Dwie mizerne drużyny podzieliły się punktami. Przerywamy serię porażek. Liverpool FC 1:1 Chelsea FC
Dodano: 09.05.2026 15:25 / Ostatnia aktualizacja: 09.05.2026 15:25Mecz 36. kolejki Premier League pomiędzy Liverpoolem a Chelsea zakończył się remisem 1:1. The Reds szybko wyszli na prowadzenie, ale później The Blues przejęli inicjatywę i doprowadzili do wyrównania.
Chelsea po raz kolejny bardzo źle weszła mecz i już od szóstej minuty musiała odrabiać straty. Rio Ngumoha zagrał przed pole karne do Ryana Gravenbercha, a ten zrobił resztę. Holender przyjął piłkę i po chwili bardzo ładnym technicznym uderzeniem skierował ją pod poprzeczkę bramki Filipa Jørgensena. Choć samo uderzenie było bardzo ładne, to wydaje się, że obrońcy Chelsea powinni szybciej doskoczyć do zawodnika The Reds i uniemożliwić mu oddanie celnego strzału.
Co ciekawe i niespotykane we wcześniejszych meczach, stracony gol podziałał mobilizująco na piłkarzy Chelsea. The Blues mieli przewagę w posiadaniu piłki i dochodzili nawet do sytuacji strzeleckich. Pierwsza groźna sytuacja w polu karnym The Reds miała miejsce po tym, jak Marc Cucurella dośrodkował z lewego skrzydła na drugą stronę pola karnego, a Malo Gusto starał się zagrać do João Pedro, ale Virgil van Dijk zachował czujność i uniemożliwił Brazylijczykowi oddanie strzału.
W kolejnych minutach Niebiescy nadal grali na dobrym poziomie. Marc Cucurella kilka razy dynamicznie wbiegł w pole karne rywali, co mogło być zaskakujące. W jednej akcji Hiszpan oddał mocny strzał, ale Giorgi Mamardaszwili obronił go.
W 35. minucie doszło do wyrównania. Enzo Fernández płasko dośrodkował z rzutu wolnego . Uderzyć próbował Wesley Fofana, ale nie udało mu się trafić w piłkę. Jako, że dośrodkowana przez Enzo piłka zmierzała do bramki, a Giorgi Mamardaszwili nie podjął interwencji, futbolówka wpadła do bramki. Chelsea zasłużyła na to trafienie dobrą grą po stracie gola.
Wyrównujący gol dodał Niebieskim skrzydeł i starali się oni pójść za ciosem. Znakomitą szansę miał Enzo, który otrzymał świetne długie podanie od Moisésa Caicedo, ale Argentyńczyk trafił wprost w bramkarza Liverpoolu.
Chelsea grała dobrze, a momentami jej gra wyglądała bardzo dobrze. Levi Colwill wprowadzał dużo spokoju w obronie, zaś linia pomocy funkcjonowała prawidłowo. Moisés Caicedo, Andrey Santos i Enzo doskakiwali do rywali i utrudniali im rozgrywanie akcji.
Do końca pierwszej części gry wynik nie zmienił się.
Chelsea dobrze zaczęła drugą połowę i starała się nadal naciskać na rywali. The Blues zdołali nawet strzelić drugiego gola, ale po interwencji VAR-u sędzia anulował je, bowiem Marc Cucurella znajdował się na pozycji spalonej.
Z czasem mecz stał się bardziej wyrównany. Chelsea zaczęła oddawać inicjatywę Liverpoolowi, ale ten atakował bez przekonania. Kilka razy jednak serca kibiców The Blues mogły zabić szybciej. Dwa groźne uderzenia zza pola karnego oddał Dominik Szoboszlai. Pierwszy z nich został obroniony przez Filipa Jørgensena, zaś drugi trafił w słupek.
Końcówka spotkania stała pod znakiem wyrównanej gry. Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała strzelić gola na wagę zwycięstwa i mecz zakończył się podziałem punktów. Dzięki temu remisowi Chelsea przerwała niechlubną serię ligowych porażek.
Liverpool FC 1:1 Chelsea FC (1:1). Bramki: Ryan Gravenberch 6' – Enzo Fernández 35'
Liverpool FC: Giorgi Mamardaszwili; Curtis Jones, Ibrahima Konaté (Joe Gomez 77'), Virgil van Dijk (c), Milos Kerkez; Ryan Gravenberch, Alexis Mac Allister; Jeremie Frimpong, Dominik Szoboszlai, Rio Ngumoha (Alexander Isak 67'); Cody Gakpo (Federico Chiesa 77')
Chelsea FC: Filip Jørgensen; Levi Colwill, Wesley Fofana, Jorrel Hato; Malo Gusto, Andrey Santos (Reece James 63'), Moisés Caicedo, Enzo Fernández (c), Marc Cucurella; Cole Palmer, João Pedro
- Źródło: własne
The Athletic: Obrońca Como nowym celem transferowym Chelsea
24.06.2026 19:43
BBC: Rozterki Malo Gusto. Francuz rozważa odejście z Chelsea
24.06.2026 16:56
Raport z mundialu – 2. kolejka fazy grupowej
24.06.2026 15:38
Q&A Mamadou Sarra o Mistrzostwach Świata
24.06.2026 14:25
Szkocja - Brazylia: gdzie oglądać mecz MŚ 2026? Transmisja TV i online (25.06.2026)
24.06.2026 10:49
Carragher: Tuchel szybko pożałuje braku Palmera w kadrze
24.06.2026 10:15
The Athletic: Chelsea stoczy bój z Interem Mediolan o Marco Palestrę
23.06.2026 19:58
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Tutaj taki spokój a podobno Alonso o krok. Kolejny młody ambitny. Nic się nie zmienia, może tym razem dadzą mu wolną rękę w czyszczeniu składu.
Akurat Alonso na propsie, ciekawe tylko czy nasi trochę zmiękli jesli chodzi o rolę i ile trener ma do powiedzenia czy hiszpanowi to nie przeszkadza. W Realu też pewnie zrobiłby robote tylko Perez wziął strone zawodników ktorym nie podobały sie zmiany i większe wymogi. Dlatego sprowadza Murinho bo sie na tym przejechał i potrzebuje kogoś kto nie da sobie wejść na głowę.
nie no, alonso a to co bywało w ostanich latach to by było niebo a ziemia. chłop który faktycznie coś osiągał w futbolu mimo w miare niewielkiego stażu, w leverkusen absolutna topka, w realu - też, pożegnali sie z nim, chyba każdy wie dlaczego - tam to niezły syf jest z tego co ostatnio wychodzi na światło dzienne. ale poczekajmy, to brzmi zbyt pięknie by było prawdziwe. dopkóki go nie zobacze z niebieską koszulką na prezentacji nie nastawiam się, na razie czekamy zgodnie z oczekiwaniami na kolejnego Potteroseniora.
Tu zgoda wałek ,sędziowie okradli West Ham z jednego punktu.
faulować bramkarzy w anglii można, no chyba że jesteś walczącym o mistrzostwo arsenalem i w decydującym meczu ktoś sfauluje twojego, wtedy nie można. wał jak chuj.
Przypomnij sobie jak za Muo. Graliśmy albo w jaki sposób ligę mistrzów wygraliśmy.
Kiedy wpadało mistrzostwo w sezonie 14/15? Arsenal ostatni raz taką piłkę grał na jesień 2022 roku.
Ligę Mistrzów udało się wygrać dzięki determinacji najwybitniejszych wtedy jednostek na boisku. Tam było sporo jakości w składzie. Obecny Arsenal naprawdę jest niemożliwy do oglądania. Z perspektywy historii nikt im pucharu nie odbierze, ale to jest naprawdę cienizna i nawet kibice Kanonierów nad tym ubolewają, że to się stanie w takim stylu.
Przypomnij sobie jak za Muo. Graliśmy albo w jaki sposób ligę mistrzów wygraliśmy.
Przypomnij sobie jak za Muo. Graliśmy albo w jaki sposób ligę mistrzów wygraliśmy.
Przypomnij sobie jak za Muo. Graliśmy albo w jaki sposób ligę mistrzów wygraliśmy.
Jeden wielki wał ten arsenal, cały sezon wieszają się na szyjach przy rogach, ale jak przeciwnicy mają to anulują, jeszcze var nie sprawdza potencjalnego karnego dla West hamu. Jeśli arsenal wygra mistrza to najgorszy mistrz ligi od lat z najbrzydziej grającą piłką z pomocą sędziów. Kpina
Właśnie sprawdziłem, że od 2010 roku Chelsea wygrała z Manchesterem City 12 razy, 7 razy zremisowała i przegrała aż 26 razy. Powiedzieć, że szjkowie gnębią klub ze Stamford Bridge to jakby nie powiedzieć nic. Druzgocąca statystyka.
Mecz jaki był każdy widział. Niewykorzystana ostatnia, fakt że mocno iluzoryczna, ostatnia szansa na LM. Trudno, z takim graniem i tak nic tam byśmy nie wskórali. Jeszcze dwie kolejki i będzie można rozpocząć "budowę drużyny" od nowa. Kto ma odejść odejdzie, mam nadzieję tylko, że za pieniądze, które pozwolą na zakup odpowiednich zawodników.
Piszę o tym od dwóch lat: trzeba zacząć od szkieletu drużyny: bramkarz, SO, topór i strzelba. Do tego renomowany trener.
Nie potrzebujemy żadnych młodzików typu Jorgi, Santos, Hato, Lavia, Delap, tylko graczy z najwyższej półki. Będzie drogo, ale jeżeli chcemy odgrywać jakąś rolę w piłce, to musi być nas na to stać. Inaczej czeka droga Kogutów.
KTBFFH
Pierwszy mecz od dawna, którego nawet nie chciało mi się włączać, mimo, że w sumie miałem wolną chwilę. Tylko czekać na nowy sezon, może ta wewnętrzna chęć oglądania Chelsea wróci.
Co do kadry na nowy sezon, koniecznie nowy bramkarz, stoper, ktoś w zamian za Gusto i nowi skrzydłowi.
Mecz na styku, ale już za późno na ligowy happy end, bo przegrali tyle ligowych finałów, o których tak trąbili w wywiadach, że niestety po ptakach. Teraz tylko wierzyć, że jakimś cudem pykniemy City, które ma jeszcze mecz w środku tygodnia.
Gdybyśmy dziś wygrali to wszyscy inaczej by śpiewali i nie byłoby za późno.
Możliwe, ale w momencie gdy w kluczowej fazie sezonu przegrywasz u siebie z 16. drużyną ligową, która nie gra najmocniejszym składem i gdy musisz oglądać się na innych, by stracili punkty to sytuacja jest beznadziejna.
Puchary to dla nas się skończyły dawno temu po co tam grać i jeździć po wykopaliskach.W klubie trwa remont i dawno go nie otworzą jak sie duzo rzeczy nie zmieni.
Mecz jaki był, każdy widział.
A kto nie widział, może przeczytać treść artykułu.
Mimo strzelonej bramki Fernandeza nadal.gosc notuje mnóstwo strat i niecelnych podan.Zmarnowal sytuację bramkową macha rączkami jak machał i taki to jest lider druzyny wart miliony funtow.Nadal mnie ten gość nie przekonuje.Cieszy Colwill bardzo bdobry mecz.Nie przegraliśmy a to jest juz duży sukces.
Remis to dla nas porażka. Przypominał Ci kolego że to był mecz ostatniej szansy na europejskie puchary.
Dla mnie on się broni tylko tym, że większość kolegów była jeszcze gorsza. Tak poza tym uważam, że obok Caicedo powinien grać ktoś o profilu Gallaghera czy zdrowego Lavi. Na "10" też Enzo zbytnio nie pasuje, bo tam powinien być jednak ktoś z większą bajerą. Dla mnie przy dobrej ofercie jak najbardziej do sprzedania.
Fofana zadowolony. Żart się go trzyma i wszystkim musiał przybić piątki ze szczęścia. Nie do wiary. Zero ambicji ! Z takim mentalem nie mamy szans na powrót Wielkiej Chelsea. Musimy się koniecznie pozbyć koniecznie tego typu osobników jeśli chcemy coś kiedyś wygrać.
Dwa wnioski dziś:
1. Jorgi po raz nty potwierdza że jest cieniasem i trzeba go sprzedać. Sanchez wg mnie spokojnie obroniłby nam tego gola. Nie takie piłki w tym sezonie wyciągał i ratował nas wielokrotnie.
2. Kukurydza jest bardzo groźny w ofensywie i ma dryg do ataku. Za mało go wykorzystywaliśmy w tym sezonie w ataku. Dziś zagrał świetnie na wahadle i nawet często grał jako lewy atakujący i dobrze wyglądał. Mając takie miernoty na lewym ataku jak Garnacho to może Cucu powinien grać tam często a na lewej obronie np. Hato.
Bądź obiektywny zasłonięty Jorgi co miał zrobić.? Lepiej powiedz co robił Gusto a pozniej Santos ,ze tego nie zblokowali.Oczywiscie pierwszy do rugania Fernadez ktory mimo strzelonej bramki wyróżnił się zjebana setką ,żółtą kartka i mnóstwem strat.Z jego straty padła bramka na 2-1 ,ale uratował go spalony
Ja już niemal od początku sezonu uważałem, że są odpowiednie warunki do przejścia na grę wahadłami. Zarówno Cucu jak James świetnie daliby tam radę. Druga sprawa to tak jak piszesz mizeria na skrzydłach. A trzecia to brak solidnego duetu stoperów. Dołożenie tam trzeciego do tanga mogłoby oszczędzić wielu blamaży. Ale na to mógłby wpaść elastyczny trener, którego na Stamford nie widziano od lat.
Tak tu zgoda z karnego nas sędzia okradł .
Bądź obiektywny Liverpool też.
Nie ma wygranej ale nie ma porażki co najważniejsze, mogło to pójść w dwie strony, momentami było całkiem dobrze. Minimalny boost dla morale przed finałem, tli się jakaś nadzieja na ten mecz po dzisiejszym spotkaniu.
Chociaż dzisiaj wstydu nie ma. Ale sędzia uj ładnie nas z karnego okradł ;/
Liverpool tez bądź obiektywny.
Ten karny był wątpliwy wg mnie. Chyba bym nie dał.