Betclic Betclic Betclic
Fot. Chelsea FC

Pierwszy wywiad z Geovanym Quendą: Zawsze staram się brać rady do serca

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 09.07.2026 18:57 / Ostatnia aktualizacja: 09.07.2026 18:57

Wczoraj Geovany Quenda oficjalnie został zaprezentowany jako nowy piłkarz Chelsea i z tej okazji udzielił pierwszego wywiadu klubowym mediom. Portugalczyk zdradził, że przbył na Stamford Bridge po to, by pomóc drużynie w zdobywaniu trofeów.

Transfer Geovany'ego Quendy Chelsea sfinalizowała w marcu 2025 r. Od tamtego czasu 19-latek przebywał w swoim dotychczasowym klubie, Sportingu, ale od nowego sezonu będzie już występował w niebieskiej koszulce.

Geovany, zacznijmy od tego, że dzisiaj towarzyszą ci najbliżsi. Jaką rolę odegrali oni w twojej drodze do Chelsea?

– Tak, są to ludzie, którzy zawsze byli przy mnie. Zawsze służyli dobrą radą, starali się pomagać i zapewnić odpowiednie warunki. Zawsze mnie wspierali więc ich obecność tutaj jest dla mnie powodem do dumy – zawsze są ze mną, pomagają mi więc to niezwykłe, że dzisiaj są razem ze mną.

Czy w młodości otrzymałeś jakąś radę lub lekcję, która jest z tobą do dzisiaj?

– Zawsze otrzymywałem rady od rodziców. Powtarzali, że mam słuchać ludzi. Nigdy nie należy odrzucać rad. Zawsze staram się słuchać ludzi, nawet jeśli mówi do mnie ktoś, kogo nigdy wcześniej nie widziałem na oczy. Jeśli ktoś daje mi jakąś radę, staram się ją wziąć do serca.

W kadrze Chelsea jest już jeden wychowanek Sportingu. Jest nim Dário Essugo. Jakie łączą cię z nim relacje? Rozmawiał z tobą o życiu w Chelsea lub o angielskim futbolu?

– Tak, mówił mi, że w Anglii nie jest łatwo, a liga jest wymagająca. Oczywiście, mamy dobre relacje, bo wcześniej spotykaliśmy się w reprezentacji. W Sportingu nie udało nam się zagrać razem, ponieważ on odszedł już na początku sezonu, ale rozmawiałem z nim po jego odejściu.

Czy rozmawiałeś z kimś jeszcze? Może z Pedro Neto, z którym miałeś okazję spotykać się w reprezentacji?

– Tak, z Pedro Neto też już rozmawiałem, gdy przyjeżdżałem do klubu będąc w trakcie rehabilitacji. Byliśmy też razem na zgrupowaniu reprezentacji, rozmawiał ze mnę i dał mi kilka cennych rad.

Cieszysz się, że w klubie jest tylu Portugalczyków?

– Oczywiście, że tak. Dobrze, że są obok ze względu na język, ale też z innych powodów.

Jak wspominasz swoje początki w Anglii? Czy proces aklimatyzacji przebiegł dobrze? Czy towarzyszyła ci wtedy rodzina lub przyjaciele?

– Jest tu ze mną mój ojciec. Bardzo mi pomaga, podobnie jak inni. Wspierają mnie też moi agenci.

Czy miałeś już okazję poznać Londyn i Stamord Bridge?

– Tak, miałem okazję obejrzeć kilka meczów na Stamford Bridge.

Czy dorastając w Portugalii zawsze marzyłeś o tym, by grać w Premier League?

– Oczywiście, to najlepsza liga. Jest to najlepsza liga na świecie, a my, piłkarze, zawsze marzymy o tym, by osiągnąć najwyższy poziom. Tak więc marzyłem o tym, by grać w Premier League.

Czy w dzieciństwie oglądałeś mecze Chelsea? Jeśli tak, to którego piłkarza podziwiałeś najbardziej? Na kim się wzorowałeś?

– Wszyscy pamiętają Hazarda, który odcisnął swoje piętno w Chelsea. To moje główne wspomnienie związane z Chelsea.

Kto był dla ciebie wzorem do naśladowania, gdy byłeś w akademii Sportingu?

– Cristiano Ronaldo, Rafael Leão, a ostatnio rakże Nuno Mendes.

Przygotowania do nowego sezonu pod wodzą Xabiego Alonso właśnie się rozpoczynają. Musisz być podekscytowany z tego powodu.

– Tak, to ekscytujące. Oczywiście, muszę być gotowy, by pomagać drużynie i zawsze dawać z siebie wszystko. Jestem tu po to, by być kolejnym piłkarzem, który może pomóc klubowi.


Źródło: Chelsea FC
Betclic
Superbet

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close