Odwrócić wynik dwumeczu! Arsenal - Chelsea [zapowiedź]
Dodano: 02.02.2026 13:58 / Ostatnia aktualizacja: 02.02.2026 13:58Po emocjonującym starciu z West Hamem pora na kolejne derby, tym razem w Carabao Cup. W pierwszym meczu Chelsea uległa 2:3 Arsenalowi, ale zespół Liama Roseniora nieustannie lubi zaskakiwać. Czy „comeback” jest zatem możliwy?
Ostatni mecz z WHU
Od momentu przybycia nowego szkoleniowca na pewno nie można narzekać na nudę. Zespół widać ewidentnie, że jest w przebudowie, a Rosenior coraz mocniej stara się wprowadzać swoje koncepcje taktyczne. Siłą rzeczy wpływa to także na większe prawdopodobieństwo popełniania błędów. Wśród takich na pewno można wymienić postawienie od pierwszych minut na Alejandro Garnacho.
Rosenior wymagał od Argentyńczyka oprócz gry z przodu również zaangażowanie w grze obronnej. Efekt? Nie zobaczyliśmy ze strony Alejandro nic pozytywnego ani z przodu, ani z tyłu. Ba, jego pozycjonowanie było na tyle złe, że wielu kibiców potrafiło przypisać właśnie jemu odpowiedzialność za stracone dwie bramki! Paradoks polega na tym, że trudno się z tym założeniem kłócić, bo można było więcej wymagać od skrzydłowego w tamtych momentach. Wobec czego z powodu eksperymentowania zobaczyliśmy jeden z gorszych występów indywidualnych wśród Niebieskich zawodników.
Niemniej były trener Strasbourga wprowadził do szeregów zespołu jeszcze inny aspekt - woli walki. Nie ulega wątpliwości, że zespół Mareski był dużo bardziej ułożony i zorganizowany, przez co przy złych założeniach gracze Chelsea rzadko kiedy potrafili odwrócić niekorzystny wynik. Rosenior jest inny i tym razem postanowił w drugiej odsłonie meczu postanowić wszystko na jedną kartę pt. trzy punkty. Kluczowe dla osiągnięcia tego było pozbycie się słabych ogniw i wprowadzenie świeżej krwi, która od razu wprowadziła więcej jakości na murawie.
Najważniejsze było wprowadzenie na boisko João Pedro oraz Cucurelli, którzy strzeli bramki na wagę remisu 2:2. Jednocześnie przy tym było widać, że w przerwie zostały poczynione odpowiednie wskazówki, ponieważ Chelsea przestała pchać akcje środkiem i zamiast tego widzieliśmy więcej prostopadłych piłek oraz wrzutek, które przełamały niski pressing Młotów. Dramaturgia utrzymywała się do samego końca, a szalę zwycięstwa na swoją korzyść mógł przechylić zespół gości, ale dogodną sytuację zmarnował Jean Claire Todibo.
Bogowie futbolu byli tym razem po stronie zachodniego Londynu, przez co chwilę później po świetnym podaniu João do środka do piłki dopadł Enzo Fernández zamykając wynik na 3:2. Frustracja wylewała się z bordowych koszul przeciwników, co w pełni było widać na sam koniec potyczki. Czego tam nie było… Adama Traore, który najpierw wytarł podłogę Cucurellą, by potem rzucić go ponownie o murawę, szarpiąc go o włosy. Potem popchnął go João Pedro, czego momentalnie zaczął żałować, gdy zobaczył jak bardzo wściekły był skrzydłowy przeciwników. Rozpętała się szamotanina, w której Todibo zaczął dusić Brazylijczyka, Mavropanos zdzielił z liścia Palmera, a Anglik próbował mu oddać za nadobne, a z tego wszystkiego sędzia Anthony Taylor zdecydował przyznać tylko jedną czerwoną kartkę dla francuskiego defensora WHU. Słowem - derby proszę Państwa!
GET IN THERE!! BIG THREE POINTS!! 🔵#CFC | #CHEWHU pic.twitter.com/MerkhBLZcv
— Chelsea FC (@ChelseaFC) January 31, 2026
Ostatnie poczynania Arsenalu
Kanonierzy w ostatnim czasie przełamali impas, gdzie przez trzy ostatnie mecze nie potrafili zaznaczyć dominacji nad swoimi przeciwnikami. W zasadzie problemy zaczęły się od nowego roku, bo już przy okazji starcia z Bournemouth wygrali ledwie 3:2. Później przyszły dwa bezbramkowe remisy kolejno z Liverpoolem oraz Nottingham Forest, a na koniec przegrali z Manchesterem United na Emirates 2:3. Nie dość, że nie korzystali z prezentów jakie wykładało im City, to jeszcze doprowadzili w pewnym momencie do zmniejszenia przewagi nad wiceliderem. W tej kolejce jednak wszystko wróciło do normy. Arsenal na Ellan Road pokonał pewnie bezradne Leeds aż 4:0, a Manchester City ponownie nie zdołał wygrać z Tottenhamem i przez remis 2:2 przewaga The Gunners wzrosła do sześciu oczek.
A COMMANDING PERFORMANCE ON THE ROAD ✊ pic.twitter.com/aJIihFLzwb
— Arsenal (@Arsenal) January 31, 2026
Omawiając pokrótce sam przebieg meczu ponownie trzeba się pochylić nad wykonywaniem przez Arsenal rzutów rożnych. Dożyliśmy czasów, gdzie prawdopodobnie mistrzem Anglii zostanie zespół, który ma bardzo podobne założenia do Stoke City, które grało z Peterem Crouchem na napadzie. Podopieczni Mikela Artety nie robią jednak nic wbrew przepisom, ale coraz mocniej widać, że ich nadużywają. Dwa z czterech goli zostały zdobyte po omawianym stałym fragmencie gry, gdzie Kanonierzy praktycznie wpychali przeciwników do siatki. Mało w tym gry piłki w samej w sobie, a gra przeciwko Arsenalowi w trakcie rzutów rożnych bardziej przypomina football, tyle że amerykański. Podsumowując nie ma co się o to tak martwić - londyńczycy z północy dwukrotnie grali z Chelsea i dwukrotnie nie były to dla nich łatwa starcia. Pora zatem pokazać, że taki Arsenal straszny jak go malują i tym samym odwrócić losy meczu!
Historia rywalizacji pomiędzy Chelsea, a Arsenalem
Derby północno-zachodniego Londynu można liczyć już od lat 30-tych XX wieku, a do eskalacji doszło na początku XXI wieku, kiedy to Chelsea na dobre zagościła w czołówce Premier League. Do pierwszego starcia doszło w 1907 roku i wygrało je Chelsea 2:1. Mecz obejrzało 65 tysięcy widzów, co stanowiło ówczesny rekord Football League First Division. Od tego czasu rozegrano 212 następnych meczów, w których górą częściej był Arsenal (85 zwycięstw), 62 razy padał remis, a Chelsea wygrywała 66 razy. Po stronie The Blues można wymienić, że najlepszym strzelcem w historii starć obu ekip jest Didier Drogba (13 goli) oraz, że to Chelsea zanotowała najwyższej zwycięstwo (6:0 w 2014 roku).
Wciąż czekamy na konferencje prasowe obu menedżerów, wobec czego stan kadry zostanie dodany później!
Obsada sędziowska
Sędzia główny: Peter Bankes
Sędziowie liniowy: Edward Smart oraz Blake Antrobus
Czwarty sędzia: Thomas Bramall
Sędziowie VAR: James Bell oraz Daniel Robathan
Przewidywany skład:
Sánchez; James, Fofana, Chalobah, Cucurella; Caicedo, Enzo; Estêvão, Palmer, Pedro Neto; João Pedro
- Źródło: własne
Najnowsze artykuły
BBC: Forma Chelsea rośnie – skąd więc to buczenie?
03.02.2026 16:37
OFICJALNIE: Harry McGlinchey piłkarzem Sheffield United
03.02.2026 16:13
OFICJALNIE: Axel Disasi wypożyczony do West Hamu
03.02.2026 07:27
OFICJALNIE: Tyrique George wypożyczony do Evertonu!
02.02.2026 22:59
OFICJALNIE: Ato Ampah odchodzi do Stoke City!
02.02.2026 22:12
OFICJALNIE: Joel Philbert przenosi się do Tottenhamu!
02.02.2026 21:57
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Po ostatnich super wynikach jest nadzieja na odwrócenie losów spotkania.
Jeśli teener wystawi maksymalny skład i szczęśliwie strzelimy pierwsi gola to ... kto wie jak ten dwumecz się zakończy ;)
Intuicja mi podwiada, że będziemy walczyć, nie odpuścimy meczu.