Fot. Getty Images

Broja: To niesamowite, co udało mi się osiągnąć do tej pory

Autor: Piotr Różalski Dodano: 18.04.2021 10:33 / Ostatnia aktualizacja: 18.04.2021 13:29

Dzisiejszego wieczoru wypożyczony z Chelsea Armando Broja stanie przed szansą zdobycia pierwszego trofeum w seniorskiej piłce. Vitesse zmierzy się w finale Pucharu Holandii z Ajaksem Amsterdam.

 

Reprezentant Albanii przeżywa świetną przygodę w Eredivisie. Podkreślając, że to jego pierwszy okres wypożyczenia, napastnik strzelił dla ekipy z Arnhem dziesięć goli w 25 występach. Taki dorobek czyni go dotychczas najbardziej bramkostrzelnym nastolatkiem w Europie. Wyśmienite recenzje przełożyły się także na debiutanckie powołanie do drużyny narodowej.

 

W międzyczasie Armando znalazł trochę czasu, aby udzielić wywiadu dla oficjalnego portalu Chelsea FC.

 

Dzięki, że znalazłeś czas na rozmowę z nami w tym wielkim tygodniu, zarówno dla Vitesse jak i dla Ciebie. Pierwsze pytanie jakie należy ci zadać, jak odnajdujesz się w dorosłej piłce, podczas gdy jest to twój pierwszy taki sezon?

 

Naprawdę wszystko przebiega bardzo dobrze. Oczywiście inaczej gra się dla zespołu Akademii, a inaczej w profesjonalnym klubie. To dla mnie wielki krok w przód, dlatego trzeba szybko dojrzeć i dorosnąć na tym poziomie. Staram się rozwijać tak szybko jak tylko się da, aby stać się lepszym piłkarzem i podbudować osobowość. Wciąż chcę robić więcej i mam nadzieję, że w ten weekend uda się sięgnąć po trofeum, aby móc później powiedzieć, że mamy wspaniały sezon.

 

Można by rzec, że dla Vitesse to już jest dobry sezon. Poza tym, że jest szansa na trofeum, klub w lidze liczy się w walce o pierwszą czwórkę po raz pierwszy od sezonu 2012/13. Czujesz, że zaczerpnąłeś wiele korzyści grając dla tego zespołu?

 

Przybył nowy trener, który wprowadził do zespołu nowych piłkarzy oraz członków sztabu szkoleniowego, więc nastąpiło w klubie wiele zmian. Także w kwestii stylu gry, ponieważ zespół gra bardziej ofensywny futbol, co dla mnie jako napastnika jest wspaniałą sprawą. Lubimy wysoko naciskać na rywala i szybko odzyskiwać piłkę spod nóg przeciwnika. Teraz znajdujemy się na czwartym miejscu w lidze i wciąż walczymy o drugą pozycję [uprawniającą klub do udziału w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów], bo dzieli nas dystans pięciu punktów. Mam nadzieję, że uda nam się kontynuować dobrą serię w końcowej fazie Eredivisie.

 

W przeciwieństwie do wielu młodych napastników, którzy podczas wypożyczenia często są wystawiani bliżej bocznej linii boiska, masz to szczęście, że zwykle dla ciebie obsadzona jest pozycja na środku ataku. Jak bardzo istotne znaczenie ma ten czynnik dla twojego rozwoju?

 

Pozycja napastnika jest moją ulubioną i najlepszą pozycją na boisku. Przez ostatnie lata grywam właśnie na tej pozycji, wiem jak się na niej odnaleźć i zdobywać wiele bramek. Mogę być wdzięczny trenerowi Vitesse [Thomasowi Letschowi], że daje mi okazje do gry właśnie na środku ataku, abym mógł w pełni pokazać swoje umiejętności i w ten sposób jak najlepiej pomóc drużynie.

 

W porównaniu do Chelsea, w Vitesse gramy systemem na dwóch napastników, więc jest trochę inaczej. Wcześniej byłem przyzwyczajony do osamotnionej gry na przedzie, ale teraz także angażuję się w dobrą współpracę z drugim napastnikiem. Jesteśmy blisko siebie, więc dobrze nam się gra w parze. To kolejna rzecz, której mogę się nauczyć w tak młodym wieku, czyli gra na innej pozycji i pełnienie odmiennej roli na boisku.

 

 

Swoje konto bramkowe napocząłeś w swoim drugim występie po wejściu z ławki w spotkaniu przeciwko Sparcie Rotterdam...

 

To był istotny moment dla mnie i mojej przygody, ponieważ napastnikowi zawsze zależy na pewności siebie, którą buduje się poprzez strzelanie goli. Jeżeli nie zdobywasz bramek, sytuacja zaczyna się robić coraz bardziej nerwowa. Przybyłem pod sam koniec okresu przygotowawczego i nie byłem od razu przyzwyczajony do współpracy z nowymi zawodnikami. Nikogo dobrze nie znałem na początku, więc musiałem zaczynać mecze na ławce.

 

Trudno było od razu przebić się do drużyny, ale na całe szczęście już w drugim meczu zdobyłem bramkę. To mnie ogromnie podniosło na duchu. Trzy mecze później zagrałem w wyjściowej jedenastce i strzeliłem kolejne dwa gole, więc mogę powiedzieć, że miałem udany start, i to nie tylko w zespole, ale także dla samego siebie w mojej pierwszej przygodzie poza Chelsea w profesjonalnej piłce.

 

Wypożyczenie zawodnika głównie ma na celu spowodować, że piłkarz udoskonali swoje umiejętności w pewnych aspektach. Gdzie ty widzisz u siebie największą poprawę?

 

Powiedziałbym, że zyskałem na budowie fizycznej, ponieważ szybko przychodzi rozgrywać kolejne mecze. W okresie od grudnia do stycznia były momenty, kiedy musieliśmy rozgrywać trzy mecze w ciągu tygodnia, przez ciało odczuwało trudy rywalizacji. To było dla mnie dobre doświadczenie i ważne jest to, że byłem w stanie rozegrać tyle spotkań zachowując dobrą formę fizyczną.

 

W kwestii mentalnej przebywanie poza klubem po raz pierwszy w mojej karierze i życie na własny rachunek stanowi dla mnie pewne wyzwanie. To może w pewien sposób oddziaływać na piłkarza, ale Holandia nie znajduje się wcale tak daleko od Anglii, więc mam to szczęście, że czasem rodzice mogą mnie odwiedzić, nawet pomimo pandemii. To dobrze, że mogę się z nimi widywać, bo to pomaga mi pozostać silnym mentalnie.

 

Czuję, że solidnie się poprawiłem w kilku detalach, na przykład we współpracy z najbliższym partnerem na boisku. Oczywiście w tym przypadku mówię o kooperacji z drugim napastnikiem i ofensywnym pomocnikiem. Kiedy grasz w drużynie chcącej szybko przemieszczać się z piłką, to nie masz jej tak często przy nodze. Najczęściej trzeba ją rozgrywać na jeden lub dwa kontakty, więc wówczas wymaga się więcej od zawodników, co jest dla mnie dobre.

 

Dziewięć bramek zdobytych w Eredivisie to najlepszy wynik wśród nastolatków grających w największych ligach Starego Kontynentu w tegorocznej kampanii. To naprawdę imponujący wynik jak na pierwsze wypożyczenie...

 

Jako napastnik żyję ze strzelania goli, które pobudzają moją pewność siebie. To dla mnie imponujące osiągnięcie. Jestem szczęśliwy z moich dotychczasowych występów, ale nadal chcę osiągać więcej. Jako drużyna chcemy zakończyć sezon z silnym akcentem i nadal zdobywać wiele bramek, tak jak nam to wychodziło na początku tego roku.

 

Podążyłeś na wypożyczenie mając 18 lat. Jak wielkie znaczenie miało dla Ciebie to, że Twoim docelowym miejscem stało się Vitesse?

 

Zamieniłem kilka słów z Andym Myersem [trenerem Chelsea U-23] i objaśnił mi, jak dobrze spędził swój czas w tym miejscu [będąc asystentem trenera w sezonie 2016/17]. Podkreślił, że jest tam cudownie i znajduje się wiele ciekawych udogodnień. Rozmawiałem na ten temat także z Masonem [Mountem], bo grał dla Vitesse i wiedział znacznie więcej niż ja o tym klubie.

 

Mason miał trudny start, ale w pewnym momencie ruszył z kopyta i wygrał nagrodę dla najlepszego zawodnika, więc sam pomógł mi w podjęciu decyzji i podzielił się kilkoma wskazówkami. Wiem, że w Eredivisie swoją karierę zaczynało wielu napastników, o których było później głośno. Przykład Masona także dobitnie pokazuje, gdzie znajduje się teraz. Dzięki takim przykładom mogę myśleć pozytywnie i mieć nadzieję, że osiągnę podobne rezultaty.

 

 

Zdążyłeś już także zaliczyć debiut w reprezentacji Albanii...

 

To dla mnie coś szalonego, że już w tak młodym wieku otrzymałem szansę gry dla drużyny narodowej. To wielki zaszczyt, że miałem już możliwość grać przeciwko najlepszym zawodnikom na świecie oraz w Europie. Kiedy ostatnio graliśmy z Anglikami, przyszło mierzyć mi się z takimi zawodnikami jak Harry Kane, który obecnie jest jednym z najlepszych graczy na świecie na swojej pozycji. To dla mnie olbrzymie osiągnięcie, że mogłem znaleźć się na jednym boisku wśród takich nazwisk.

 

Kończąc naszą rozmowę, wielkimi krokami zbliża się finałowy mecz Pucharu Holandii. Vitesse wygrało to trofeum tylko raz w swojej historii, co tylko wskazuje, że ten dzień będzie naprawdę ważny dla wszystkich ludzi związanych z tym klubem.

 

To ważne wydarzenie dla miasta i ludzi znajdujących się w klubie. Wszyscy chcą, aby Vitesse uczestniczyło w europejskich rozgrywkach w następnym sezonie, dlatego postaramy się osiągnąć ten cel. Jeśli uda nam się zdobyć trofeum, wszystko będzie wyglądało perfekcyjnie. Zarazem rozegranie meczu z jedną z czołowych europejskich drużyn będzie niesamowitym doświadczeniem. Ajax ma bogatą historię, więc to będzie trudny mecz. Dla takich piłkarzy jak ja, którzy jeszcze nigdy nie grali w meczu o taką stawkę, to będzie niesamowita okazja. Mam nadzieję, że pod koniec dnia będziemy świętować zdobycie pucharu.

 

------------------------------------------------------

 

Ostatni mecz w ramach KNVB Beker pomiędzy Ajaksem a Vitesse odbędzie się o 18:00 na neutralnym obiekcie De Kuip w Rotterdamie.

Źródło: Chelsea FC

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

yarexq V2
komentarzy: 1574
18.04.2021 18:23

Również według mnie Broję można by powoli wprowadzać do składu nawet w przyszłym sezonie. Szczerze to mam nadzieję, że ktoś u nas z dwójki Broja-Soonsup-Bell zrobi przynajmniej solidną karierę.

Wolnomyśliciel
komentarzy: 179
18.04.2021 14:25

Też bym rozważył zostawienie go na przyszły sezon i żeby Tuchel spróbował zrobić z niego topowego zawodnika.

Pocholere
komentarzy: 307
18.04.2021 11:57

Abraham out, bierzemy kogoś na trzeciego (Giroud pewnie odejdzie), Broja sezon wypożyczenie i po nim wcielanie do składu.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close