Przegrywamy ostatni mecz w sezonie i wypadamy z europejskich pucharów. Ale to trudne. Sunderlnad AFC 2:1 Chelsea FC
Dodano: 24.05.2026 19:02 / Ostatnia aktualizacja: 24.05.2026 19:10W ostatnim meczu kampanii 2025/26 Chelsea przegrała z Sunderlandem 1:2 i tym samym zakończyła zmagania na 10. miejscu w tabeli, co oznacza, że w przyszłym sezonie The Blues nie zagrają w europejskich pucharach. Spotkanie na Stadium of Light Niebiescy kończyli w osłabieniu, gdyż po godzinie gry czerwoną kartką ukarany został Wesley Fofana.
Od pierwszych minut Chelsea musiała odpierać ataki. Sunderland wyszło na to spotkanie z dobrą energią, zmotywowane i starało się szybko wyjść na prowadzenie. Jako pierwsi okazję bramkową stworzyli sobie jednak The Blues. Cole Palmer przeprowadził indywidualną akcję, wbiegł w pole karne, ale jego strzał był zbyt lekki i słaby, by zaskoczyć Robina Roefsa.
W kolejnych minutach Chelsea musiała się bronić. Na akcję Palmera odpowiedział Enzo Le Fée, który oddał mocy strzał, ale Robert Sánchez stanął na wysokości zadania. Hiszpan był dobrze dysponowany i pewnie interweniował podczas dośrodkowań. Groźny strzał Nilsona Angulo zza pola karnego także go nie zaskoczył.
W 25. minucie Sunderland objął prowadzenie. Robin Roefs wznowił grę długim wybiciem, a Luke O'Nien wygrał pojedynek główkowy z Jorrelem Hato i zagrał do Traia Hume'a. Irlandczyk oddał niesygnalizowany i bardzo precyzyjny płaski strzał. Tym razem Robert Sánchez nie dał rady uchronić swojej drużyny od utraty gola.
The Blues nie ruszyli do odrabiania strat i w dalszym ciągu bronili się. Sunderland nie dawał za wygraną i nie zadowalał się skromnym prowadzeniem, chciał strzelić kolejne bramki.
W końcówce pierwszej połowy piłkarze Chelsea złapali jakby drugi oddech i kilka razy zagrozili bramce rywali. Po dobrym dośrodkowaniu Malo Gusto świetną okazję miał João Pedro, ale jego strzał głową z bliskiej odległości okazał się nieznacznie niecelny. Ostatecznie do końca pierwszej części gry wynik nie uległ zmianie.
W drugiej połowie obraz meczu nie zmieniał się. Chwilę po wznowieniu gry Sunderland miał świetną okazję, by podwyższyć prowadzenie. Brian Brobbey znalazł się w sytuacji sam na sam z Robertem Sanchezem, ale to bramkarz Chelsea wyszedł górą z tego pojedynku broniąc uderzenie przeciwnika nogą.
W 50. minucie The Blues nie mieli już tyle szczęścia i drugi gol dla Czarnych Kotów stał się faktem. Po dograniu spod linii końcowej Malo Gusto zaliczył kompletnie nieudane zagranie i skierował piłkę do własnej bramki.
Chelsea w końcu odpowiedziała tak, jak się od niej tego wymaga. W 56. minucie Niebiescy budowali atak pozycyjny. Pedro Neto zgrał z prawego skrzydła do Cole'a Palmera, a ten zdecydował się na mocne uderzenie zza pola karnego. Okazało się to dobrą decyzją, ponieważ piłka wpadła do bramki, choć zaliczyła kontakt z rękawicami Robina Roefsa.
Szczęście i rozbudzone nadzieje kibiców Chelsea po tym trafieniu nie trwały długo. W 61. minucie z boiska wyrzucony został bowiem Wesley Fofana. Francuz został ukarany żółtą kartką za nieprzepisowe zatrzymanie rywala, a jako, iż kilka minut wcześniej także został indywidualnie ukarany, sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Powtórki nie dały jednak jednoznacznej odpowiedzi, czy to na pewno Wesley Fofana przewinił czy też jako pierwszy zrobił to Levi Colwill.
W kolejnych minutach nie oglądaliśmy porywającego widowiska. Chelsea musiała gonić wynik, ale grając w osłabieniu było jej bardzo ciężko. Niebieskim trudno było zepchnąć rywali do defensywy, a ich pojedyncze ataki nie należały do najgroźniejszych.
Z kolei Sunderland nie grał już z taką energią jak w pierwszej i na początku drugiej połowy, ale mądrze prowadził to spotkanie. Czarne Koty starały się jak najdłużej otrzymywać przy piłce i nie podejmowały zbędnego ryzyka.
Do drugiej połowy sędzia doliczył aż 10 minut. Chelsea walczyła z całych sił o drugiego gola, który dałby jej remis i prawdopodobnie awans do europejskich pucharów. Ten upragniony gol jednak nie padł i podopieczni Caluma McFarlane'a przegrali ostatni mecz w sezonie.
Sunderland AFC 2:1 Chelsea FC (1:0). Bramki: Trai Hume 25', Malo Gusto 50' (bramka samobójcza) – Cole Palmer 56'
Sunderland AFC: Robin Roefs; Lutsharel Geertruida, Nordi Mukiele, Luke O'Nien, Reinildo Mandava; Granit Xhaka (c), Noah Sadiki; Trai Hume, Enzo Le Fée (Chris Rigg 90'), Nilson Angulo (Habib Diarra 61'); Brian Brobbey (Wilson Isidor 61')
Chelsea FC: Robert Sánchez; Malo Gusto (Josh Acheampong 85'), Wesley Fofana, Levi Colwill, Jorrel Hato (Reece James 53'), Marc Cucurella; Moisés Caicedo (Liam Delap 85'), Enzo Fernández (c); Cole Palmer, Pedro Neto (Trevoh Chalobah 65'), João Pedro
- Źródło: własne
Romano: Marc Cucurella zostanie piłkarzem Realu Madryt!
14.06.2026 18:01
Cucurella: Xabi Alonso wzbudził moje zaufanie
14.06.2026 17:24
MŚ 2026. Wybrzeże Kości Słoniowej - Ekwador gdzie oglądać? Transmisja TV, stream online (15.06.2026)
14.06.2026 10:12
BBC: Chelsea planuje istotne zmiany na pozycji bramkarza
14.06.2026 08:16
MŚ 2026. Holandia - Japonia gdzie oglądać? Mecz na żywo w TV i online (14.06.2026)
14.06.2026 07:44
MŚ 2026. Brazylia - Maroko gdzie oglądać? Stream online, transmisja TV (14.06.2026)
13.06.2026 09:11
Daily Mail: Coraz więcej klubów obserwuje Tyrique'a George'a
12.06.2026 20:07
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Moder, nie czas już zmienić ten bolesny temat na coś bardziej aktualnego????
KTBFFH
Prosimy o ploteczki z okna transferowego.
Panie Moderatorze~ nie śpimy...
Ktoś ogląda Polska-Ukraina?
Ja nie oglądam od ostatnich mistrzostw Europy. I zawsze przy pomeczowych rozmowach w pracy utwierdza mnie to w przekonaniu ze nie ma czego żałować :)
Nie ma. Gdyby nie strzał życia/rozpaczy Wiśniewskiego w 95 minucie to byśmy ten mecz przegrali.
KTBFFH
Cieszy że Arsenal przegrał , niestety Arteta wybrał zła taktykę ,jak można się cały mecz bronić.
Na mapie Europy Londyn dalej świeci się na niebiesko. I dobrze. Żałosna gra Arsenalu. Nie było w tym na 1/10 heroizmu Chelsea z 2012 roku, więc żeby mi tu przypadkiem nikt nie próbował porównywać gry jednej i drugiej drużyny.
Anyway...Slot zwolniony z Liverpoolu. Myślicie, że Alonso teraz żałuje? Czy mimo wszystko wiedział, ale i tak bardziej intrygowała go praca w Chelsea?
I kto za Slota? Mówi się o Iraoli. Dla mnie idealny kandydat. Nie chciałbym, żeby opuścił Anglię, chociaż wiem, że on bardzo chce swój ukochany klub z Bilbao przywrócić na dawne miejsce.
Alonso nie ma czego żałować bo podobno nie byl tam zbyt wysoko na liście. Jestem pewien ze zarząd juz podczas sezonu wiedział ze podziękuję Slotowi jeśli uda im sie ściągnąć kogoś kogo chcą. Iraola sie zgodził to łysemu podziękowali a z Xabim nie bylo żadnych rozmów :)
generacyjny hatewatch, Arsenal wciąż z pustą gablotą europejską. Nerwówka była jakby to Chelsea grała, ale udało się. London's first, London's ONLY. I niech tak już zostanie na zawsze.
Mam już swoje lata. Widziałem już kilkadziesiąt finałów Ligi Mistrzów. Moim zdaniem finał ten był jednym z najbardziej nudnych ze względu na taktykę Arsenalu. Emocje pojawiły się dopiero po dogrywce w serii rzutów karnych. Myslałem, że tej dziadowskiej drużynie fortuna dalej będzie sprzyjać. Jednak nie zawiódł mnie Gabriel Magalhaes i clownowi biegającemu przy lini bocznej, machającemu rękami mina zrzedła. Jedyna dla mnie kibca CFC duża satysfakcja.
Arsenal miał najłatwiejszą drogę do finału w historii. Dopiero w półfinale spotkali Atletico, które jest w tym sezonie mocno rozchwianą drużyną. W finale zagrali dobrze w obronie, dotrwali nawet do karnych i mając lepszego bramkarza zesrali się. Cieszy mnie głównie z tego, że spudłował ten faulasz gabriel, nie trawie tego klauna i krzykacza. Kondony do budy.
Ale nudny mecz, Arsenal zamiast karnych pewnie różne trenował.
No i wieczór lepszy, PSG świętuje:) Gabriel chyba raził zębami xd
Teraz można żałować, że to jednak nie Bayern. Bardzo bezjajeczny mecz obu drużyn. Zero emocji dla postronnego widza.
Oglądanie Arsenalu nie różni się niczym od oglądania psa, który sra ale ma zatwardzenie. Boże co za gówno i pomyje.
Oglądanie Arsenalu nie różni się niczym od oglądania psa, który sra ale ma zatwardzenie. Boże co za gówno i pomyje.
Najgorsze co może się stać dla futbolu to Arsenal strzelający bramkę jako pierwszy... co za flaki z olejem.
Widzę że dalej przepychanie arsenału przed sędziów trwa. W lidze teraz w lidze mistrzów. Ręka podwójna w polu karnym i cisza. Nienawidzę tego klubu 4
Xabi Alonso ponoć chce Wirtza u nas.
Raczej nie ma szans. Chyba, że wymusi transfer i uda się opylić Enzo.
Barca może pomażyć o Pedro. Jak wywalają 80 mln na Gordona to prosimy o 150 za Joao, nie mają tyle więc nie ma o czym mówić. A Enzo jak chce odejść - osobiście nie mam nic do niego, jest tu ponad 3 lata, klub to jeden wielki bałagan a projekt do którego dołączył można powiedzieć zakończył się wraz z oddaniem drużyny w ręce Roseniora. Teraz będzie "reset" projektu, ale zanim to zaskoczy ( albo nie ) to znowu minie trochę czasu, kariera piłkarza jest krótka, piłkarze z takimi ambicjami jak Enzo chcą grać o zwycięstwo w LM a nie o top4 i walke o puchary europejskie. Byle nie do City, tam go nie można puścić.
Ale City może dać te 120 mln funtów, Real wątpię czy tyle da
Coś czuję że będą przepychanki będzie wymuszał transfer.
Tak to się pewnie skończy. Z niewolnika nie ma pracownika więc pewnie jakoś się tam dogadają. Z podstawy wydaje się, że stracimy Enzo, JPedro, Palmera.
Colwill też jest w orbicie zainteresowań, może poczekają jeszcze rok, żeby zobaczyć jak wygląda po kontuzji.
Dziwna cisza wokół Caicedo - zostaje??? Zobaczymy.
Cucu chciałby, ale to raczej nie ten poziom.
Jamesa nie liczę - kontuzjusz, pewnie zostanie u nas do końca kariery.
I to w zasadzie wszystkie nasze aktywa, które są warte większe pieniądze.
Do sprzedania mamy jeszcze praktycznie całą kadrę od Delapa przez Garnacho i Gittensa, Santosa i Lavie po Fofanę, Tosina, Gusto i Jorgensena. Do wyboru, do koloru. Nikt za nimi płakał nie będzie.
Z zaplecza też sporo można wysłać w świat.
Nie wiem kim będziemy grali w przyszłym sezonie, ale ci, których mamy obecnie gwarantują wynik a poziomie WestHamu.
KTBFFH
Grawpolo
Przecież Caicedo dopiero co podpisał nowy kontrakt.
Serio, dawno nic tak smutnego nie czytałem, jak to co ześ teraz wyskrobał. Wyjdź trochę na słońce i nabierz trochę pozytywnej energii (no może nie dzisiaj, bo chyba ma padać w całej Polsce).
Spośród piłkarzy, którzy są coś warci w Chelsea, to jedynie Enzo szuka sobie klubu. I jest to też jedyny piłkarz z tej stawki, za którym tęsknić nie będę. A dlaczego? Bo uważam, że tak naprawdę dla niego nie ma optymalnej pozycji w tej lidze. Na "8" jest za wolny, na "10" ma za małą bajere. Tak naprawdę jego kariera w Chelsea to wynik zapaści Palmera i ciągłych kontuzji Lavii (może też sprzedaży Gallaghera). Brawa dla niego, że się wyrobił na tej postępującej beznadziei, ale mimo wszystko tęsknić nie będę. James, Caicedo, Pedro czy Palmer to są pewniacy, na których będzie można budować nowy zespół.
Colwill to średniak i raczej po takim sezonie nikt się po niego nie zgłosi.
Nie widzę też powodu dla którego Ci piłkarze mieliby na siłę opuszczać Chelsea, gdy zatrudniony został Alonso. Na którego piłkarze zareagowali bardzo optymistycznie.
Jeśli ktoś więcej poza Enzo będzie szukał możliwości odejścia to raczej dlatego, że wiedzą już, że nie będą w planach na najbliższy sezon.
O reszcie pilarzy nie ma sensu się rozpisywać, bo to już jest taki towar, że ja bym to opychał pod stadionem najlepiej w promocji na wielosztuki.
@Midnite
4 lata "budowy" drużyny i dziesiąte miejsce w tabeli. Gdzie tu pozytyw?
W ostatnim meczu sezonu, kiedy wystarczał remis i jeden punkt do gry w LE, nawet tego nie byliśmy w stanie ugrać z beniaminkiem. Gdzie tu pozytyw?
Wzmacnialiśmy się zawodnikami z Brighton, teraz Brighton jest wyżej od nas. Gdzie tu pozytyw?
Większość naszych asów rozgląda się po rynku za pracodawcą, który zapłaci lepiej. Gdzie tu pozytyw?
Drużyna gra przeciwko trenerowi i w praktyce zwalnia dwóch trenerów. Gdzie tu pozytyw?
Nasza strzelba z nr 9 strzela w lidze 1 bramkę na ponad tysiąc minut grania. Nawet Armando miał lepsze cyfry. Gdzie tu pozytyw?
I tak wyliczać można długo. Tu naprawdę trudno znaleźć pozytywy.
Pozytywem może być przyjście nowego trenera. Piszę być może, bo jest szansa, wcale nie taka mała, że w grudniu drużyna uzna, że i jego trzeba zwolnić. Tego jeszcze nie wiemy.
Jedyne co wiemy, to to, że jeżeli się nie otrząśniemy, to czeka nas droga Kogutów, a może i WestHamu.
KTBFFH
Uff pachoł do realu za 120 mln funtów. Zapakować najbliższą taksówką i dziękować panu Mourinho, że chce takiego ułomnego piłkarza. Tam się odnajdzie doskonale :-)
Wysłannicy Barcelony w Londynie robia podchody pod przyszły transfer J. Pedro. Oby nie namieszali mu w głowie bo niestety dla brazoli Barca czy real to spełnienie marzeń. Ciekawe co znowu ci bankruci kombinują. Pewnie będą chcieli rozłożyć płatność na pierdylion lat a później kombinowanie z rejestracją jak w przypadku Olmo XD
Mecz słaby jak cały sezon szkoda braku LE ale na to nic nie poradzimy . Teraz trener musi zrobić porządki . Na ten sezon potrzebujemy 18 zawodników bez bramkarzy i w razie co młodzicy chodź u nas podstawa to młodzicy . W zespole jest nadmiar graczy lecz wielu kontuzjogennych. Sprzedaż na start to Jorgi , Tosin , Disasi , Badi i dla mnie Fofana i tu jeden transfer na środek bo nie wiem czy np Sarra da się wypożyczyć w Anglii . Pomoc Lavia , Essugo pewniacy do wypożyczenia i skoro przychodzi młody z Francji to tu nie ma miejsca bo ja Enzo bym nie sprzedał jeśli dogada się z trenerem a raczej gramy 2 w środku . Z przodu do wywalenia na pewno Garnacho , Gittes ciężki do oceny tak od razu , Estevao musi być wcielany w drużynę . Przychodzi młody z Portugalii ale jakoś ciężko mi na niego liczyć więc tu bym może kogoś szukał . Dobre rozwiązanie bierzemy Bowena a młoty dostają od nas ludzi do wypożyczenia . Z przodu startujemy z 5 zawodnikami i tak GUI do sprzedaży , Liam wypożyczenie , Jackson nie wiem czy dogada się z zarządem . Zostaje Pedro i młody z Francji przychodzi . Zarząd ma co uporządkować na start bo znowu zawodnicy nie mieszczą się w szatni a jakości bardzo mało
W pełni zasłużony brak czegokolwiek w tym sezonie i przysięgam jak babcie kocham. Jeżeli Cucurella dalej będzie grał dla Chelsea w przyszłym sezonie to będzie pisany list do niego, że chłop powinien biegać bez włosów po tym co nawyczyniał. Dla mnie dziad nr tego zespołu. 90% jego występów to było partactwo w defensywie i bieganie jak idiota do przodu i nic go nie usprawiedliwia jeżeli nawet taka była wizja jednego czy drugiego trenera. Robił chyba tylko za straszydło i łapacz kartek dla przeciwników. Tfuuuu. Dobre interwencje Cucu można policzyć na palcach jednej ręki. Enzo skoro tak bardzo chce odchodzić to proszę bardzo i tak nie wszedł w buty swojego poprzednika z numerem 8. Kolejnym, który nie oddał był niestety, ale Liam Delap i jeżeli latem nie przyjdzie ktoś do pary dla niego to słabo widzę jego dalszy pobyt. Dajcie spokój żeby Sunderland nas robił jak chciał.
Ale masz obsesję na punkcie tego Cucurelli. Pamiętam że zawsze lubiłeś ponarzekać, ale od kilku lat zacięła Ci się płyta i co komentarz to samo. Wszystkiemu winny Cucu. I nieważne czy faktycznie grał słabo jak na początku swojej przygody z Chelsea, czy kiedy ratował nam dupę zdobytymi golami czy kiedy wyłączał z gry Yamala, zawsze zwalanie winy na jednego zawodnika. Stało się to całkiem groteskowe.
Jedyny plus końca ligi, to że nie trzeba będzie już wkurwiać się na tych patałachów przez kilka miesięcy. Oby minimum 70% tych sierot piłkarskich typu Palmer, Cucu, Fofana, Santos, Badia, Tosin, Sanchez, Jogurtsen, Delap, Garnacho, Lavia, Gusto, Chalobach zostali wyprzedani w trybie natychmiastowym z tego klubu.
Budować zespół zawodnikami 30-35 letnimi na początek, aby się tylko utrzymać. Bo jak my rozpoczniemy kolejną kampanię z tymi swoimi "rewelacyjnie uzdolnionymi" zawodnikami , to po prostu zanotujemy 20 miejsce bez żadnego zwycięstwa.
Mecz jaki był każdy widział.
UPOKORZENIE.
Wygląda na to, że jesteśmy na dnie. 1 punkt dawał LE, ale my, w meczu z bardzo przeciętnym beniaminkiem, nawet tego nie jesteśmy w stanie ugrać. Wręcz przeciwnie, przegrywamy i spadamy na 10 miejsce w tabeli. Droga przetarta przez Westham i Totki coraz bliżej.
Może coś zaradzi nowy trener, ale mam wrażenie, że energii starczy na 10 kolejek, a potem równia pochyła w dół. Obym się mylił.
KTBFFH
To prawda stoczyli się i to bardzo brak zaangażowania brak ambicij po Chelsea została już tylko nazwa .Nie wiem czy przyszły sezon będzie lepszy ,obawiam się że pójdziemy jeszcze w dół jak West Ham czy Tottenham.
Totalna zbieranina upośledzonych błędów zjebanego Blue CO. Jeden z najgorszych sezonów jakie oglądałem odkąd jestem kibicem Chelsea ( 2009). Współczuje Alonso bo w tym składzie nie ma nawet światełka w tunelu. Wstyd i kompormitacja. 14 porażek i 10 remisów vs 14 zwycięstw w beznadziejnym stylu. Odkąd Chelsea jest własnością burgerów klub stoczył się do niepamiętnego poziomu.
Beznadziejny występ całej drużyny zarówno indywidualnie jak i zespołowo taktycznie. Trener Sunderlandu świetnie przygotował taktykę a nasi trenerzy słabo. Było to widać.
Dosłownie nikt u nas nie zagrał dobrze. Wyglądało trochę tak jakby odpuścili celowo i woleli skupić się na lidze w kolejnym sezonie. A trochę to dziwne bo jednak Liga Europejska była do wzięcia.
Fofana po raz kolejny potwierdził jaki jest beznadziejny i to jest najważniejszy wniosek tego meczu.
Cały Fofana szklo i bezmozg. Z obecnego składu jedynie szkoda mi by było Caisedo i może Jamesa bo to wychowanek
Nawet nie musze ogladać meczu żeby wiedzieć, że enzo fajfus fernandez był najgorszym piłkarzem na boisku.
Musi odejść. Może ktoś sie nabierze na partacza i da 25 mln euro.
Tak to jest jak dyletanci biorą się za zarządzanie klubem. Konsorcjum BlueCo sępiło Maresce kasy na zimowe transfery. Myśleli że z byle gówna bicz ukręcą.Zatrudnili kolejnego dyletanta. Pozorne oszczedności, okazały się stratą. Europejskie puchary przeszły Chelsea koło nosa.Nie będzie wpływu z tego tutułu około kilkadziesięciu mln euro. Nie rozpaczam z tego względu. A wręcz przeciwnie, może to będzie dla Boehly'ego i spółki nauką na przyszłość.
Tak trzeba się pozbyć Fofany Lavi i zastanowił bym się nad Jamesem.
Dla mnie James jest nietykalny zwłaszcza ze udało sie mu ogarnąć zdrowie (po operacji nie przypominam sobie dłuższej przerwy u niego)
Tak jak ktoś napisał w trakcie meczu - gusto to praktycznie impostor. Patrząc na czerwoną kartkę i ogólnie przebieg całego sezonu, Fofana też.
No to kalendarz na przyszły sezon luźniejszy dla kibica Chelsea :) Bardzo mnie ciekawi kierunek transferowy naszego klubu.
Emegha, Barco, Penders, Quenda nowe twarze juz klepnięte przed otwarciem obecnego okna. Nie ukrywam ze najbardziej licze na Tych dwóch ostatnich panów, zobaczymy kogo z nich i z obecnego składu zostawi Alonso.
Fofana niech idzie nawet za te 10 mln do tej Marsyli szklany dzban. Większość naszych ważnych graczy na mundial nie jedzie to może odpoczynek dobrze im zrobi.
Przyszły sezon na spokojnie, tylko rozgrywki krajowe. Może tak bd lepiej.
Gusto i wszystko jasne. Oby alonso byl mądrzejszy od tych wszystkich geniuszy.
Może Alonso zrobi z niego nowego Frimponga z czasów gry dla leverkusen ;)
historyczne pozycje ligowe Chelsea za amerykańców:
12, 6, 4, 10 :) komentarz zbędny.
ale to jest żałosne... można tylko mieć nadzieję, że z przyjście Alonso jest związana jakaś refleksja w zarządzie, że dotychczasowy sposób działania do niczego nie prowadzi
Obojętne co każdy z nas myślał o europejskich pucharach jak odpadła LM, przy tylu miejscach dających awans to niebywały wstyd i kompromitacja, że nas tam nie ma.
No i koniec nareszcie tego tragicznego sezonu. Jak zawsze, jebać Blue Co. Niech nas nie zmyli po tym zatrudnieniu Alonso kto jest winnym tego co się stało w tym sezonie. Nie Maresca, nie Rosenior, nie piłkarze - Blue Co. To jest prawdziwy czarny charakter odpowiedzialny za wszystko co się dzieje w tym klubie. Powodzenia dla Xabiego, z nim tli się mała nadzieja, ale jak to będzie w praniu to zobaczymy dopiero.
Żenada
Wyniki się tak ułożyły że nawet remis dzisiaj dawał awans do LE, ale i to było za trudne. Fofana geniusz.
Niech ten sezon będzie przestrogą przed kolejnymi tego typu "projektami". Wróciliśmy do 2023 roku. Do momentu przed zatrudnieniem Pochettino. Mam nadzieję, że angaż Alonso, który był gorącym nazwiskiem na rynku będzie stanowić przełamanie trwającej farsy i początkiem powolnego powrotu na salony. Tam, gdzie nasze miejsce.
Ale ci paralitycy mnie dziś wqrwili. Grajki za tyle milionów, a oddają puchary takiemu Sunderlandowi bez żadnej walki.