Liga Mistrzów w Canal+online OGLĄDAJ MECZE CHELSEA W CANAL+ONLINE Oglądaj Ligę Mistrzów i Premier League w Canal+online
Fot. RC Strasbourg

Grudniowy (i styczniowy) raport z wypożyczeń

Autor: Hubert Anuszkiewicz Dodano: 16.01.2026 20:35 / Ostatnia aktualizacja: 16.01.2026 20:35

Grudzień dawno za nami, pora zatem na podsumowanie poczynań The Blues na wypożyczeniach. Podobnie jak ostatnio będzie to podsumowanie z dłuższego okresu niż miesiąc. Zapraszam do lektury.

Chłopaki ze Strasbourga

We Francji po obiecującym początku RCS wyglądał coraz słabiej, a teraz doszło tam do trzęsienia ziemi. Właściciele Chelsea postanowili wykorzystać drugi klub ze spółki BlueCo i przenieśli Liama Roseniora na Stamford Bridge. Dla kibiców londyńskiego zespołu jest to dość zaskakująca decyzja, która budzi sporo kontrowersji, ale ponadto także ogromną ciekawość. Cóż… łatwo się podchodzi do takiej sytuacji patrząc z góry.

Kibice Strasbourga mówiąc w skrócie są wściekli. W mediach przewija się narracja o byciu tzw. klubem słupem, który nie ma swojego zdania. Pierwsze od lat 70-tych europejskie puchary to za mało, bo fani czują że są na usługach Chelsea. Sam Rosenior został okrzyknięty zdrajcą, ze względu na deklarację przywiązania do zespołu, z którego lekką ręką, bez żadnych roszczeń odszedł w połowie sezonu.

Ultrasom także temat nie jest obojętny. Z tego też względu przez pierwszy kwadrans nie kibicują swojemu zespołowi na znak protestu przeciwko BlueCo. Ponadto przeprowadzono zbiorową demonstrację, podczas której grupa Ultra Boys 90 wyraziła swój sprzeciw wobec dzisiejszego futbolu.



W samej piłce ekipa nie zagrała zbyt dużo meczów, ze względu na przerwę w rozgrywkach. Przy ostatnim tekście skończyliśmy na etapie, po zakończeniu Ligi Konferencji, czyli po zwycięstwie 3:1 nad islandzkim Breiðablikiem. Rosenior poprowadził zespół jeszcze w dwóch meczach, kończąc swoją przygodę na remisie z Niceą.

Stery po nim przejął Gary O'Neil. Kibice angielskiego futbolu mogą kojarzyć z trenowania Bournemouth oraz Wolverhampton, z którym osiągnął w miarę solidne wyniki jak na standardy klubu. W pierwszym meczu wygrał bardzo wysoko, bo aż 6:0 za US Avranches. Było to jednak w ramach Pucharu Francji, a przeciwnicy zajmują 15. miejsce w Championnat National (trzeci poziom rozgrywkowy).



Jeśli chodzi o zawodników wypożyczonych to nie ma już o czym się tak rozpisywać. Ze świetnej strony pokazał się Mike Penders, który jedynie z Dunkierką wyglądał nieco gorzej, ale ten mecz Strasbourg i tak wygrał 2:1 w ramach rozgrywek w Pucharze Francji. Na wyżyny zuchwały wzbił się w meczu z Niceą, gdzie zanotował solidną statystykę powstrzymanych goli na poziomie 0,55. Do tego z natury rzeczy miał wysoką oceną za mecz z Avranches, choć trzeba podkreślić, że obronił w tym meczu cztery strzały. Ponadto w każdym z minionych starć miał blisko 50 wyprowadzonych podań na co najmniej 85% dokładności, a do tego wychodził daleko za swoje pole karne. Kendry Páez zagrał wyłącznie 10 minut z Niceą i w tym czasie zanotował jeden kontakt z piłką i wyprowadził jedno (celne) podanie. Niestety jego sytuacja wygląda tragicznie, a w mediach coraz częściej można usłyszeć, że jego wypożyczenie zostanie skrócone. Mamadou Sarr po meczu z Lorientem, który miał miejsce 14. grudnia wyjechał z Senegalem na Puchar Narodów Afryki. Pełni tam raczej rolę rezerwowego, choć w ostatnim meczu półfinałowym z Beninem zagrał aż 67 minut. Lwy Terangi dotarli do finału, w którym zmierzą się z Marokiem. Ponadto wciąż czekamy na powrót Emeghi, który nadal leczy kontuzję.



Reszta świata

Kontynuując jednak wątek PNA przejdźmy do zawodników z Bundesligi i Nicolasa Jacksona, który gra w jednej reprezentacji z Sarrem. Tutaj Jackson jak to Jackson - w kratkę. Od świetnego meczu z Botswaną, w którym ustrzelił dublet, po mecz z Mali w którym nie wszedł nawet z ławki. W finałach jednak liczy się najbardziej doświadczenie graczy na wielkich turniejach, które w dość przyspieszonym tempie Jackson nabył w Chelsea. Na nieszczęście nic nie ma do dodania o Aarónie Anselmino, który po raz kolejny nabawił się kontuzji. Szkoda - kibice z BVB bardzo go zachwalają i są zachwyceni skalą jego talentu, a nie ma jak tego pokazać szerzej przez problemy z urazami. Nad wypożyczonymi graczami chyba w ostatnim czasie ciąży jakaś klątwa, bo Geovany Quenda nabawił się również kontuzji i nie zagrał w żadnym meczu od piątego grudnia.

Przed przerwą turecki Karagümrük zagrał jeszcze jeden mecz Alanyasporem, który wraz z Davidem Datro Fofaną w składzie przegrali 0:2. Co ciekawe po przerwie kluby znowu ze sobą zagrały - tym razem w Pucharze Turcji (Türkiye Kupası). Turniej jest rozgrywany w dość ciekawym formacie. Łącznie uprawnionych do udziału są 164 drużyny. Najpierw drużyny z niższych lig (drugiej i trzeciej) grają się etap wstępny, dzięki których walczą o wejście do fazy grupowej. Łącznie trwa to przez aż pięć rund wstępnych, gdzie zespoły z trzeciej ligi muszą grać wszystkie z nich. W fazie grupowej są trzy grupy po osiem zespołów, w których z automatu są rozstawione zespoły z pierwszej ligi oraz Süper Lig. Dwa najlepsze zespoły ze wszystkich grup (łącznie sześć drużyn) oraz dwa najlepsze trzecie miejsca przechodzą do ćwierćfinałów. Wracając do meczu – Karagümrük zremisował 2:2 po zaciętej walce, a dublet ustrzelił nie kto inny jak Iworyjczyk.



Na koniec został Denner, o którym… dalej nie mamy żadnych informacji poza tym, że ostatni mecz zagrał w sierpniu. Ktokolwiek widział ktokolwiek wie - a tymczasem to już wszystko w tym niezwykle krótkim raporcie.

Hubson

Hubert Anuszkiewicz

Niebieskim kibicuję od 2012 roku, głównie przez występy na Euro Fernando Torresa. Na krajowym podwórku wspieram Zagłębie Lubin.

Poza piłką uwielbiam historię, głównie byłej Jugosławii. KTBFFH


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close