
Konferencja prasowa Mauricio Pochettino po meczu z Brentford
Dodano: 02.03.2024 20:05 / Ostatnia aktualizacja: 02.03.2024 20:05Mauricio Pochettino pojawił się na konferencji prasowej po zremisowanym meczu z Brentfordem. Argentyńczyk odpowiedział na pytania dotyczące między innymi spotkania, a także jego relacji z kbicami Chelsea.
Wydawało się, że po przerwie lekko się zagubiliście...
– To prawda. W pierwszej połowie byliśmy bardzo dobrzy i kontrolowaliśmy grę. Zapowiadało się, że nadal będziemy napierać i grać w ten sam sposób. Myślę, że przeciwnicy podnieśli poziom, zaczęli wygrywać pojedynki i byli bardziej bezpośredni. My natomiast nie byliśmy konsekwentni i nie staraliśmy się lepiej bronić. Strata bramki odmieniła ten mecz, przeciwnicy zaczęli wierzyć w siebie. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że byliśmy lepszą drużyną, ale powinniśmy strzelić bramkę, gdy stworzyliśmy sobie okazję. W ciągu sześciu dni rozegraliśmy trzy bardzo ważne mecze. Myślę, że musieliśmy w nie włożyć mnóstwo wysiłku. Po przerwie ciężko było nam utrzymać taką samą energię. To było ważne w tym spotkaniu.
Co sądzisz o skandowaniu ze strony kibiców Chelsea?
– Powiedziano mi o tym, ale szczerze mówiąc, nie słyszałem tego. Właśnie dlatego ciężko mi to zrozumieć. Nie wiem. Muszę wierzyć w to, co mi mówicie. To normalne, przegrywaliśmy 1:2 i pokazali swoją frustrację. Jesteśmy za to odpowiedzialni, ja jestem za to odpowiedzialny, bo to ja jestem trenerem.
Martwisz się o swoje relacje z fanami?
– Nie, nie martwię się. Musimy to zaakceptować. Mówiłem wam co myślę, gdy ktoś zapytał mnie, czy czuję miłość kibiców. Nie. Musimy budować nasze relacje, a możemy to robić tylko poprzez zwycięstwa. W tej chwili nie jesteśmy w stanie sprostać ich oczekiwaniom. O nic ich nie proszę. Będziemy dalej pracować i próbować zmienić tę sytuację poprzez zwycięstwa. Najbliższa szansa za tydzień, przeciwko Newcastle. Musimy poradzić sobie z rzeczywistością. Naprawdę ciężko pracujemy, aby wygrywać, zespół walczy. Próbujemy znaleźć inne rozwiązania. Jeśli to nie zadziała, muszę uszanować to, że fani są rozczarowani.
Martwisz się, że ta relacja się pogorszy?
– Myślę, że relacje są dobre. Jeśli zrobili to, co mówicie, uczynili to poprzez frustrację. Musimy to zrozumieć. Walczę, aby zapewnić zespołowi narzędzia do pracy, treningu i gry w najlepszy możliwy sposób. Dziś są moje 52. urodziny, doskonale znam się na tym biznesie i wiem co się stanie, gdy nam się nie powiedzie. Nie zamierzam się poddawać, będę walczył i jestem gotowy, aby jutro ponownie zacząć przygotowania do kolejnego spotkania. Będziemy działać dalej.
Trójka środkowych obrońców miała przeciwstawić się Brentfordowi?
– Nie. Chcieliśmy zagrać w inny, alternatywny sposób. Musieliśmy zapewnić pomocnikom możliwość uniknięcia pokonywania zbyt dużych odległości. Gallagher nie zagrał od początku z Leeds, ponieważ był bardzo, bardzo zmęczony. Wszystko przez to, że zawodnicy tacy jak Lavia, czy Ugochukwu są kontuzjowani. Nie mamy możliwości dać odpoczynek piłkarzom, którzy występują w kluczowych obszarach. Chcieliśmy więc pomóc środkowym pomocnikom.
- Źródło: Football London
Najnowsze atykuły

The Guardian: Chelsea sprzedała sama sobie drużynę kobiecą?
03.04.2025 13:28
James: Musimy potraktować derby jak każde inne spotkanie
03.04.2025 10:11
Transmisja Chelsea - Tottenham. Gdzie oglądać? (03.04.2025)
02.04.2025 07:39
Maresca: Musimy zakwalifikować się do Ligi Mistrzów
02.04.2025 10:43
Co czeka Chelsea w kwietniu i maju? Sezon 2024/25 wkracza w decydującą fazę
31.03.2025 12:16
The Guardian: Todd Boehly przymierza się do kupna The Telegraph
30.03.2025 08:36
The Telegraph: Kibice Chelsea poskarżyli się na Boehly'ego władzom Premier League
29.03.2025 22:26
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.