Fot. Getty Images

The Athletic: Przed Chelsea czas pełen niepewności. Odejście Rüdigera może być kamyczkiem, który uruchomi lawinę

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 03.05.2022 09:39 / Ostatnia aktualizacja: 03.05.2022 09:39

W najbliższych miesiącach w Chelsea może dojść do wielu istotnych zmian. Ustępującego Romana Abramowicza zastąpi nowy właściciel, który ma zostać wyłoniony niebawem, zaś poszczególni piłkarze, słusznie odczuwający niepewność przed nowym okresem w historii klubu, zastanawiają się, czy odejście nie będzie najlepszym rozwiązaniem.


Latem szeregi Chelsea opuści kilku zawodników, którzy w ostatnich latach pełnili w londyńskim klubie ważną lub bardzo ważną rolę. Antonio Rüdiger ma już być dogadany z Realem Madryt, zaś Andreas Christensen z Barceloną. Odejście dwóch tak klasowych obrońców w jednym czasie byłoby ciosem dla każdego klubu. Co więcej, niepewna jest także przyszłość Césara Azpilicuety, który co prawda zdążył już udowodnić swoje przywiązanie do niebieskich barw, ale niewykluczone, że niepewna przyszłość skłoni go do poszukania sobie nowego miejsca.


W marcu brytyjski rząd, po rosyjskiej inwazji militarnej na Ukrainę, nałożył na Romana Abramowicza sankcje, które zmusiły go do sprzedaży Chelsea. Klub z siedzibą przy Fulham Road ma poznać nowego właściciela w najbliższych dniach/tygodniach. Jeśli wierzyć doniesieniom brytyjskich mediów, niebawem panowanie na Stamford Bridge rozpocznie Todd Boehly i jego konsorcjum. Nowy właściciel, zgodnie z zapewnieniami, ma zainwestować w skład oraz w stadion miliard funtów, ale wciąż pozostają wątpliwości co do dalszego funkcjonowania londyńskiego klubu. Niepewność odczuwają kibice, pracownicy, a przede wszystkim piłkarze.


Każdy czuje się pewnie tylko wtedy, gdy wie, co go czeka. Pewna przyszłość pozwala skupić się na jak najlepszym wykonywaniu zadań. Antonio Rüdiger zdecydował się opuścić Stamford Bridge, choć niektórzy twierdzą, że zostałby w Londynie, gdyby nie sankcje nałożone na jego klub i wszystko, co się z tym później wiązało. Toni to lider The Blues na boisku i w szatni. Jego charyzma podnosi morale całej drużyny. Nie będzie łatwo go zastąpić. Do Hiszpanii przeprowadzi się także Andreas Christensen. Duńczyk już wcześniej rozważał zmianę klubu, szukał nowych wyzwań, zaś to, co dzieje się w Chelsea w ostatnich miesiącach utwierdziło go w przekonaniu, że przenosiny do Barcelony będą najlepszym rozwiązaniem.


Odejście ww. obrońców z pewnością będzie dla Chelsea problemem, jednak jeszcze większe problemy może spowodować odejście innych kluczowych zawodników. Źródła The Athletic informują, że największe europejskie kluby chcą wykorzystać niepewną sytuację The Blues i przechwycić m.in. Masona Mounta czy Reece'a Jamesa.


Mason Mount ma 23 lata, a już teraz uważa się go za jednego z najlepszych pomocników w Europie. Pełni kluczową rolę w Chelsea oraz w reprezentacji Anglii. Masonem interesują się trzy największe kluby w Anglii oraz inne kluby z zagranicy. Nie inaczej sytuacja wygląda w przypadku Reece'a Jamesa. 22-latek jest uznawany za jednego z najlepszych bocznych obrońców w kraju, rozegrał wiele znakomitych meczów. Co ważne, może grać także na środku obrony, co jest dodatkowym atutem.


Kibice Chelsea mogą mieć fałszywy obraz dotyczący sytuacji klubowych wychowanków. Niewielki procent osób związanych z The Blues bierze pod uwagę możliwość odejścia z klubu Masona Mounta i Reece'a Jamesa. Rzeczywistość jest jednak zgoła inna. Kontrakt Mounta wygasa za nieco ponad dwa lata więc zarząd powinien już w tym roku przystąpić do rozmów, by uniknąć nerwowej sytuacji w przyszłym roku. Anglik jest jednym z najsłabiej opłacanych zawodników w dorosłej drużynie Chelsea, choć jego rola na boisku jest bardzo ważna. James zarabia jeszcze mniej, choć on także jest kluczową postacią w drużynie Thomasa Tuchela. Nie wiadomo, czy następca Romana Abramowicza będzie skłonny zaoferować klubowym wychowankom wysoką podwyżkę, by przekonać ich do pozostania na Stamford Bridge. Największe kluby w Europie z pewnością będą z uwagą śledziły tę sytuację. Obecnie nie ma żadnych gwarancji, że Mount i James będą chcieli zostać w Chelsea na długie lata, atrakcyjne oferty z zagranicy mogą okazać się dla nich propozycjami nie do odrzucenia.


Mason Mount kocha Chelsea, jest jej piłkarzem od szóstego roku życia. Przeszedł przez wszystkie szczeble akademii, odbył kilka wypożyczeń, aż w końcu stał się kluczową postacią pierwszej drużyny. Z The Blues wygrał już Ligę Mistrzów, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwa Świata. Jest też wicemistrzem Europy. Tak bogate CV w przypadku tak młodego zawodnika jest rzadkością, a warto dodatkowo pamiętać, że Anglik miał duży wkład w każdym z tych sukcesów.


W ostatnich latach na rynku transferowym coraz częściej dochodzi do sytuacji, że największe kluby sięgają po piłkarzy, których kontrakty z ich klubami wygasają, by nie płacić opłaty transferowej. Jeśli jakiś zawodnik ma kontrakt ważny krócej niż przez dwa lata, zaczyna być kuszony przez inne kluby. Brak opłaty transferowej sprawia, że taki zawodnik może liczyć na wyższe zarobki, liczne dodatki. Tak było w przypadku Antonio Rüdigera oraz Andreasa Christensena. W przyszłości kolejni zawodnicy Chelsea mogą podążyć tą drogą.


Reece James ma do wypełnienia jeszcze ponad trzy lata kontraktu. Tym samym nie ma pilnej potrzeby negocjowania z nim warunków nowej umowy, jednak dla Chelsea najbezpieczniej byłoby podpisać z nim nowy kontrakt już w tym roku. Anglikiem interesują się największe kluby w Europie, które są w stanie bez problemu zaoferować mu znaczącą podwyżkę.


Od kilku lat Chelsea jest w ścisłej czołówce Premier League. Co prawda nie zdobyła mistrzostwa Anglii od 2017 roku, ale regularnie dociera do finałów krajowych pucharów. Utrzymanie tej tendencji będzie bardzo ważne. Będzie za to odpowiadał Thomas Tuchel, który co prawda dobrze czuje się w zachodnim Londynie, nie myśli póki co o zmianie klubu, ale nie wiadomo, jak będą się układały jego relacje z nowym właścicielem. Nie wiadomo też, jak piłkarze zareagują na nowe porządki. Czy Chelsea nadal będzie robiła głośne transfery? Czy będzie w stanie zatrzymywać swoich najlepszych zawodników i oferować im wysokie zarobki? Czy klub będzie tak ambitny jak przez ostatnie lata?


Obecnie sytuacja Chelsea nie jest zła, ale nie jest też dobra. Londyński klub musi podjąć zdecydowane kroki, by zatrzymać kluczowych zawodników, ponieważ jeśli w ślady Antonio Rüdigera i Andreasa Christensena pójdą chociażby wspomniani wyżej Mount i James, The Blues stracą swój potencjał i nie będą już uważani za klub, który jest w stanie włączyć się do rywalizacji między Manchesterem City i Liverpoolem. Od nowych właścicieli kibice Chelsea z pewnością będą oczekiwali głośnych transferów, ale nie mniej ważne będzie zatrzymanie w klubie zawodników, którzy obecnie stanowią o jego sile.

Źródło: The Athletic

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

JulieSweet
komentarzy: 187
09.05.2022 13:24

Nazywam się Julie Sweet, obiecałam polecić Dr Ogundele wszystkim, którzy potrzebują jakiejkolwiek pomocy. Byłam bardzo przygnębiona po 5 latach rozłąki z mężem. W zeszłym tygodniu skontaktowałem się z dr Ogundele, który rzucił zaklęcie, aby sprowadzić mojego męża, a po 24 godzinach mój mąż wrócił do domu i poprosił mnie o wybaczenie, co za cud. Każdy powinien mi pomóc mu podziękować. Jeśli ktoś tutaj potrzebuje jakiejkolwiek pomocy, radzę skontaktować się z nim na czacie WhatsApp lub Viber: +27638836445. Dr Ogundele jest supermanem.

+
0
chelsefan
komentarzy: 1187
03.05.2022 17:55

RUDI zabieraj ze sobą TOMKA i MARINĘ.

+
-7
Kamsu112
komentarzy: 577
04.05.2022 16:17

wtf czemu Tomka i Marinę?

+
1
ChelseaGol
komentarzy: 2252
03.05.2022 10:54

Zawsze ale to zawsze przy zmianie właściciela rodzi się duży nie pokój,trzeba żyć nadzieją że wszystko z nowym właścicielem będzie szło w dobrym kierunku,chociaż tych spraw związanych z klubem i jak to będzie wyglądało za rok tego nikt nie wie.
Zawodników na siłę nikt w klubie nie może trzymać,jak ktoś chce grać u nas mimo wszytko to zostaje na dobre i na złe,ale jak któryś z zawodników ma dużo wątpliwości to powinien iść do Tuchela o to powiedzieć mu,nie może w następnym sezonie być takich np.wywiadow jaki zrobił LUKAKU.
NIEEE MOZZEEE BYĆ,koniec kropka.

Wierzę że nowy właściciel zacznie cokolwiek robić z drużyną to niech robi spotkanie z Tuchelem j jego wysłucha.
Tuchel tu musi mieć konieczne jak najwięcej do powiedzenia,nie mam na myśli typu sytuację że Tuchel powie tak:Panie właścicielu ja chce 300 miln.na transfery,nieee ok transfery są potrzebne ale nie za bagatela 100 miln.to mają być nazwiska które wyniosą na poziom wyżej drużynę naszą.
Ale po koleji,najpierw sprzedaż klubu i powitanie nowego właściciela:)

+
9

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close