Betclic Betclic Betclic
Fot. własne

Raport z mundialu – 1/8 finału

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 08.07.2026 08:10 / Ostatnia aktualizacja: 08.07.2026 08:10

Mecze 1/8 finału mistrzostw świata dobiegły końca. Część reprezentacji pożegnała się z turniejem, a część pozostała w rywalizacji. Sprawdźmy, jak w tej fazie poradzili sobie piłkarze Chelsea i ich drużyny.

Paragwaj, który w poprzedniej fazie sprawił olbrzymią sensację i wyeliminował Niemcy, miał ochotę na sprawienie kolejnej niespodzianki. Paragwajczycy dzielni bronili się przed atakami prężącej muskuły Francji i nierzadko robili to na granicy przepisów. Przez długi czas Trójkolorowi nie byli w stanie przełamać defensywy walecznych Paragwajczyków, ale w 70. minucie Kylian Mbappé wykorzystał rzut karny i to właśnie ten gol dał jego drużynie awans do ćwierćfinału. Więcej bramek w tym meczu nie padło. Malo Gusto ponownie rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, ale tym razem pozostał na niej do końcowego gwizdka.

Spotkanie Meksyku z Anglią był ozdobą tej fazy mistrzostw. Dumni Meksykanie napędzani dopingiem fanatycznych kibiców dzielnie walczyli z Anglikami, ale ci po prostu mieli więcej jakości. W końcowej fazy pierwszej połowy dwie bramki strzelił Jude Bellingham, ale chwilę później gola kontaktowego strzelił Julián Quiñones. Na początku drugiej części gry czerwoną kartkę za brutalny faul otrzymał Jarell Quansah. Synowie Albionu nie cofnęli się jednak do obrony i po godzinie gry ponownie objęli dwubramkowe prowadzenie, gdyż rzut karny wykorzystał Harry Kane. Meksykanie nie rezygnowali i dziewięć minut później ponownie odrobili straty. Na listę strzelców wpisał się znany z boisk Premier League Raúl Jiménez. Do końca spotkania wynik już się nie zmienił i to Anglicy cieszyli się z ciężko wywalczonego awansu do ćwierćfinału. Reece James oraz Trevoh Chalobah ponownie pełnili rolę rezerwowych i nie pojawili się na placu gry.

Spotkanie Portugalii z Hiszpanią było bardzo wyrównane i tak naprawdę do końcowego gwizdka wynik był sprawą otwartą. Dopiero w doliczonym czasie gry piłkarz Arsenalu Mikel Merino, który pojawił się na boisku pięć minut wcześniej, przechylił szalę zwycięstwa na rzecz Hiszpanii. Pedro Neto rozpoczął to spotkanie w wyjściowym składzie, a zmieniony został w 83. minucie przez Francisco Conceição. Mecz ten był prawdopodobnie ostatnim występem Cristiano Ronaldo na mistrzostwach świata.

Stany Zjednoczone, będące jednym z gospodarzy turnieju, przegrały z zabójczo skuteczną Belgią. Państwo z Beleluksu zwyciężyło 4:1, a znakomicie zaprezentował się Charles De Ketelaere, który strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. Na listę strzelców wpisali się też Hans Vanaken, a także były piłkarz Chelsea Romelu Lukaku, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych i w doliczonym czasie gry ustalił wynik spotkania. Było to jego trzecie trafienie na mistrzostwach. Honorową bramkę dla USA strzelił Malik Tillman. Mike Penders, pełniący funkcję trzeciego bramkarza w kadrze reprezentacji Belgii, ponownie oglądał poczynania swoich kolegów z ławki rezerwowych.

W spotkaniu Argentyny z Egiptem emocje sięgały zenitu. Było to jedno z najciekawszych spotkań turnieju. Faraonowi bez kompleksów przystąpili do pojedynku z Albicelestes z Enzo Fernándezem w składzie. W 15. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu Yassera Ibrahima. Kilka minut później Argentyńczycy mogli wyrównać, ale rzut karny zmarnował Leo Messi. Po przeszło godzinie gry Egipt wyprowadził perfekcyjny kontratak, który golem zakończył Mostafa Ziko. Egipt wyszedł wówczas na dwubramkowe prowadzenie i był bliski sprawienia sensacji. Mająca w składzie fenomenalnego Leo Messiego w składzie Argentyna nie zamierzała jednak żegnać się z turniejem i dzięki wspaniałej końcówce odniosła zwycięstwo. W 79. gola kontaktowego strzelił Cristian Romero, który pokonał bramkarza Egiptu uderzeniem głową po dośrodkowaniu Leo Messiego. Cztery minuty później były kapitan Barcelony doprowadził do wyrównania znakomitym uderzeniem lewą nogą. Argentyna nie zatrzymywała się, a Egipt rozpaczliwie bronił się przed stratą kolejnego gola. Ich starania okazały się jednak nieskuteczne, gdyż w doliczonym czasie gry decydującego gola strzelił Enzo Fernández. Po dośrodkowaniu Lautaro Martínez pomocnik Chelsea wygrał walkę o pozycję w polu karnym z obrońcą rywali i precyzyjnym uderzeniem głową skierował piłkę do bramki. Argentyńczycy wrócili z dalekiej podróży i po fenomenalnej końcówce pokonali Egipt i awansowali do ćwierćfinału mistrzostw.


Źródło: własne
Betclic

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close