Wygrywamy niezwykle ważny mecz i łapiemy drugi oddech! Chelsea FC 2:0 Manchester United FC
Dodano: 31.10.2026 15:30 / Ostatnia aktualizacja: 31.10.2026 15:39W meczu otwierającym 9. kolejkę Premier League Chelsea pokonała na Stamford Brige Manchester United 2:0. Obie bramki padły w drugiej połowie. Wynik otworzył Morgan Rogers, a kilka minut później rzut karny wykorzystał Cole Palmer. Czerwone Diabły kończyły ten mecz w osłabieniu, gdyż czerwoną kartką ukarany został Lisandro Martínez.
Od pierwszych minut oglądaliśmy wyrównany i ciekawy pojedynek. Obie drużyny były ofensywnie usposobione. Jako pierwsi dobrą okazję stworzyli The Blues. Estêvão przedarł się w pole karne, po czym usiłował odegrać do nadbiegającego Moisésa Caicedo, jednak jeden z obrońców Manchesteru United w ostatniej chwili zdążył z interwencją.
Później zagrożenie pod bramką Chelsea zaczęli stwarzać piłkarze Manchesteru United. Po kontrataku znakomitą szansę miał Bruno Fernandes, jednak jego strzał był bardzo niecelny. Później swoich sił spróbował Amad Diallo, ale jego strzał również nie znalazł drogi do bramki.
Przewagę w posiadaniu piłki mieli zawodnicy Manchesteru United, zaś Chelsea szukała swoich szans w kontratakach. Po jednym z nich dynamicznie w pole karne wbiegł Estêvão, ale jego strzał był niecelny.
W końcówce pierwszej połowy goście mieli kolejną dobrą okazję. Po fatalnym błędzie Wesleya Fofana znakomitą szansę miał Amad Diallo, jednak w sytuacji sam na sam z Pendersem uderzył wysoko ponad poprzeczką.
Chelsea kapitalnie weszła w drugą połowę. W piątej minucie od wznowienia gry Moisés Caicedo i Roméo Lavia wyłuskali piłkę w środkowej strefie boiska, a następnie drugi z nich zagrał ją do Morgana Rogersa, który zrobił resztę Anglik przeprowadził długi rajd z piłką, wbiegł z pole karne, po czym technicznym uderzeniem pokonał Senne Lammensa. Była to bardzo ładna akcja.
Po objęciu prowadzenia Niebiescy nie odpuścili i nadal starali się kontrolować grę. Po godzinie gry ich sytuacja z dość dobrej stała się komfortowa. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Lisandro Martínez łokciem uderzył Wesleya Fofanę. Początkowo sędzia nie odgwizdał przewinienia, jednak zareagował VAR. Po ponownym obejrzeniu całej sytuacji sędzia ukarał obrońcę Manchesteru United żółtą kartką, a jako, że chwilę wcześniej również pokazał mu żółtą kartkę, to otrzymał on czerwoną kartkę, a The Blues otrzymali rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Cole Palmer. Anglik uderzył bardzo mocno i choć Senne Lammens miał piłkę na rękawicy, to wpadła do bramki.
Po tej bramce i po czerwonej kartce dla rywali Chelsea poczuła, że jest w bardzo dobrej sytuacji i postanowiła pójść za ciosem. Podopieczni Xabiego Alonso starali się przejąć inicjatywę i zepchnąć rywali do obrony. Niebiescy byli o krok od podwyższenia prowadzenia. Roméo Lavia zaliczył kolejny odbiór w środkowej strefie boiska, podał do Cole'a Palmera, a ten natychmiast zagrał do Estêvão. Brazylijczyk wbiegł w pole karne i pokonał bramkarza pięknym uderzeniem, jednak po interwencji VAR-u gol nie został uznany z uwagi na nieznaczną pozycję spaloną.
W kolejnych minutach Chelsea grała bardzo spokojnie i nie podejmowała zbędnego ryzyka. Kontrolowanie gry ułatwiali im rywale, którzy cofnęli się do defensywy i rzadko opuszczali swoją połowę. Mimo to, Mike Penders musiał mieć się na baczności. Po jednym z ataków groźny strzał z dystansu oddał Joshua Zirkzee, jednak bramkarz Chelsea bez trudu złapał piłkę. Kilka minut później świetny strzał z dystansu oddał Estêvão, jednak Lammens popisał się kapitalną interwencją i wybił piłkę.
W drugiej minucie doliczonego czasu gry Bryan Mbeumo oddał bardzo mocne uderzenie zza pola karnego, jednak Mike Penders zdołał musnąć piłkę, przez co ta trafiła w poprzeczkę. Niebiescy odpowiedzieli bardzo ładną akcją, którą wyprowadzeniem piłki z własnej połowy zapoczątkował Josh Acheampong. Pep Chavarría zagrał do Cole'a Palmera, jednak ten uderzył nad poprzeczką, choć miał bardzo dogodną pozycję do strzału.
Chelsea utrzymała dwubramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka. Po przeciętnej pierwszej i bardzo dobrej drugiej połowie The Blues pokonali Manchester United 2:0.
Chelsea FC 2:0 Manchester United FC (0:0). Bramki: Morgan Rogers 50', Cole Palmer 64' (kar.)
Chelsea FC: Mike Penders; Josh Acheampong, Wesley Fofana, Levi Colwill; Marco Palestra (Pep Chavarría 74'), Moisés Caicedo (c) (Danny Welbeck 87'), Roméo Lavia, Pedro Neto (Valentín Barco 87'); Cole Palmer (Geovany Quenda 90'), Estêvão (Malo Gusto 87'), Morgan Rogers
Manchester United FC: Senne Lammens; Leny Yoro, Harry Maguire, Lisandro Martínez, Diogo Dalot; Andrey Santos (Ayden Heaven 66'), Carlos Baleba (Kobbie Mainoo 58'); Amad Diallo (Joshua Zirkzee 77'), Bruno Fernandes (c), Matheus Cunha (Mason Mount 66'); Bryan Mbeumo
- Źródło: własne
Konferencja prasowa Xabiego Alonso po meczu z Manchesterem United
31.10.2026 22:55
Skrót: Chelsea FC 2:0 Manchester United FC
31.10.2026 16:24
Składy: Chelsea FC vs. Manchester United FC
31.10.2026 12:15
Chelsea - Manchester United: gdzie oglądać? Transmisja TV i online (31.10.2026)
31.10.2026 07:09
9. kolejka Premier League 2026/27: gdzie oglądać? Transmisje TV i online za darmo
31.10.2026 06:48
Konferencja prasowa Xabiego Alonso przed meczem z Manchesterem United
30.10.2026 20:59
OFICJALNIE: Kobe Barbour przedłużył kontrakt z Chelsea
30.10.2026 19:34
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Niestety nie mogłem oglądać. W jakim ustawieniu graliśmy? 4 w defensywie? Kto grał na "9" ?
Kurde ale ze Lavia wytrwał całe spotkanie toż to cud a i grał jak z nut :D
Penders czyste konto a to w tym sezonie niecodzienna statystyka, fajnie by bylo gdyby udało mu się wygryzc Martineza.
Są 3 pkt, pniemy sie w tabeli wiec w halloween wypadł cukierek a nie psikus ;)
Ciekawe ile jeszcze będą trzymać Carricka przecież chłop stracił juz szatnie. Wypowiedzi Martineza, kłótnia z Cunhią krytyka ze strony Bruno. Fajnie ze właściciele sami sabotuja własny klub XD
No cały mecz zagrał i był najlepszy na boisku
Może kontuzje będą go już omijać
A my już go skreslilismy w Chelsea.
Jak dla mnie to wygralismy kolejny mecz bez jakosci taktycznej wina xabiego. Bramki zdobyte ze slabej dyspozycji m.u. .
Prawdę powiedziawszy bałem się trochę tego meczu, ale jest jak jest. Lavia,Palmer, Estevao to dla mnie trójka meczowa.
Prawdę powiedziawszy bałem się trochę tego meczu, ale jest jak jest. Lavia,Palmer, Estevao to dla mnie trójka meczowa.
Ciekawe zjawisko Chelsea 2 lata temu będąca tuż po znakomitej drugiej połowie sezonu za Pochettino i przejęciu drużyny przez Marescę który wyciska drużynę jak cytrynę w pierwszej połowie seoznu miała po 9 kolejkach 17 punktów 4 miejsce i był hura optymizm i walka o mistrzostwo, oczywiście dopóki nie zajechał piłkarzy i zaczęli tracić notorycznie punkty.
A teraz po tragicznym sezonie i straceniu środka pola, Fernandez odszedł i Caicedo dopiero od 4 kolejek gra cały mecz, Chelsea ma 16 punktów i 4 lub 5 miejsce.
1 punkt mniej a tak diametralne nastroje wśród polskich kibiców.
Sytuacja podobna do tej za Pochettino, tylko wtedy była budowa drużyny od nowa i piłkarze w większości bez doświadczenia w tej lidze, a teraz lepszy skład, ale znowu odbudowa drużyny po zniszczeniu przez Marescę tego co zbudował Pochettino.
Efekty będą widoczne w drugiej połowie sezonu, na tym polega bycie dobrym menadżerem że budujesz drużynę i rozwijasz, a nie zajeżdżasz przez pół roku żeby w każdym kolejnym półroczu osiągać gorsze wyniki jak Maresca.
Jeśli w trakcie sezonu z Leverkusen Alsonso potrafił zrobić z nich drużynę z dna tabeli na 6 miejsce to i w Chelsea sobie poradzi.
W Leverkusen zaczął od 1 zwycięstwa w 7 meczach, w Chelsea w 7 meczach miał już 4 zwycięstwa. Wydaje się być dobrym menadzerem więc powinno być co raz lepiej, szczególnie w drugiej połowie sezonu.
A co do Estevao to nie wiem o co ta cała sraczka żeby grał w pierwszym składzie, chłop poza dryblingiem nic nie pokazuje, ciągłe straty, słabe podania, nawet jak minie obrońcę to nic z tego nie wynika. Nie zasługuje na więcej niż wchodzenie z ławki w 60 minucie w lidze. To już więcej pożytku było z Mudryka i Madueke.
Z wielkim pozytkiem dla Chelsea ze strony Madueke a zwłaszcza Mudryka to lekko przesadzasz. Pierwszy to jeździec bez głowy, kiwający się sam ze sobą. Natomiast Mudryk po za szybkością nic nie pokazał. Mierny strzelec z niewielką ilością asyst. Statystyki nie kłamią. Madueke w barwach Chelsea zaliczył 92 występy, na boisku spędził 4885 minut i strzelił 20 bramek. Mudryk rozegrał 73 mecze bedąc na boisku 3611 minut i strzelił 10 bramek. Estewao w swoich 45 występach dla Chelsea na boisku był raptem 1935 i strzelił 8 goli. Jakby Estewao miał szansę rozegramia tylu minut co oni. Jestem pewien, że strzelił by więcej bramek niż ci dwaj panowie M razem wzięci.
Napisałem więcej pożytku, a nie wielkim pożytkiem.
Oczywiście że jak będzie grał w pierwszym składzie to strzeli więcej goli bo jest bardziej utalentowany od tych dwóch i drużyna jest lepsza w ofensywie niż budowanej dopiero za Pochettino czy ograniczonej taktycznie za Maresci.
Co do aktualnych statystyk to w lidze wygląda to tak, pomijam puchary bo po pierwsze dla mnie liga jest najważniejsza, a po drugie nie chce mi się sprawdzać z jakimi bobkami grali w pucharach szczególnie w lidze konferencji to rywale byli prawie że amatorscy.
Estevao 29 meczów 2 gole 2 asysty 980 minut gol/asysta co 245 minut
Mudryk 53 mecze 5 goli 6 asyst 2380 minut g/a co 216 minut
Madueke 67 meczów 13 goli 7 asyst 3746 minut g/a co 187 minut
Na ten moment Estevao jest słabszy od przeciętnego Mudryka i potrafiącego tylko dryblować Madueke więc tak jak napisałem więcej pożytku było z nich niż Estevao.
Sprawdziłem jeszcze średnią punktów na mecz w lidze Maresci i Xabi Alonso bo widzę że tu jest już płacz o zwolnienie Alonso i był płacz o nie zwalnianie Maresci bo to taki geniusz i dzięki niemu znowu Chelsea była wielka bo wygrała ligę konferencji.
Ja będę oceniał Alonso po sezonie bo to będzie najbardziej miarodajne, a nie w tym momencie jak naprawia ten burdel jaki zostawił Maresca, ale dla ludzi chcących zmiany trenera i zakochanych w Maresce:
Maresca 1.74 punktów na mecz w premierleague
Alonso 1.78 punktów na mecz w premierleague
Maresca dostając drużynę po Pochettino w pierwszym sezonie 1.82
Maresca już ze swoim autorskim projektem w drugim sezonie 1.58
Więc Alonso już poprawił drużynę o 0.2 punktów na mecz wzlgędem Maresci
A względem całego poprzedniego sezonu z 1.36 na 1.78 czyli o 0.42
Chelsea była najlepsza w drugiej połowie sezonu za Pochettino mając średnią 2 punktów na mecz i zobaczymy jak poprawi drużynę Alonso bo to że poprawi to jest oczywiste.
Zwycięstwo z nimi zawsze smakuje bardzo dobrze. Acheampong świetny mecz. Estevao piękna bramka, szkoda że nie uznana. Bardzo ważne 3 pkt
Stylu i boiskowej dominacji można nam odmówić. Lecz widać, że pomimo słabej dyspozycji nie ma złej krwi. Zespół jest zjednoczony. Widać że po mimo słabych wyników Alonso cieszy się zaufaniem. Dzisiaj mecz pt. "Szczęście sprzyja lepszym". Oby tego szczęścia nie zabrakło nam w przyszłości. 3 pt ! Brawo ! Dobrego wieczoru dla wszystkich, czas na świętowanie!
Po naszych błędach gdyby MU byli skuteczniejsi to różnie mogło być, na szczęście te dzbany same się wypunktowały. Mimo wszystko nie ma co gdybać, cieszy czyste konto.
Druga połowa o niebo lepsza świetny mecz Lavi i Achemponga i mamy zwycięstwo.
Brawo Alonso. Kac wyleczony. W końcu pokonujemy czerwone diabełki.
Nie wierzyłem ale się udało brawo
Pomimo braków kadrowych i kiepskiej pierwszej połowie udało się wygrać. Świetny mecz Lavi oby tylko zdrowie mu dopisało. Szkoda też tych bramek ze spalonego Estevao , ciekawe czy dostanie szansę w kolejnym meczu