Konferencja prasowa Caluma McFarlane'a po meczu z Manchesterem City

Autor: Oliwer Jaworowski Dodano: 17.05.2026 12:21 / Ostatnia aktualizacja: 17.05.2026 20:23

Calum McFarlane wypowiedział się o przegranej w finale FA Cup, kontrowersyjnych decyzcjach w sprawie karnych i wyrównanym spotkaniu.


Co sądzisz o meczu? Czy należał się wam rzut karny?


- Uważam, że to był wyrównany mecz. Myślę, że oba zespoły miały momenty kontroli i obie strony miały przewagę w różnych momentach. To dwie naprawdę dobre drużyny. Mam ogromny szacunek do Manchesteru City i tego, co osiągnęli w okresie swoich sukcesów, więc przede wszystkim gratulacje dla nich. Wynik jest rozczarowujący, ale to było bardzo wyrównane spotkanie. Jeśli chodzi o sytuacje z rzutami karnymi, to były to trudne decyzje, ale dla mnie zderzenie Jorrela Hato z Chusanowem w polu karnym to rzut karny. Jorrel wyszedł przed rywala i doszło do zderzenia w plecy. Gdyby stało się to w jakimkolwiek innym miejscu na boisku, byłby faul. To bardzo podobna sytuacja do tej z zeszłego tygodnia w meczu z Liverpoolem z udziałem Joao Pedro i Frimponga, mówiłem wtedy to samo. Wtedy też uważałem, że to był karny. Czasami sędziowie je dyktują, a czasami nie.


Czy można było zrobić coś więcej, aby zapobiec bramce Semenyo?


- Moim osobistym zdaniem nie. Uważam, że bardzo dobrze utrzymaliśmy linię. Semenyo wychodzi na pozycję spaloną, piłka jest kierowana do niego, Bernardo próbuje go uruchomić podaniem, ale Haaland to odczytuje i dopada do piłki. Zmuszamy go do trudnego dośrodkowania prawą nogą pod presją, a Semenyo wykańcza akcję pod naciskiem zza linii bliższego słupka. Dla mnie to gol jeden na sto, sytuacja o bardzo niskim współczynniku xG, więc moim zdaniem niewiele więcej mogliśmy w tamtym momencie zrobić, aby lepiej to wybronić.


Czy mogę zapytać, jakie to było uczucie dla ciebie osobiście, wyprowadzić dzisiaj drużynę Chelsea, biorąc pod uwagę twoją własną drogę trenerską?


- Takie samo jak przed każdym innym meczem, przygotowywaliśmy się tak samo. Nie myślałem o samej otoczce, bo było wystarczająco dużo do analizy przy Manchesterze City Pepa Guardioli i na tym się skupiałem. Jestem po prostu rozczarowany, bo moim zdaniem chłopaki nie dostali dziś tego, na co zasłużyli, a futbol bywa czasem okrutny.


Obiecujący występ?


- Tak, w tym momencie trudno tak o tym myśleć ze względu na ostatnią formę i przegrany finał pucharu, ale czułem, że graliśmy jak równy z równym z jedną z najlepszych drużyn na świecie. Uważam, że różnica między zespołami była minimalna. W tego typu meczach przeciwko tak dobrej drużynie, kiedy masz swój moment przewagi, a moim zdaniem mieliśmy ją pod koniec pierwszej i na początku drugiej połowy, jeśli błyśniesz jakością i wyjdziesz na prowadzenie, mecz staje się zupełnie inny. Nam się to jednak nie udało. Wiemy, na co stać ten zespół, ale muszą pokazywać to regularnie. W tym roku udowodnili już, że kiedy są w swojej najwyższej formie, gra się przeciwko nim niezwykle trudno.


Dobre prognostyki dla nowego pierwszego trenera?


- To naprawdę utalentowana grupa, jest w niej mnóstwo jakości. Walka i serce do gry były czasami kwestionowane, ale myślę, że po dwóch ostatnich występach nie można mieć co do tego wątpliwości. Uważam, że dali dziś z siebie wszystko, aby spróbować zdobyć to trofeum dla klubu.


Co oznaczałby brak awansu Chelsea do europejskich pucharów w przyszłym sezonie i jakie byłyby konsekwencje dla klubu?


- Pytasz tymczasowego trenera o dalekosiężne konsekwencje dla klubu, a ja nie mam dostępu do takich informacji. Moim zadaniem jest przygotowanie drużyny do meczów i prowadzenie treningów. Tym zajmę się we wtorek przed starciem ze Spurs, które jest ogromnym meczem dla tego klubu.


Źródło: football.london

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close