Konferencja prasowa Liama Roseniora przed meczem z Crystal Palace
Dodano: 23.01.2026 17:49 / Ostatnia aktualizacja: 23.01.2026 17:49 Liam Rosenior spotkał się z mediami przed niedzielnym, popołudniowym meczem Chelsea z Crystal Palace w Premier League.
The Blues udają się w ten weekend na Selhurst Park, a Rosenior zapowiedział już londyńskie derby. Oto każde słowo, które szkoleniowiec Chelsea miał do powiedzenia:
Wieści kadrowe?
— Nie, jeśli chodzi o choroby, zawodnicy stopniowo wracają do pełnego zdrowia. Musieliśmy być bardzo ostrożni. Estevao był bardzo chory, Jamie Gittens również był bardzo chory, co zmieniło nasze plany na ten tydzień, jeśli chodzi o to, co chcieliśmy zrobić. Na szczęście chłopaki dobrze przez to przeszli. Cole [Palmer] jest dziś w treningu w dobrym miejscu, co jest bardzo pozytywne, i ocenimy jego reakcję na zajęcia. [Filip] Jorgensen przeszedł badanie, które jest w gruncie rzeczy dość pozytywne i nie tak złe, jak początkowo się obawialiśmy. Nie będzie dostępny na mecz z Palace, ale potencjalnie może być gotowy na Napoli. Poza tym wszystko jest w porządku.
Czy coś ruszyło się w sprawie Axela Disasiego i Raheema Sterlinga?
— Nie, ale wiemy, że ostatni tydzień stycznia potrafi być bardzo intensywny. Na ten moment nie ma jednak nic nowego do przekazania.
Czy masz nadzieję, że będą mogli odejść, by dalej rozwijać swoje kariery?
— Dla mnie najważniejsze jest to, aby każdy zawodnik, z którym pracuję, miał jak najlepszą karierę. Niezależnie od tego, czy oznacza to transfer, czy pozostanie tutaj, trzeba znaleźć najlepsze rozwiązanie dla każdego piłkarza. W ich przypadku nie jest inaczej.
Pojawiły się plotki łączące Cole’a Palmera z przejściem do Manchesteru United. Jak oceniasz tę sytuację? Jak bardzo jest teraz szczęśliwy jako zawodnik Chelsea?
— Odbyłem z Cole’em wiele rozmów i wydaje się bardzo, bardzo szczęśliwy, że tu jest. Jest ogromną częścią naszych długoterminowych planów. To wybitny piłkarz. Każdy zawodnik przechodzi w karierze trudne momenty, szczególnie związane z urazami. Nie uważam, by miało to jakikolwiek związek z jego jakością. To znakomity piłkarz. Moim zadaniem oraz zadaniem klubu jest jednak doprowadzenie go do miejsca, w którym będzie mógł regularnie grać na poziomie, jakiego sam od siebie oczekuje. Frustracja w meczu z Brentford nie wynikała z tego, że nie jest tu szczęśliwy, tylko z faktu, że nie mógł grać na swoim poziomie. Odczuwając ból, nie był w stanie dać drużynie tego, czego chciał. To świetny chłopak i znakomity zawodnik, ale musimy odpowiednio o niego zadbać. Dlatego nie wystąpił w ostatnim meczu.
Czy jest w 100% zdrowy? Czy jesteś przekonany, że zmierza w tym kierunku?
— To jest teraz moje zadanie. Chcę dbać o zawodników nie po to, by być miłym, lecz po to, by grali na najwyższym możliwym poziomie. Nie dotyczy to tylko Cole’a — w naszej grupie jest kilku zawodników, o których musimy zadbać w inny sposób i nie zmuszać ich do gry, gdy nie są gotowi. Ufam tej grupie. Rotowałem składem i będę to robił dalej, bo chcę, żebyśmy pod koniec sezonu grali w wielkich meczach i wielkich rozgrywkach. Teraz jest styczeń. Chcę, aby zawodnicy przeszli ten okres ze zwycięstwami, ale też w pełnym zdrowiu. Cole jest jednym z nich.
Jakie wnioski wyciągnąłeś z pierwszych czterech meczów?
— Jest bardzo wiele lekcji dla mnie i mojego sztabu, a zapewne jeszcze wiele przed nami.
Czy sprawia ci to przyjemność?
— Uwielbiam to.
Czy to dobry moment, by grać z Crystal Palace?
— Można to tak interpretować, ale wiem jedno: to znakomity zespół. Selhurst Park to dla mnie jedno z najtrudniejszych miejsc do gry w Premier League. Trzeba być gotowym na fizyczną walkę. Atmosfera na stadionie będzie bardzo gorąca, więc absolutnie nie lekceważymy tego meczu. Miałem okazję grać przeciwko Crystal Palace wcześniej w sezonie i wiem, jak dobrą są drużyną. Aby wygrać, będziemy musieli zagrać naprawdę bardzo dobrze.
Jak dużą szansą może to być na serię zwycięstw i złapanie rozpędu?
— Nie patrzę na to w ten sposób. Skupiam się wyłącznie na następnym meczu. To bardzo proste. Teraz liczy się Crystal Palace, a potem Napoli. Jeśli zacznie się myśleć o seriach i wybiegać w przyszłość, w tej lidze bardzo łatwo się potknąć. Skupiamy się na Palace i na jak najlepszym występie.
Biorąc pod uwagę zdrowie Romea Lavii i Dario Essugo, czy klub może rozważyć transfer pomocnika w styczniu?
— Niestety Dario doznał bardzo pechowej kontuzji. Poślizgnął się na treningu i wypadnie na dłuższy czas, ponad miesiąc, co jest ogromną szkoda, bo to również znakomity zawodnik, z którym bardzo chciałem pracować. Romeo wraca do zdrowia, co jest świetną wiadomością — to piłkarz najwyższej klasy. Jeśli chodzi o opcje w środku pola, mamy Enzo [Fernándeza], Moi [Caicedo], Andrey’a Santosa, Reece’a Jamesa. To naprawdę nie jest źle. Mówiłem już jasno: nie chcę sprowadzać zawodników, którzy nie podniosą jakości grupy ani chemii, którą budujemy. Musimy być bardzo selektywni. Jeśli kogoś sprowadzimy, musi mieć wyraźny wpływ na drużynę.
Czy lepiej, aby Lavia skupił się na zdrowiu do końca sezonu, zamiast wracać zbyt szybko?
— Chcę, żeby wrócił jak najszybciej, ale bez kolejnych urazów. Na tym polega różnica. Nie chcę go zmuszać. Mamy wystarczająco dobrą kadrę, by zarządzać zespołem i osiągać wyniki. Chcę jednak, by Lavia wrócił w momencie, gdy będzie mógł regularnie grać, łapać rytm meczowy i ciągłość, bo to wybitny piłkarz.
W Strasbourgu momentami grałeś trójką obrońców. Czy rozważyłbyś coś takiego tutaj?
— Dostosowuję się do każdego meczu i do mojej grupy. Wchodzenie w trakcie sezonu i próba zmiany wszystkiego byłaby szaleństwem. Zespół był w całkiem dobrym miejscu, zanim przyszedłem. Z czasem zobaczycie, jak adaptuję systemy, szczególnie w defensywie. Jestem elastyczny, ale teraz najważniejsze jest to, co najlepsze dla drużyny i do czego jest przyzwyczajona. W tej chwili praktycznie nie ma czasu na treningi — gramy, regenerujemy się i gramy znowu. Przez najbliższe dwa–trzy miesiące tak to będzie wyglądało.
Czy VAR to coś, co chciałbyś zachować, czy raczej zmienić?
— Przy takim poziomie presji i analizy meczów zawsze warto mieć narzędzie, które pomaga sędziom podejmować najlepsze i właściwe decyzje. Jedynym problemem jest czas — wpływa on na płynność gry, widowisko i odbiór przez kibiców. Gdyby dało się szybciej dochodzić do właściwych decyzji, byłoby to dla mnie najlepsze rozwiązanie.
Chelsea nie wygrała na wyjeździe w Premier League od dwóch miesięcy…
— Brzmi to szalenie. Szczerze mówiąc, nawet nie byłem świadomy tego rekordu. Skupiam się na każdym kolejnym meczu. Wiem jedno: jeśli ta grupa zawodników zagra na poziomie, którego od nich oczekuję, mamy ogromne szanse wygrać z każdym rywalem. Na tym się koncentrujemy przed meczem z Crystal Palace.
Czy jesteś zadowolony z liderów w drużynie?
— Jestem zadowolony z przywództwa w zespole. Grałem z zawodnikami, którzy byli bardzo głośni, krzyczeli i wskazywali palcem, ale w rzeczywistości nie brali odpowiedzialności i chowali się od piłki. Nie będę podawał nazwisk. Przywództwo ma różne formy. Moje pokolenie różni się od młodszego, jeśli chodzi o komunikację. Ale kocham tę grupę — Reece, Enzo, Moises, Trevoh Chalobah, Tosin [Adarabioyo]. Każdy z nich jest liderem na swój sposób i musi pozostać sobą. Nie będę wymagał, by byli kimś, kim nie są. Jednocześnie jestem bardzo, bardzo zadowolony z liderów w tej drużynie.
Co sprawia, że ktoś jest dobrym liderem?
— Ktoś autentyczny i szczery, godny zaufania i wierny samemu sobie.
- Źródło: football.london
Najnowsze artykuły
BBC: Chelsea rozważa pozyskanie Douglasa Luiza
24.01.2026 09:50
The Athletic: Chelsea ukarana za "bardzo niebezpieczny incydent" związany z butelką wody
24.01.2026 09:36
The Telegraph: Należy zdementować plotki łączące Palmera z United
24.01.2026 09:17
Fofana: Wszyscy ciężko pracujemy na sukces
23.01.2026 16:53
OFICJALNIE: Kaiden Wilson podpisał nowy kontrakt z Chelsea
23.01.2026 14:24
Gusto: Podoba mi się dotychczasowa praca z Roseniorem
23.01.2026 14:15
Analiza: Chelsea z całych sił walczy o bezpośredni awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów
22.01.2026 18:30
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
To wiadomo, że Essugo czeka w letnim okienku pożegnalny transfer. Kolejny Veiga.