Pierwsza konferencja prasowa Xabiego Alonso
Dodano: 14.07.2026 07:09 / Ostatnia aktualizacja: 14.07.2026 07:09Wczoraj Xabi Alonso spotkał się z mediami po raz pierwszy odpowiedział na garść pytań związanych z klubem.
Hiszpan niedawno rozpoczął swoją przygodę z niebieską częścią Londynu. Angaż byłego piłkarza wiele osób niezwykle mocno interesuje i upatrują w tym szansy powrotu do ścisłej czołówki ligi. Po formalnej prezentacji przyszło się zmierzyć z dziennikarskimi przedstawicielami, a odpowiedzi na wszystkie zadane pytania znajdziecie w przytoczonym transkrypcie.
Xabi, przede wszystkim gratulacje z okazji objęcia stanowiska. Co najbardziej ekscytuje Cię w roli menedżera Chelsea?
— Przede wszystkim dzień dobry wszystkim. Dziękuję za gratulacje. Ekscytuje mnie sam klub, zespół, szansa, możliwość i zaszczyt prowadzenia tak wielkiego klubu. Chcę stworzyć więź z kibicami, wygrywać mecze i odnosić sukcesy.
Jak bardzo czujesz się gotowy na prowadzenie klubu takiego kalibru jak Chelsea, biorąc pod uwagę swoje wcześniejsze doświadczenia jako trener i piłkarz?
— Chcę się tym cieszyć. Chcę być częścią tego klubu, współpracować z dyrektorami sportowymi, piłkarzami i całym sztabem. Widzę klub o ogromnym potencjale.
— Na pewno musimy podejmować ważne i właściwe decyzje, ale uważam, że mamy już bardzo solidne fundamenty. Teraz musimy dalej budować mentalność, która pozwoli nam rywalizować, wygrywać mecze i czerpać z tego radość.
Podpisałeś długoterminowy kontrakt. Co chcesz osiągnąć w swoim pierwszym sezonie? Czy Chelsea musi wrócić do europejskich pucharów?
— Oczywiście, to jeden z naszych celów. Jednak aby go osiągnąć, trzeba zrobić wiele rzeczy właściwie. Musimy zbudować odpowiedni styl gry, sposób, w jaki chcemy się prezentować i podchodzić do każdego meczu. To moje zadanie.
— Właśnie na to najbardziej czekam. Nie mamy jeszcze do dyspozycji całej kadry, ale jesteśmy dopiero na początku przygotowań i wszystko przebiega bardzo dobrze. Jesteśmy ambitni, bo taka musi być Chelsea. Musimy dzielić tę energię, ambicję i głód sukcesu.
Część zawodników wróciła już po wakacjach. Jak oceniasz ich nastawienie?
— Jestem przekonany, że czeka ich dobry sezon. Po poprzednim roku wszystko zaczynamy od nowa – nowy sztab, nowy trener – ale zawodnicy są bardzo zaangażowani we wszystko, co robimy.
— Oczywiście po zaledwie czterech dniach pracy trudno wyciągać daleko idące wnioski, ale energia jest bardzo dobra. Widać entuzjazm. Mamy czas, aby odpowiednio się przygotować. Najważniejsze jest zbudowanie właściwej mentalności oraz solidnych fundamentów, które pozwolą nam dobrze rywalizować.
Jakie cechy muszą mieć piłkarze, którzy już są w kadrze lub dopiero do niej dołączą, aby odnieść sukces pod Twoim wodzą?
— Muszą być głodni sukcesu i kochać piłkę nożną. Muszą chcieć się rozwijać, bo gramy w niezwykle wymagających rozgrywkach i trzeba być na to przygotowanym.
— Musimy być bardzo zdeterminowani i mocni w podstawach naszej gry. Na szczegóły przyjdzie jeszcze czas, ale to właśnie te elementy są najważniejszymi filarami.
Chelsea nie awansowała do europejskich pucharów. Jak bardzo wpłynęło to na budowę kadry? Czy konieczne będzie zmniejszenie liczby zawodników?
— To zmienia pewne szczegóły, ale nie wpływa na nasz główny plan dotyczący rozpoczęcia sezonu w sierpniu. Wspólnie z dyrektorami sportowymi wiemy, dokąd chcemy dojść. Wiemy też, które pozycje wymagają wzmocnień.
— Do końca okna transferowego zostało jeszcze trochę czasu, ale działamy w pełnej zgodzie i właśnie tak powinno to wyglądać.
Rozmawiałeś już z Enzo Fernándezem? Wokół jego przyszłości pojawia się wiele spekulacji. Przedstawiłeś mu swoją wizję?
— Tak, rozmawialiśmy, ale jak możecie zrozumieć, treść tej rozmowy pozostanie między nami.
Chcesz go zatrzymać?
— Tak.
Zostałeś mianowany menedżerem, a nie trenerem. Co to oznacza?
— Wspólnie podejmujemy właściwe decyzje dotyczące budowy kadry i codziennej pracy na treningach. W kwestii planowania zespołu, potrzebnych zawodników i pozycji współpracuję z dyrektorami sportowymi.
— Jesteśmy zgodni. Ustaliliśmy nasze priorytety i właśnie nad tym pracujemy.
Byłeś łączony z pracą w Premier League, zwłaszcza w Liverpoolu. Czy od początku chciałeś wrócić do Anglii jako trener? I jak odbierasz możliwość pójścia w ślady takich szkoleniowców Chelsea jak Mourinho, Conte czy Hiddink?
— Premier League to obecnie najbardziej konkurencyjna liga świata, więc możliwość pracy tutaj jest ogromnym wyzwaniem w mojej karierze trenerskiej.
— Bardzo cieszę się, że mogę je podjąć, rozwijać się i uczyć. Historia Chelsea mówi sama za siebie – nie tylko dzięki sukcesom, ale także dzięki wielkim piłkarzom i trenerom, którzy tu pracowali.
— Widzę ich zdjęcia, znam wielu z nich i czuję się zaszczycony, że mogę dołączyć do tego grona. Jestem gotowy na to wyzwanie.
Pracowałeś już z Cole'em Palmerem. Jakie są Twoje pierwsze wrażenia i jak ważną rolę odegra w Twoim zespole?
— Odbyliśmy już kilka treningów i od pierwszego dnia widać, że to wyjątkowy talent. Takich zawodników nie spotyka się często i jego jakość rzuca się w oczy.
— Doskonale podejmuje decyzje we właściwym momencie i we właściwym miejscu. Cieszę się, że wrócił z odpowiednim nastawieniem i dobrym humorem. Liczymy na świetny sezon w jego wykonaniu.
— Jeśli zbudujemy silny i stabilny zespół, Cole z pewnością będzie jedną z kluczowych postaci w ofensywie.
Co dostrzegasz w Marco Palestrze i jak zamierzasz pomóc mu zaadaptować się do Premier League?
— Ma wiele cech, które świetnie pasują do współczesnej piłki. Jest bardzo wszechstronny – może grać zarówno w czwórce, jak i piątce obrońców, a czasami także po lewej stronie.
— Jest bardzo silny fizycznie. Musimy dalej pracować nad jego rozwojem i adaptacją do Premier League, ale jestem przekonany, że ma odpowiednią mentalność i ogromną chęć do rozwoju. Bardzo się cieszę, że już z nami trenuje.
Jaką tożsamość ma mieć Twój zespół? Zamierzasz grać czwórką czy piątką obrońców?
— Oczywiście mam już pewne pomysły. Taka jest moja praca. Chcemy grać odważnie, aktywnie, atrakcyjnie dla oka i dobrze rywalizować. Jednak ponad wszystko potrzebujemy odpowiedniej mentalności.
— To będzie proces, ale chcemy pokazać, że jesteśmy gotowi zrobić wszystko, czego wymaga sytuacja. Im bliżej początku sezonu, tym bardziej będziemy to dopracowywać z zawodnikami.
Jak mundial wpływa na przygotowania? Kilku zawodników wciąż jest na turnieju.
— To było uwzględnione w naszych planach, więc nie jest to żadnym zaskoczeniem. Cieszę się z ich udziału, bo przeżywają coś wyjątkowego.
— Mam nadzieję, że kiedy wrócą do Cobham, będziemy mogli świętować z mistrzem świata. Musimy po prostu dostosować się do sytuacji i odpowiednio przyspieszyć przygotowania z tymi zawodnikami.
Jako piłkarz pokochałeś Liverpool. Jak bardzo lubisz Londyn?
— Zawsze uwielbiałem Londyn. Bywałem tutaj wiele razy, a teraz będę miał okazję mieszkać tu na stałe z żoną i córkami. Bardzo się z tego cieszę. Nie odkryję niczego nowego mówiąc, że to jedno z najlepszych miast na świecie.
Jesteśmy w trakcie mistrzostw świata. Ty sam wygrałeś mundial w 2010 roku. Czy oglądanie obecnej reprezentacji Hiszpanii przywołuje tamte wspomnienia? I czego spodziewasz się po meczu z Francją?
— Oglądając mecze Hiszpanii, wraca do mnie wiele wspomnień z mundialu, który wygraliśmy. Ze względu na zespół, energię, jaką emanuje, oraz kontrolę nad przebiegiem spotkań.
— Jest wiele powodów do optymizmu. Niezależnie od wyniku meczu z Francją, będzie to fantastyczne widowisko.
Czy ta reprezentacja może osiągnąć to samo, co Wasza drużyna w latach 2008–2012?
— To świetny zespół i naprawdę widzę ich w roli przyszłych mistrzów świata. Grają znakomicie i mają bardzo silną drużynę.
Pep Guardiola potrzebował jednego sezonu, Klopp około pięciu, Arteta sześciu. Czy jesteś przekonany, że dostaniesz czas potrzebny do zbudowania drużyny walczącej o mistrzostwo Anglii?
— Czas pokaże. Jestem jednak pewien, że mamy ambicję wygrywać wiele meczów i być konkurencyjni. Musimy podejmować ważne decyzje.
— Potrzebujemy silnych zasad, mocnej mentalności i odpowiedniej kultury w klubie. Nie będę dziś mówił, co wydarzy się w maju – na to jest zdecydowanie za wcześnie.
— Jestem jednak optymistą i wierzę, że możemy rozegrać bardzo dobry sezon. Teraz jest czas na przygotowania, ciężką pracę i mądre decyzje. Bardzo ważne będzie również wsparcie naszych kibiców na Stamford Bridge.
Alejandro Garnacho nie pojawił się na pierwszym treningu. Dlaczego i jaka jest jego przyszłość?
— Rozmawialiśmy o tej sytuacji z dyrektorami sportowymi. Jest zainteresowanie zarówno ze strony zawodnika, jak i innych klubów, więc zobaczymy, jak wszystko się rozwinie. Mam nadzieję, że zakończy się to jak najlepiej dla wszystkich stron.
Jak wygląda przyszłość Nicolasa Jacksona? W poprzednim sezonie był wypożyczony do Bayernu Monachium i momentami prezentował się bardzo dobrze.
— Dołączy do nas podczas tournée po Azji i właśnie wtedy rozpoczniemy wspólną pracę. Bardzo czekam na możliwość współpracy z Nico.
- Źródło: football.london
OFICJALNIE: Andrey Santos na stałe przenosi się do Manchesteru United
13.07.2026 16:08
Raport z mundialu – ćwierćfinały
12.07.2026 07:54
OFICJALNIE: Jesse Derry wypożyczony do Sportingu
11.07.2026 20:15
The Athletic: Garnacho nie stawił się na okres przygotowawczy. Transfer coraz bliżej?
11.07.2026 17:36
Nie żyje Ken Bates
11.07.2026 15:41
Argentyna - Szwajcaria gdzie oglądać? Transmisja TV i stream online za darmo (Ćwierćfinał MŚ 2026)
11.07.2026 09:41
The Athletic: Andrey Santos transferowym odpowiednikiem Madueke?
11.07.2026 09:05
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.