Fot. Chelsea FC

Konferencja prasowa Mauricio Pochettino po meczu z Arsenalem

Autor: Maciej Stybel Dodano: 24.04.2024 12:02 / Ostatnia aktualizacja: 24.04.2024 12:02

Mauricio Pochettino odpowiedział na pytania dziennikarzy po wczorajszym spotkaniu z Arsenalem.

 

Co sądzisz o występie swojej drużyny?

 

Jestem rozczarowany i zły. Nasz występ nie był wystarczająco dobry. Zaczęliśmy to spotkanie w najgorszy możliwy sposób. Zbyt szybko straciliśmy bramkę. Myślę że po pierwszych 10-15 minutach wróciliśmy do gry i zaczęliśmy stwarzać okazje. W przerwie zwróciłem swoim zawodnikom uwagę, że nie możemy zacząć drugiej połowy tak jak pierwszej. Niestety, straciliśmy szybko dwie bramki i moim zdaniem od tego momentu drużyna się poddała i nie byliśmy już w tym meczu.

 

Jak zamierzasz jeszcze uratować ten sezon?

 

Ciężko jest teraz o tym rozmawiać, ponieważ przez cały sezon nasze problemy się powtarzają. W sobotę potrafiliśmy się zaprezentować naprawdę dobrze w starciu z taką drużyną jak Manchester City, a potem przychodzi taki występ jak wczorajszy. Nie ma żadnej hańby w porażce z Arsenalem, ale nie można przegrywać w takim stylu. Przez cały sezon mamy problemy z regularnością. Na przestrzeni kilku dni potrafimy pokazać diametralnie różne oblicza. Z jednej strony gramy naprawdę solidne spotkanie jak w sobotę z City, gdzie moim zdaniem zasłużyliśmy na awans do finału, żeby potem zaprezentować się tak jak się zaprezentowaliśmy w meczu z Arsenalem. To musi się zmienić.

 

Co stało za twoimi roszadami kadrowymi w meczu z Arsenalem?

 

Chalobah nie grał na początku sezonu i potrzebował odpoczynku. Thiago również był w tej samej sytuacji. Mecz na Wembley kosztował nas dużo energii i naszym zadaniem było przygotować odpowiednią drużynę. Na prawej stronie mieliśmy dostępnego Gilchrista, ponieważ Reece i Malo nie byli gotowi do gry. Pozycję Palmera zajął Mudryk. Musieliśmy się dostosować do naszej sytuacji kadrowej. Rzeczą, którą trudno mi zaakceptować jest to, jak zaczęliśmy pierwszą połowę. Potem stwarzaliśmy zagrożenie, ale początek drugiej części spotkania nas dobił i nie potrafiliśmy się podnieść.

 

Czy Twoja drużyna za bardzo polega na Cole'u Palmerze w ofensywie. 

 

Może z nim rzeczywiście wyglądałoby to inaczej, ale równie dobrze mogłoby wyglądać tak samo. Palmer jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Nie mamy drugiego takiego piłkarza o takiej charakterystyce. Ciężko zastąpić takiego gracza. Z drugiej strony ta sytuacja dała możliwość innym zawodnikom do zaprezentowania swoich umiejętności. Nie udało się nam tego zrobić, ale nie mam pretensji do piłkarzy. Jesteśmy nieregularni. Kiedy mamy zły dzień, to wszystko się nam wali, a kiedy mamy dobry dzień, to jesteśmy w stanie wygrać z każdym.

 

Jak zamierzasz podnieść na duchu swoich zawodników? Czy czujesz się zawiedziony ich występem?

 

W tym sezonie mieliśmy już swoje wzloty i upadki. Ta drużyna jest w stanie w ciągu kilku dni ,,przetrawić" tę porażkę i skupić się na kolejnych spotkaniach. Najlepszym sposobem na poprawienie morale będzie lepsza gra w kolejnych kolejkach. Co do drugiego pytania to nie. Nie jestem zawiedziony. Jest wiele czynników, które spowodowały, że ten mecz wyglądał tak jak wyglądał. Budujemy tu nowy projekt, z młodymi zawodnikami i w takiej sytuacji mogą się zdarzać pewne niepowodzenia. To ryzyko, które podejmujemy. Arsenal jest teraz na innym etapie niż my. Walczą o najwyższe trofea, ponieważ konsekwentnie realizują swój projekt. My jesteśmy dopiero na początkowym etapie i takie mecze mogą się zdarzyć.

 

Po tym spotkaniu tracicie aż 30 punktów do Arsenalu. Czy nierealistycznym jest żądanie od was, żeby ten dystans został w przyszłym sezonie zmniejszony?

 

We wczorajszym spotkaniu nasza linia obrony pierwszy raz grała w takiej konfiguracji osobowej. Nie chcę tego przytaczać jako jakiejś wymówki. Chcę pokazać, w jakich realiach obecnie funkcjonujemy. Od początku sezonu mamy swoje problemy. Ten skład jest jeszcze bardzo młody i nie ma tyle doświadczenia w Premier League, a doświadczenie jest w tej lidze niezwykle cenne. Musisz je posiadać, żeby umieć wygrywać spotkania niezależnie od okoliczności. Nasi zawodnicy dopiero je nabierają. Końcówka sezonu jest zawsze trudna, ponieważ zmęczenie daje się we znaki, ale musimy nadal ciężko pracować.

 

Powiedziałeś wcześniej, że w pewnym momencie spotkania Twoi zawodnicy się ,,poddali". Czy to kwestionuje ich charakter?

 

Nie. Tu nie chodzi o kwestię charakteru. Grałem w piłkę z wielkimi zawodnikami, jak Maradona czy Ronaldinho i takie rzeczy przydarzały się również im. Sezon jest długi i zdarzają się mecze, że nic ci nie wychodzi i nie możesz znaleźć żadnego punku zaczepienia. Nie tylko my się z tym spotkaliśmy. To część piłkarskiego życia i trzeba to po prostu zaakceptować.

Źródło: Football London

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Mystakorsarz
komentarzy: 638
24.04.2024 19:07

Uratuje nas tylko twardy, nieustępliwy skurwysyn, jako trener.

Miękim kluchom już dziękujemy.

GreenGo
komentarzy: 71
24.04.2024 14:26

Co on pier.oli, jak czasem takie mecze się zdarzają jak oni tak grają co drugi mecz do tego jest słabym trenerem który nie potrafi reagować na sytuację w trakcie meczu, oby odszedł jak najszybciej

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close