James: Karty pozostają nadal otwarte
Dodano: 12.03.2026 07:57 / Ostatnia aktualizacja: 12.03.2026 08:33Reece James wypowiedział się po rozczarowującej porażce 2:5 z PSG. Kapitan zachowuje spokój i mówi jasno: "jesteśmy dalej w grze".
Bez wątpienia trzeba określić, że The Blues stracili panowanie nad przebiegiem spotkania. Wyrównane starcie przerodziło się w pogrom, poprzez koszmarnie słabą końcówkę. Jedyne gole dla Chelsea strzelili Malo Gusto oraz
Enzo Fernández.
James pozostaje jednak w bojowym nastawieniu i uważa, że karty pozostają otwarte:
— Do 75 minuty graliśmy jak równy z równym, a potem straciliśmy kontrolę.
— To Liga Mistrzów i wszystko się może zdarzyć. To najważniejsze rozgrywki piłkarskie i niejeden zespół potrafił odwrócić losy meczów, gdzie różnica była o wiele większa.
— O przebiegu tego meczu musimy zapomnieć i skupić się na odrabianiu wyniku. Musimy umieć zareagować, nie wszystko poszło po naszej myśli, ale to dopiero połowa drogi do sukcesu.
— Wiele się możemy z tego pojedynku nauczyć. Dołożyliśmy sobie sporo pracy, ale dalej wszystko spoczywa na naszych barkach.
— Jako, że jest to Liga Mistrzów to musimy zresetować umysł i dać z siebie ponownie wszystko.
— Powtórzę to jeszcze raz, do każdego z kibiców Chelsea. Dwumecz się jeszcze nie zakończył, to dopiero połowa drogi. Damy z siebie wszystko, aby to wygrać.
- Źródło: Chelsea FC
Chalobah: Przed nami pięć meczów finałowych
27.04.2026 18:52
João Pedro: Finał zapowiada się ekscytująco
27.04.2026 16:47
Analiza: Enzo rozwiał czarne chmury
26.04.2026 21:07
Skrót: Chelsea FC 1:0 Leeds United FC
26.04.2026 19:26
Składy: Chelsea FC vs. Leeds United FC
26.04.2026 15:03
"O Globo": Estêvão uda się do Brazylii na leczenie alternatywne
26.04.2026 12:24
The Telegraph: Chelsea z chęcią pozbędzie się grupy maruderów
26.04.2026 08:20
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Totki, Citki i my po 3 bramki do tyłu. Co się stało z angielską piłką? Odrobią? Zobaczymy.
KTBFFH
Karty są tak otwarte w taki sposób, że w środę było "makao" a w rewanżu "po makale".
Już prędzej uwierzę że Tottenham odrobi za tydzień to już tylko sparing