Hat-trick Pedro Neto i trzy asysty Liama Delapa. Pewne zwycięstwo i awans do kolejnej rundy FA Cup. Hull City AFC 0:4 Chelsea FC
Dodano: 13.02.2026 22:36 / Ostatnia aktualizacja: 13.02.2026 22:36W piątkowy wieczór piłkarze Chelsea nie zawiedli i w meczu 4. rundy FA Cup rozgromili Hull City 4:0. Hat-tricka strzelił Pedro Neto, a raz na listę strzelców wpisał się Estêvão. Dobry występ zaliczył także Liam Delap, który zaliczył trzy asysty.
Tak jak można był przewidywać, to Chelsea była stroną przeważającą. The Blues już od pierwszych minut mieli wyraźną przewagę nad Hull City, częściej utrzymywali się przy piłce i tworzyli sobie okazje bramkowe.
Jako pierwszy dużą szansę na otwarcie wyniku miał Estêvão. Brazylijczyk dostał bardzo dobre długie podanie od Mamadou Sarra, dla którego był to pierwszy mecz w barwach Chelsea po powrocie z wypożyczenia, następnie minął bramkarza, ale jego strzał nie był celny.
Kilka minut później jeszcze bliżej wyprowadzenia Chelsea na prowadzenie był Liam Delap. Anglik wywierał pressing na bramkarzu Hull City i został przez niego trafiony piłką. Futbolówka uderzyła w poprzeczkę i częściowo minęła linię bramkową, ale odbiła się od murawy w taki sposób, że wróciła na plac gry. Napastnik The Blues przejął piłkę, ale wydaje się, że zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został powstrzymany przez obrońców.
W kolejnych minutach Chelsea nadal przeważała, a jej przewaga w posiadaniu piłki przekraczała 70 procent. Hull City grało głęboką defensywą i rzadko opuszczało swoją połowę. Niebiescy dobrze prezentowali się w obronie i przerywali kontrataki rywali na wczesnym etapie.
Piłkarzom Liama Roseniora brakowało jednak precyzji i skuteczności. Mimo wyraźnej przewagi, wynik nie ulegał zmianie. Alejandro Garnacho, Liam Delap i Estêvão często tracili piłkę i brakowało im spokoju.
Przełamanie nadeszło pięć minut przed końcem pierwszej połowy. Chelsea przeprowadzała kolejny atak pozycyjny. Przed polem karnym Liam Delap odegrał do Pedro Neto, a ten zdecydował się na uderzenie lewą nogą. Była to odpowiednia decyzja, bowiem strzał okazał się bardzo dobry i piłka wpadła do bramki. Niedługo później pierwsza część gry dobiegła końca.
Po zmianie stron worek z bramkami rozwiązał się. W 51. minucie Chelsea podwyższyła prowadzenie po rzucie rożnym. Pedro Neto dośrodkował na krótki słupek, piłka przefrunęła tuż na Jorrelem Hato, który usiłował oddać strzał głową, po czym odbiła się od nogi bramkarza i wpadła do bramki. Trafienie to zostało zapisane na konto dośrodkowującego Pedro Neto.
Kilka minut później Niebiescy strzelili trzeciego gola, dzięki czemu osiągnęli bezpieczną przewagę. Pedro Neto posłał długie podanie do Liama Delapa, ten wygrał pojedynek fizyczny z obrońcą i wbiegł w pole karne, a następnie odegrał do Estêvão, który pewnym uderzeniem skierował piłkę do bramki.
W dalszej części spotkania Chelsea nadal przeważała, choć piłkarze Hull City nie poddawali się i starali się grać wysokim pressingiem. Wiązało się to z narażaniem się na szybkie ataki. The Blues grali jednak spokojnie, nie atakowali za wszelką cenę, ale gdy pojawiła się szansa, starali się ją wykorzystać. W ich grze było widać większe opanowanie niż przed przerwą.
W 71. minucie padł czwarty gol. Podopieczni Liama Roseniora przeprowadzili bardzo ładną akcję. Pedro Neto zagrał w pole karne do Liama Delapa, ten odegrał piłkę skrzydłowemu, który mocnym uderzeniem skierował ją do bramki. Tym samym Portugalczyk skompletował hat-tricka, zaś Liam Delap zaliczył trzecią w tym meczu asystę.
Mając tak bezpieczną przewagę Chelsea w pełni kontrolowała to, co działo się na boisku. Tygrysy wyprowadziły co prawda kilka szybkich ataków, jednak defensywa Chelsea zdołała je odeprzeć. W ostatniej fazie meczu Niebiescy zwolnili tempo gry i skupiali się na utrzymywaniu wysokiego prowadzenia.
Do ostatniego gwizdka wynik nie zmienił się. Chelsea rozgromiła Hull City 4:0 i awansowała do 5. rundy FA Cup.
Hull City AFC 0:4 Chelsea FC (0:1). Bramki: Pedro Neto 40', 51', 71', Estêvão 59'
Hull City AFC: Dillon Phillips; Paddy McNair, John Egan, Cathal McCarthy (Kieran Dowell 80'); Lewie Coyle (c) (Cody Drameh 77'), Regan Slater, Amir Hadžiahmetović (John Lundstram 64'), Ryan Giles; Liam Millar (Joe Gelhardt 64'), Yū Hirakawa (Kyle Joseph 77'), Lewis Koumas
Chelsea FC: Robert Sánchez; Reece James (c) (Enzo Fernández 61'), Wesley Fofana (Tosin Adarabioyo 77'), Mamadou Sarr, Jorrel Hato; Moisés Caicedo (Josh Acheampong 61'), Andrey Santos; Pedro Neto, Estêvão (Jesse Derry 77'), Alejandro Garnacho; Liam Delap (Shim Mheuka 88')
- Źródło: własne
Hato: Musimy poprawić naszą grę, jeśli chcemy awansować do Ligi Mistrzów
13.04.2026 19:38
Andrey Santos: Cały czas wierzymy w awans do Ligi Mistrzów
13.04.2026 18:58
Skrót: Chelsea FC 0:3 Manchester City FC
12.04.2026 20:46
Składy: Chelsea FC vs. Manchester City FC
12.04.2026 16:15
Rosenior: Estêvão będzie dla nas bardzo ważny w ostatniej części sezonu
12.04.2026 08:10
Chelsea - Manchester City – 267 zł za wytypowanie drużyny z golem!
12.04.2026 07:34
Premier League. Chelsea - Manchester City gdzie oglądać? Transmisja TV i online (12.04.2026)
12.04.2026 07:21
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Arsenal to jednak Arsenal xD wieczne cioty. Z takim marnym klubem zremisować to już nawet nie wypada xD ale nie ma złego City kolejny mistrz.
Arsenal znowu mental mistrzów Anglii 2-2 z Wolves hahaha. Sezon jeszcze trwa, ale po takich wyczynach City tylko czeka na to, kiedy znowu będą pierwsi. I dobrze. Havertz niech się pokory nauczy i sobie daruje te zje*ane cieszynki z nami. Jeden jego gol dla Chelsea dał mu LM, a dla Arsenalu jakby strzelił ich nawet 30 to i tak g*wno z tego będzie miał. Londyn tylko Niebieski.
Znowu szczęśliwe losowanie w FA. Teraz czas na Wrexham w 1/8
Panowie, już 11 meczów pod wodzą Roseniora. Ktoś ma jakieś ciekawostki? Przemyślenia? Spostrzeżenia?Czy był to dobry ruch zarządu, sprowadzając nieznanego trenera? Chętnie poczytam :)
Na pewno dobrym ruchem była sama zmiana na tym stanowisku, bo poprzednik to był pionek jakich mało. Na plus dla Liama, to szuka on optymalnych rozwiązań jeżeli chodzi o dobór personalny, jak i wariant gry. Dobrze reaguje w trakcie meczu, główkuje. Zainwestował w Santosa ( w końcu!!!) przesuwając jednocześnie Enzo wyżej, a Palmera bliżej boku. Czyli coś o czym pisałem już od kilku miesięcy. Chciałoby się, aby zdrowy był Lavia, bo z nim to ustawienie mógłby dopiero zadziałać. Trzeba wierzyć, że się uda postawić go na nogi, skoro James ma już za sobą kilka miesięcy regularnej gry. Myślę, że do końca sezonu trener wyleczy się z wystawiania Delapa czy Garnacho, a w lato poszuka dobrego zastępstwa. W defensywie również przyda się roszada na ŚO. Chyba jedyny piłkarz, który zaczął wyglądać gorzej, to Estevao, z którego Liam bardzo oszczędnie korzysta. Jeśli zaś chodzi o wyniki, to nie licząc turbo wylewów z Leeds, komplet zwycięstw w lidze. W Lidze Mistrzów bezpośredni awans do fazy pucharowej. W Pucharze Anglii dwa łatwe zwycięstwa. Jedynie w Carabao Cup kiepska rywalizacja z Arsenalem, ale oni póki co są poza zasięgiem. Jednak liczę, że za miesiąc w lidze przerwiemy ich para-pochód po tytuł.
Pionek Maresca po 1,5 roku poczuł się na tyle mocny, że zaczął się stawiać zarządowi, więc został zamieniony na posłuszny model. Samo to, że postanowił włożyć kij w mrowisko mimo ubogiego CV pokazuje jak dramatycznie słabe jest to miejsce pracy dla trenera.
@Midnite Delapa i Garnacho będziemy oglądać, to są aktywa, których wartość trzeba w oczach zarządu utrzymywać.
Mecz jaki był każdy widział. 3B+ i gramy dalej.
Duży plus - Neto. 3 bramki zawsze robią wrażenie. Brawo.
Następny plus - Santos - może bez fajerwerków, ale 90 minut pracy i pełnego zaangażowania. Dał radę.
Minusy:
Delap - tradycyjnie znowu pusty przebieg. To, że w meczu z drugoligowcem miał zaledwie asysty, tylko wzmacnia moje przekonanie, że to zawodnik na Championship. Z czego się tu cieszyć? On z tej klasy przeciwnikiem powinien strzelić hat-tricka. Słabiak i tyle.
Kolejny as - Garnacho - już nie chce mi się o nim pisać. Wydaje mi się, że z meczu na mecz wygląda coraz gorzej.
I ostatni patałach - Tosin - to jak go drugoligowiec przekręcił w polu karnym to już żenada. Dobrze, że nie padła z tego bramka. Piłkarz być może za słaby nawet na grę w pucharach.
KTBFFH
Tosin racja. Z tej koloni francuskiej w defensywie to zostawić tylko Fofane, a resztę pogonić tam, gdzie ich miejsce.
Pewne zwycięstwo cieszy ale jest kilka rzeczy które smucą . Po pierwsze Garnacho i Delaph są kompletnie pod formą psychiczną . To był dla nich idealny mecz a żaden nie pokazał nic extra mimo że Liam ma kilka asyst . Zmiany też pokazały pewne kłopoty a mianowicie brak rotacji w środku pola , miałem nadzieję że Enzo odpocznie cały mecz a Caicedo pogra jak najkrócej. Do minusów chyba trzeba dodać Estevao bo ostatnie spotkania już nie są dla niego tak udane mimo bramki . I największy minus że kolejny raz potrafiliśmy oddać kontrolę rywalowi .
Odhaczone i bez kontuzji to najważniejsze. Mnie najbardziej niepokoi gra Garnacho. To ze skuteczności u niego brak to pol biedy, najgorsze jest to ze on podaje na "pałe" tak jakby w ogóle nie patrzył gdzie podaje w pole karne a może sie uda. I tak jest w większości meczów. Co z tego jak raz na dziesięć okiwa rywala jak później podaje do nikogo lub strzela ślepakami. Wygląda gorzej niż w united a już tam narzekali na jego decyzje i wykonanie.
Moze juz pamięć mnie zawodzi ale wydaje mi sie ze Mudryk nawet wygladal lepiej a Madueke to już kilka półek wyżej. Gittens wydaje sie graczem jednak o większym piłkarskim IQ i nie zdziwię sie jak to on w przyszłym sezonie zostanie a Garnek na jakieś wypko lub sprzedaż np do Neapolu. Pachnie mi argentynskim flopem :/
Garnacho to już jest flop. Taki Semenyo w dwa tygodnie w City robi liczby, jak Garnacho od początku sezonu. Z tym okiwaniem dziesięciu przeciwników to też z przymrużeniem oka, bo sukcesem jest, gdy okiwa jednego. Bardziej ten opis pasował do Sancho, który faktycznie mieszał, a potem podejmował złe decyzje pod bramką. Garnacho nie robi totalnie nic. Nie ma żadnej umiejętności "ekstra". Przywoływany Mudryk miał bajeczną technikę i przyspieszenie, z których po prostu nie umiał korzystać. Garnacho technicznie jest bardzo przeciętny.
Napisałeś, że "okiwa raz na dziesięć". Źle przeczytałem. Czyli się zgadzamy.
@Midnite Garnacho to z Gittensem nie wykręcą w tym sezonie liczb, które zrobi Semenyo do końca rundy w City xD
Tak jak pisałem przed meczem.
Spokojny mecz, spokojna wygrana.
Delap mnie irytuje a ten Garnek jeszcze bardziej.
Brawo Chelsea, pewny awans i 0 straconych goli. Dobrze chociaż że ten słaby Delap się obudził i chociaż dał nam asysty, skoro goli nie strzela.