Kapitalna końcówka, świetni zmiennicy i wielki powrót Reece'a Jamesa! Nottingham Forest 2:3 Chelsea
Dodano: 11.05.2024 20:30 / Ostatnia aktualizacja: 12.05.2024 08:03W meczu 37. kolejki Premier League Chelsea po niezwykle emocjonującym spotkaniu pokonała Nottingham Forest 3:2. Jeszcze dziesięć minut przed końcem podstawowego czasu gry The Blues przegrywali, ale dzięki świetnej postawie zmienników zdołali odrobić straty i zdobyć zwycięską bramkę. Jednym z istotnych wydarzeń tego spotkania był powrót do gry Reece'a Jamesa. Anglik zrobił to w wielkim stylu, gdyż zaliczył asystę przy zwycięskim golu Nicolasa Jacksona. Dzięki tej wygranej The Blues zrównali się punktami z szóstym w tabeli Newcastle United i mają coraz większą szansę na awans do europejskich pucharów.
Początkowa faza pierwszej połowy była bardzo ciekawa. Gra toczyła się w szybkim tempie. Już w pierwszej akcji Nottingham Forest mogło strzelić gola. Chris Wood oddał groźny strzał, ale Djordje Petrović nie dał się zaskoczyć i zatrzymał uderzenie.
Gospodarze byli bardzo aktywni, ale Chelsea kontrolowała przebieg gry i gdy miała możliwość, wyprowadzała atak. W ósmej minucie meczu The Blues wyszli na prowadzenie. Po raz kolejny genialnym zagraniem popisał się Cole Palmer. Anglik idealnie zagrał do wbiegającego na dużej szybkości w pole karne Mychajła Mudryka. Ukrainiec opanował futbolówkę i błyskawicznie oddał płaski strzał, z którym Matz Sels nie poradził sobie.
Radość z prowadzenia nie trwała zbyt długo. Niespełna dziesięć minut później The Reds doprowadzili do wyrównania. Morgan Gibbs-White dośrodkował z rzutu wolnego, zaś Willy Boly uwolnił się spod krycia Nicolasa Jacksona i Conora Gallaghera i uderzeniem głową pokonał Djordje Petrovicia. Linię spalonego minimalnie złamał w tej sytuacji Benoît Badiashile.
W kolejnych minutach Chelsea stopniowo przejmowała inicjatywę, coraz częściej utrzymywała się przy piłce, jednak jej ataki nie były zbyt groźne. Podopiecznym Mauricio Pochettino brakowało dynamiki i precyzji. Znakomitą okazję miał Nicolas Jackson, któremu świetne podanie zagrał Cole Palmer, ale jego uderzenie bez większych problemów obroni bramkarz Nottingham.
The Blues przeważali, ale nie była to przewaga przytłaczająca. Ofensywni zawodnicy popełniali sporo prostych błędów, a Mychajło Mudryk oraz Noni Madueke byli mało widoczni. Nicolas Jackson co prawda starał się uczestniczyć w rozgrywaniu akcji, ale zbyt często przytrafiały mu się nieudane zagrania i proste straty.
Ostatecznie do końca pierwszej części spotkania wynik nie uległ zmianie. Chelsea mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki, rzadko dochodziła do sytuacji bramkowych i oddała tylko dwa celne uderzenia.
W drugiej części spotkania tempo gry zaczęło rosnąć. Nottingham Forest coraz śmielej atakowało bramkę Chelsea i kilka razy sprawiło sporo problemów defensorom Niebieskich.
W pewnym momencie podopieczni Nuno Espírito Santo przejęli inicjatywę i byli blisko wyjścia na prowadzenie. Strzał Ryana Yatesa trafił w słupek, zaś chwilę później po dośrodkowaniu Calluma Hudsona-Odoia Morgan Gibbs-White także trafił w słupek, zaś dobitka Chrisa Wooda z bliskiej odległości okazała się bardzo niecelna.
Po fragmencie gorszej gry, piłkarze Chelsea odparli napór rywali i zaczęli atakować. Cole Palmer dwoił się i troił w ataku, ale brakowało mu wsparcia ze strony kolegów. Niebiescy byli bliscy strzelenia gola, gdy po dośrodkowaniu Palmera Thiago Silva musnął piłkę głową, ale ta trafiła jedynie w słupek.
Piłkarze The Reds dobrze bronili i groźnie kontratakowali. Po jednym z kontrataków o krok od strzelenia gola był Callum Hudson-Odoi, ale jego uderzenie trafiło w poprzeczkę. Było to już trzecie trafienie zawodnika drużyny Nottingham w obramowanie bramki w tym meczu.
Chwilę później Callum Hudson-Odoi dopiął swego. Wychowanek Chelsea otrzymał podanie od Morgana Gibbsa-White'a, wygrał pojedynek jeden na jednego z obrońcą i precyzyjnym uderzeniem pokonał Djordje Petrovicia.
Piłkarze Chelsea szybko zabrali się za odrabianie strat, by uniknąć porażki. Na boisku pojawił się kapitan Reece James, dla którego był to pierwszy od grudnia występ. I było to chyba kluczowe wydarzenie tego spotkania. Już minutę po wejściu Jamesa Chelsea doprowadziła do wyrównania. Moisés Caicedo zagrał na prawą stronę do Raheema Sterlinga, a ten dynamicznie wbiegł w pole karne i precyzyjnym uderzeniem pokonał Matza Selsa.
Raptem dwie minuty później The Blues wyszli na prowadzenie. Reece James kapitalnie dośrodkował z prawej strony na głowę Nicolasa Jacksona, a ten nie pomylił się i pewnym uderzeniem umieścił piłkę w bramce. Senegalczyk dał się ponieść emocjom i świętując strzelenie gola wbiegł w trybuny, by dzielić radość z kibicami Chelsea, za co został ukarany żółtą kartką.
Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca. Piłkarze Nottinghamu Forest robili wszystko, by strzelić wyrównującą bramkę i oficjalnie zapewnić sobie utrzymanie w Premier League, ale ich starania nie powiodły się. The Blues przetrwali napór, obronili prowadzenie i dzięki kapitalnej końcówce spotkania odnieśli ważne w kontekście walki o europejskie puchary zwycięstwo.
Nottingham Fores 2:3 Chelsea (1:1). Bramki: Willy Boly 16', Callum Hudson-Odoi 75' – Mychajło Mudryk 8', Raheem Sterling 80', Nicolas Jackson 82'
Nottingham Forest: Matz Sels; Gonzalo Montiel (Anthony Elanga 72'), Willy Boly, Murillo, Moussa Niakhaté (Taiwo Awoniyi 87'), Ola Aina; Morgan Gibbs-White, Ryan Yates (Harry Toffolo 72'), Danilo, Callum Hudson-Odoi (Nicolás Domínguez 87'); Chris Wood
Chelsea: Djordje Petrović; Trevoh Chalobah, Thiago Silva, Benoît Badiashile (Malo Gusto 58'), Marc Cucurella; Moisés Caicedo, Conor Gallagher (c) (Reece James 79'); Noni Madueke (Christopher Nkunku 58'), Cole Palmer, Mychajło Mudryk (Raheem Sterling 73'); Nicolas Jackson
- Źródło: własne
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Ale sobie Liverpool spaprał sprawę mistrzostwa meczami z West Hamem, Evertonem czy Manchesterem United. Aż ciężko uwierzyć, że akurat w takich meczach się wykrzaczyli. Crystal Palace też w sumie mogli łyknąć.
Wydaje mi się, że tam mogą być jakieś zgrzyty w drużynie. Wystarczy przypomnieć tę słynną już przepychankę Kloppa z Salahem przy linii bocznej. To trochę niepojęte, by tak doświadczona ekipa trafiła głupio mnóstwo punktów w walce o tytuł.
Dzisiaj usłyszałem o pewnej bardzo ciekawej statystyce.
Odkąd na sezon Premier League składa się 38 spotkań, tylko trzech angielskich piłkarzy zanotowało w niej liczby na poziomie co najmniej 20 bramek i 10 asyst. Są to Frank Lampard, Harry Kane i...
tak, dobrze myślicie, Cole Palmer.
Gość jest niesamowity. Wiele bym oddał, żeby pograł u nas co najmniej tyle sezonów co Hazard.
Przecież tą statystykę pokazują od kilku meczy przed spotkaniami Chelsea xd
Dzisiaj urodziny ma nasza czarna mamba, śmiercionośny i lojalny - Lakaka xD
Z ciekawostek: tylko trzy drużyny punktowały lepiej od nas w 2024 a są to:
1. Arsenal: 46
2. City 45
3. Liverpool 36
4. Chelsea 29
Teraz walczymy realnie o 6 miejsce co było naszym planem przed sezonem. Jeśli uda się nam zakończyć rozgrywki w bigsix to bez wątpienia Poch się broni i powinien zostać już bez żadnych 'ale'. Byłby to progres widoczny gołym okiem z 12 lokaty zmienszylismy dystans o połowę. Żeby tylko wygrać te dwa mecze i z dużym optymizmem patrzeć w przyszłość :)
Co do meczu z Brighton, jest mały plus na korzyść naszą:)?
Brighton o nic już nie gra, więc trzymam kciuki za nich gdzie mogą odpuścić ten mecz.
Ja tylko zauważę, że gdyby paralityk wykonywał u nas karne, to on, a nie Palmer walczyłby teraz o koronę króla strzelców. Naprawdę. Ha, ha, ha.
Paralityk z karnego by nigdy nie trafił. Po pierwsze to, aż 11 m, a po drugie w bramce bramkarz.
Paralityk tylko wali do pustej z 2 metrów.
Oj, nie cenisz umiejętności naszej dziewiątki. Ciekawe dlaczego?
Bo oglądam mecze Chelsea od 2004r. i takiego patałacha jeszcze nie widziałem. Jeśli chcemy być poważną drużyną, to trzeba go zutylizować.
Podobno kontaktowaliśmy się nie tylko z agentem Osimhena ale również Benjamina Šeško. Klauzula ma wynieść 65 mln ojro. Slowencem o ile dobrze pamiętam interesowaliśmy się zanim trafił do Lipska teraz mocno interesuje się nim również Milan.
Sesko super opcja. Wtedy paralityk na trybuny i możemy wracać do TOP4
Sesko to tak samo, jak Jackson piłkarz przyszłości.
Mecz 3 pkt są, obecnie Pochettinho broń się odnośnie przyszłości.
Zobaczymy co będzie po meczu z Wiśienkami bo wtedy nastąpi spotkanie z zarządem?
Cieszyn forma poszczególnych zawodników, jasne jest że graliśmy poprawnie do 1:0 przy 1:1 wszytko się zepsuło,tzn nagle straciliśmy pewność siebie,a już przy 2:1 dla Forest ooo pomyślałem-pieknie:)
A pięknie okazało się po meczu,bo przegraliśmy i odmienilismy spotkanie:)
Brawo zespół, lecimy dalej.
Optymalna "11" na przyszły sezon, zakładając brak transferów :
1-4-2-3-1 :
Petrovic
Chilwell - Disasi - Cahlobah - James
Galagher - Ugochukwu
Mudryk - Nkunku - Palmer
Davide Datro Fafoana
XD
O kur.. Hee
No może faktycznie. 1 korekta. Słonina z bluzą bramkarską nr.1. Petrovic na puchary.
Ja rozumiem, że do Enzo można mieć zastrzeżenia, ale żeby tak grającego Caicedo wyjebać ze składu? Chyba trzyma jeszcze bania po weekendzie xD
@Raczi , obserwuje Caicedo od początku i może zagrał 3 dobre spotkania dotychczas. Niech trenuje, trenuje i jeszcze raz trenuje, to może na przyszły sezon w mojej 11 się znajdzie. Jak narazie większe wrażenie zrobił na mnie Ugochukwu.
Na pewno będzie ciężko pracował żeby znaleźć się w Twojej jedenastce. W końcu to największy zaszczyt jaki może spotkać profesjonalnego piłkarza.
Bierz po pół...
Teraz to po takich sukcesach Poch zostanie z pewnością. Właściciel już twierdzi, że jego plan dziala.
Właściciel niech się za bardzo nie podnieci, bo tak dla ostudzenia emocji trzeba zauważyć, że graliśmy ostatnio z WHU w mocno wakacyjnej formie, z Tottenhamem w formie dramatycznej i Nottingham z dołu tabeli, a do końca sezonu już nic miarodajnego nie gramy.
Już Badiashile lepszy na tą pozycję od Cucu. Disasi też jest uniwersalny i ogarnąłby lewą. Dla mnie Cucurella się po prostu nie nadaje na LO, a jeżeli ma grać to lepiej mu wychodzi wsparcie ataku niż obrona
Na flankę to prędzej Disasi. Obawiam się, że Badiashile na lewej obronie to prosty przepis na gwarantowaną katastrofę.
Co ty pitolisz cucu się nadaje bo przy posiadaniu 70% to on gra wiecej w środku pola. Druga sprawa mobilny jest. Można juz zapomnieć o enzo.
Zespół nie wszedł w ten mecz i cały mecz był w przewadze przeciwnika. Ale widać że jak zespół jest w rytmie i dobrej formie mentalnej to słupki pomagaja. Badu i Cucu słabo . Najwidoczniej gusto nie był gotowy od początku. Ten mecz pokazał jak bardzo ważna jest ławka rezerwowa. Przy zdrowej kadrze wyglądało by to przez cały sezon zdecydowanie lepiej. Super że kapitan wrócił - ciekawe czy liczy jeszcze na euro
Pewnie właściciele plują sobie w brodę, że Odoia nie wypożyczyli tylko sprzedali za marne 3 mln. Po tym sezonie pewnie warty jest z 20 baniek i taki Crystal Palace by go kupił na zastępstwo Olise czy innego.
Zgoda i o klase lepiej gra od manekinomadueke.
Dla mnie to jest fenomenem, że taki Madueke jest w składzie Chelsea, a CHO biega w Nottingham. Do obecnej Chelsea byłby jak znalazł, ale gra na wahadle u Tuchela chyba definitywnie wstrzymała jego piłkarski rozwój na Stamford.
Wszyscy pamiętamy jak Bayern dawał za niego 50mln, ale wtedy nikt łącznie z nami kibicami oraz zarządem klubu nie chciał go puścić bo każdy wierzył w jego potencjał. Z czasem się jednak okazało że to średniak. U nas w lidze zagrał 60 meczów i strzelił 4 gole. Na wypożyczeniu w Bayerze w 14-stu meczach zdobył 0 goli i 1 asystę. Dopiero w Nottingham notuje solidny sezon: 8 goli, 1 asysta. Może to jest odpowiedni fla niego poziom. W każdym razie na pewno nie ma co za nim płakać.
To co gra ostatnio caicedo to klasa swiatowa. Tak też prognozowałem po jego zakupie. Co do jaksona też się nie myliłem. Wyglada teraz bardzo dobrze. Troche czasu im to zajęło a to są tylko ludzie w dodatku młodzi.
Oglądam sobie powtórki tego meczu i tak patrzę na caicedo no co chłop ma ostatnie świetne mecze to aż szok udział przy bramce Sterlinga i kluczowe podanie do jamsa który potem dał asystę do Jacksona widać że gra bez Enzo mu służy w sumie nie tylko jemu
Mecz jaki był każdy widział. Spodziewałem się zwycięstwa i mamy 3 punkty. Są mankamenty w grze, ale zwycięzców się nie sądzi i niech tak zostanie.
3 oczka dopisujemy na koncie i mamy ich 57, tyle samo co wyprzedzające nas Sroki. Różnica bramek nam nie sprzyja, kłaniają się przestrzelone przez paralityka okazje.
Musimy wygrać oba pozostające do zagrania mecze, a Sroki muszą stracić punkty. Mają z kim, bo grają 2 mecze wyjazdowe, zwłaszcza ten z ManUtd może być szczególnie dla nich trudny, chociaż Brentford też się przed nimi nie położy. My gramy z Brighton i Bournemouth, łatwo nie będzie.
Wracając jeszcze do Jacksona, strzelił wreszcie bramkę, która wygrała nam mecz. Postęp? Zobaczymy.
KTBFFH
James jak ja za tobą tęskniłem!
Jak Nkunku?
Bez szału, ale trudno się dziwić
W tym meczu można było zobaczyć co to znaczy mocna ławka i jaka jest różnica między piłkarzem światowej klasy a średniakiem. Mudryk pomijając gol, cały mecz wałęsa się i niewiele z tego wynika. Wchodzi Sterling. Jedna akcja i gol.
To samo z Jamesem. Przed dośrodkowaniem piłka mu skakała. Czy to był problem? NIE. Wrzutka idealna na głowę Nico i bramka. Piękne było to wejście naszego kapitana. Z tymi jego dośrodkowaniami przypomina mi Beckhama. Jak jest zdrowy to chyba nie ma na świecie lepiej dośrodkowującego zawodnika.
Oczywiście cieszę się z zwycięstwa w trudnych warunkach, ale niech mi ktoś poda jeden racjonalny powód do tego co robi Cucurella na placu gry? Bo dla mnie ten głąb nie powinien się łapać nawet na ławkę, a gra praktycznie regularnie w podstawowym składzie. To jest kolejny jego popisowy występ, w którym tylko utrudnia nam grę swoim bieganiem na pałę. I nie dość, że na pałę to jeszcze powoli. Ani to dobrego podania nie ma (oprócz tych najkrótszych,) ani to strzału nie ma, ani dryblingu, wszyscy go kiwają i robią z nim co chcą, wszędzie się spóźnia. Oprócz włosów to 0 argumentów. Tylko dzisiaj przy pierwszej straconej bramce zamiast pilnować dalszego słupka to stoi kurwa gdzieś 10metrów dalej i się przepycha pomimo swojej mizernej muskulatury xD W kolejnej akcji bramkowej dla Forest gdy Wood trafił w słupek Nasza Cukurydza zamiast interweniować to się przewraca...Przy drugiej straconej natomiast jest nigdzie i nie nadąża za akcją.
Podam ten powód: po prostu nie mamy kim grać na lewej obronie. Nie żebym był zwolennikiem Kuku, ale takie są realia.
No i w dwóch ostatnich meczach przed dzisiejszym spotkaniem wyglądał dobrze żeby nie powiedzieć bardzo dobrze. Wszyscy myśleli że wrocil kudlaty z Brighton a jego zejścia do środka, wsparcie Caicedo czy podłączanie się do akcji ofensywnych robiły różnice. Tego meczu nie oglądałem więc nie ocenie ale poprzednie występy szczególnie ten z Tottkami, to były obok pojedynku z Borussia dwa najlepsze w tej koszulce.
Zgadzam się z kolegą powyżej.
Oglądałem dzisiejszy mecz i rzeczywiście Cucurella zagrał słabiej ale wcześniejsze mecze miał bardzo dobre.
Dodam, że dziś prawie wszyscy z pierwszej jedynastki oprócz paru wyjątków zagrali słabo.
Bada zagrał znowu fatalnie, najgorszy na boisku wraz z Madueke., który był bezproduktywny.
Uratował nas przebłysk zamienników.
Akcja Palmer Mudryk miodzio, myślałem, że po niej rozjedziemy Forrest a tu taka niespodzianka.
P.S. nieźle się spinają nasi byli zawodnicy na mecze przeciwko nam ;)
Zdrowy, asystujący James, Sterling robiący akcje jak z czasów gry dla City i zwycięski gol Jacksona... No dla mnie ten mecz był z pograniczu jawy i snu.
Generalnie to nie zagraliśmy dobrego meczu. Zbyt wiele było chaosu, niedokładności. Na zbyt wiele pozwoliliśmy rywalom, a ich bramki to nie był przypadek. Fakt, że Hudson-Odoi wykonał dwie bliźniacze akcje, gdzie raz trafił w poprzeczkę, a raz do siatki świadczy o tym, że dzisiaj wiele mechanizmów nie działało jak należy.
Z drugiej strony ja jednak doceniam walkę do końca. Sterling mocno mnie zaskoczył swoją bramką. Nie sądziłem, że jeszcze zobaczę takie strzały w jego wykonaniu. Przy trzeciej bramce mieliśmy trochę szczęścia, bo bramkarzowi rywali zaciął się system operacyjny, ale ten przerzut Caicedo do Jamesa, ten sprint Reece'a i dośrodkowanie bez przyjęcia, to była akcja stadiony świata.
Krytycy Jacksona mogą sobie narzekać ile chcą, ale fakty są takie, że Nico ma trzeci mecz z rzędu ze zdobyczą bramkową i dzisiaj to on zapewnił trzy punkty. W ogóle to miło jest popatrzeć na statystykę bramkową.
Palmer - 21
Jackson - 14
Sterling - 7
M&M's, czyli Madueke & Mudryk - 5
Na Pochettino można wieszać psy za różne sprawy, ale parafrazując Gwiezdne Wojny, to trzeba mu przyznać, że przywrócił równowagę mocy w drużynie. Wreszcie gracze ofensywni strzelają bramki. Miła odmiana, po wielu latach takiej ofensywnej słabości.
Nie zawsze jest dobrze, ale zawsze trzeba walczyć do końca. Brawo The Blues!!!
ps. James to chyba na siłowni mieszkał przez ostatnie miesiące. Przecież on jest dwa raz większy od reszty zawodników w tej ekipie O_o
Jak noga kontuzjowana to robił klatę xD
Zgadzam się, że z tym trenerem ofensywa wygląda dobrze. Fajnie grają i sporo bramek. Jackson jak najbardziej musi zostać. Ale gorzej z defensywą. I dziwne, że Poch nie potrafi ustabilizować drugiej linii i wpasować Enzo. Ale ogólnie jestem za tym, żeby nie zmieniać trenera.
Ogólnie zauważyłem że Sterling sobie lepiej radzi ostatnim czasem jako zmiennik niż jako ten podstawowy zawodnik, może to jest jakiś sposób na niego haha
Nie stać Chelsea na rezerwowego z taką tygodniówką.
Przepraszam ale te dziwki z viaply to maja nasze piekne zwyciestwo w dupie. KURWA SAMI fani 4rsenalu.
Spokojnie i tak będą załamani jak Arsenal znowu polegnie .
Niestety tylko tacy tam są
Łysy z viaplay zawsze jedzie po chelsea jak po burej suce xd
James Back! My też powróciliśmy do meczu. Trzeba docenić walkę do końca. Teraz czekać na mecz z Brighton. Mamy tyle samo punktów co Newcastle i te dwa finały będą nasze . Blue is the colour!!
Na pewno na plus zmiany i to, że potrafimy w końcu odwrócić losy meczu na swoją korzyść. Na minus obrona i tracone gole, co na wyjazdach zdarza się praktycznie od początku sezonu. Mam nadzieję, że Nkunku i James zdrowi i zagrają w tych dwóch meczach.
Ale się już wqrw włączył jak Calumiasty strzelił na 2:1.Na szczęście mieliśmy w końcu porządnych zmienników którzy uratowali nam mecz.Teraz widzimy jaka była strata kontuzja RJ,dziś udowodnił że wciąż jest fenomenalnym zawodnikiem.Brawo niebiescy za walkę do samego końca.
Faktycznie, ten mecz pokazał, ile znaczy prawdziwa ławka rezerwowych.
Walka o puchary trwa oby się udało
Taką Chelsea chce się oglądać nawet jak nie idzie to walka do końca dwa mecze do boju niebiescy
Brawo brawo brawo może styl nie najlepszy ale liczą się 3 pkt, dobre zmiany no i oczywiście piękny Reece niesamowity gość :)
Brawo brawo brawo może styl nie najlepszy ale liczą się 3 pkt, dobre zmiany no i oczywiście piękny Reece niesamowity gość :)