
12.03.2026 08:58
James: Karty pozostają nadal otwarte
12.03.2026 07:57
Skrót: Paris Saint-Germain FC 5:2 Chelsea FC
12.03.2026 04:33
Składy: Paris Saint-Germain FC vs. Chelsea FC
11.03.2026 20:05
PSG - Chelsea: Bukmacher daje 247 zł za typ na gola wybranej drużyny
11.03.2026 09:07
Liga Mistrzów: gdzie oglądać mecz PSG - Chelsea? Transmisja TV i online za darmo (11.03.2026)
11.03.2026 07:11
PSG - Chelsea Typy – Zgarnij 400 PLN za gola jednej z drużyn!
10.03.2026 23:01
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Dziwny był ten mecz. Pod koniec zeszli najgorsi atakujący w tym meczu: Palmer i J. Pedro i nagle gra się posypała. Jak ja bym chciał zobaczyć na prawej Estevao a Palmera na ławie. Neto najlepszy w ataku, ale i tak nie ma podjazdu to skrzydłowych PSG, tamci jak mają trochę miejsca to robią szybie zwody i groźnie strzelają, nasi to jedynie potrafią groźnie dośrodkować. Taka jest różnica. Kibicom też się nie dogodzi. Jak Sanchez dał ciała w meczu z Arsenalem to siadł na ławie, tego chyba wszyscy chcieli.
nie obwiniałbym jogurta aż tak mocno za ten mecz. wyją kilka piłek bardzo dobrze. tyle co do niego podawali to każdy może się pomylić. podstawowy błąd to złe wyprowadzanie piłki z własnej obrony. a za to wszyscy odpowiadają.
Grawpolo dobrze napisał . Moim zdaniem naszym najsłabszym elementem jest jakoś na ławce w razie zmian.
Kto z ławki realnie mógł coś wnieść . Jest Santos w rytmie jako jedyny z ławki ale się nie podniósł co dla mnie było dziwne bo przy tak agresywnym meczu moim zdaniem powinien wejść jako pierwszy .Garnacho i liczyć znowu na przebłysk jak z Arsenalem no jedynie to . Lavia może być super zawodnikiem ale nic nie gra przez kontuzje . Liam kompletnie zagubiony w ataku . I to koniec .
Wiadomo i pierwsza 11 jest nie kompletna bo Trevoh nie ma partnera . Bo jak gra z Fofana to musi grać bliżej lewej co nie jest dla niego naturalne następny mecz z Badi i trzeba grać z kolegą bez rytmu ale już bliżej prawej . Tu na środku defensywy widzę największy kłopot i Maresca miał rację że skoro wypada LSO na cały sezon to trzeba kimś go zastąpić
reminder, nasi dwaj ostatni trenerzy zrezygnowali z posady a nie zostali zwolnieni. dlaczego? chcieli dobrych zawodników. jankesi na to, masz przeciętność, młodość i klej z tego. latem przyjdzie po taniości obrońca z bournemouth czy jakiś inny 18 latek z kazachstanu i zaczniemy cyrk od nowa. Chelsea fc under blue co. Ciekawe czy dalej z roseniorem bo obstawiałem że podobnie jak szanowny pan Graham Potta, jego rodak poleci za wyniki a nie chęć wzmocnienia drużyny która będzie konkurencyjna dla topu europy.
Mecz jaki był każdy widział. 5-2 dla PSG i niezmiernie trudna sytuacja w rewanżu. Jestem ciekawy kto ma większą szansę na odrobienie strat, my czy ManCity? Będzie ciężko, ale to jest futbol. Zobaczymy.
Prawie wszystko zostało już napisane o tym meczu w komentarzach poniżej. Z większością się zgodzam, przypomnę tylkoi, że od miesięcy piszę, że potrzebujemy 4 klasowych graczy: bramkarz. SO, topór i strzelba. Wszyscy muszą być z najwyższej półki. Bez nich pozostanie nam oklepywanie drużyn z Championship w CCup, ewentualnie europejskich zespołów w ramach LKE. Nie o to nam chodzi.
Oczywiście niezrozumiałe jest wystawienie Jorgiego w takim meczu. Cały rok siedzi na ławie bo za słaby na PL, a tu nagle pyk, nadaje się na mecz z obrońcą tytułu.
O reszcie zespołu nie piszę, zagrali na ile ich było stać. Na pewno zaważył brak wartościowych zmian. Gra była na wysokiej intensywności. PSG wprowadza zmiennika, który strzela dwie decydujące bramki, nasz zmiennik w swojej jedynej akcji przypalantował w boczną siatkę. I tyle.
Nie mając dobrej ławy, przy dobrym wyniku, trzeba studzić mecz. Tego zabrakło. Do końca graliśmy otwarty futbol i mamy tego efekt. Niestety w tym sezonie LM mamy z głowy (chociaż nadzieja umiera ostatnia). Teraz musimy skupić się na PL, a w lato na transferach.
W sobotę podejmujemy u siebie Sroki, drużynę z dolnej połówki tabeli. Musimy się pozbierać i wygrać, jesteśmy faworytami.
KTBFFH
Kupią za 2 nasze ręczniki „gwiazdę” ligi mongolskiej bramkarza aksha mangobango, który jest perspektywicznym brakarzem i myk na mamy talent. A no i zapomnialem ze po 1 meczu kupia 2 skrzydlowych z IQ oposa i napastnika z dupy.
To PSG było do ogrania, to nie jest to samo PSG, co w zeszłorocznej Lidze Mistrzów. Szkoda.
Definitywnie mamt już spokój z ligą mistrzów. Czekamy co przyniesie 2028
Jeszcze jedna rzecz, ktoś z Was pisał, że Enzo źle zrobił opierdalając Jogurtsena za manianę, którą on odpierdala.
Otóż zrobił bardzo dobrze, zwrócił mu uwagę, żeby nie grał tak ryzykowanie, podając do przodu, na styku przejęcia piłki przez przeciwnika.
Generalnie za taką grę Jogurtsen powinien przeprosić drużynę oraz kibiców. To jego wina.
Benson jest zdania, że powinien oddać rękawice i wrócić do podstaw.
Jestem tego samego zdania, niech dogada się z Kinskym z Tottenhamu, będą mieli raźniej we dwójkę.
Zwrócicie Panowie na to że.....
Ile my w tym sezonie mamy kartek czerwonych,to jest nienormalna sytuacja,z czegoś to się bierze?
Zwrócicie uwagę na?
Ile my popełniamy błędów w dawnym spotkaniu, wczoraj my wyciągnęliśmy rękę do PSG, zdecydowanie pomogliśmy im wygrać mecz 5:2.
Zwrócicie uwagę na to że...
Nasz zespół od dłuższego czasu nie umie zagrać dwóch spotkań z rzędu takich samych, stabilnych od obrony po atak.
I każdy kto ogląda nasz zespól z Arsenalem 2:1 z czerwoną kartkę Neto, wcześniej 2:0 mamy z Leeds i nagle doprowadzamy do wyniku 2:2 na własne życzenie,mecz z WHU na SB 2:0 do pierwszej połowy i jakimś cudem wygrywamy 3:2 i ostatnie mecze,np Wrexamem zmienionym składem gramy dogrywkę i o mały włos by taki zespół nas wyeliminował,mecz z AV,4:1 jakim cudem ten mecz wygraliśmy,jak pierwsza akcja AV i gola nam strzelili mogło być i 2:1 dla nich bo nas var uratował, wczoraj przy 1:0 na 2:0 uratował nas słupek,a udało się wyjść na 1:1 przy akcji Palmera obrony bramkarza PSG to PSG wychodząc z kontry zrobili bramkę na 2:1.
Fakt 2:2 nie był zły wynik ale cóż, JORGENSEN jego postawa mówi sama za siebie.
Mleko się rozlało,sam ponownie robimy sobie problemy,tak jak powyżej wspomniałem,nie pamiątam kiedy zagraliśmy dwa równorzędne spotkania, błędy są co mecz nie ważne z kim gramy.
Teraz to będzie zastanawiające jak nasz zespół wrócić do jakiegoś grania w Premier League,po takim wyniku 5:2 będzie mentalność u nas całkowicie leżała.
Tak jak napisałem przed meczem albo będzie nieskuteczne PSG i może uda się zremisować albo będzie wysoka wygrana PSG minimum 3 golami.
To nie jest PSG między sezonami bez formy które może przegrać z Chelsea, to jest liga mistrzów i najlepsza wersja PSG. To samo powiedział Gusto przed meczem. Cytat z tej strony: "Jutro to będzie inny mecz. To Liga Mistrzów i tu inaczej się podchodzi się do meczu". Inaczej się gra w lidze mistrzów, inną formę ma się w decydującej fazie sezonu, a inną pomiędzy sezonami.
W tym dniu "wylosowało" się skuteczne PSG to i dwumecz już skończony.
Jeszcze wzmianka o wielbionym tutaj Joao Pedro, najgorszy występ napastnika jaki widziałem, 2 strzały, jeden niecelny jeden prosto w bramkarza, każde podanie do niego kończyło się stratą piłki, nie potrafił ani celnie podać ani utrzymać się przy piłce. Chelsea praktycznie grała w 10.
I to jest zawodnik w najlepszej formie w całej drużynie.
Co Ty gadasz?!
Do błędu słabego Jogurta Psg nie oddało strzału na bramkę w drugiej połowie.
Do tego momentu to my więcej sytuacji nie wykorzystywaliśmy. Po jednej takiej setce Psg puściło kontrę na 2:1.
Joao Pedro słabo zagrał, tak jak i Palmer. Jednak nie byli fatalni tak jak bramkarz i obrona.
Gdyby na bramce stał Sanchez prawdopodobnie byłby remis i nikt nie gadałby o skutecznym Psg.
Ciekawe czemu Jorgensen zaczął grać a nie świetny Sanchez, proponuję obejrzeć ostatnie mecze Sancheza. Obaj są przeciętni, aktualny bramkarz PSG też ten sam poziom.
PSG przy wyniku 1-0 w słupek.
10 minut później Jorgensen ledwo broni świetny strzał i mogło być już 2-0 a z wcześniejszym słupkiem to 3-0
Zamiast 3-0 jest 1-1 i Palmer marnuje sytuację na 2-1
Kontra i jest 2-1 dla PSG
Do czasu podania Jorgensena powinno być 4-3
Po błędzie Jorgensena 5-3 a było 3-2
Następnie gruzin na 4-2 a mogło już być 6-3
Kontra na 5-2 a mogło być już 7-3
Tyle z sytuacji w tym meczu.
Jeśli wszyscy wykorzystywaliby swoje sytuacje skończyło by się 7-3 a nie remisem.
Fatalny występ całej drużyny, najgorszy Joao Pedro, 2 gole drużyny i w żadnej z akcji nie miał udziału, każdy jego kontakt z piłką to strata.
Zaczął grać bo Snachez nie umie grać nogami.
Okazuje się, że Jogurtsen również nie potrafi.
Najgorszy był Jogurtsen, prawie tak samo fatalny jak Kinsky z wtorku.
Joao Pedro miał słabszy mecz a mimo to zdobył gola ze spalonego.
Nadal nasz najlepszy snajper, dawno nie mieliśmy takiego grajka, który robi liczby bez karniaków.
Oby utrzymal formę do końca sezonu.
Joao Pedro jest najlepszy aktualnie ale w tym meczu był najgorszy.
Gole ze spalonego się nie liczą.
Jeszcze trzeba zwrócić uwagę na ławki rezerwowych, to Kvaratshkela zrobił różnicę, 2 gole i asysta po wejściu z ławki. W Chelsea wszedł Garnacho.
Nie dość że Chelsea grała praktycznie bez napastnika to ławka robiła olbrzymią różnicę. Na tak zmęczoną Chelsea to była kwestia czasu aż będą strzelać, jedyną niewiadomą było czy będą skuteczni.
Co do błędów Jorgensena to jest polecenie trenera że ma w ten sposób grać.
Nie ma meczu żeby zespół nie popełniał błędów tym bardziej w meczu z najlepszym ofensywnie zespołem świata i aktualnym zwycięzcą ligi mistrzów.
Byłem za tym żeby Maresca dokończył ten sezon żeby ludzie się przekonali o jego niekompetencji i ciągnięcia zespołu w dół z każdym półroczem.
Teraz niestety ludzie mogą mówić że jakby został Maresca to Chelsea zdobyłaby ligę mistrzów i zajęła 3 miejsce w lidze.
Tak samo teraz jestem za tym żeby Sanchez grał w każdym meczu żeby ludzie zobaczyli ile błędów on popełnia ze słabszymi zespołami niż PSG.
Nawet kosztem zakwalfikowania się do ligi mistrzów. Bo ludziom nie przetłumaczysz że wcale z Sanchezem nie byłoby lepiej, muszą sami się przekonać.
Od swojego najlepszego piłkarza czyli Joao Pedro właśnie w takim meczu wymagasz najwięcej, a zagrał najgorzej jak się da, brakowało tylko żeby strzelił gola samobójczego. Do tylu ile on stracił razy piłkę to nawet nie potrafię liczyć. A mimo tego Chelsea strzeliła 2 gole bez jego kontaktu z piłką w tych akcjach i mogła strzelić trzeciego jakby Palmer przymierzył lepiej i w tej akcji też Joao Pedro nawet nie dotknął piłki bo za każdym razem jak dostawał piłkę to ją tracił.
błędy sancheza błędami sancheza, a napisz ile razy nam wybronił mecz w tym sezonie? 2-3 stinkery w tym dwa z arsenalem i nasz nowy manager.. sorry, trener stawia w meczu z PSG na typa który na 25 meczów w Chelsea może zagrał z 2 dobre. bo gra lepiej nogami, bo musimy robić z bramkarza dodatkowego pomocnika w meczu z PSG. jorgensen nie grał źle, ale zgrywał kozaka z piłką przy nodze i skończyło się tak jak widzieliśmy, asystą do rywala i szmatą przepuszczoną przez wątłe rączki którą Sanchez by wyłapał. ta bramka definitywnie zamknęła dwumecz. przekonać to się musiał rosenior że jorgensen to leszcz i miejmy nadzieje że tak było.
Mówimy o tym konkretnym meczu, ja bym wystawiał Sancheza jak już jest w rytmie meczowym i ma świetny relfeks, ale ten mecz nie został przegrany przez Jorgensena, już ci podałem mogło być 7-3, PSG było o wiele lepsze, a rezerwowi gruzin i azjata zrobili różnicę na zmęczonych piłkarzy Chelsea, za to w Chelsea nie miał kto wejść żeby nie osłabić drużyny która i tak cały mecz grała w 10 bo Joao Pedro jedyne co robił to tracił piłkę.
Nieważne kto by zagrał na bramce i tak ten meczy był przegrany, jedynie nieskuteczność PSG mogła sprawić że Chelsea by ugrała remis, ale w rewanżu i tak Chelsea nie byłaby w stanie wygrać, nie da się mieć super szczęścia w obu meczach.
Kurde ja chciałbym zrozumieć co ma trener w głowie albo jego sztab analizując rywala ?
Jak gra PSG to zawodnicy w bklasach wiedzą, gra na pressingu i wymuszanie błędów na obronie rywala. Maresca to zrozumiał i wypunktowal w finale Psg długimi piłkami nowy wuefista bedzie grac od bramkarza 100 podań zanim do połowy boiska dojdą, to sie prosiło o katastrofę.
Mozna bylo spokojnie zagrać Jamesem na prawej, ustawić niżej Enzo i na 9 dac Delapa i pod nim Pedro i przy słabym fizycznie Marqunios grać lagi.
Jorgensen może i się nie spisał, ale w tym przypadku ktokolwiek by nie stał między słupkami i tak by się skończyło bardzo podobnie. Tutaj nie funkcjonuje wszystko inne dookoła Naszej bramki
Gra się posypała po tym jak Jogurtsen podarował bramkę Psg.
Później prawie następną.
Później nie obronił trudnej piłki.
Na koniec znowu podarował bramkę.
Obrona nie pomogła ale to przez niego jest 5:2 a nie 2:2!
Owszem, może skończyłoby się z 3-2 ale nie wcisnęliby nam piątki. Przy ostatni golu Sanchez nie wpuszcza tej szmaty. Jorgensen jest po prostu leszczykiem i Rosenior musiał się o tym przekonać na własnej skórze, my to już wiedziliśmy dawno.
Do błędu bramkarza psg nie oddało strzału na naszą bramkę w drugiej połowie.
Jak to wszystko się zmieniło po nim.
Piłka jest okrutna, nie wybacza błędów.
Niestety jest już po wszystkim, trzeba skupić się na tym, żeby w przyszłym roku zagrać Lm i może jakimś fuksem wygrać Puchar Anglii.
Peter Schmeichel: “My information, I’m told Rosenior has directly told Jorgensen he is now the number 1 goalkeeper”
Jeśli to prawda to należy aresztować Roseniora. Obaj bramkarze to jest poziom Championship ale już wole Boba Sancheza.
Wyjaśnili Naszą obsraną obronę. Nikt tu dobrze nie trzyma linii, a Cucurella to już dawno powinien spakować walizki. Niby wszyscy wiedzieli, ale jednak łudzili się, że PSG już nie ma tej jakości
Delap- wiecznie spóźniony. Gusto- chyba nie było meczu, w którym wygrał drugą piłkę. Taktyka na granie od tyłu przy wysokim pressingu? Przecież tam powinna pójść korekta w przerwie, to nie wychodziło od początku! A jak już się uparł na tę taktykę, to dlaczego nasz środek był wiecznie za wysoko przy rozgrywaniu, albo za nisko przy ataku??? Nie czaję tego....
Klopp swego czasu poświęcił cały budżet i kupił Van Dijka i Alisona. Tym ruchem załatwił wszystko. Ale w tamtym Liverpoolu chodziło o zbudowanie maszyny. A w obecnej Chelsea raczej o mielenie hajsu... KOMPROMITACJA
no i super eksperyment w takim meczu wypadł na piątkę można by powiedzieć, Jorgi pokazał klase i fantastycznie zagrał nogami, bo przecież w tym jest lepszy od Sancheza, tak? Bo przy 5tym golu szmata wpuszczona myślę że taki Sanchez ktory gra ŹLE nogami w porównaniu do Duńczyka ( xD ) by to wyłapał, wkońcu to dobry shot-stopper, a Jorgensen, no cóż 7 strzałów PSG 5 ląduje w bramce. No i wspaniałe zmiany w koncowce, ściągamy Cole, JP wprowadzamy parodie zawodników, kończymy 5-2 i kończymy przygodę w LM. Skupmy się na Newcastle bo trzeba bronić top5. Dobranoc. brawo panie Rosenior, brawo Jorgesen, brawo defensywa. Tak koncertowo spierdolić mecz w ostatnich 20 minutach.
Masz bardzo trafne komentarze, zgadzam się z Tobą mareska 25 w całej rozciagłości. Natomiast nie mogę zgodzić się z komentarzami innych piszących, że PSG tak mocno nas zdominował i nie istnieliśmy w tym meczu. Do 75 minuty mecz był wyrównany i PSG nie miał pomysłu jak nas ugryżć. Aż nagle nasz wspaniały golkeeper postanowił zabłysnąć i pokazać klasę jak potrafi grać nogami. Podłaczył PSG do prądu no i się posypało.Cały jego występ był najwyższej klasy, praktycznie to co leciało w światło bramki, wszystko wylądowało w sieci. Tu kolejna uwaga Enzo Fernandez nie opierdolił geniusza po stracie trzeciej bramki, tylko po utracie piątej, na koniec spotkania podsumował występ geniusza Jogurta.
2 miliardy, a tu nie ma bramkarza z prawdziwego zdarzenia, do tego wiecznie spóźnieni środkowi obrońcy, ja już się nie wkurwiłam, ja się z tych patałach ów smieje, brawo nasz nowy wuefiarzu
Jorgi podlaczyl pod tlen Psg i się zaczęło.w...dol i do lochu....Czekam na cud na SB nie był bym kibicem tej drużyny gdybym nie wierzył!!!!!
Nie wierzę w to co się wydarzyło...
Abstrakcja...
Uczucie złości ustępuje, pojawia się niedowierzanie.
Jak by były dwa gole straty to jeszcze można by minimalnie ale to minimalnie wierzyć ale przy trzech to już w zasadzie sparing będzie
Ale Sanchez Arsenalem też grał na ryzyku,w 18 min zrobił 2,3 takie słabe podania,po tym meczu Rosenior zrobił zmianę na Jorgesena.
Ten mając taką szansę.....do 2:2, było ok, cóż...
Po meczu z AV,po tych ostatnich 2,3 miesiącach niczego z dzisiejszego meczu nie spodziewałem się ALE ......
Mając 2:2 zrobić 5:2, takie błędy!
I teraz, niech zespół po takiej porażce wyjdzie w sobotę na mecz z Newcastle na SB!
Wstyd,mimo wszystko to jest wstyd!
Pomogliśmy zdecydowanie PSG jedną nogą awansować do dalszej fazy,na SB to będzie formalność!
Pol roku siedz na lawce to trenerowi zachciało sie zmian. Jeszcze Enzo gruzuje to co zostalo z psychy naszego bramkarza po 3 bramce, wydzierając sie na niego.
To nie byl czas na takie eksperymenty. Nie na takim poziomie.
Szkoda bo z Sanchezem byłby pewnie remis, a tak juz mamy po meczu.
Panie Rosenior co żeś pan zrobil.
Na bramkarza napierdalacie wszyscy a pozostali to lepsi!!!!!Zero totalny brak kontroli nad meczem dalej szkoda pisać.Sanchez nie lepszy ile on numerow odjebał za swojej.kadencji to o pomstę do nieba wola.
Jakie napierdalacie? ja to go nawet w pewnym sensie bronię. To całkowicie wina trenera wg mnie, to chciałem przekazać.
Odjebał w zeszłym sezonie. Od KMŚ Sanchez się ogarnął.
Ma problem z dośrodkowaniami i z grą nogami ale bronił dobrze.
Nasz cudowny bramkarz zakopał nam mecz. Po jego pomyłce wszystko się posypało. Jedynie jesteśmy lepsi od City że chociaż te 2 gole strzeliliśmy.
Grając lepiej od PSG w całym meczu dostajemy 5 bramek i przegrywamy 5-2. Co tu dużo pisać. Nasza defensywa to jest parodia. Jorgi jest beznadziejny i udowadniał to już wielokrotnie. Słaby w grze nogami i słaby na linii. Jak można było go dziś wystawić? Sanchez przynajmniej wybronił by co najmniej jednego gola.
Oj to ja chyba inny mecz oglądałem jak my byliśmy lepsi. Rozgrywanie od tyłu kiedy wiadomo było że PSG na nas usiądzie, to było samobojstwo, które uszło nam do 75 minuty
Liga europy here we go
Spodziewałem się porażki ale nie aż tak, żenujące widowisko z naszej strony. Liga mistrzów do zapomnienia na conajmniej 2 lata. Moim zdaniem mamy do czynienia z praniem kasy bo to jest niemożliwe żeby aż tak przepłacać za zawodników. Brak ławki o wszystkim mówi.
Kurwa!!!@
Jak można było tą szmatę dać na taki mecz!!!
Taka pomyłka Roseniora!!!
Wczorajszy Kinsky cieszy się, że Jogurtsen dołączył do niego, jako najgorszy bramkarz LM!
Kurwa, Karius to musiał się poszczać ze śmiechu!!!
Dno i wodorosty wstyd i zenada nie pierwszy raz w tym sezonie czy ligowym czy LM.
W klubie ze składem za 2 miliardy gra dwóch słabych bramkarzy i przez cały sezon trzeba się zastanawiać, który jest mniej kijowy w danym momencie...kto do tego doprowadził?
Sanchez potrafi bronić, Jogurtsen nie.
Wybór jest prosty.
@Mystakorsarz Obaj są słabi. Sanchez ostatnio troche się podciągnął, ale nie szukujmy się, że to jest klasowy bramkarz. Dodatkowo Mister Rosenior wpadł na pomysł, że będziemy rozgrywac piłkę wykorzystując bramkarza, co przy naszej "wybitnej" obronie i tych dwoch miernotach w bramce, jest bardzo oryginalnym pomysłem.
Sanchez się ogarnął. Nie jest to bramkarski top ale Jogurtsen to dno dna, gościu nie potrafi bronić na tym poziomie.
No to tyle ze zmiany bramkarza...
Brawo drużyna brawo trener brawo zarząd wypierd***** z ligi mistrzów
Kurwa mac jakby postawic pacholka z ulicy to by lepiej bronil
Pierdolony trener pierdolone zmiany, pierdolony bramkarz tyle mam do powiedzenia
Jogurt won z Chelsea!!!