Fot. Getty Images

Hudson-Odoi: Czuję, że dużo zyskam na regularnej grze

Autor: Sebastian Romanowski Dodano: 19.09.2022 10:46 / Ostatnia aktualizacja: 19.09.2022 10:46

W ostatnim sezonie było wiele rzeczy, które sprawiły, że Callum Hudson-Odoi nie mógł być w pełni zadowolony. Młody skrzydłowy nie grał regularnie, a pod koniec sezonu przydarzyła mu się kontuzja. To rozterki, które dotyczą wszystkich dużych klubów: co zrobić z utalentowanym młodym zawodnikiem?

 

Manchester City poradził sobie z Philem Fodenem, jednak Jadon Sancho został sprzedany do BVB. Obaj byli kolegami z reprezentacji Hudsona-Odoia, kiedy kadra U-17 zdobywała młodzieżowe mistrzostwo świata.

 

Chelsea od dawna korzysta z systemu wypożyczeń. Kiedy Mason Mount miał 18 lat, był w Vitesse Arnhem, a rok później trafił do Derby. Reece James został wypożyczony do Wigan w wieku 18 lat. Obaj stanowią teraz siłę drużyny Grahama Pottera i najprawdopodobniej otrzymają powołanie na zbliżające się mistrzostwa świata od Garetha Southgate'a.

 

W przypadku Hudsona-Odoia, klub zachował się jednak inaczej. Kiedy skrzydłowy miał 18 lat, Bayern Monachium oferował za niego 20 milionów funtów. Rok później, Bawarczycy chcieli wypożyczyć go zawierając w umowie klauzulę wykupu za 70 milionów funtów. Kiedy miał 20 lat, o wypożyczenie starała się Borussia Dortmund. Za każdym razem, menadżerowie Chelsea, Lampard i Tuchel, odrzucali te oferty.

 

Na początku tego sezonu doszło jednak do sytuacji, w której Hudson-Odoi poczuł, że musi coś zmienić. Thomas Tuchel postanowił, że młodzieżowy reprezentant Anglii nie znajdzie się w kadrze meczowej na inaugurujące nowy sezon spotkanie z Evertonem.

 

– To był jeden z trudnych momentów, w których patrzysz na siebie i zaczynasz myśleć: "Co robię źle? Czy zrobiłem coś tak złego, że nie mogę być nawet w kadrze na mecz?". Nigdy nie powiedziałbym złego słowa o Thomasie, to dobry facet i dobry trener, ale pierwszy mecz tego sezonu był dla mnie frustrujący. Każdy piłkarz, którego nie ma w kadrze poczułby to samo.

 

– Im więcej grasz, łapiesz lepszą formę. Czujesz się silniejszy, masz lepszą kondycję. Nie chcesz ciągle siedzieć na ławce i myśleć dlaczego nie grasz. Później mijają tygodnie i kiedy dostajesz szansę, nie masz tej świeżości. Najważniejsza jest regularna gra. Właśnie do tego staram się dążyć na wypożyczeniu. W tej chwili gram w nowym kraju, to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Wiedza, że będę grał tydzień po tygodniu jest orzeźwiająca umysł i pozwala na czerpanie radości z gry.

 

Decyzja o wyborze Bayeru Leverkusen została przez Hudsona-Odoia podjęta po rozmowie z byłym zawodnikiem tego klubu, Kaiem Havertzem.

 

– Kai mówił o tym klubie same dobre rzeczy. Powiedział, że bardzo się tu rozwinął i w Bayerze stał się lepszym zawodnikiem. Namawiał mnie na wybór tego klubu, mówiąc: "Idź tam i bądź sobą. Wiemy co potrafisz. Idź tam i pokazuj to konsekwentnie.".

 

Todd Boehly nie mógł z Bayerem dojść do porozumienia tylko w jednej kwestii. Klub z Leverkusen chciał zawrzeć w umowie klauzulę wykupu HUdsona-Odoia, na co Amerykanin nie chciał się zgodzić.

 

– Po przejęciu klubu przez nowych właścicieli sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kiedy jakiś klub stara się o wypożyczenie zawodnika, chce, aby w umowie była zawarta klauzula wykupu. Todd powiedział mi jednak: "Słuchaj, chcemy, żebyś tu wrócił. Jesteś na naszym radarze i chcemy cię w tym klubie.". Sposób, w jaki działa pokazuje, że ma zamiar zintegrować nowych, młodych zawodników z drużyną i pomóc im się rozwijać.

Źródło: Daily Mail

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close