The Athletic: Kim jest Valentin Barco?
Dodano: 07.08.2026 14:21 / Ostatnia aktualizacja: 07.08.2026 14:21Dla wielu kibiców nowy nabytek Valentin Barco przybędzie na Stamford Bridge jako rezerwowy reprezentacji Argentyny, który w zeszłym miesiącu został spoliczkowany przez Jude’a Bellinghama.
Nagranie, na którym Bellingham zauważa Barco i uderza go w tył głowy, szybko obiegło internet w kilka minut po dramatycznym powrocie Argentyny, który złamał serca Anglików w emocjonującym półfinale mistrzostw świata w Atlancie. To zdarzenie wywołało burzliwą konfrontację i początkowo wydawało się nieprowokowane, dopóki nie pojawiły się nagrania kibiców pokazujące, co wydarzyło się wcześniej: Barco przebiegł przez boisko po wyrównującym golu Enzo Fernandeza, wymachując rękami w geście triumfu bardzo blisko przygnębionych angielskich piłkarzy.
Rude włosy Barco (w Argentynie powszechnie nazywany jest „Colo”, skrótem od „Colorado”, odnoszącym się do koloru jego włosów) sprawiły, że łatwo było go zidentyfikować — zarówno dla Bellinghama w przypływie emocji, jak i dla tych, którzy analizowali nagrania w mediach społecznościowych. Zaczepianie Anglików z radością na kilka tygodni przed dołączeniem do klubu z dużą bazą angielskich kibiców prawdopodobnie nie było najmądrzejszym ruchem, choć mogło być gorzej. Osobą, która mogła się odegrać, mógł być przyszły kolega z Chelsea, taki jak Reece James czy Morgan Rogers.
Było to jednak, przynajmniej, skuteczne wprowadzenie do Barco jako prowokatora. Ukształtowany w gorącej atmosferze argentyńskiej ligi i rozgrywek Copa Libertadores jako utalentowany nastolatek w Boca Juniors, jest całkowicie nieustraszony mimo swojej szczupłej sylwetki (170 cm wzrostu) i porusza się z pewnością siebie, która często irytuje rywali i kibiców. Odejście Marca Cucurelli do Realu Madryt pozostawiło w Chelsea wakat na rolę zawodnika przyciągającego gwizdy, a mający zaledwie 22 lata Barco wydaje się idealnym kandydatem.
Nikt, kto śledził jego karierę, nie spodziewa się, że będzie go to w jakikolwiek sposób ruszać. „Myślę, że powie: ‘To wszystko, co macie? To wszystko, czym możecie mnie zirytować? Grałem w Copa Libertadores, to jak impreza dla pięciolatków’” — mówi Martin Mazur, argentyński specjalista piłkarski. „To typ osobowości, jaki w nim widzę. W ogóle go to nie ruszy, a wręcz może zyskać dodatkową sympatię kibiców Chelsea.”
Cucurella pokonał trudne początki, by stać się ulubieńcem kibiców — typem zawodnika, którego kochasz mieć w swojej drużynie i nienawidzisz przeciwko niemu grać. To, czy historia Barco potoczy się podobnie, zależy również od niego jako piłkarza: to wyjątkowy talent, którego kariera już obejmowała zmianę pozycji z napastnika na lewego obrońcę, a ostatnio — w Strasbourgu pod wodzą Liama Roseniora — na środkowego pomocnika.
Talent Barco był widoczny od momentu jego debiutu w pierwszym zespole Boca w wieku 16 lat, w meczu zakończonym remisem 1:1 z Unión w lipcu 2021 roku. „Grał z czymś, co widziałem wcześniej tylko u wychowanków Boca takich jak Juan Roman Riquelme” — dodaje Mazur. „To było poczucie: ‘To moje podwórko. To moja impreza’. Tak się go oglądało.”
Przebił się do pierwszego składu jako lewy obrońca, choć zaczynał jako napastnik. Od początku było jasne, że ma do zaoferowania znacznie więcej z piłką przy nodze. Jego umiejętność wychodzenia spod pressingu i dostrzegania podań otwierających obronę szybko przyciągnęła uwagę, ale to, co najbardziej zjednało mu kibiców, to jego bezczelna odwaga w prezentowaniu swoich umiejętności.
W ciągu dwóch lat stał się jedną z gwiazd Boca, które dotarło do finału Copa Libertadores. W meczu z Nacionalem został ukarany żółtą kartką za próbę podania „no-look”, a potem wykorzystał decydujący rzut karny w serii jedenastek. W półfinale przeciwko Palmeiras stanął przy linii bocznej, opierając obie nogi na piłce. „To było jak: ‘Tak, gramy półfinał, i co z tego? To mój zespół, moja impreza’” — mówi Mazur.
Boca przegrało finał z Fluminense, ale występy Barco zapewniły mu status bohatera wśród kibiców, którego nie zniszczył nawet sposób odejścia do Brighton & Hove Albion w styczniu 2024 roku. Po długim sporze kontraktowym 18-latek aktywował klauzulę wykupu w wysokości 10 milionów dolarów, aby przenieść się do Premier League. Riquelme, będący wtedy prezesem Boca, nie krył swojego gniewu.
„Agent może cię przekonywać, rodzina też ma wpływ, ale wszyscy wiedzą, że to zawodnik podpisuje dokumenty i podejmuje decyzję” — powiedział. „Moim zdaniem to, co zrobił, jest bardzo złe.”
Barco unikał publicznej wymiany zdań i skupił się na przyszłości. Jego początki w Brighton były obiecujące: mimo że zawinił przy dwóch golach w przegranym 0:4 meczu z Manchesterem City, zebrał pochwały od trenera Roberto De Zerbiego.
„Barco pokazał ogromny charakter” — powiedział Włoch. „Byłem zachwycony jego występem — będzie ważnym zawodnikiem. To był jego pierwszy mecz, był najlepszy na boisku, choć popełnił błędy przy dwóch bramkach.”
Jednak następca De Zerbiego, Fabian Hürzeler, miał inne plany. Po siedmiu występach został wypożyczony do Sevilli, potem do Strasbourga w 2025 roku. Tam jego kariera nabrała rozpędu.
Na boisku przesunięcie do środka pomocy zwiększyło jego wpływ na grę. Poza boiskiem zaszła jeszcze większa zmiana: jego żona urodziła córkę w dniu meczu z Lyonem. Mimo to zdążył na spotkanie i zagrał 89 minut w wygranym 4:2 meczu.
W Strasbourgu zapamiętano go jako spokojnego, introwertycznego poza boiskiem, oddanego rodzinie, ale na murawie zmieniającego się w odważnego i sprytnego zawodnika.
Fakt, że Chelsea interesowała się nim niezależnie od krótkiej kadencji Roseniora, pokazuje, jak wysoko go cenią. Ciekawe będzie, jak wykorzysta go nowy trener Xabi Alonso. Mimo że był drugim najmłodszym zawodnikiem w kadrze Argentyny na mundialu, potrafił się wyróżnić.
„Był bardzo aktywny, jak asystent trenera” — mówi Mazur. „Często było widać, jak przekazuje wskazówki z ławki.”
Niektórzy w Argentynie uważają, że był niedoceniany przez selekcjonera, ale i tak zrobił wrażenie na Bellinghamie i innych Anglikach. Chelsea, dając mu siedmioletni kontrakt, liczy, że Barco — zarówno jako prowokator, jak i piłkarz — wniesie do zespołu coś, czego brakowało.
- Źródło: The Athletic
The Athletic: Kim jest Valentin Barco?
07.08.2026 14:21
Tosin: Jesteśmy zadowoleni z powrotu Mudryka
07.08.2026 07:44
Nicoll-Jazuli: Cieszę się, że wróciłem do Sydney
07.08.2026 07:41
Gittens: Czuję się coraz lepiej po kontuzji
06.08.2026 12:13
The Athletic: Pep Chavarría o krok od Chelsea
06.08.2026 08:38
Welbeck: Niezwykle mocno doceniam wsparcie fanów z Hong Kongu
06.08.2026 08:21
Pamiętniki z tournée: Kavuma-McQueen
06.08.2026 08:03
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.