Cóż za remontada! Seria błędów, a później imponujące odrodzenie. Chelsea FC 3:2 West Ham United FC
Dodano: 31.01.2026 20:33 / Ostatnia aktualizacja: 31.01.2026 20:47W meczu 24. kolejki Premier League Chelsea pokonała West Ham United 3:2. The Blues przegrywali po pierwszej połowie dwoma golami, ale po przerwie zdołali się odrodzić i sięgnęli po komplet punktów. Gole strzelili João Pedro, Marc Cucurella i Enzo Fernández. Gol na wagę zwycięstwa padł w doliczonym czasie gry. Tuż przed końcem meczu doszło do przepychanki między piłkarzami obu drużyn, po której czerwoną kartką ukarany został Jean-Clair Todibo.
Od pierwszych minut gra Chelsea nie wyglądała najlepiej. W jednej z pierwszych akcji meczu Moisés Caicedo stracił piłkę w środkowej strefie i doprowadził do zagrożenia pod bramką, jednak Robert Sánchez zdoła obronić strzał.
W siódmej minucie West Ham objął prowadzenie. Po szybkiej akcji Jarrod Bowen zagrał piłkę w pole karne. Do strzału usiłował dojść Pablo Fornals, ale nie zdołał trącić futbolówki. Ta była jednak na tyle podkręcona, że wpadła do bramki, a Robert Sánchez zawahał się przez moment, przez co nie zaliczył skutecznej interwencji.
Kilka minut później Młoty miały kolejną dobrą okazję. Z ostrego kąta uderzał Valentín Castellanos, ale tym razem bramkarz Chelsea nie popełnił błędu i zatrzymał strzał.
W kolejnych minutach Chelsea miała przewagę w posiadaniu piłki, ale nie potrafiła jej wykorzystać. The Blues grali wolno, nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy rywali i popełniali wiele technicznych błędów. Często tracili piłkę.
West Ham z kolei grał spokojnie i czekał na swoją szansę. Ta trafiła im się w 36. minucie. Jarrod Bowen dostał długie podanie na połowę Chelsea, następnie podał do wbiegającego w pole karne Aarona Wan-Bissaki, a ten odegrał do Crysencio Summerville'a, który pięknym uderzeniem skierował piłkę do bramki. Młoty rozegrały efektowną szybką akcję, a defensywa Chelsea po raz kolejny zawiodła. Przy tym golu zawinił m.in. Alejandro Garnacho, który odpuścił krycie Wan-Bissaki. Argentyńczyk rozgrywał słaby mecz i popełniał wiele błędów.
Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Chelsea nie potrafiła zagrozić bramce rywali i choć miała przewagę w posiadaniu piłki, to przez pierwsze 45 minut nie wypracowała sobie żadnej dogodnej sytuacji bramkowej.
Już w przerwie Liam Rosenior zdecydował się na przeprowadzenie potrójnej zmiany. Początkowo zmiany te nie przyniosły rezultatu, ponieważ groźny strzał z dystansu oddał Mateus Fernandes, a chwilę później świetną okazję po rzucie wolnym miał Jarrod Bowen. Strzał Anglika świetnie obronił Robert Sánchez. Strzelec znajdował się na pozycji spalonej więc ewentualny gol nie zostałby uznany, co nie zmienia faktu, że Młoty po raz kolejny zaskoczyły defensywę Niebieskich.
W 57. minucie Chelsea strzeliła gola kontaktowego po akcji zmienników. Wesley Fofana odważnie ruszył do przodu i będąc w okolicach pola karnego dośrodkował na długi słupek do João Pedro, a ten strzałem głową skierował piłkę do bramki.
Ten gol bardzo pozytywnie wpłynął na piłkarzy Chelsea. The Blues zaczęli grać szybciej i popełniali mniej indywidualnych błędów. Bliski strzelenia gola był Moisés Caicedo, który oddał mocne uderzenie zza pola karnego, ale Alphonse Areola zaliczył spektakularną interwencję.
W 70. minucie Chelsea doprowadziła do wyrównania. Pedro Neto przerzucił piłkę na prawą stronę do Malo Gusto, ten zgrał ją przed bramkę, a usiłujący zablokować Liama Delapa Max Kilman trafił w poprzeczkę. Czujność zachował Marc Cucurella, który strzałem głową skierował futbolówkę do bramki.
Chelsea miała przytłaczającą przewagę nad West Hamem i ambitnie walczyła o trzeciego gola. Drużyna Liama Roseniora prezentowała zupełnie inne oblicze niż przed przerwą. Niebiescy wierzyli w zdobycie trzech punktów, zaś Młotom nie pozostawało nic innego jak bronić dostępu do bramki.
Spotkanie było niezwykle emocjonujące. Chelsea atakowała i w doliczonym czasie gry osiągnęła cel. The Blues przeprowadzili bardzo ładną akcję. João Pedro wycofał do Enzo Fernándeza, a ten pewnym uderzeniem skierował piłkę do bramki. Piłkarze Liama Roseniora zasłużyli na to trafienie, gdyż przez większość drugiej połowy grali bardzo dobrze i byli zdecydowanie lepsi od rywali.
Na tym jednak emocje się nie zakończyły. Tuż przed końcem meczu doszło do sporej przepychanki między piłkarzami obu drużyn. Cała sytuacja długo była analizowana przez VAR, w efekcie czego czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie dostał Jean-Clair Todibo. Żółte kartki otrzymali João Pedro i Adama Traoré.
Gdy sytuacja została opanowana, West Ham wykonał rzut rożny. Chelsea nie dała się jednak zaskoczyć, zażegnała zagrożenie i po chwili sędzia zagwizdał po raz ostatni. The Blues w imponującym stylu odnieśli ważne zwycięstwo. Po bardzo słabej pierwszej połowie odwrócili losy meczu, po przerwie strzelili trzy gole i zdobyli komplet punktów.
Chelsea FC 3:2 West Ham United FC (0:2). Bramki: João Pedro 57', Marc Cucurella 70', Enzo Fernández 90' – Jarrod Bowen 7', Crysencio Summerville 36'
Chelsea FC: Robert Sánchez; Malo Gusto (Reece James 81'), Trevoh Chalobah, Benoît Badiashile (Wesley Fofana 46'), Jorrel Hato (Marc Cucurella 46'); Moisés Caicedo, Enzo Fernández (c); Jamie Gittens (Pedro Neto 26'), Cole Palmer, Alejandro Garnacho (João Pedro 46'); Liam Delap
West Ham United FC: Alphonse Areola; Aaron Wan-Bissaka, Konstandinos Mawropanos, Jean-Clair Todibo, El Hadji Malick Diouf (Oliver Scarles 81'); Tomáš Souček, Mateus Fernandes; Jarrod Bowen (Adama Traoré 81'), Pablo Fornals (Max Kilman 67'), Crysencio Summerville; Valentín Castellanos (Callum Wilson 76')
- Źródło: własne
The Telegraph: Piłkarze Chelsea mają dość Enzo Fernándeza!
02.04.2026 16:50
AS: Atlético Madryt marzy o pozyskaniu Marka Cucurelli
01.04.2026 12:43
Raport z wtorkowych meczów reprezentacji
01.04.2026 12:20
Głosowanie na najlepszego zawodnika marca!
30.03.2026 10:07
Raport z niedzielnych meczów reprezentacji
30.03.2026 09:36
Co dalej z przyszłością Enzo Fernándeza w Chelsea?
30.03.2026 08:47
A Bola: Geovany Quenda po 3 miesiącach w Londynie wraca do Sportingu
29.03.2026 08:34
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Frankowi wrócił Solanke i już wygląda to lepiej. A gdzie mógłby być Tottenham, gdyby nie niedostępni od początku sezonu Kulusevski czy Maddison.
Nie ma co się oszukiwać jeżeli trzech najbliższych meczów w lidze nie wygramy (a zapewne nie wygramy)
To przy tym terminarzu gdzie będziemy grać jeszcze w lidze mistrzów to raczej nie ma szans na ligę mistrzów w następnym sezonie
Biorąc pod uwagę, że United mogą regularnie punktować. Do tego Liverpool, który raczej ma wszystko w swoich rękach. Może być trudno i trzeba patrzeć na siebie.
Ale się uczepiliście tego Delapa.
Po 1 jest słabszym piłkarzem od Joao Pedro i jest napastnkiem innego typu.
Po 2 nie gra regularnie w przeciwieństwie do Joao Pedro.
Po 3 nie wiadomo czy pasowała mu taktyka Maresci i czy pasuje mu taktyka Roseniora bo nie grał regularnie.
Po 4 bez regularnej gry niewielu napastników jest w takiej dyspozycji żeby być skutecznym.
Statystyki Delapa z poprzedniego sezonu do 31 kolejki jak grał regularnie:
2349 minut rozegranych 12 goli średnia gol co 195 minut w 18 drużynie premierleague pod względem strzelonych goli.
Joao Pedro w tym sezonie w Chelsea:
1735 minut rozegranych 9 goli średnia gol co 192 minuty w 3 drużynie premierleague pod względem strzelonych goli.
Jeśli wziąć pod uwagę to w jakich drużynach grali to Delap grając regularnie jest lepszym napastnikiem.
Czy wolę Delapa w pierwszym składzie? Oczywiście że w tym momencie nie, ale nie oceniam piłkarzy po tym jak grają w pierwszym składzie raz na 10 spotkań w przeciwieństwie do was.
Daję czas Roseniorowi na poznanie drużyny, na wprowadzenie swojej taktyki, na powrót drużyny do formy, na zaadaptowanie się zawodników do zmian w taktyce i później można oceniać piłkarzy i trenera, a nie w takim momencie.
Jeszcze statystyki Joao Pedro z poprzedniego sezonu z Brighton:
1953 minut rozegranych 10 goli średnia gol co 195 minut w 8 drużynie premierleague pod względem strzeloncyh goli.
Identyczne do Delapa z poprzedniego sezonu, ale w lepszej drużynie i drużynie strzelającej o wiele więcej bramek.
Delap to drewno, gorszy od Broji, umiejętności podobne, ale Armando przynajmniej był szybki.
Statystyki Delapa z występów w IPS są bez znaczenia, bo nikt przeciwko nim nie grał niskim blokiem, a z tym to on sobie zupełnie nie radzi.
KTBFFH
Delap nie gra regularnie, więc nie jest skuteczny. Dlaczego nie gra regularnie i nie jest skuteczny? Sam odpowiedziałeś na to w punkcie pierwszym.
Ja bardzo długo w niego wierzyłem (chyba to już przeszłość), ale on po prostu nie przedstawia argumentów na swoją korzyść. Może gdyby nie ta kontuzja, sprawy potoczyłyby się lepiej, ale to tylko gdybanie. Stan faktyczny jest jaki jest.
A jak miał grać regularnie?
W pierwszych 3 meczach zagrał 1 raz w pierwszym składzie i doznał kontuzji na półtora miesiąca.
Później najwięcej zagrał 2 razy z rzędu i to w taktyce która polega na powolnym rozgrywaniu piłki i zamykaniu przeciwnika w polu karnym gdzie wokół napastnika jest po kilku rywali. Taktyka Maresci nie wykorzystuje w ogóle atutów Delapa.
Nawet Joao Pedro który jest lepszym technicznie piłkarzem za Maresci w lidze w 19 meczach strzelił 6 goli w 3 najlepszej drużynie ligi pod względem strzelonych goli. Czy to jest dobry wynik dla napastnika grającego regularnie?
Za Roseniora w 3 meczach ligowych Joao Pedro 3 gole czyli połowę tego co w 19 meczach za Maresci.
Jak już napisałem, daję czas trenerowi i piłkarzom. Oceniać będę po sezonie, a nie wyzywać każdego piłkarza od drewna i żeby go wywalić z klubu bo nie nadawał się do taktyki Maresci która nie wykorzystywała potencjału ofensywnych piłkarzy, wywalić z klubu piłkarzy po kontuzji bo nie są w pełni dyspozycji.
Jak ktoś tak zero jedynkowo patrzy na świat to jego sprawa, niech sobie wyzywa każdego piłkarza w słabej formie, przecież to oczywiste że piłkarz nigdy nie będzie grał lepiej, że nowy trener nie będzie potrafił wykorzystać atutów danego piłkarza bo przecież każdy trener jest tak ograniczony taktycznie jak Maresca.
Co do niskiego bloku to każda drużyna się cofa jak wolno rozgrywasz piłkę, czy to Wolves czy Arsenal. Rosenior to próbuje zmienić, ale potrzeba czasu i cierpliwości, to nie gra komputerowa że sobie zmienisz taktykę w sekundę i wszyscy grają tak jak chcesz. Efekty będzie widać za tygodnie, a nie dni. Jak ktoś woli oceniać trenera po kilku meczach, a piłkarzy po tym jak sobie radzą grając nieregularnie i u nowego menadżera który objął drużynę w trakcie sezonu, w napiętym terminarzu gdzie nie ma wystarczająco czasu na treningi, w zespole w słabej formie to nie mamy o czym rozmawiać. Tak piłka nożna nie działa w rzeczywistości.
Jeśli weźmiemy statystyki Joao Pedro w lidze to wygląda tak:
1 mecz bez gola
2 mecze z golem
6 meczów bez gola
2 mecze z golem
5 meczów bez gola
2 mecze z golem
3 mecze bez gola
Tutaj przyjście Roseniora więc są próby gry w inny sposób.
Czy należało wywalić z klubu Joao Pedro bo miał serie po 5 i 6 meczów bez gola grając regularnie?
Delap nie dostał nawet 3 meczów z rzędu w pierwszym składzie, a oczekuje się od niego strzelania goli tak jak to robi Joao Pedro.
I to była drużyna w formie. Do meczu z Arsenalem 30 listopada byli w dobrej dyspozycji jako całość drużyny.
W takim zespole Joao Pedro grając w pierwszym składzie każdy mecz potrafił mieć 6 meczów bez gola z rzędu.
Wiek też działa na korzyść Delapa jest 2 lata młodszy od Joao Pedro.
Podsumowując, taktyka faworyzowała Joao Pedro.
Kontuzja Delapa.
Jak wrócił po kontuzji zagrał 2 mecze w 1 składzie.
Później z Arsenalem na rezerwie i zespół wpada w dołek formy i zaczyna grać tragicznie.
1 mecz w pierwszym składzie który Chelsea przegrywa 1-3 z Leeds.
Następnie rezerwa i kontuzja wykluczająca z dwóch meczów.
Po kontuzji rezerwa, pierwszy skład, rezerwa, pierwszy skład z golem i przyjście Roseniora.
Tak wyglądał sezon Delapa. Idealne warunki prawda? Każdy napastnik w takiej formie by strzelał gole, a ten drewniak Delap nie potrafi, czemu go jeszcze nie sprzedali.
Jak nie poprawi statystyk to za rok/półtora pójdzie do definitywnego albo na wypko.
Kluby dają półtora/dwa sezony żeby piłkarz się pokazał.
Na razie jest słabiutko. Prawie 900 rozegranych minut (tak, tak, 10 pełnych meczy i tylko 2 bramki. Żałosne statystyki.
Prawdę mówiąc, nie trzeba patrzeć w statystyki, wystarczy popatrzeć jak Delap karykaturalnie biega, jak błędnie się ustawia, jak przyjmuje, drybluje, strzela żeby powiedzieć że to gracz drewniany.
Myślę, że mecz z WH był jego ostatnią szansą, której nie wykorzystał. Wcale nie tacy dobrzy środkowi WestHamu wyłączyli go zupełnie.
Sezon wkracza w decydującą fazę, potrzebujemy regularnie punktować, czyli potrzebujemy bramek, żeby utrzymać się w grze o LM. Delap nam tego nie zapewni i dlatego zapewne do końca sezonu spadnie do roli zmiennika JPedro.
KTBFFH
Mówimy o piłkarzu bez rytmu meczowego, bez formy i bez pewności siebie która jest niezbędna u napastnika.
Nie wiem który napastnik po dwóch kontuzjach bez gry miałby wyglądać znakomicie i się wyróżniać jak cały zespół gra słabo.
Nie dostaje prostopadłych piłek, nie dostaje piłek w polu karnym więc jak ma strzelać bramki?
Już podałem statystyki z tego sezonu, w przeciwieństwie do Joao Pedro nie dostał szansy regularnej gry w 1 składzie.
Jak Joao Pedro nie strzelał przez wiele meczów mimo grania w pierwszym składzie to pisaliście że to gówniany napastnik i Jackson był 100 razy lepszy.
Teraz zaczął strzelać to już jest fantastyczny.
Ja poczekam na to co wymyśli Rosenior i jak się odnajdzie w tym Delap, tak samo jak każdy inny piłkarz. Najlepiej jakby dać czas Roseniorowi dograć ten sezon i następny żeby wprowadził swoją taktykę i piłkarze się sprawdzili lub nie w tym systemie. Teraz to jest improwizacja, minimalna ilość treningów, próba zmiany taktyki jak piłkarze mają wpojoną powolną grę i mają problemy z grą na jeden kontakt.
W 1 połowie z West Hamem cała drużyna grała fatalnie, a nie jeden Delap czy Garnacho, Garnacho się zdecydowanie wyróżniał negatywnie, ale to nie było tak, że cała drużyna grała super, a 2 czy 3 piłkarzy słabo.
Według mnie nie ma szans na ligę mistrzów jeśli awansują tylko 4 zespoły. Słaba pierwsza część sezonu zaprzepaściła szanse, Man Utd wygrywa z każdym, Man City i Liverpool o wiele mocniejsze składy, Arsenal nie do dogonienia i to już są 4 drużyny, a jest jeszcze Aston Villa z 6 punktami przewagi nad Chelsea.
to jaki skład wystawił rosenior to była kopia błędu mmasakreski. tylko on potrafił w trakcie meczu korektę zrobić na plus. A to jest różnica.
Przekornie zapytam czy nadal są tu fani sprzedania Enzo i Cucurelli? ;)
P.S.
Jak to możliwe, że wczoraj po 5 minutowym varze sędzia dał tylko 1 czerwoną kartkę?!
Enzo w tym sezonie zjada palmera . ale w poprzednich był cieniutki.
Mecz jaki był każdy widział. Zwycięstwo po dreszczowcu i 3 oczka zapisane. Błędne założenia w pierwszej połowie o mało nie skończyły się katastrofą. Druga połowa to już powrót do ustawienia podstawowego i taktyki BBB, jedynej sprawdzającej się z tego rodzaju drużynami.
Świetny Enzo, JPedro i Cucu. Bardo dobry Sanchez.
Palmer trochę poniżej swojego poziomu.
Tragiczny Garnacho, kipescy Gusto, Hato i obaj środkowi.
Delap - kolejny pusty przebieg. To aż krzyczy z daleka, że ten chłopak nie ma papierów na drużynę klasy Chelsea.
Wniosek : G Force w osobach Gusto, Gittens, Garnacho, George, Guiu do sprzedania.
KTBFFH
George jest młodziutki. Jego bym akurat zostawił. Pozostałych z chęcią bym natomiast pożegnał. Kasa wyrzucona w błoto.
Akurat Georga sprzedać najłatwiej i finansowo najkorzystniej. Pozostali muszą jeszcze popykać u nas albo na wypko. Może "odpalą".
KTBFFH
Teraz tylko czekać aż dadzą zawieszenie tej małpie i weekend udany :-)
Trochę włożę kij w mrowisko gdzie są teraz obrońcy i zwolennicy Mareski bo nie widzę żeby się udzielali. Jednym z problemów Mareski było to że nie potrafił zmieniać taktyki i piłkarzy do sytuacji meczowych. Także każde takie zwycięstwo CHELSEA powoduje pokaz i braki taktyczne Mareski a co za tym robota w City mu odjezdza
+1 byczq
Ja jestem cały czas.
Udzielam się nawet więcej niż poprzednio, mam trochę więcej czasu.
Totalnie byłem przeciwny zwolnieniu Mareski ale wspieram Roseniera i widzę u niego to czego brakowało poprzednikowi, czyli plan b.
Rosenier potrafi odmienić oblicze przegranego meczu.
Choć wczoraj to jego wina, że przegrywaliśmy 0:2. Pisałem przed meczem, że nie może wpuścić Gusto, Biady, Gittensa,Delapa razem w pierwszej 11tce. To tak jakby grało 7 a nie 11 piłkarzy.
Super, że szybko ich zmienił.
Szkoda, że taki zjazd ma Garnacho, bo na niego liczyłem a wychodzi na to, że nie mamy lewego skrzydła.
Muszę przyznać, że odważnie zagrał Rosenior nie ściągając Delapa choć aż się o to prosiło. I co by o naszej "9" nie mówić to, jak sobie na spokojnie obejrzałem powtórki, wszystkie gole w dużym stopniu pomógł strzelić samą obecnością w polu karnym WH. Przy pierwszym golu obrońca Młotów (nie pamiętam nazwiska, z 5 na plecach) do końca krył przy wrzutce Liama i jak się zorientował, że za plecami ma JP to już było za późno. Przy golu Cucu dwaj środkowi obrońcy West Hamu kryli Delapa, jeden upadł po przegranej walce a drugi wjechał z Liamem do bramki, kudłaty miał patelnię do strzelenia. No i przy trzecim golu w ogóle kuriozum obrony WH, trzech(!) gości wbiega za Delapem na pierwsze tempo i Enzo ma miejsce do strzału bo czeska tyka Soucek jak zwykle spóźniony. Ja wiem, że napadziora rozlicza się z bramek i sam tego od Delapa oczekuję ale czasem jak nie idzie strzelanie to chociaż można pograć na drużynę i tu przyznaję, dzisiaj Delap zapracował.
Fakt, jeśli nie ma bramek, to i praca dla drużyny dobra, ale bez strzelania goli napastnik kariery nie zrobi...
Wygląda na to, że Delap po prostu nie pasuje do obecnej Chelsea. To trochę przypadek jak z Lukaku. Umiejętności może i są, ale styl gry zupełnie nie ten. O ile Jackson wbrew pozorom pasował do drużyny, ale brakowało mu odpowiedniej mentalności i zimnej głowy, o tyle Delap chyba nie za bardzo wie, co ma robić na boisku. Niestety, mamy takie szczęście do napastników. Albo sprowadzamy totalnie niepasujących do stylu gry, takich jak wspomnieni Anglik czy Belg, albo pozyskujemy dobrych napastników, którzy mentalnie nie dają rady, takich jak Morata, Werner i Jackson.
Koniec końców bramki strzelać muszą fałszywe dziewiątki, czyli goście tacy jak Havertz, Joao Pedro czy Palmer. Widać taki nasz los.
Ach, ta nasza ukochana Chelsea. Najpierw irytująco tracimy dwie bramki, a potem zachwycająco odrabiamy stratę i ostatecznie wygrywamy przegrany mecz. I jak to ocenić..?
Jestem pod ogromnym wrażeniem postawy drużyny w drugiej połowie i jej woli walki. Miło oglądało się taką ambicję w kolorze Blue. Retoryczne pytanie brzmi: czy trzeba aż tak komplikować sobie sprawę? Zawsze coś nie działa. Przykładowo, jak nie Fofana parę dni temu w starciu z Napoli, tak dzisiaj Sanchez ewidentnie nie popisał się przy pierwszej bramce. Choć większą winę ponosi pewnie Garnacho, bo o jego "popisach" defensywnych będzie mówić się długo.
Joao Pedro dalej szaleje, choć wyrazy uznania należą się także Enzo. Kurde, gość baaaardzo wolno się rozkręcał, ale w końcu to zrobił. Oby tak dalej.
Szkoda George bo moim zdaniem nie jest słabszy od Garnacho a już na pewno minuty by mu pomogły w rozwoju a w razie co latem był by więcej warty .
Po ostatnich mecz wręcz jestem bliski stwierdzenia, że jest lepszym piłkarzem.
Garnacho nie rozumie co to pressing.
Trzeba przyznać że zespół pokazał charakter a trener nie boi się reagować co na plus . Mecz który pokazał jak nam brakuje lewego skrzydła . Gittes uraz ale i tak nic nie pokazywał a Garnacho to totalna porażka mentalna . Everton stracił Grilisha może będą go chcieli ?
Chelsea is unstoppable!
O żesz ku włoski!!!!
Wow!!!
Ależ zmiany ależ pogoń!!!!
Ciekawe że sędzie nie pokazał żadnej kartki Traore
Ja bym Traore wlepił czerwoną za atak na Cucurellę.
Sędzia najgorszy dla nas od lat.
Tak naprawdę jaki kolor by to nie był sędzia by się wybronił ale tego że nie dostał żadnej nie rozumiem , to samo Mavropanos czy jak to się tam pisze
Kurde dawno nie było w klubie trenera który oficjalnie przyznawał sie do błędów w obsadzie składu :) stawia na 11 i daje odpocząć kluczowym zawodnikom, po 45 minutach zmienia już prawie pół składu i wygrywa mecz :D
Wymyśli taktykę np. Z Napoli, nie idzie i uj zmiany i cyk wygrywa, dzis to samo. Gość póki co potrafi idealnie reagować w meczach, możecie robić screeny bo we wtorek jeb..niemy 4rsenal ;)
piękny powrót, piękna walka w drugiej połowie i kolejne 3 pkt, Enzo to serce tej drużyny, nigdy nie zrozumiem ludzi którzy wypychają go z klubu. up the chels!
Fofana dojeżdżający tego steryda i wyśmiewający jego muskuły to mój obrazek meczu.
PS. Brawa dla trenera za kombinowanie z ustawieniem w trakcie meczu. Brakowało tu kogoś, kto by to potrafił.
Historia napisana na Naszych oczach! Przegrywając 0:2 do przerwy wygrać mecz! Zajebisty wieczór na SB!!!
w końcu trener który potrafi robić zmiany ale nie chce widzieć w następnym meczu garnacho
Dreszczowiec zakończony zwycięstwem.Serce wytrzymało tętno 200.3pkt dopisujemy!!!!ENZO zawsze był przeze mnie krytykowany dzis zamkną mi usta poprostu klasa.
Co to było!!! Moja pikawa ledwo to wytrzymała. Taką Chelsea chce oglądać. Ten Rosenior to naprawdę prawdziwy magik. Brawo Niebiescy, brawo ROSENIOR
Tętno 200!!!!!
Co za kurwa mecz joao pedro motm ,a drugi enzo łądnie pchał do przodu
Powiem wam jedno Niebiescy. W końcu mamy trenera z jajami który potrafi odmieniać losy meczu.