Betclic Betclic Betclic
Fot. Chelsea FC

The Athletic: Andrey Santos transferowym odpowiednikiem Madueke?

Autor: Hubert Anuszkiewicz Dodano: 11.07.2026 09:05 / Ostatnia aktualizacja: 11.07.2026 09:05

Andrey Santos jest tego lata tym, kim przed rokiem był Noni Madueke. Tak przynajmniej stara się wytłumaczyć strukturę transferową Chelsea serwis The Athletic. Zapraszamy do ciekawej lektury, pokazującej kolejną analizę finansową The Blues

Niemal rok po tym, jak Chelsea zarobiła 48,5 mln funtów (z możliwością wzrostu do 52 mln dzięki bonusom) na sprzedaży Noniego Madueke do Arsenalu, klub zgodził się na transfer Andrey'a Santosa do Manchesteru United na bardzo podobnych warunkach finansowych – za 48 mln funtów plus 2 mln w łatwych do osiągnięcia bonusach.

Sprzedaż Madueke można było łatwo uznać za dobry interes. Chelsea sprowadziła go w styczniu 2023 roku za około 28 mln funtów. W ciągu dwóch i pół sezonu był wartościowym zawodnikiem, choć nigdy nie stał się niekwestionowanym podstawowym graczem, a jego miejsce w kadrze miał zająć już wcześniej zakontraktowany Estevao Willian.

Pod względem finansowym sprzedaż Santosa jest dla Chelsea jeszcze korzystniejsza. Źródła klubowe przekazały The Athletic, że transfer Brazylijczyka z Vasco da Gama w styczniu 2023 roku kosztował około 10,2 mln funtów (12 mln euro). Po uwzględnieniu amortyzacji w księgach rachunkowych niemal cała kwota, którą zapłaci Manchester United, zostanie zaksięgowana jako czysty zysk.

Podobnie jak Madueke, Santos był cenionym członkiem zespołu, ale nie należał do grona zawodników „nietykalnych”. Obaj również nie byli do końca zadowoleni ze swojej pozycji w Chelsea. Madueke od razu wyraził chęć przejścia do Arsenalu, gdy pojawiło się zainteresowanie, natomiast Santos uznał możliwość regularnej gry w Manchesterze United za bardzo atrakcyjną.

W obu przypadkach Chelsea była gotowa prowadzić interesy z bezpośrednim ligowym rywalem, jeśli oferta spełniała oczekiwania finansowe. Prowadzenie modelu biznesowego opartego na intensywnym handlu zawodnikami oznacza, że nie można wybierać kupujących wyłącznie na podstawie sportowej rywalizacji.

Według danych Transfermarkt od początku 2020 roku zaledwie 22 kluby na świecie wydały co najmniej 50 mln funtów na jednego piłkarza. Osiem z nich występuje w Premier League (wliczając Chelsea), cztery w Saudi Pro League, a pozostałe to głównie europejskie potęgi, Como oraz Galatasaray. Liczba klubów zdolnych zapłacić takie kwoty jest więc niewielka.

Znacznie ciekawsze od samej sprzedaży jest jednak to, co transfer mówi o odmiennym spojrzeniu Chelsea i Manchesteru United na potencjał Santosa.

Arsenal od początku postrzegał Madueke jako zawodnika rotacyjnego – przede wszystkim zmiennika Bukayo Saki na prawym skrzydle, mogącego również występować po lewej stronie.

W przypadku Santosa sytuacja wygląda inaczej. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, Brazylijczyk może już w przyszłym sezonie zostać podstawowym zawodnikiem Manchesteru United jako naturalny następca Casemiro, który ma przenieść się do Interu Miami. Taki scenariusz od dawna przewiduje również wielu ekspertów w Brazylii w kontekście reprezentacji narodowej.

Mając zaledwie 22 lata, Santos wciąż rozwija się jako piłkarz. Enzo Maresca wielokrotnie wysyłał sprzeczne sygnały dotyczące jego optymalnej pozycji – raz widział go jako defensywnego pomocnika, innym razem jako bardziej ofensywną „ósemkę”. Z kolei Liam Rosenior podczas wspólnej pracy w Strasbourgu porównywał go do legendarnego Dungi i ustawiał głębiej niż Moisésa Caicedo, często każąc mu schodzić między środkowych obrońców, by rozpoczynać akcje.

Na tej pozycji Santos pokazał wiele obiecujących momentów, choć nie ustrzegł się również kilku kosztownych błędów. W sezonie 2024/25 Ligue 1 zdobył aż 10 bramek dzięki późnym wejściom w pole karne oraz skuteczności przy stałych fragmentach gry. Nie jest jeszcze wybitny w żadnym konkretnym elemencie, ale prezentuje bardzo wysoki poziom niemal we wszystkich aspektach gry.

Potrafi odbierać piłkę, zdobywać gole i bardzo dobrze przesuwać akcje między obiema połowami boiska, przełamując linie przeciwnika podaniami.

Statystyki pokazują, że już teraz robi to niemal tak często jak Granit Xhaka – pomocnik, którego nowy trener Chelsea Xabi Alonso chętnie sprowadziłby na Stamford Bridge. Wraz z kolejnymi doświadczeniami w Premier League Santos może zbliżyć się pod tym względem do takich zawodników jak Adam Wharton, Bruno Guimarães czy Elliot Anderson.

Jeżeli rzeczywiście osiągnie taki poziom, Manchester United będzie mógł uznać ten transfer za świetną okazję w obecnych realiach rynku. Chelsea może wprawdzie wskazywać na wysoką kwotę sprzedaży lub 10-procentową klauzulę od kolejnego transferu, ale niewielu niezadowolonych kibiców uzna to za wystarczające usprawiedliwienie.

Autor podkreśla jednak, że żadnego transferu nie należy oceniać w oderwaniu od całego okna transferowego. Do jego zakończenia pozostało jeszcze wiele tygodni i dopiero wtedy będzie można sprawiedliwie ocenić pracę Chelsea nad przygotowaniem kadry dla Xabiego Alonso.

Największą wartością Santosa była jego wszechstronność – potrafił z powodzeniem zastępować zawodników na różnych pozycjach w środku pola.

Jego odejście rodzi kilka istotnych pytań.

Czy rynek dla Enzo Fernándeza całkowicie się zamknął i czy Alonso zdoła go ponownie wkomponować do zespołu? Czy Moisés Caicedo będzie grał wyłącznie jako klasyczna „szóstka”, czy bardziej swobodnie? Czy potrzebny jest pomocnik o profilu Granita Xhaki? Jak nowy trener ocenia Dário Essugo i Valentina Barco, którego wszyscy spodziewają się w Chelsea mimo ciszy wokół jego przyszłości? I wreszcie – czy Romeo Lavia będzie w stanie rozegrać trzy mecze z rzędu bez problemów zdrowotnych albo choć raz zaliczyć pełne 90 minut?

Odpowiedzi na te pytania powinny pojawić się w najbliższych tygodniach. Przedsezonowe tournée po Australii i Azji będzie pierwszą okazją do zobaczenia wizji Xabiego Alonso w praktyce.

BlueCo stara się zapewnić nowemu trenerowi odpowiednie narzędzia do budowy konkurencyjnego zespołu, jednocześnie mierząc się z brakiem wpływów z europejskich pucharów w sezonie 2026/27 oraz koniecznością przestrzegania zasad finansowych UEFA i Premier League.

Jeśli klub potrzebował sprzedaży zawodników, by zachować zgodność z przepisami lub zdobyć środki na kolejne transfery, pole manewru było ograniczone. Sprzedaż takich piłkarzy jak Cole Palmer czy Moisés Caicedo nigdy nie wchodziła w grę, ponieważ podważyłaby cały projekt BlueCo. Jednocześnie historia pokazuje, że kluby nie ustawiają się w kolejce po mniej udane transfery Chelsea.

Pozostaje więc grupa zawodników znajdujących się pośrodku – wychowankowie Cobham lub piłkarze, którzy zwiększyli swoją wartość rynkową, ale nie stali się fundamentem przyszłej drużyny. Sprzedaż takich graczy jak Madueke, Renato Veiga, Santos czy Tyrique George przynosi duże zyski, jednak handel piłkarzami powinien być dla Chelsea jedynie środkiem do osiągnięcia celu, a nie celem samym w sobie.

Najważniejsze pozostaje odbudowanie zespołu do poziomu regularnej walki o mistrzostwo Anglii i triumf w Lidze Mistrzów.

Czy sprzedaż wartościowych, choć nie kluczowych zawodników przy jednoczesnym pozostawianiu tych, którzy nie byli równie produktywni lub dostępni, przybliża Chelsea do tego celu?

Być może tak – pod warunkiem, że zostaną oni mądrze zastąpieni przez nowych piłkarzy lub zawodników już znajdujących się w klubie. Zawsze jednak istnieje ryzyko sprzedaży zbyt wcześnie lub za zbyt niską kwotę zawodnika, który wciąż ma ogromny potencjał rozwoju.

Madueke nie dał Chelsea powodów, by żałować jego sprzedaży do Arsenalu. W klubie będą mieć nadzieję, że za rok podobnie będą postrzegać decyzję o rozstaniu z Andreyem Santosem.

Hubson

Hubert Anuszkiewicz

Niebieskim kibicuję od 2012 roku, głównie przez występy na Euro Fernando Torresa. Na krajowym podwórku wspieram Zagłębie Lubin.

Poza piłką uwielbiam historię, głównie byłej Jugosławii. KTBFFH


Źródło: The Athletic
Betclic
Superbet

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close