Fot. własne

OCENY ZA MECZ: Liverpool 1:1 Chelsea

Autor: Mateusz Kluba Dodano: 10.05.2026 11:05 / Ostatnia aktualizacja: 10.05.2026 11:05

Na otwarcie 36. kolejki Premier League Chelsea wybrała się do Liverpoolu, by powalczyć o przerwanie tragicznej serii porażek. Na Anfield Road The Blues wywalczyli punkt, a do bramek trafiali Ryan Gravenberch i Enzo Fernández. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami Niebieskich po tym meczu.

Filip Jørgensen – 5

Bramka Liverpoolu z początku spotkania po części trafia na jego konto, na co zwrócili również uwagę komentatorzy. Duńczyk pewnie mógł ustawić się trochę lepiej, natomiast sam strzał Gravenbercha był niemal idealny, a gol piękny. W późniejszej fazie meczu obronił kilka strzałów. Operował też piłką na ryzyku niczym w spotkaniu z PSG, ale tym razem bez pomyłek.

Malo Gusto – 4

Francuz również powinien zachować się lepiej przed polem karnym, gdy zawodnicy gospodarzy rozgrywali stały fragment gry. Zabrakło zdecydowanego doskoku przez co młody Ngumoha mógł spokojnie podać, a Gravenberch oddać strzał. Podłączał się także do ofensywy, choć same sytuacje nie były takie proste dla prawego obrońcy – tu również zabrakło decyzji o strzale.

Wesley Fofana – 6

Oficjalnie nie trafi do statystyk za swoją pomoc przy strzale Enzo Fernándeza z rzutu wolnego, trzeba podkreślić jego udział. Defensor próbował zbić piłkę, ale w nią nie trafił. Sam ruch wystarczył jednak, by bramkarz The Reds do samego końca musiał czekać z reakcją, a po chwili było już za późno. Swoje główne zadania wykonywał solidnie i w porę pojawiał się tam gdzie powinien.

Levi Colwill – 7

Bardzo udany występ wychowanka Chelsea. Był to jego drugi mecz w tym sezonie, ale pierwszy w wyjściowym składzie. Nie popełniał błędów, celnie rozgrywał, również na dalszą odległość co potrafi najlepiej spośród wszystkich stoperów na Stamford Bridge.

Marc Cucurella – 7

Momentami najgroźniejszy zawodnik Chelsea w ofensywie. Wielokrotnie wybiegał za linię obrony, by następnie podawać do kolegów lub oddawać strzał. Widać było dużą dynamikę oraz motywację w jego akcjach. W drugiej połowie wypracował bramkę, którą strzelił Cole Palmer. Niestety Hiszpan był minimalnie wychylony, więc gol nie został uznany. Angielscy komentatorzy wybrali go piłkarzem meczu.

Jorrel Hato – 6

Pierwsze ofensywne poczynania Chelsea pokazały, że Holender ma ubezpieczać Marka Cucurellę, gdy ten będzie biegał za linię obrony rywala. Młody obrońca dobrze sobie radził, nie odpuszczał i raczej nie przegrywał pojedynków.

Moisés Caicedo – 6

Ekwadorczyk miał bardzo dużo pracy w środku pola. Mecz momentami wyglądał bardzo chaotycznie, zwłaszcza gdy The Blues próbowali mocniej napierać. Pomocnik dobrze odnajdywał się w tej sytuacji i zaliczał odbiór za odbiorem. W pierwszej połowie zanotował także bardzo dobre podanie prostopadłe do Enzo, który oddał niestety nie najlepszy strzał.

Andrey Santos – 4

Brazylijczyk również był zamieszany w stratę bramki – za późno doskoczył do Gravenbercha. Chelsea w tej akcji nie była gotowa na takie rozegranie. Andrey i Malo powinni jednak zachować się lepiej. W drugiej połowie zastąpił go James, a sam Santos wyglądał najsłabiej z linii pomocy.

Enzo Fernández – 7

Od początku mocno zaangażowany w grę ofensywną i bardzo widoczny. Miał kilka szans, oddawał strzały, a piłka i koledzy go szukali. Najważniejszy był jednak gol bezpośrednio z rzutu wolnego.

Cole Palmer – 5

Anglik zanotował lepszy występ niż w ostatnim czasie, ale zabrakło kropki nad „i”. Co prawda strzelił bramkę, dobrze odnajdując się w polu karnym rywala, ale gol ostatecznie nie został uznany przez wcześniejszego spalonego. Miał też gorsze momenty, gdy się gubił i nie nadążał za akcją lub źle się ustawiał. Na plus trzeba jeszcze podkreślić zaangażowanie w obronie, co nie jest dla niego typowe. Potrafił jednak wspomóc kolegów, wygrywając nawet pojedynki w tyłach.

João Pedro – 6

Dobre spotkanie Brazylijczyka. Walka na całej długości i szerokości boiska, rozegranie, panowanie nad piłką i ciągła przytomność, gotowość do akcji. Na João naprawdę przyjemnie się patrzy, choć tym razem

Rezerwowi:

Reece James – 5

Wejście i przejęcie opaski kapitańskiej to zawsze ważna chwila spotkania. Reece wrócił po nieobecności spowodowanej kolejnym urazem, ale jego drużyna zawsze potrzebuje w starciu z tak ważnym rywalem. Wychowanek Chelsea wnosi spokój, ale przede wszystkim wielką motywację, by wygrać. To jest walczak i kolejny raz pokazał dlaczego jest liderem i filarem zespołu.

 

klubson

Mateusz Kluba

 

Kibic Chelsea od 2012 roku. Jako dziecko skakałem przed TV, gdy Fernando Torres wprowadzał The Blues do finału Ligi Mistrzów.


W ChelseaPoland.com od listopada 2021 r. a od września 2024 r. redaktor naczelny.


Poza piłką nożną - żużel oraz lekka atletyka, w której jestem sędzią.


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close