Wnioski pomeczowe: PSG 5:2 Chelsea
Dodano: 12.03.2026 08:58 / Ostatnia aktualizacja: 12.03.2026 08:59Chelsea przegrała w koszmarnym stylu z PSG 2:5. Mecz na takim poziomie elektryzował kibiców, a teraz bez wątpienia nastroje przed drugim meczem nie są za wesołe. Przyjrzyjmy się zatem co się stało, że się przegrało.
„Mistrzowie końcówek"
Liam Rosenior jest trenerem Chelsea od początku stycznia i już teraz można wskazać jeden solidny mankament - brak kontroli i równej gry przez pełne 90 minut. Bez wątpienia można było oczekiwać, że The Blues wrócą z trudnego rejonu Parc De Princes z remisem. Do 75 minuty był to piękny mecz pełen zwrotów akcji i przejmowanych inicjatyw z jednej i drugiej strony. Niemniej wystarczyła chwila nieuwagi, jeden moment zmęczenia, żeby wszystko się załamało.
Wprowadzeni przez Enrique zawodnicy z ławki, czyli Chwicza Kwaracchelia oraz Lee Kang-in zaczęli coraz mocniej nakręcać ataki oraz przesuwać pressing do przodu. W ten sposób Paryżanie skorzystali z błędu Filipa Jörgensena, a potem już było dla nich z górki. Wypoczęty gruziński skrzydłowy ustrzelił dublet i bardzo skomplikował Niebieskim sprawę przed rewanżem. Reece James w wywiadzie pomeczowym deklaruje chęć walki do końca, ale czy naprawdę zespół na takich poziomie musi w każdym meczu męczyć się o zwycięstwo?
Bo może i była to dotkliwa utrata panowania nad przebiegiem starcia, ale na pewno nie pierwsza. Już ostatnio z Wrexham Chelsea do samego końca musiała walczyć o dalszy udział w FA Cup. Ze stosunkowo niżej notowanym rywalem (no bo jednak grającym w Championship) dopiero w 82 minucie udało się doprowadzić... do dogrywki. Następnie mimo że walijski zespół grał w dziesiątkę to stanowili nadal spore zagrożenie, a wynik starcia musieli ustalić docelowo zawodnicy pierwszego składu.
Może poza tym wskazać na mecz z Burnley, gdzie z zamiast czystego konta i trzech punktów, skończyło się na remisie i czerwonej kartce, na Leeds gdzie po zdobyciu dwóch goli zespół nie wykazywał się już większej inicjatywy aż do samego końca, przez co skończyło się na 2:2. Czasem taka nerwówka może wyjść na plus, jak miało to miejsce w meczu z West Hamem czy Napoli. Na dłuższą jednak metę nie buduje to stabilizacji projektu, a sami piłkarze są przez to wymęczeni. Tym bardziej z takim emocjonalnie szarpanym nastawieniem trudno oczekiwać regularnie dobrych rezultatów.
Laboratorium Roseniora
Jeszcze bardziej nie ma co oczekiwać cudów, kiedy nie ma się ustabilizowanej struktury kadry. Robert Sánchez był dość mocno krytykowany z mecz z Arsenalem. Nie był aż tak pewny, a do tego przy bramkach mógł się zachować zdecydowanie lepiej. Szanse wobec tego dostał wspomniany Jörgensen. Zagrał solidnie z Aston Villą, no i nie co gorzej z Wrexham. Pytanie brzmi - czy rzeczywiście to ma być wyznacznik wedle którego powinien wychodzić na zeszłorocznego triumfatora rozgrywek?
Duńczyk był niezwykle mocno elektryczny, niepewny i poza jedną interwencją strzału Dembele nie można powiedzieć nic pozytywnego o jego występie. Gusto mówił, że dla zespołu to nie robi większej różnicy kto stoi między słupkami, ale wynik jednak mówi sam przez siebie. Próbuję zrozumieć tok myślowy Roseniora i raczej chodziło mu o to, że chciał postawić na bramkarza, który lepiej gra nogami. Jest to logiczne, mając na uwadze jak daleko PSG potrafi przesuwać pressing.
Założenie logiczne, rozwiązanie już gorsze, bo Filip wcale nie słynie z jakieś świetnej gry nogami. Przełożyło się to na ogólną dokładność podań na poziomie 71% (40/56), z czego tylko 19 podań było wyprowadzone na przeciwną połowę rywali, a tylko 8 było skierowane do celu (42%). Jedynie co można (poniekąd) pochwalić to że rzeczywiście wychodził poza pole karne. Jest to dalej dalekie od tego co prezentuje wypożyczony do Strasbourga Mike Penders. Sam golkiper też świetnego nastawienia nie ma, ponieważ po zakończonym spotkaniu nie poszedł podziękować kibicom przyjezdnym, mimo że namawiał go do tego Reece James. Cóż - często detale odróżniają prawdziwych mistrzów od "przeciętniaków".
SofaScore
- Źródło: własne, Sofascore
Chalobah: Przed nami pięć meczów finałowych
27.04.2026 18:52
João Pedro: Finał zapowiada się ekscytująco
27.04.2026 16:47
Analiza: Enzo rozwiał czarne chmury
26.04.2026 21:07
Skrót: Chelsea FC 1:0 Leeds United FC
26.04.2026 19:26
Składy: Chelsea FC vs. Leeds United FC
26.04.2026 15:03
"O Globo": Estêvão uda się do Brazylii na leczenie alternatywne
26.04.2026 12:24
The Telegraph: Chelsea z chęcią pozbędzie się grupy maruderów
26.04.2026 08:20
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.