Konferencja prasowa Xabiego Alonso po meczu z Arsenalem
Dodano: 07.09.2026 09:36 / Ostatnia aktualizacja: 07.09.2026 12:07Xabi Alonso spotkał się z mediami po przegranym 1:2 spotkaniu z Arsenalem.
Emocje jakie każdy może czuć to raczej smutek. Był to bardzo zaciekły mecz, ale im dalej w las, tym mocniej zarysowywała się przewaga gospodarzy. Po sierpniu obfitującym w same zwycięstwa, wrzesień zaczynamy od pierwszej porażki Xabiego Alonso. Przyjrzyjmy się jak szkoleniowiec to przetrawił:
Jak oceniasz występ Chelsea i czy wynik był sprawiedliwy?
— Ten mecz miał różne momenty i różne fazy. Dobrze go rozpoczęliśmy i jako pierwsi zdobyliśmy bramkę. Przez kolejne 15 minut Arsenal mocno nas jednak naciskał. Musieliśmy bronić się nisko i mieliśmy problemy z utrzymaniem się przy piłce oraz przeniesieniem gry wyżej. To był dla nas trudny fragment i musieliśmy cierpieć.
— Po stracie gola mecz ponownie się wyrównał. Przed końcem pierwszej połowy mieliśmy kilka dobrych okazji. W przerwie rozmawialiśmy o tym, że spotkanie jest bardzo wyrównane i intensywne, dlatego musieliśmy zachować maksymalną koncentrację, nie dawać rywalowi zbyt wielu możliwości i cały czas walczyć.
— Przy drugim golu mogliśmy zachować się trochę lepiej, ale to również część futbolu. Arsenal to czołowa drużyna i potrafi doprowadzić przeciwnika do granic możliwości. Bardzo mocno przeciążają lewą stronę, angażując tam wielu zawodników, a później doszła akcja Odegaarda. Mimo to walczyliśmy dalej. Zespół pokazał ogromne zaangażowanie i charakter aż do końca. Byliśmy blisko zdobycia gola po okazji Estevao.
— To porażka i oczywiście jesteśmy rozczarowani. Powinna boleć, ale w pozytywny sposób. To dopiero trzeci mecz, przed nami jeszcze wiele spotkań i wiedzieliśmy, że czeka nas dzisiaj bardzo intensywne starcie.
Takie mecze są bardzo intensywne i często akcja przenosi się spod jednej bramki pod drugą. Czy właśnie tak chcesz, aby wyglądały spotkania Chelsea?
— Chcę, żebyśmy rywalizowali w najlepszy możliwy sposób, aby wygrywać. Dzisiaj nie chcieliśmy od pierwszej minuty cofnąć się głęboko i tylko czekać na rywala. Chcieliśmy być aktywni, odgrywać ważną rolę w pressingu, czasami wychodzić wyżej, czasami bronić niżej, a także dobrze utrzymywać się przy piłce. Wiele rzeczy zrobiliśmy dobrze.
— Musimy jednak być jeszcze lepsi i wyciągać wnioski, ponieważ to jest najwyższy poziom. Kiedy rywalizujesz na takim poziomie, musisz być skuteczny i precyzyjny we wszystkich fazach gry. To jednak dopiero nasz trzeci mecz w ramach tego nowego początku i nowego etapu, który rozpoczynamy w Chelsea.
— Jestem jednak zadowolony z ducha i nastawienia zawodników. Dali z siebie wszystko, próbowali i bardzo ciężko walczyli.
Siedem straconych bramek w pierwszych trzech meczach — czy poprawa gry w defensywie jest obecnie twoim największym priorytetem?
— Moim priorytetem jest wygrywanie meczów, a zazwyczaj jest to łatwiejsze, kiedy nie traci się wielu bramek. Oczywiście jest to więc coś, czym musimy się zająć. Chcemy być lepsi, bardziej zwarto bronić, być bardziej skuteczni i lepiej zbalansowani. To jednak również wymaga czasu.
Chelsea w ostatnich latach nie była szczególnie konkurencyjna na tym stadionie. Czego nauczyłeś się o swoim zespole po takim występie, w którym drużyna walczyła do samego końca?
— Chcieliśmy rywalizować, chcieliśmy tutaj wygrać i przyjechaliśmy po zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że nie dzieli nas od nich wielka różnica, ale tym razem wynik ułożył się po ich myśli. Mogliśmy zdobyć bramkę na 2:1 i wtedy nigdy nie wiadomo, co mogłoby się wydarzyć.
— Nie chcę jednak walczyć z rzeczywistością — wynik jest, jaki jest. Musimy to przyjąć. Nie jesteśmy szczęśliwi, boli nas to i oczywiście jesteśmy rozczarowani. To jednak dopiero pierwsza porażka. Przed nami jeszcze długa droga i nie będzie ona miała dużego wpływu na nasze nastawienie czy mentalność.
Mikel Arteta powiedział, że dzisiejsze zwycięstwo Arsenalu pokazuje, iż jego zespół może być jeszcze lepszy niż w poprzednim sezonie. Co dzisiejszy mecz mówi o twojej drużynie?
— Będę mówił o nas. Z dzisiejszego spotkania wyciągniemy wiele rzeczy na kolejne mecze, tak jak robiliśmy to wcześniej po spotkaniach z Fulham, Brighton i Luton. Po każdym meczu chcemy wyciągnąć z niego jak najwięcej, aby stawać się lepszymi — zarówno wtedy, kiedy wygrywamy, jak i wtedy, kiedy przegrywamy.
— To jest proces, w którym obecnie jesteśmy. Chcemy zbudować silne zasady i mocne fundamenty naszej gry, aby ostatecznie wygrywać mecze i rywalizować na najwyższym możliwym poziomie.
Moises Caicedo ponownie opuścił dzisiejszy mecz z powodu problemów zdrowotnych. Czy jest to problem długoterminowy?
— Nie, nie jest to problem długoterminowy. Chodzi o ocenę ryzyka. Prawdopodobnie w zeszłym tygodniu zdecydowaliśmy się na jego powrót zbyt wcześnie i nie chcę ponownie popełnić tego samego błędu.
Jak bardzo dzisiaj brakowało wam Caicedo i Leviego Colwilla?
— Po porażce łatwo jest mówić o zawodnikach, których ci brakuje, ale nie chcę w to wchodzić. Jestem zadowolony z piłkarzy, których mamy. Oczywiście trzeba radzić sobie z kontuzjami. Mikel również musi sobie z nimi radzić. Każdy trener musi mierzyć się z zawieszeniami i urazami.
— Niemożliwe jest, aby wszyscy zawodnicy byli dostępni na każdy mecz. Oczywiście potrzebujemy Caicedo i Colwilla, ponieważ są znakomitymi piłkarzami. Z nimi jesteśmy lepszą drużyną.
- Źródło: football.london
Lacroix: To dobrze, że zagramy z Liverpoolem właśnie teraz
25.10.2026 15:12
Caicedo: Jestem pewny, że na koniec sezonu będziemy w czołówce
25.10.2026 08:48
Analiza: Błędy Mike'a Pendersa okazały się kluczowe
25.10.2026 08:00
Konferencja prasowa Xabiego Alonso po meczu ze Spurs
24.10.2026 22:13
Skrót: Chelsea FC 0:2 Tottenham Hotspur FC
24.10.2026 20:57
Składy: Chelsea FC vs. Tottenham Hotspur FC
24.10.2026 17:18
Xabi Alonso: Lacroix ma silną osobowość. Jest dla nas kluczowy
24.10.2026 12:29
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.