Fot. własne

OCENY ZA MECZ: Wolverhampton Wanderers 1:3 Chelsea

Autor: Mateusz Kluba Dodano: 08.02.2026 00:54 / Ostatnia aktualizacja: 08.02.2026 00:54

W 25. Kolejce Premier League Chelsea wybrała się do Wolverhampton, by powalczyć z miejscowymi Wilkami o kolejne punkty do ligowej tabeli. The Blues ostatecznie wygrali 3:1 po hattricku Cole’a Palmera z pierwszej połowy. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami zawodników Liama Roseniora.

Robert Sánchez – 5

Hiszpan ponownie robił swoje, choć gospodarze nie stworzyli wielu groźnych sytuacji. Bramkarz Chelsea był wściekły po utracie kolejnego gola, czego naprawdę dało się uniknąć. Niestety Robert ponownie nie umocni się na pozycji wicelidera klasyfikacji Złotej Rękawicy.

Malo Gusto – 5

Francuz miał swoje momenty w ofensywie, gdzie kilkukrotnie odnajdywał się na skraju pola karnego Wilków i szukał kolegów podaniami. Oddał też groźny strzał w krótki róg, ale bramkarz był na posterunku. W defensywie natomiast dużo walczył – gdy schodził z boiska mogliśmy ujrzeć na jego twarzy ślad po uderzeniu rywala. Przy straconej bramce mógł zrobić trochę więcek, ponieważ piłka minęła go w zbyt łatwy sposób.

Wesley Fofana – 6

W linii obronnej zdecydowanie najpewniejszy. Po fatalnych błędach w spotkaniu z Napoli Francuz wziął się za siebie – nie dość , że jest solidniejszy w defensywie, to pomaga także w ataku. W spotkaniu przeciwko Wolvers wygrywał pojedynki i nie dał się przechodzić rywalom.

Trevoh Chalobah – 5

Anglik dalej tworzy podstawowy duet obrońców wraz z Fofaną. Generalnie nie popełniał błędów, rozgrywał akcje, w sumie podając celnie 97 razy na 99 prób. Przy bramce Wilków powinien bardziej postarać się zablokować piłkę posłaną z narożnika boiska. Została ona podbita przez zawodnika Wolves a następnie trafiła do strzelca.

Marc Cucurella – 6

Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu lewego obrońcy. W drugim meczu z rzędu notuje udział przy golu, tym razem w postaci asysty do Palmera. Hiszpan, tak jak cała Chelsea, czuje się najlepiej, gdy rywal się broni, ale próbuje kontrować. Wówczas zdarzają się okazje do rekontry i szybkiego wejścia między linie.

Andrey Santos – 6

Brazylijczyk z miejsca stał się ważnym elementem składu Liama Roseniora. Przeplata lepsze występy trochę słabszymi, ale w sobotę pokazał się z naprawdę dobrej strony. Ustawiony obok Caicedo, kontrolował środek pola, ogrywając przeciwników w małych grach w różnych częściach boiska. Dobrym podaniem prostopadłym potrafił wyprowadzić Gusto na pozycję strzelecką. Świetnie się go ogląda.

Moisés Caicedo – 6

Ekwadorczyk ponownie rządził w środku pola. Wybicia, przechwyty, wślizgi, odbiory i wygrane pojedynki – nie było mocnych na Moisésa. Inna sprawa, że rywal zanim zaczął stwarzać zagrożenie Chelsea, musiał najpierw przestać popełniać błędy w obronie. W tym meczu pomocnik również starał się wspierać ofensywę, co ostatnio nie zawsze funkcjonowało prawidłowo.

Cole Palmer – 7

Rekordowy występ Cole’a w Chelsea. Łącznie 50 bramek na koncie, a do tego czwarty hattrick w niebieskich barwach. Tym samym Anglik stał się samodzielnym liderem, wyprzedzając samego Franka Lamparda. Styl może nie był imponujący, ponieważ Cole wykorzystał dwa rzuty karne oraz strzelił jedną bramkę z gry, o którą tak długo gorączkowali się krytycy byłego zawodnika Manchesteru City.

Enzo Fernández – 5

Bardzo kiepska forma skrzydłowych skutkuje tym, że Enzo występuje jako ofensywny pomocnik znacznie bliżej lewej strony boiska lub nawet czasem jako skrzydłowy. Argentyńczyk nigdy nie odpuszcza – ani walki o bramkę, ani dosłownej walki z rywalami. Z sobotniego spotkania możemy zapamiętać go najbardziej z dwóch momentów: próby oszukania bramkarza „krzyżakiem” oraz próby lobu po niuedanym wyjściu golkipera Wilków. Obie niestety nieskuteczne.

Pedro Neto – 4

Portugalczyk miał swoje dwa oblicza w tym meczu. Z jednej strony bardzo dobrze rozprowadził akcję bramkową na 3:0, a z drugiej spowolnił wiele innych i niestety często tracił piłkę. W ostatecznym rozrachunku więcej było negatywów niż pozytywów, ale w zwycięstwie Pedro miał swój udział.

João Pedro – 6

Wywalczone dwa rzuty karne, które pozwoliły bardzo mocno ustawić spotkanie. O ile przy pierwszym rywal dał się nabrać na pracę nóg Brazylijczyka, o tyle przy drugim była to po prostu głupota obrońcy. Pedro bardzo chciał trafić do bramki rywali, ale nic więcej nie udało się wskórać.

Rezerwowi:

Alejandro Garnacho – 4

Dostał sporo czasu, choć w drugiej części spotkania Chelsea nie kwapiła się tak bardzo do atakowania. Pół godziny to jednak dość dużo czasu, by raz czy drugi skontrować atakującego rywala i postraszyć kolejną akcją. Garnacho notuje trudny okres, więc miejmy nadzieję, że niedługo nastąpi przełom.

Josh Acheampong, Liam Delap – brak oceny

klubson

Mateusz Kluba

 

Kibic Chelsea od 2012 roku. Jako dziecko skakałem przed TV, gdy Fernando Torres wprowadzał The Blues do finału Ligi Mistrzów.


W ChelseaPoland.com od listopada 2021 r. a od września 2024 r. redaktor naczelny.


Poza piłką nożną - żużel oraz lekka atletyka, w której jestem sędzią.


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close