Zaczęło się od błędów i straconych goli, a skończyło na szaleńczej pogoni za zwycięstwem. Newcastle United 2:2 Chelsea FC
Dodano: 20.12.2025 15:28 / Ostatnia aktualizacja: 23.12.2025 11:10W meczu otwierającym 17. kolejkę Premier League Chelsea zremisowała z Newcastle United 2:2. W pierwszej połowie The Blues prezentowali się słabo i stracili dwa gole, ale po przerwie ich gra wyglądała o wiele lepiej, doprowadzili do wyrównania i byli bliscy zwycięstwa. Ostatecznie jednak mecz zakończył się podziałem punktów.
Już w pierwszej akcji Chelsea starała się zaskoczyć rywali, a groźny strzał oddał Cole Palmer. Anglik znalazł sobie trochę wolnego miejsca w polu karnym rywali i spróbował umieścić piłkę w bramce wysokim uderzeniem na długi słupek, ale futbolówka wylądowała na górnej siatce.
Newcastle błyskawicznie odpowiedziało i już w czwartej minucie gry wyszło na prowadzenie. Wesley Fofana, wyprowadzając piłkę z własnej połowy, stracił ją w środkowej strefie boiska. Robert Sánchez zdołał co prawda obronić strzał z bliskiej odległości, ale wobec dobitki Nicka Woltemade z najbliższej odległości był bezradny.
Chelsea nie była w stanie przejąć inicjatywy, grała nerwowo, a jej gra ofensywna była bardzo słaba. The Blues nie dość, że byli dalecy od strzelani bramki wyrównującej, to dopuszczali do zagrożenia pod swoją bramką.
W 20. minucie Sroki zaskoczyły defensywę Chelsea po raz drugi. Anthony Gordon precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a Nick Woltemade w odpowiednim momencie wyszedł do dośrodkowania i delikatnym uderzeniem skierował piłkę do bramki. Niemiec o centymetry uniknął pozycji spalonej.
Po stracie dwóch bramek pewności siebie piłkarzy Chelsea została poważnie zachwiana, niemniej z czasem udało im się uspokoić grę. Podopieczni Enzo Mareski wyprowadzili kilka ataków. Żaden z nich nie przyniósł jednak klarownej okazji bramkowej. Kilka dynamicznych dryblingów przeprowadził Alejandro Garnacho, ale żadne z nich nie przyniósł niczego konkretnego. Taki obraz gry utrzymywał się do końca pierwszej połowy.
Chelsea wyszła na drugą bardzo zmotywowana, a sygnał do ataku dał Reece James. W 49. minucie Anglik strzelił gola pięknym uderzeniem z rzutu wolnego.
The Blues nie zamierzali się zatrzymywać i wyprowadzali kolejne ataki. Ich gra wyglądała zupełnie inaczej niż przed przerwą. Szansę na strzelenie drugiego gola miał Reece James, ale jego mocny płaski strzał został zablokowany. Kilka minut później po dobrym kontratak dobrze uderzył Pedro Neto, ale Aaron Ramsdale obronił strzał.
W 66. minucie Chelsea doprowadziła do wyrównania. Udział w tej bramkowej akcji wzięło tych dwóch zawodników. Robert Sánchez wybił piłkę długim wykopem, a João Pedro zrobił resztę. Brazylijczyk wygrał pojedynek główkowy z Malickiem Thiaw, opanował futbolówkę i popędził z nią na bramkę, po czym płaskim uderzeniem pokonał Ramsdale'a. Asystę zapisał na swoim koncie Robert Sánchez.
W kolejnych minutach spotkanie stało na wysokim poziomie i mogło się podobać. Chelsea dalej atakowała, ale Newcastle kontratakowało. Wynik był sprawą otwartą. Wydaje się, że to The Blues byli bliżsi strzelenia trzeciego gola. Groźny niesygnalizowany strzał oddał Alejandro Garnacho, zaś mocne, ale minimalne uderzenie zza pola karnego oddał Moisés Caicedo.
Sroki także wyprowadziły kilka ataków, ale defensywa Chelsea spisywała się bardzo dobrze. Kapitalnie prezentował się Reece James, który był niezwykle skoncentrowany i asekurował swoich kolegów.
Chelsea walczyła, atakowała, a jej upór naprawdę mógł się podobać, jednak do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. The Blues nie byli w stanie strzelić trzeciego gola, choć przyznać trzeba, że mieli ku temu okazje. Newcastle także nie odpuszczało i do ostatnich minut walczyło o pełną pulę, co sprawiało, że mecz był bardzo emocjonujący, ale ostatecznie zakończył się podziałem punktów.
Newcastle United FC 2:2 Chelsea FC (2:0). Bramki: Nick Woltemade 4', 20' – Reece James 49', João Pedro 66'
Newcastle United FC: Aaron Ramsdale; Lewis Miley, Malick Thiaw, Fabian Schär, Lewis Hall; Bruno Guimarães (c), Sandro Tonali, Jacob Ramsey (Joe Willock 89'); Jacob Murphy (Anthony Elanga 73'), Nick Woltemade (Yoane Wissa 73'), Anthony Gordon (Harvey Barnes 72')
Chelsea FC: Robert Sánchez; Malo Gusto (Enzo Fernández 54'), Trevoh Chalobah, Wesley Fofana, Marc Cucurella; Reece James (c), Moisés Caicedo; Pedro Neto, Cole Palmer (Andrey Santos 79'), Alejandro Garnacho; João Pedro
- Źródło: własne
Najnowsze artykuły
Enzo Fernández nominowany do nagrody dla najlepszego piłkarza stycznia
05.02.2026 20:17
Potwierdzono numery piłkarzy na drugą część sezonu 2025/26
05.02.2026 16:17
Mamadou Sarr otrzymał numer
05.02.2026 16:11
Kod promocyjny Betclic 2026 – jak działa i co daje nowym użytkownikom?
05.02.2026 14:40
Głosowanie na najlepszego zawodnika stycznia!
04.02.2026 22:39
OFICJALNIE: Mathis Eboué podpisał z Chelsea pierwszy profesjonalny kontrakt
04.02.2026 19:25
Andrey Santos: Jesteśmy rozczarowani, ponieważ naszym celem był awans do finału
04.02.2026 15:58
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
a dwa to ich KONSEKWENCJA,oni dopuszczają przeciwnika do sytuacji, można im strzelić bramkę ale oczywiście dążą do kolejnych bramek,to jest taka stara szkoła, mówiąc że NAJLEPSZA OBRONA TO... ATAK!
Jak idą z bocznych stron ofensywnych to za chwilę środkiem boiska, dążą to kolejnych bramek, sytuacji.
Newcastle gra podobnie, tylko brakuje im skuteczności,iiiii przeciwko naszemu zespołowi w sobotę, gdzie Woltemade po DOBRYM DOŚRODKOWANIU GORDONA mógł strzelić kolejna bramkę,i byłoby 3:0.
Czyli taka KONSEKWENCJA jest też w głowach zawodników Newcastle, czego u nas nie ma, mało tego,nasz zespół mając 1:0 to już jest wynik och ach a w rzeczywistości oddajemy mecz i tak jak z (Atalanta) robi się z 1:0 1:2.
Na koniec zostawiam zespoły i kieruję sytuację na Maresce, spekulacje, eksperci iiiii Manchester City i prawdopodobe odejście Guardioli!?
Po 1.w każdej plotce jest ziarno prawdy, odejście Guardioli może być to gdzie już teraz na przełomie Grudnia Guardiola dał rządowi City że może być sytuacja po sezonie że odejdzie, zarząd może nie czekać na koniec sezonu, mogą zacząć szukać kogoś?
2.Nie sądzę że Maresca to dobry wybór dla City, oczywiście za małe możliwości ma Maresca żeby kierować takim klubem jak City.
3.To co mówi Maresca że tutaj zostaje, ma ważny kontrakt bo inaczej nie może mówić, takie są zasady.
4.Jak Maresca mówi że nie odejdzie z naszego klubu TAK JA MU NIE WIERZĘ W TO,w momencie oferty finalnie od City w kierunku Marescki tak BEZ ZASTOSOWANIE zostawi nas i odejdzie do City.
Martwi mnie to w kontekście tego, gdzie mamy połowę sezonu, zespół ma nad czym pracować, trzeba skupić się nad poprawą zespół,a tymczasem wiele się mówi właśnie że w gronie nowego trenera jest Maresca za Guardiole,to mimo wszystko wpływa na zawodników naszego zespołu,i........nie nic przypadkiem się nie dzieje, wywiady w kierunku zarządu od Marescki po przegranej z Leeds, remisie z Bournemouth,to tłumaczenie pokazuje że tam na zapleczu,z tyłu klubu coś się dzieje?
Przypomina mi to sytuację znana,z Pochettino i naszym zarządem,w grudniu i styczniu, Pochettino apelował i chciał zawodników doświadczonych, swoich zawodników z którymi pracował, chciał doświadczenia większego w zespole gdzie Pochettino był naszym trenerem, Maresca ostatnio o DOŚWIADCZENIU mówił też,i Pochettino nie dostał zawodniku,i od stycznia do końca sezonu, Pochettino był tylko trenerem naszym,ale czuł że jego dni są policzone, miał za złe zarządowi że nie dostał zawodniku,i dlatego na koniec sezonu odszedł za porozumieniem stron, dostał kolejny sygnał od zarządu że nie dostanie tych zawodników co chce, zastrzegł sobie braku sprzedaży Gallahera i Chaloba gdzie oni się na to nie zgodzili.
Maresca ma swoje błędy, uczy się,ale nie ma trenerów idealnych,i patrząc na nasz zespół od strony zaplecza,po za aspektami sportowymi, czy aspektami odnośnie wyników tak nie jest z pewnością dobrze na lini Maresca -zarzad i jak konflikt, wymiana zdań, dalej będzie co jakiś czas udzielać się,tak z tej (WOJNY) wyjdzie tylko jeden zwycięstwo, nasz ZARZĄD,ONI DO NICZEGO SIĘ NIE PRZYZNAJĄ!
Wesołych świąt:)! Pozdrawiam.
Na pewno Maresca robi postępy zarówno w sztuce trenerskiej jaki i "dyplomacji" piłkarskiej. To widać.
Tego czego mu brakuje to charyzmy, momentów, gdy po strzelonej bramce piłkarz biegnie cieszyć się razem ze swoim managerem. Nie widać tej nici porozumienia na linii trener-piłkarz.
Nawet James, który jest przecież kapitanem, po strzelonej w ostatnim meczu bramce, która przywróciła nas do żywych, ledwo spojrzał przesz ramię w kierunku ławki, a JP nic, jakby zespół trenerski nie istniał.
KTBFFH
Oglądałem mecz Newcastle -Fulham w pucharze w ubiegłym tygodniu, oglądałem nasz mecz z Newcastle i wczoraj Arsenal -CP w pucharze.
Obie drużyny Arsenal i z Newcastle,czy nawet City,nie grają czegoś co nie umożliwia np Chelsea pokonanie tych drużyn,i nie patrzę kto gra w danym meczu np w Arsenalu, gołym okiem widać że wielu zawodników Arsenalu jak u nas Cucurella i Gusto grają bardzo wysoko, pomagają w akcjach ofensywnych.
Ale różnica wyraźną jest w Arsenalu, już mniej jesień Newcastle tym bardziej mniej lub nie ma często u nas, czyli BRAK KONSEKWENCJI!
Kolega poniżej piszę że przyjdzie Fabregas,i może fragmenty ulegną poprawie,ja powiem że to jest tylko element tej części gry, oczywiście u nas tego nie ma,ale u nas też nie ma dobrego dośrodkowania,i wystarczy zobaczyć np wczoraj rzut wolny CP gdzie pada bramka na 1:1 i rzut rożny Arsenalu gdzie CP strzela bramkę samobójcza,w obu tych sytuacjach dośrodkowanie jest bardzo dobrej jakości,u nas tego nie ma,i są zawodnicy gdzie umiejętności mają w naszym zespole a jednak czegoś nie ma?
Arsenal rzut rożny to jedno a
Dochodzą słuchy że Fabregas może być zmiennikiem naszego wuefisty. Fajnie gdyby te plotki okazały sie prawdziwe. Może wtedy stałe fragmenty gry uległyby poprawie.
Obejrzyjcie sobie stałe fragmenty gry Como...
W Como jest udziałowcem, więc sporo do powiedzenia ma. Pytanie czy jakość kadry będzie dla niego wystarczającą motywacją do przyjęcia roli amerykańskiej marionetki/zderzaka.
Co ci po stałych fragmentach jak my nie umiemy zagrać 45 min jednej połowy,to i stale fragmenty ci nie pomogą.
Mecz jaki był każdy widział.
Trochę szczęśliwy remis, +1 oczko i czwarte miejsce w tabeli ze stratą 10 oczek do lidera. Trzeba cieszyć się z tego co dostaliśmy, bo zapowiadało się znacznie gorzej, zwłaszcza po tragicznej pierwszej połowie.
W sobotę AV u siebie. Zobaczymy.
KTBFFH
KTBFFH
Na 5 spotkań, wygrywamy jedno:
Arsenal 1:1 Leeds 3:1 Bournemouth 0:0 Everton 0:2 Newcastle 2:2.
Teraz przed meczem z AV my szukamy punktów,co trzeba wziąsc pod uwagę,to ze za chwilę gramy też z City.
AV, Bournemouth, City,co ciekawe,w styczniu mamy dwa mecze w LM,Pafos i Napoli.
Oczywiście między czasie gramy w Fa Cup i w ciągu miesiąca będziemy wiedzieć gdzie będziemy w połowie stycznia po meczu z City w Premier League, już mamy 7 pkt straty do AV,w LM musimy wygrać z Pafos i Napoli co nie będzie łatwe, więc czeka nas trudny wręcz czas.
AV ma po wygranej z MU 7 pkt przewagi nad nami,dużo i nie dużo,kwestia jak to rozumieć?
Dużo w kontekście naszej gry,naszej dyspozycji,nie mniej jednak mamy grę bezpośrednio w sobotę i co,właśnie,pokonując AV zmniejszamy stratę do 4 pkt,ale jak tutaj zagrać z AV żeby wygrać mając na uwadze to co gramy,widząc AV dziś z MU nie grali czegoś wow ale jednak są konsekwentni,nikt im nie daje pkt za darmo,walczą o swoje.
A nasza gra z Newcastle daje dużo niepewności,mam wrażenie że AV nie mogą wiedzieć jak możemy zagrać przeciwko nim,bo jesteśmy jedną wielką niewiadomą,ale ja uważam że sami nasi zawodnicy nie wiedzą czego po sobie mogą się spodziewać?
Każdy zespół dostaje to na co zapracował w danym meczu,DOPOKI PIŁKA W GRZE TO WSZYSTKO JEST MOZLIWE.
Czekaliśmy na powrót Caicedo,grał jest,czekaliśmy na powrót Palmera jest wraca do dyspozycji,tylko my co mecz ktoś inny musi być antybohaterem,w meczu z Newcastle był nim moim zdaniem Fofana.
Wiem że tutaj są najbardziej wszechwiedzący eksperci piłkarscy i wiedzą, że było to czyste wejście Chalobaha, po prostu zwykła walka o piłkę, a nie wejście z całą siłą z pełną prędkością w praktycznie stojącego Gordona i celem była walka o piłkę, a nie staranowanie piłkarza Newcastle.
Natomiast były zawodowy piłkarz Ally McCoist twierdzi, że był to rzut karny, Joe Cole chyba nikomu nie trzeba przedstawiać również powiedział, że to karny.
Tutaj wypowiedź byłego sędziego premierleague Mark Halsey który wyjaśnia, że to rzut karny i dlaczego.
https://www.facebook.com/watch/?v=25315788988050297
Już kończę dyskusję na ten temat bo wiem, że zaślepionym kibicom i tak nie przetłumaczę, że nie było to wejście czyste, nawet oglądając w sky sports na żywo komentatorzy mówili, że jest to sytuacja 50/50.
W match of the day Shay Given też powiedział że to karny.
O żadnym karnym nie ma mowy. Co do reszty zarzutów wobec gry Chelsea pod wodzą włoskiego Guardioli trudno się nie zgodzić. Gusto to powinien być co najwyżej zamiennik Jamesa na PO, a nie piłkarz podstawowego składu. Tymczasem Mareska robi wszystko by znaleźć dla niego miejsce. O braku stylu nie będę pisał, bo tutaj nie ma czego oglądać. Gość wygrał u nas dwa trofea i to go będzie tutaj trzymać. Wszyscy piszą o wygranym spektakularnie meczu z PSG zapominając, że gdyby nie zryw Palmera, to on by nawet nie wygrał finału Ligi Konferencji z Betisem.
Nasz były super obrońca Silva odchodzi od stycznia do Porto. A trochę szkoda, mogliśmy go brać ponownie w nasze szeregi. Na pewno dałby nam więcej pewności w grze, niż te obecne niektóre małolaty.
Niepotrzebnie odchodził. Mógł jeszcze posiedzieć tutaj. Co prawda łysy pewnie zrobiłby z niego gwiazdę Ligi Konferencji, jak Nkunku i Felixa...
Pierwsza połowa to jedna z najgorszych w historii Maresci, faktycznie przegrywaliśmy w każdym aspekcie i już w 30 minucie na boisku powinień pojawić się Enzo. To co gra nasza obrona woła o pomstę do nieba, musimy kupić obrońcę. Uważałem też żeby wprowadzić Badia za Chalobaha, który w ogóle sobie nie radził z napastnikiem srok. Mógł nam spokojnie 4 bramki strzelić. W drugiej połowie graliśmy lepiej jednak w 80 minucie można było dokonać zmian, a nawet wczesniej. Remis po takiej grze uważam za sukces.
Wejście chalobacha w gordona 100% czyste bark w bark, po prostu antek zderzył się z lokomotywa. Faul Jamesa na barn się, piłka poza zasięgiem sroki, która padała z głodu w każdym kontakcie z przeciwnikiem, żałosne te twoje wywody
Niestety potwierdziło się to wszystko co myślę o Chelsea Mareski.
1. Gramy nierówno, niepewnie, w kratkę. Tak grając nigdy nic dużego nie osiągniemy.
2. Nie mamy mocnej, pewnej defensywy. Gramy niepewnie w defensywie jako formacja obrony i jako cała drużyna.
3. Jako drużyna nie jesteśmy monolitem. Czegoś brakuje.
Pierwsza połowa to tragedia. Nie było nas na boisku. Najbardziej denerwujący był wałęsający się jak panienka obok meczu Joao Pedro. Skrzydłowi słabo, bezproduktywnie. Neto cały czas mnie nie przekonuje. Biega ale samo bieganie to za mało. Jest zbyt przewidywalny i brakuje mu liczb. Tylko kwestia czasu jak Estavao go wygryzie.
Druga połowa dużo lepsza i tu trzeba pochwalić cały zespół a szczególnie Caicedo, Sancheza i Jamesa. Ta trójka jest ostatnio bardzo mocna i ciągnie nas. Sanchez zrobił duży postęp. Już nie robi błędów nogami. Jest naprawdę świetnym zawodnikiem.
Ale znowu gramy dwie różne połowy a to jest niepoważne. Jeśli tak dalej będzie to wszystko wyglądało to trener out. Niestety. Miał dużo czasu i efekt nie jest wystarczający.
Wiem, że większości jak nie wszystkim trudno być obiektywnym, ale ja chyba inny mecz widziałem niż panowie którzy już się wypowiedzieli. Newcastle xG 2.26 Chelsea 1.26, setka gordona zmarnowana z 11 metrów nie kryty przez nikogo, Woltemade powinien strzelić na 3-0, też dla mnie była to setka, Barnes przy wyniku 2-2 zmarnowana setka z 7 metrów nie kryty. Do tego brak karnego dla Newcastle. Brak czerwonej dla James'a w ostatnich minutach i brak rzut wolnego z którego mógłby paść gol.
Gole Chelsea? Rzut wolny James'a i samodzielna akcja Pedro po katastrofalnym błędzie piłkarza Newcastle, więcej szans po których powinny paść bramki dla Chelsea nie było, a mimo tego widzę tu wychwalanie piłkarzy i trenera jakby grali z najlepszym zespołem świata i do tego byli zdecydowanie lepsi, a nie tak jak jest w rzeczywistości czyli przeciętne Newcastle z drugiej połowy tabeli które tylko przez nieskuteczność nie wygrała tego meczu. Jeszcze była akcja po której Elanga oddał niecelny strzał, a mógł podać do niekrytego zawodnika który miałby 100% sytuację.
Ty gdzieś widziałeś karnego dla srok i czerwona dla james'a? To faktycznie innyecz ogladales
Wejście Chalobaha w pełnym biegu w Gordona to nie karny? Brak zainteresowania piłką, brak kontaktu z piłką.
Tutaj jakbyś przeoczył https://x.com/Bradley_0701/status/2002389512521973962
Faul James'a był w ostatnich minutach, pociągnął za rękaw piłkarza Newcastle wychodzącego sam na sam.
Tak jak pisałem trudno być obiektywnym, jeśli tak mamy dyskutować to się dostosuję.
Chelsea zagrała świetnie, stracone gole przez indywidualne błędy, a strzelone przez geniusz taktyczny Maresci.
Nasz styl to brak stylu .
Do tego czasu już powinniśmy grać może chociaż z jakimś pomysłem.? To nasze rozprowadzanie piłki to jakaś porażka.
W mediach teraz spuszacja się nad Maresca ze niby taki dobry bo ma zastąpić Guardiole, a Chelsea jeszcze będzie za nim płakać.
Nie rozumiem jego fenomenu serio . Średni trener z masą błędów w taktyce i ustawieniem zawodników. Nie wiem jak on ma zapanować nad City jak nie potrafi ogarnąć naszych chłopaków w jakiś normalny sposób po dwóch sezonach .
Super James i w końcu robiacy coś z niczego Joao!
Pierwsze połowa uczy pokory.
Newcastle dosłownie napierdalało a Woldermort miał do tego meczu jednego gola ...
Na szczęście jest i druga połowa, która dzięki Jamsowi i Joao zrobiła mi dzień ;D
Znowu pewny Sanchez, przy pierwszym golu obronił niemożliwe!!! Niestety Trevor zjebał i zmarnował jego wyczyn...
Słaby Palemer, na początku dobre odbiory i zastawienia później zgasł.
To co w końcówce James wyciągnął to mistrzostwo!!!
Czy my kiedys zagramy dwie dobre połowy????
Mecz zajebisty obu druzyn.Szkoda,ze Garnacho nie wykorzystal tego co miał.Fatalna pierwsza połowa w naszym wyonaniu mogło być gorzej skończyło się remisem.Caicedo krol srodka pola posiadać takiego zawodnika to miód na serce każdego kibica Chelsea.Dobry występ wreszcie Pedro z zajebistą bramka tego oczekujecie od napastnika.
Zajebisty mecz!!!
Garnacho miał dużo szans, nie wykorzystał och ale dobrze sięnwystawiał, podawał a także wracał do obrony.
Nie spodziewałem się po 1 szej połowie, że będę zadowolony z wyniku :)
Spodziewałem się przegranej remis to dobry wynik na tym terenie teraz wygrać z Aston Villą i będzie dobrze wesołych świąt wszystkim
I to jest tak zwany zwycięski remis. Szkoda tylko że Garnek nie był bardziej skuteczny, bo mogliśmy jeszcze ten mecz wygrać. Ale i Sroki mieli swoje szanse więc ok. Nie jest źle.