The Telegraph: Chelsea zwolniła głównego fizjoterapeutę
Dodano: 28.09.2022 08:54 / Ostatnia aktualizacja: 28.09.2022 08:55Jak donosi Matt Law z "The Telegraph", Chelsea zwolniła głównego fizjoterapeutę, Thierry'ego Laurenta. Pracownik, który był zatrudniony w klubie od 17 lat, został poinformowany o zwolnieniu we wtorek.
Thierry Laurent to kolejny długoletni pracownik, który opuszcza klub. Ostatnim, z którym pożegnali się nowi właściciele Chelsea był dyrektor medyczny, Paco Biosca, z którym Laurent ściśle współpracował.
Chelsea będzie teraz skupiała się na wzmocnieniu działu medycznego, prowadząc jednocześnie rozmowy na stanowiska dyrektora sportowego oraz dyrektora technicznego. Tim Steidten z Bayeru Leverkusen to jeden z kandydatów na jedno ze stanowisk dyrektorskich.
Obecny plan polega na próbie zatrudnienia zarówno dyrektora sportowego, który byłby w dużej mierze odpowiedzialny za transfery i analizę danych, jak i dyrektora technicznego, który pomógłby zarządzaniem w Cobham. Sytuacja może się jednak zmienić w zależności od postępu rozmów kwalifikacyjnych.
- Źródło: The Telegraph
Zachęcamy do pomocy 11-letniemu Krzysiowi!
10.09.2026 17:56
Neto: Ten mecz udowodnił naszą zwycięską mentalność
10.09.2026 13:23
Palmer: Trener kazał nam zwiększyć intensywność i ożywić grę
10.09.2026 08:36
Skrót: Chelsea FC 6:3 Leeds United FC
10.09.2026 08:14
Składy: Chelsea FC vs. Leeds United FC
09.09.2026 19:46
The Telegraph: Chelsea nadal uważa Estêvão za bardzo ważnego zawodnika
09.09.2026 13:58
Welbeck: Zawsze marzyłem, aby dołączyć do tak dużego klubu jak Chelsea
09.09.2026 13:45
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Jak na razie to zwalniamy kogo się da a następców brak.. Chyba Tadek zamierza być alfą i omegą..
Hmm świetna myśl zwalniać wszystkich w trakcie sezonu,bo przecież nie można było przed i budować wszystko odrazu. Coś czuję że podzielimy los Arsenalu i Menchster United takimi zagraniami. Już mieliśmy problem żeby przekonać do siebie kluczowych zawodników na naszej liście życzeń. To co będzie dalej?