Fot. własne

Odpokutować za paryską katastrofę! Chelsea - Newcastle United [zapowiedź]

Autor: Mateusz Kluba Dodano: 13.03.2026 17:57 / Ostatnia aktualizacja: 13.03.2026 17:57

W najbliższą sobotę Chelsea powróci do walki o Ligę Mistrzów w kolejnym sezonie. Na Stamford Bridge przyjedzie Newcastle, które w tygodniu zremisowało u siebie z Barceloną 1:1. The Blues z kolei podchodzą do tego meczu z nadzieją nie tylko na punkty, ale odbudowę po kompromitującej porażce w Paryżu.

PSG zbyt silne

Spotkanie na Parc des Princes zapowiadało się na bardzo wyrównane starcie. Gospodarze mieli rachunki do wyrównania za przegrany finał w Klubowych Mistrzostwach Świata. Od początku ruszyli do ataku, co tylko podkręcało emocje. Przez około godzinę Chelsea radziła sobie naprawdę dobrze, a na tablicy widniał remis, choć przeważali raczej paryżanie. Następnie do gry wszedł Khvicha Kvaratskhelia. Gruzin z miejsca stał się motorem napędowym, przez co w ostatnim kwadransie i doliczonym czasie The Blues stracili aż trzy gole. Tym samym, na Stamford Bridge trzeba będzie dokonać cudu.

Indywidualne błędy zmorą Chelsea

Kolejny raz wychodzi brak koncentracji, doświadczenia lub po prostu stawka i okoliczności meczu przytłaczają niektórych piłkarzy. Być może była to też kwestia ryzykownej taktyki przygotowanej przez sztab szkoleniowy ale największa krytyka spadła na Filipa Jørgensena. Duńczyk prawdopodobnie miał przykazane czekać z podaniami i rozegraniem do samego końca, aż w 74. minucie się to zemściło. Podanie wprost pod nogi rywala zakończyło się lobem i ponownym prowadzeniem rywali. Inne zagranie, również niewyważone, przyniosło kolejne trafienie, choć tym razem ze spalonego. Wydaje się również, że ostatni gol paryżan również nie musiał paść, bo Duńczyk miał już piłkę na ręce.

Oczywiście Filip nie jest winny wszystkiemu co złe. Błędy popełniali również inni – kolejny raz krycie „na alibi”, brak zdecydowania całej linii defensywnej oraz Jamesa. Wystarczy powiedzieć, że Niebiescy nie otrzymali żadnej żółtej kartki, czyli ani razu nie przerwali groźnej kontry w odpowiednim momencie. Trzeba też dodać, że nawet gdy próbowali (jak np. Trevoh Chalobah w akcji bramkowej Dembélé, który po prostu został oszukany i ominięty – nie dał rady nawet faulować).

Innymi słowy: PSG było znacznie lepsze, a w dodatku wykorzystało mankamenty w defensywie Chelsea, które ostatnio są aż nadto widoczne.

Reece James z nowym kontraktem

W piątek Reece James przedłużył kontrakt z Chelsea aż do 2032 roku. Jest to kolejny jasny sygnał, że kapitan zostaje i będzie głównym ogniwem, dowódcą drużyny pod rządami amerykańskich właścicieli. Jak sam przyznał na konferencji prasowej, nie było się tu nad czym zastanawiać. Reece przeszedł wszystkie szczble Akademii, kocha Chelsea i przeżył bardzo wiele na Stamford Bridge. Media donoszą, że jest to również wyraz wdzięczności za cały wysiłek, jaki klub włożył w jego powrót do zdrowia. Na pewno wielu kibiców ucieszyła ta wiadomość, zwłaszcza po tej gorzkiej porażce w Lidze Mistrzów.

Sytuacja kadrowa

Na tej samej konferencji prasowej, Liam Rosenior ocenił szanse powrotu Jamiego Gittensa i Estêvão. Anglik wrócił już do treningów, więc może otrzymać trochę czasu meczowego, ale jest zdecydowanie zbyt wcześnie, by zagrał dłużej niż kwadrans. W kwestii Brazylijczyka trener i cały sztab są bardzo ostrożni, tak samo jak byli z Fofaną, czy Lavią. Wszyscy zdają sobie sprawę z jego wysokich umiejętności i tego, że jeszcze w tym sezonie może odegrać ważną rolę. Uraz wydaje się być trochę bardziej skomplikowany, natomiast Rosenior powiedział, że będą oceniać jego stan na bieżąco przed spotkaniem z PSG. Czyli nie jest tak źle.

Newcastle z problemami w Premier League

Newcastle w tym sezonie plasuje się zdecydowanie niżej, niż można było przypuszczać. Obecnie jest to 12. lokata w Premier League. W Pucharze Ligi Angielskiej, podobnie jak Chelsea, Sroki dotarły do półfinału, gdzie musiały uznać wyższość Manchesteru City. Z Pucharu Anglii również odpadli po starciu z Obywatelami, na etapie 5. rundy, czyli 1/16 finału. W Lidze Mistrzów dalej mają szansę awansować, ale trzeba pokonać Barcelonę na jej terenie. Biorąc pod uwagę pierwsze starcia, drużyna Eddiego Howe’a ma na to większe szanse, niż Chelsea na wysokie zwycięstwo nad PSG.

Wydaje się więc, że trzeba nadrobić ligowy wynik. Wyrównać ten zeszłoroczny będzie misją prawie niemożliwą, ponieważ Newcastle musiałoby wygrać każde z pozostałych spotkań Premier League do końca sezonu.

Kogo się obawiać?

Jeden z najlepszych zawodników Srok w tym sezonie, Bruno Guimarães, jest obecnie kontuzjowany i nie wystąpił w spotkaniu z Barceloną. Podobnie Nick Woltemade, który w tym roku kalendarzowym zdobył zaledwie jedną bramkę. Trzeba jednak pamiętać, że to właśnie on ustrzelił dublet w pierwszym meczu pomiędzy sobotnimi rywalami. Był również blisko hattricka. We wtorek z ławki wszedł Anthony Gordon, który z dziesięcioma bramkami zajmuje obecnie drugie miejsce w klasyfikacji strzelców tegorocznej Ligi Mistrzów.

Kluczowym będzie ponownie przejęcie kontroli nad środkiem boiska, co nie będzie łatwe. Kręgosłup drużyny tworzą Sandro Tonali i Joelinton i to właśnie ich należy się ponownie spodziewać w wyjściowym składzie. Do tego mamy zawsze gotowych rezerwowych, którzy wyglądają trochę groźniej niż w przypadku Chelsea.

Na pewno czeka nas ciekawe starcie.

Sędziowie meczu PSG – Chelsea

Sędzia główny: Paul Tierney

Asystenci: Simon Bennett, Richard West

Sędzia techniczny: Thomas Bramall

VAR: Michael Salisbury

Asystent VAR: Peter Wright

Przewidywany skład Chelsea:

Sánchez; Gusto, Chalobah, Sarr, Hato; Santos, Caicedo; Palmer, Fernández, Garnacho; Pedro

klubson

Mateusz Kluba

 

Kibic Chelsea od 2012 roku. Jako dziecko skakałem przed TV, gdy Fernando Torres wprowadzał The Blues do finału Ligi Mistrzów.


W ChelseaPoland.com od listopada 2021 r. a od września 2024 r. redaktor naczelny.


Poza piłką nożną - żużel oraz lekka atletyka, w której jestem sędzią.


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close