Fot. Chelsea FC

Palmer: Bardzo się cieszę, że Morgan jest z nami

Autor: Sebastian Romanowski Dodano: 31.07.2026 13:24 / Ostatnia aktualizacja: 31.07.2026 13:24

Cole Palmer nie ukrywa radości z faktu, że jego bliski przyjaciel Morgan Rogers został nowym zawodnikiem Chelsea. Obaj znają się jeszcze z czasów akademii Manchesteru City, razem reprezentowali Anglię, a od tego sezonu ponownie będą występować w jednej drużynie – tym razem na Stamford Bridge.

Palmer przyznał, że miał swój udział w przekonywaniu Rogersa do przeprowadzki do Chelsea.

– Wszyscy wiedzą, jak dobrym jest piłkarzem. To jeden z moich najlepszych przyjaciół, więc bardzo się cieszę, że do nas dołączył. Zawsze jesteśmy w kontakcie. Gdy usłyszałem, że Chelsea chce go sprowadzić, pisałem do niego jeszcze częściej i namawiałem go na transfer. Pewnie miał mnie już wtedy dosyć! Cieszę się, że ostatecznie jest z nami i nie mogę się doczekać, aż zagramy razem.

– Powiedział mi od razu, że przychodzi do Chelsea, ale zachowaliśmy to dla siebie. To był naprawdę trudny sekret do utrzymania.

Zdaniem Palmera ich współpraca może przynieść drużynie wiele korzyści, mimo że obaj mają zupełnie inne atuty.

– Myślę, że jesteśmy różnymi zawodnikami i każdy z nas może dać drużynie coś innego. Morgan jest bardziej fizyczny, zarówno z piłką, jak i bez niej. Lubi dynamicznie ruszać do przodu, podczas gdy ja częściej szukam podań. Uważam, że możemy bardzo dobrze ze sobą współpracować. Zresztą robiliśmy to już, gdy byliśmy młodsi.

Palmer zdradził również, że jeszcze przed rozpoczęciem pracy w Chelsea kontaktował się z nowym trenerem, Xabim Alonso.

– Rozmawiałem z Xabim, zanim jeszcze dołączył do klubu. Napisał do mnie wiadomość po tym, jak nie znalazłem się w kadrze na mistrzostwa świata. To było bardzo miłe.

– Jak dotąd współpraca z nim układa się naprawdę dobrze. Zarówno on, jak i cały sztab wykonują świetną pracę. Nie możemy się doczekać kolejnych treningów i meczów.

– Powiedział mi, że widzi mnie w roli „dziesiątki”, operującej między liniami. Czuję się bardzo dobrze. Miałem siedem tygodni, żeby przygotować się do sezonu i jestem gotowy do gry.

Palmer ma nadzieję na kolejne minuty w meczu z Tottenhamem, który zostanie rozegrany na Accor Stadium – tym samym obiekcie, na którym Chelsea pokonała wcześniej Western Sydney Wanderers 6:4.

Anglik przyznaje, że do nowego sezonu przystępuje w pełni wypoczęty. Dłuższe wakacje były efektem braku powołania na mistrzostwa świata, a pobyt w Australii zrobił na nim bardzo dobre wrażenie.

– Jest tutaj naprawdę świetnie. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, bo nigdy wcześniej nie byłem w Australii, ale już podczas ostatniego meczu zobaczyłem, jak fantastyczna panuje tutaj atmosfera.

– Bardzo czekamy na jutrzejszy mecz, zwłaszcza że wszystkie bilety zostały wyprzedane. Spotkania z Tottenhamem zawsze mają swój wyjątkowy klimat. To tylko sparing, ale mecze z Tottenhamem zawsze są wyjątkowe. Ta rywalizacja istnieje od lat. Najważniejsze jest jednak dobre przygotowanie do sezonu: właśnie po to rozgrywa się takie spotkania.

– Nie mogę doczekać się nowego sezonu. Miałem świetne wakacje i około siedmiu tygodni przerwy, czego wcześniej praktycznie nigdy nie doświadczyłem. Spędziłem ten czas z rodziną i czuję się naprawdę odświeżony oraz gotowy na nowe wyzwania.

sebek9403

Sebastian Romanowski

Kibic Chelsea od 2007 – czyli od czasów, gdy Drogba strzelał, a ja jeszcze miałem wolne weekendy. Po godzinach pasjonat siatkówki i motoryzacji.

Ojciec dwójki dzieci, testujący granice snu, cierpliwości i wytrzymałości psychicznej – z sukcesami! Życie to nie FIFA, ale staram się grać w pierwszym składzie.


Źródło: Chelsea FC

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close