Fot. własne

Walczymy o Ligę Europy z obecnym jej półfinalistą! Chelsea - Nottingham Forest [zapowiedź]

Autor: Mateusz Kluba Dodano: 03.05.2026 09:40 / Ostatnia aktualizacja: 03.05.2026 09:40

Już w najbliższy poniedziałek, o dość nietypowej dla Polaków porze, Chelsea podejmie Nottingham Forest w ramach 35. kolejki Premier League. Jest to spowodowane brytyjskim świętem o nazwie Bank Holiday, które przypada właśnie na 4 maja. Początek spotkania o godzinie 16:00 polskiego czasu.

Czas na regenerację i przygotowania

Wygrany półfinał z Leeds United pozwolił lekko odetchnąć, ponieważ Chelsea zrobiła to, czego wszyscy oczekiwali. Mecz nie był porywający, nie był też dobry, ale liczy się awans. O stylu w półfinale nikt nie będzie pamiętał. Wiedzieliśmy, że przed zespołem i tak mnóstwo pracy, by zacząć prezentować się lepiej w końcówce sezonu.

Od tego pojedynku minął już ponad tydzień. Jest to dość czasu, by się zregenerować, oczyścić głowę i skupić ponownie na ciężkiej pracy w celu poprawy formy. Nie ma się co oszukiwać – Calum McFarlane jest na ławce trenerskiej tymczasowo, ale wraz ze sztabem musi zrobić wszystko, by spróbować podnieść puchar oraz dorzucić do konta jak najwięcej punktów.

Walka już tylko o Ligę Europy

Tabela Premier League wskazuje bezlitośnie: Liga Mistrzów odjechała Chelsea jakiś czas temu. Trudno jednak o jakiekolwiek inne rozwiązanie, gdy forma z ostatnich pięciu spotkań plasuje cię na ostatniej pozycji. Tak, The Blues nie zdobyli żadnego punktu oraz żadnego gola w lidze od czasu wyjazdowej, bardzo imponującej, wygranej nad Aston Villą. Nikt z nas na pewno nie pomyślałby wtedy, że na następną ligową wygraną trzeba będzie poczekać przynajmniej dwa miesiące. Dziesięć kolejnych meczów przyniosło trzy wygrane, ale wszystkie w Pucharze Anglii – Liga Mistrzów i Premier League to kolejne klęski.

Obecnie sytuacja w tabeli wskazuje, że Liverpool i Aston Villa muszą w czterech ostatnich meczach ligowych zdobyć po trzy punkty, by pozbawić Chelsea nawet szans matematycznych na usłyszenie popularnej w Polsce „kaszanki” w przyszłym sezonie. To tyle o Niebieskich. Jedyną ekipą, która fantastycznym finiszem może jeszcze wyrwać miejsce w Lidze Mistrzów jest Bournemouth, choć tutaj również nie wszystko zależy od Wisienek. Wspomnianym wcześniej zespołom wystarczą 62 punkty (przy obecnych 58 na obu kontach), by całkowicie zapewnić sobie udział w najbardziej prestiżowych rozgrywkach na Starym Kontynencie w przyszłym sezonie. Obecność The Reds i The Villans jest już zatem niemal rozstrzygnięta.

Zarówno miejsce w tabeli Premier League na koniec sezonu oraz potencjalne zwycięstwo w finale Pucharu Anglii może poskutkować udziałem w Lidze Europy. The Blues dawno tam nie gościli, a ostatnie dwie przygody zakończyły się triumfem – oby nadszedł moment na odświeżenie wspomnień, natomiast na razie trzeba powalczyć, by w ogóle znaleźć się w tych rozgrywkach.

Poza poniedziałkowym starciem z Nottingham, w którym wyraźnie potrzeba ligowego przełamania, podopieczni Caluma McFarlane’a wybiorą się jeszcze na Anfield, podejmą Tottenham oraz na Stadium of Light w ostatniej kolejce, by tam zwieńczyć sezon. Po drodze oczywiście jeszcze finał Pucharu Anglii z Manchesterem City. Maj może być naprawdę różny i trudno cokolwiek wyrokować. The Blues w roli faworyta rozpoczną dwa lub maksymalnie trzy spotkania – w pozostałych będziemy startować z pozycji underdoga, co może nie być aż takie złe.

The Forest mają za sobą bardzo udany miesiąc

Choć w ligowej tabeli pozycja dość odległa – 16. Miejsce i 39 punktów na koncie (to i tak tylko dziesięć mniej niż Chelsea), to kibice mają prawo być zadowoleni z tego, jak w ostatnich tygodniach prezentują się ich ulubieńcy. Pewnego utrzymania jeszcze nie ma, ale wydaje się, że ten cel jest spokojnie w zasięgu. We wspomnianej wcześniej tabeli formy, w której The Blues szorują po dnie, Nottingham na ten przykład jest dokładnie na przeciwległym biegunie – w pięciu ostatnich spotkaniach zdobyli 11 punktów, czyli wraz z Leeds United i Manchesterem City najwięcej w lidze! To tylko pokazuje, że trzeba się poważnie zastanowić nad tym, czy Chelsea faktycznie jest faworytem poniedziałkowego spotkania.

To jednak nie koniec. W kwietniu piłkarze The Forest rozegrali sześć spotkań i zanotowali w nich następujący bilans: cztery zwycięstwa i dwa remisy. Trzy z tych pojedynków odbyły się w ramach Ligi Europy, gdzie Nottingham cały czas walczy o finał i końcowy triumf. Niejako może powtórzyć się historia Tottenhamu z poprzedniej edycji, który broniąc się przed spadkiem, wygrał finał tych rozgrywek i zameldował się w Lidze Mistrzów – podobną drogą może podążyć właśnie zespół Vitora Pereiry.

W ćwierfinale ekipa z The City Ground pokonała u siebie, a następnie zremisowała na wyjeździe z polską kolonią w Portugalii – FC Porto. W półfinale czekała natomiast Aston Villa, z którą łącznie przyjdzie się mierzyć trzykrotnie w nieco ponad trzy godnie. Choć The Forest nie byli faworytami, najpierw zremisowali z The Villans w Premier League (12 kwietnia), a później wygrali pierwsze starcie półfinałowe (30 kwietnia). Rewanż w Lidze Europy już 7 maja, co oznacza, że to poniedziałkowy mecz z Chelsea jest swego rodzaju przerywnikiem od walki o finał.

Poza remisem z Aston Villą, Nottingham wysoko wygrało u siebie z Burnley (4:1) oraz rozgromiło Sunderland na Stadium of Light (aż 5:0). To naprawdę imponujące wyniki, a na City Ground widać chęć dokonania czegoś wielkiego. Jakkolwiek by to nie brzmiało, to własnie zespół gości poniedziałkowego meczu jest formie, a The Blues próbują wygrzebać się z głębokiego dołka. Plusem dla Niebieskich będzie fakt, że Tricky Trees będą się raczej skupiać na czwartku. O punkty na Stamford Bridge też z pewnością powalczą, bo z tak grającą Chelsea trzeba chcieć wygrać.

Sędziowie spotkania Chelsea – Nottingham Forest

Sędzia główny: Anthony Taylor

Asystenci: Gary Beswick, Adam Nunn

Sędzia techniczny: Michael Salisbury

Rezerwowy sędzia asystent: Blake Antrobus

Sędzia VAR: James Bell

Asystent VAR: Dan Robathan

Przewidywany skład Chelsea:

Robert Sánchez; Malo Gusto, Wesley Fofana, Trevoh Chalobah, Marc Cucurella; Moisés Caicedo, Roméo Lavia; Cole Palmer, Enzo Fernández, Pedro Neto; João Pedro

klubson

Mateusz Kluba

 

Kibic Chelsea od 2012 roku. Jako dziecko skakałem przed TV, gdy Fernando Torres wprowadzał The Blues do finału Ligi Mistrzów.


W ChelseaPoland.com od listopada 2021 r. a od września 2024 r. redaktor naczelny.


Poza piłką nożną - żużel oraz lekka atletyka, w której jestem sędzią.


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close