Jamie Redknapp: Chelsea jest jak dziecko w sklepie ze słodyczami

Autor: Fabian Sznapka Dodano: 20.01.2021 09:47 / Ostatnia aktualizacja: 20.01.2021 09:48

Po porażce w meczu przeciwko Leicester 0:2, Chelsea spadła na ósme miejsce w ligowej tabeli, a Frank Lamaprd znalazł się pod ogromną presją w związku z utrzymaniem swojej posady.

 

Jamie Redknapp, wieloletni defensor Liverpoolu, wprost skrytykował politykę transferową Chelsea, przyrównując ją do „dzieciaka w sklepie ze słodyczami”.

 

Słowa krytyki, padły z ust Anglika po tym, jak The Blues po raz kolejny przegrali w fatalnym stylu w meczu przeciwko Leicester City 0:2.

 

Po ty meczu, posada Franka Lamparda wisi już niemal na włosku, a dodatkowo, ciągnie się za nim widmo wydanych pond 200 milionów funtów na transfery, które nie przyniosły drużynie wymiernych korzyści.

 

Dla Lisów, wczorajszy mecz wydawał się być kolejnym, zwykłym dniem w biurze, ponieważ Chelsea nie była w stanie im znacząco zagrozić i ze spokojem gracze Leicester kreowali sobie kolejne okazje. Owocem tego zwycięstwa, jest ponownie miejsce na szczycie Premier League dla zespołu prowadzonego przez Brendana Rodgersa.

 

Dla The Blues była to piąta porażka w ostatnich ośmiu ligowych meczach, a zespół sprawiał wrażenie kompletnie bezradnego.

 

Zapewne nie takich ‘wyników’ oczekiwał Roman Abramowicz, który latem przeznaczył na wzmocnienie zespołu 220 milionów funtów.

 

Redkapp otwarcie skrytykował działania transferowe Chelsea, a także podkreślił fakt, iż nowi gracze nie robią wystarczająco dużo dla zespołu, jakby sugerowała ich wartość.

 

–  Sprowadzasz do klubu wielu nowych graczy, ale wygląda to tak, jakbyś był dzieckiem w sklepie z cukierkami, ponieważ ściągasz takiego zawodnika, którego chcesz mieć, ale nie masz pojęcia, jak go wykorzystać – powiedział Jamie Redknapp dla Sky Sports

 

–  Zawsze masz nadzieję, że gracze, którzy dołączają do zespołu zza granicy, od razu rzucą się w wir walki i będą dawać z siebie wszystko, a Kai Havertz i Timo Werner niestety nie dają tego efektu.

 

–  Dostrzegam w ich coś, co może bardzo denerwować Franka Lamparda, ponieważ był on jednym z najciężej pracujących zawodników na boisku, jakiego widziałem. Zarówno Timo, jak i Kai są według mnie za miękcy.

 

–  Nigdy nie chcesz, by postrzegano Twój zespół jako ten, który nie ma woli walki, nie biega wystarczająco w trakcie meczu, czy też nie wygrywa indywidualnych pojedynków.

 

–  Ten problem może sprowadzać się do poczucia pewności siebie w drużynie. Przyglądając się teraz zespołowi Chelsea, dostrzegam zawodników, którzy pomimo zaangażowanie, nie są w stanie dać wystarczająco dużo swojej drużynie.

 

Następnym przeciwnikiem The Blues będzie Luton Town, z którym zmierzą się w niedzielę, spotkaniu rozgrywanym w ramach czwartej rundy FA Cup, ale nie jest pewne, czy do tego czasu, menedżerem Chelsea nadal będzie Frank Lampard.

 

W Kontekście jego ewentualnych następców wymienia się między innymi Tomasa Tuchela.

Źródło: Mirror.co.uk

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close