Fot. Chelsea FC

Maruderzy stanęli na wysokości zadania i wywalczyli awans do finału Pucharu Anglii! Chelsea FC 1:0 Leeds United FC

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 26.04.2026 18:01 / Ostatnia aktualizacja: 26.04.2026 18:01

Piłkarze Chelsea stanęli na wysokości zadania i w półfinale Pucharu Anglii pokonali na Wembley Leeds United 1:0. Gola na wagę awansu do finału strzelił Enzo Fernández. O trofeum Niebiescy zagrają z Manchesterem City, który wczoraj pokonał Southampton.

W pierwszej fazie meczu Chelsea miała wyraźną inicjatywę i przewagę w posiadaniu piłki. Piłkarze The Blues wyglądali na zmotywowanych i starali się stwarzać zagrożenie w polu karnym rywali.

Jednak to Pawie mogły strzelić pierwszego tego popołudnia gola. Po kwadransie gry podopieczni Daniela Farke wyprowadzili kontratak, Brenden Aaronson miał stuprocentową okazję, ale przegrał pojedynek jeden na jednego z Robertem Sanchezem. Hiszpan zatrzymał uderzenie nogą.

Kilka minut później Niebiescy odpowiedzieli bardzo groźną akcją. Enzo Fernández zagrał w pole karne do João Pedro, a ten mocno uderzył, ale trafił jedynie w słupek.

Następna szybka akcja Chelsea zakończyła się już długo wyczekiwanym, bo pierwszym od pięciu spotkań, golem. Pedro Neto precyzyjnie dośrodkował z prawego skrzydła, a Enzo Fernández znalazł sobie przestrzeń między obrońcami i pewnym strzałem głową skierował piłkę do bramki. Całą akcję zapoczątkował odbiorem z dala od pola karnego João Pedro.

W dalszej części pierwszej połowy Chelsea wciąż przeważała i choć miała zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, to nie potrafiła tworzyć sobie dogodnych okazji strzeleckich. Z kolei Leeds United rzadko atakowało, a większość ich ofensywnych prób zatrzymywali defensorzy Niebieskich.

W ostatniej fazie pierwszej połowy Chelsea oddała inicjatywę Pawiom, ale te nie potrafiły tego wykorzystać. Piłkarze z Elland Road starali się atakować długimi zagraniami pod pole karne The Blues, ale taktyka ta nie była skuteczna. Ostatecznie wynik do przerwy nie zmienił się.

Początek drugiej połowy był bardzo emocjonujący. Najpierw groźny strzał zza pola karnego oddał Joe Rodon, ale Robert Sánchez zachował czujność i zatrzymał uderzenie. Chwilę później Chelsea odpowiedziała, a znakomitą okazję miał João Pedro. Brazylijczyk otrzymał świetne podanie od Enzo, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie został powstrzymany przez obrońców.

W kolejnych minutach gra była bardziej otwarta niż w pierwszej połowie. Leeds United nie poddawało się i szukało trafienia wyrównującego. Groźny strzał głową oddał Dominic Calvert-Levin, ale Robert Sánchez ponownie stanął na wysokości zadania.

Chelsea grała spokojnie i udało jej się uspokoić grę. The Blues dobrze bronili dostępu do swojej bramki, jednak ich gra ofensywna nie była tak energiczna, jak w pierwszej fazie pierwszej połowy. Awans do finału cały czas był sprawą otwartą.

Chelsea dotrwała do końca spotkania i nie dała sobie strzelić gola. The Blues wywalczyli upragniony awans do finału Pucharu Anglii, a w nim zmierzą się z Manchesterem City.

Chelsea FC 1:0 Leeds United FC (1:0). Bramki: Enzo Fernández 23'

Chelsea FC: Robert Sánchez; Malo Gusto, Tosin Adarabioyo, Trevoh Chalobah, Marc Cucurella; Moisés Caicedo, Roméo Lavia (Andrey Santos 66'); Pedro Neto, Enzo Fernández (c), Alejandro Garnacho (Cole Palmer 71'); João Pedro (Liam Delap 90')

Leeds United FC: Lucas Perri; James Justin (Joe Rodon 46'), Jaka Bijol (Anton Stach 46'), Pascal Struijk; Jayden Bogle, Ethan Ampadu (c), Ao Tanaka (Lukas Nmecha 74'), Gabriel Gudmundsson; Brenden Aaronson (Sean Longstaff 86'), Noah Okafor (Wilfried Gnonto 74'), Dominic Calvert-Lewin


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Midnite
komentarzy: 1446
27.04.2026 12:02

Stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Bayern nie aktywuje klauzuli wykupu Jacksona.

Grawpolo
komentarzy: 2536
27.04.2026 09:10

Mecz jaki był każdy widział. Zwycięstwo i awans do finału FACup. O to chodziło. Graliśmy słabo, nie było to porywające widowisko, ale na Leeds starczyło. Czy wystarczy na City w finale? Nie wiem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mamy zmienników, a Garnacho, Palmer, Gusto nie prezentują formy meczowej. Jest jeszcze trochę czasu, może coś się zmieni, a na razie liga i walka o przyszłoroczne europejskie puchary.

KTBFFH

Alturiack89
komentarzy: 153
27.04.2026 08:53

W każdej statystyce pomijając: wynik, posiadanie i podania wypadliśmy słabiej. Druga połowa DRAMAT, z każdą przeprowadzoną zmianą wyglądamy gorzej na boisku, Palmer człowiek widmo, gramy przeciwko drużynie z realnymi szansami na spadek do Championship. Leeds sobie może pluć w brodę za sytuacje Aaronsona i Calverta-Lewina, my mieliśmy jedną ładną akcję gdzie na końcu JP nie oddaje nawet strzału. Teraz mecze z walczącymi o życie N.Forrest i Kogutami z przerwami na Liverpool, City i o pietruszkę z Sunderlandem..

Wolnomyśliciel
komentarzy: 913
27.04.2026 00:46

Oczywiste było że mamy znacznie lepszych piłkarzy i przy ich zaangażowaniu 100 procent i ambicji, powinniśmy to wygrać. I tak się stało. Widać było jedność zespołu i że już nikt nie grał przeciw trenerowi.

To wystarczyło i doczolgalismy się do tego finału mimo średniego występu. Jednak z taką grą z City szanse będą bardzo małe. Martwi forma Garnacho i Palmera. Trzeba szybko poprawić kilka rzeczy.

Mystakorsarz
komentarzy: 1451
26.04.2026 18:54

10 pkt to Mount Everest

mareska25
komentarzy: 116
26.04.2026 18:18

Czas ratowac tą końcówkę. Na LM chyba już za późno. Szkoda że Rosenior nie poleciał po meczu z City bo wtedy bylibyśmy jeszcze w grze.

FanTheBlues
komentarzy: 3939
26.04.2026 18:11

Miernotę wyrzucili i Chelsea odżyła. Brawo niebiescy, szykuje się super finał z City.

Mystakorsarz
komentarzy: 1451
26.04.2026 18:04

Wystarczyło przegrywa zwolnić i od razu wygrana!

Szansa na puchar nadal się tli ;)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close