Bezwzględny w dążeniu do ideału [recenzja]
Dodano: 08.07.2026 18:57 / Ostatnia aktualizacja: 08.07.2026 18:57Robert Lewandowski to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych polskich piłkarzy w historii. Wielu młodych chłopaków chce pójść w jego ślady, dla wielu jest idolem, wzorem dla naśladowania, ale ma też wielu przeciwników. Zawsze trochę mnie to dziwiło i twierdziłem, że o Lewandowskim źle mówią ci, którzy zazdroszczą mu przede wszystkim pieniędzy i rozpoznawalności, jakby zapominając o jego klasie sportowej i osiągnięciach. Po przeczytaniu biografii naszego napastnika zrozumiałem, że mój pogląd nie do końca był prawdziwy, a to, że o Lewym nie zawsze mówi się dobrze, nie wzięło się znikąd.
Publicysta Sebastian Staszewski postanowił wziąć pod lupę karierę Roberta Lewandowskiego i sprawdzić, jak wyglądały jego początki oraz poszczególne etapy kariery. Jak to się stało, że niepozorny chłopak z Leszna osiągnął niewyobrażalny sukces i wkroczył do grona najlepszych napastników na świecie. Jest to jedna z najlepszych sportowych biografii ostatnich lat.
Obraz Roberta Lewandowskiego przedstawiony w jego biografii nie jest idealny i wydaje się boleśnie prawdziwy. Ci, którzy myślą, że ambitny chłopak z małej miejscowości doszedł na szczyt dzięki pokorze i ciężkiej pracy, mogą się rozczarować. Lewemu na pewno nie można odmówić tego, że ciężko pracował. Pod tym względem wyróżniał się już od początków swojej kariery, cały czas chciał więcej, chciał być coraz lepszy, wyznaczał sobie ambitne cele, ale na szczyt szedł jak taran, co nie przysporzyło mu przyjaciół. Z jednej strony był introwertykiem, a z drugiej nie chciał być postacią drugoplanową. Gdziekolwiek się nie pojawił, chciał mieć decydujące zdanie. Może nie szedł do celu po trupach, ale ci, którzy musieli mu ustąpić, na pewno to odczuli.
W kolejnych klubach Lewandowski musiał walczyć o miejsce w pierwszym składzie, a ci, którzy stali mu na drodze, stawali się jego rywalami. Tak było w Lechu, Borussii Dortmund i Bayernie Monachium. Nie odpuszczał i potrafił być bezwzględny. To dotyczy także trenerów, z którymi pracował. Z czasem stał się jednak tak wielką postacią, że prezesi słuchali jego, a nie trenerów. Był wyrocznią.
To wszystko było tylko jednym ze środków do osiągnięcia celu. Innym środkiem jest profesjonalizm Roberta. Od początku swojej kariery nie znosił półśrodków, nie zadowalał się drobnymi sukcesami, a z czasem zrozumiał też, jak ważne jest dbanie o własne ciało czy regeneracja. W tym pomagała mu żona Ania, która odgrywa w jego życiu i karierze ogromną rolę. Ze swojego ciała uczynił świątynię. Zaczął zwracać uwagę na detale żywieniowe i wyrobił w sobie odpowiednie nawyki. Wszystko to miało dać mu przewagę nad innymi. I dało.
Z biografii Lewandowskiego dowiadujemy się też wielu faktów związanych z jego grą w reprezentacji. W niej również Robert nie miał zbyt wielu przyjaciół i z pewnością wiele osób nie pałało do niego sympatią. Gdyby zorganizować konkurs na najbardziej lubianego kolegę, Robert zająłby w nim jedno z ostatnich miejsca. Mimo to, od wielu lat pełni rolę kapitana drużyny, a przez niego z posadą selekcjonera pożegnało się wielu szkoleniowców. Lewandowski potrafi w zasadzie jednoosobowo zdecydować o tym, czy ktoś nadaje się do prowadzenia drużyny. Jest jednak tak ważną postacią, że może sobie na to pozwolić. Choć z moralnego punktu widzenia wiele jego zachowań nie było właściwych, to zwykle miał dobrą intuicję. A nade wszystko bronił się na boisku. Choć w pierwszych latach reprezentacyjnej kariery nie był tak skuteczny jak w klubie, to z czasem znalazł odpowiedni środek i stał się kluczową postacią na boisku. Bez niego reprezentacja cierpiała.
Robert Lewandowski doszedł na szczyt trudną drogą. Szybko stracił ojca, co było dla niego dużym ciosem i być może po części dlatego stał się bezwzględny, by nie powiedzieć wyrachowany. Na treningach harował, a gdy dostawał szansę, wykorzystywał ją. Jeśli ktoś stawał mu na drodze, przesuwał go na bok. Wypracował w sobie instynkt, który zapewnił mu znakomitą skuteczność. Potrafi znakomicie czytać grę i wspierać swój zespół nie tylko w polu karnym. Jest w stanie się poświęcić, ale oczekuje tego samego od innych. Stać go też na ludzkie odruchy, czasami angażuje się w akcje charytatywne i wspiera chore dzieci.
Można odnieść wrażenie, że odniesienie sukcesu dużo go kosztowało, gdyż musiał być bezwzględny – nie tylko na boisku. Choć przez wielu jest kochany, a wielu za nim nie przepada, to trzeba mu oddać, że osiągnął tak wiele, jak żaden inny polski piłkarz w historii i nie wiadomo, czy ktokolwiek w ogóle zbliży się do jego osiągnięć. Może słowo bezwzględność jest tym, co prowadzi do sukcesu.
(fot. własne)
The Atheltic: Andrey Santos zostanie piłkarzem Manchesteru United!
08.07.2026 19:49
OFICJALNIE: Charlie Holland podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt z Chelsea
08.07.2026 16:28
Romano: Jesse Derry zostanie wypożyczony do Sportingu
08.07.2026 09:55
Raport z mundialu – 1/8 finału
08.07.2026 08:10
OFICJALNIE: Dante Waite podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt z Chelsea
07.07.2026 18:53
OFICJALNIE: Strava nawiązała współpracę z Chelsea!
07.07.2026 18:40
Raport transferowy The Athletic: Lista piłkarzy, którzy mają odejść z Chelsea, wydłuża się
07.07.2026 11:33
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.